113
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń2 tys.
  • Odpowiedzi92
  • Ocen na +0
113 ppt ?

paralizator czy gaz, co do obrony? (93)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Re: paralizator czy gaz, co do obrony?

Napisał(a): Gość -

gość
no ok, są- podobne jak na latarki ale to co mamy codziennie wieczorami chodzić z kaburą z gazem? nie jest to trochę niepoważne?
może trochę przerost formy nad treścią, a w tym wypadku strachu nad realnością?
nie koniecznie co wieczór, ale jak wracasz po jakichś zaułkach i ciemnych miejscach to gaz z torebki do kieszeni i po sprawie.
INTERIA.PL

Re: paralizator czy gaz, co do obrony?

Napisał(a): Gość -

wszystko fajnie i ja np mam gaz, ale żeby go użyć trzeba wiedzieć jak. Wystarczy, że wiatr będzie wiał w złą stronę i możemy się same nieźle załatwić. Najlepiej jest iść na jakieś darmowe szkolania samoobrony--profesjonaliści pokażą na co zwracać uwagę i jak odczytywać mowę ciała przeciwnika, tak aby zdąrzyć wykonać ruch obronny przed nim.

Re: paralizator czy gaz, co do obrony?

Napisał(a): Gość -

beatheking wszystko fajnie i ja np mam gaz, ale żeby go użyć trzeba wiedzieć jak. Wystarczy, że wiatr będzie wiał w złą stronę i możemy się same nieźle załatwić. Najlepiej jest iść na jakieś darmowe szkolania samoobrony--profesjonaliści pokażą na co zwracać uwagę i jak odczytywać mowę ciała przeciwnika, tak aby zdąrzyć wykonać ruch obronny przed nim.
Zgadzam się, ale gazy są też różne, może być strumień albo stożkowy, w strumieniu aż tak to nie przeszkadza, jak jest stożkowy(spray) to można ułatwić atakującemu sprawe psikając pod wiatr i samemu się inieszkodliwić

Reklama

Re: paralizator czy gaz, co do obrony?

Napisał(a): gość -

BMWX5
gość
no ok, są- podobne jak na latarki ale to co mamy codziennie wieczorami chodzić z kaburą z gazem? nie jest to trochę niepoważne?
może trochę przerost formy nad treścią, a w tym wypadku strachu nad realnością?
nie koniecznie co wieczór, ale jak wracasz po jakichś zaułkach i ciemnych miejscach to gaz z torebki do kieszeni i po sprawie.
hehe, to chyba faktycznie aż tak proste. jak czytam tu komentarze, to widzę, że logistyka użycia gazu jest dość skomplikowana

gość No ale stożkowy strumień jest właśnie w sparyu prawda?
A to może być inaczej niż w sprayu?!

Reklama

Reklama

Re: paralizator czy gaz, co do obrony?

Napisał(a): Gość -

Karina1985
mnie się wydaje że nie, ale podobno są np. żelowe
Są żelowe i są lepsze jeśli używamy ich w deszczowe bądź wietrzne dni, bo nie polecą nam w twarz. Tu przykładhttps://www.m(...)kabura_(rmg_sabrep-cl-mk3-gel-h)_kr_p43633.xml

Natomiast na gorące i bezwietrzne dni jak rozpylimy gaz w powietrzu to powstaje zasłona i pozostaje tylko szybko uciekać.

Re: paralizator czy gaz, co do obrony?

Napisał(a): gość -

gość
A to może być inaczej niż w sprayu?!
No to wychodzi na to, że co za gaz by nie był i tak możesz sobei stzrelić przypadkowo w twarz!
gość znam rozwiązanie3 problemu! kupić gaz testowy-tester, który ma w sobie niedrażniąca substancje, kosztuje nie wiele ponad 20zł, a poćwiczyć można szybkie wyciaganie,celne strzały,czy coś w tym stylu
O czymś takim to pierwszy raz słyszę, normalny gaz nie jest wiele droższy. Czy ma to sesns? Wątpię.
BMWX5
Natomiast na gorące i bezwietrzne dni jak rozpylimy gaz w powietrzu to powstaje zasłona i pozostaje tylko szybko uciekać.
Czyli jak, radzisz mieć dwa?

Re: paralizator czy gaz, co do obrony?

Napisał(a): Gość -

gość
gość znam rozwiązanie3 problemu! kupić gaz testowy-tester, który ma w sobie niedrażniąca substancje, kosztuje nie wiele ponad 20zł, a poćwiczyć można szybkie wyciaganie,celne strzały,czy coś w tym stylu
O czymś takim to pierwszy raz słyszę, normalny gaz nie jest wiele droższy. Czy ma to sesns? Wątpię.
no właśnie ma sens - skoro chcesz trenować i istnieje ryzyko że spsikasz sobie twarz to lepiej takim treningowym gazem

gość
BMWX5
Natomiast na gorące i bezwietrzne dni jak rozpylimy gaz w powietrzu to powstaje zasłona i pozostaje tylko szybko uciekać.
Czyli jak, radzisz mieć dwa?
grunt to umiar - nie ma co przesadzać a wystarczy popatrzeć na filmiku w necie że wcale tak źle nie piskają te gazy

Re: paralizator czy gaz, co do obrony?

Napisał(a): Gość -

Karina1985
no właśnie ma sens - skoro chcesz trenować i istnieje ryzyko że spsikasz sobie twarz to lepiej takim treningowym gazem
To już chyba trzeba mieć pół rozumu żeby ćwicząc psikać sobie gazem w twarz

gość
grunt to umiar - nie ma co przesadzać a wystarczy popatrzeć na filmiku w necie że wcale tak źle nie piskają te gazy
Tu się zgadzam dlatego pisze, że w zależności od pogody albo taki albo tak.

Re: paralizator czy gaz, co do obrony?

Napisał(a): Gość -

BMWX5
Karina1985
no właśnie ma sens - skoro chcesz trenować i istnieje ryzyko że spsikasz sobie twarz to lepiej takim treningowym gazem
To już chyba trzeba mieć pół rozumu żeby ćwicząc psikać sobie gazem w twarz
no wiesz możesz np. testować gaz na dworze - może zawiać nie z tej strony

Re: paralizator czy gaz, co do obrony?

Napisał(a): Gość -

gość
Karina1985
grunt to umiar - nie ma co przesadzać a wystarczy popatrzeć na filmiku w necie że wcale tak źle nie piskają te gazy
Ale które gazy nie psikają źle?
"gaz policyjny" - testował go w swoim filmie AdBuster
« Wróć do tematów
Do góry strony: paralizator czy gaz, co do obrony?