5 lat na poprawę jakości powietrza w Polsce (308)

Temat dotyczy artykułu: Pięć lat na poprawę jakości powietrza w Polsce

Dołożymy wszelkich starań, by w horyzoncie 5 lat znacząco poprawić jakość powietrza w polskich miastach, które należą do najbardziej zanieczyszczonych miast w Europie - zadeklarowała w tym tygodniu minister przedsiębiorczości i technologii Jadwiga Emilewicz.

Komentarze (308)

Dodaj komentarz

Napisał(a): ~Mirek -

A dla czego przegląd samochodu z instalacją gazowa kosztuje 162zł? Przecież gaz to paliwo ekologiczne i powinienem mieć zniżki na taki samochód przy przeglądzie a nie mówiąc już o ubezpieczeniu!? To jest dopiero Polska patologia!
Odpowiedzi (6)

Napisał(a): ~Wstyd -

Hahaha elektryczne samochody w kraju gdzie miliony żyje za 800-1000zl na miesiąc i na podstawowe artykuły nie mają .Hanba Miliony na Rydzyka na miesiecznice na bilbordy premie nagrody odprawy a emerytom po 7 zł podwyżki. Brak słów na ten rząd
Odpowiedzi (2)

Napisał(a): ~niewolniksklave -

Morawiecki już wymyślił lekarstwem na smog ma być świadectwo jakości paliwa? Nie dość że na węgiel nałożono ponad 100 podatków i opłat to jeszcze dochodzi dodatkowa opłata by załatać dziurę budżetową i podnieść pensje wiecznie głodnych prezesów spółek, holdingów i działaczy związkowych. Koszt wydobycia tony węgla wynosi około 300 zł, a na składzie to już prawie 1000 zł. Dlaczego są eksploatowane tylko te najbardziej zasiarczone pokłady węgla, co Niemcy nie pozwalają na wydobywanie tego najlepszej klasy węgla? Więcej na sklave.polityka
Odpowiedź (0)

Napisał(a): ~obywatel -

Brednie podobne o tych w których Mateuszek mówił o lotach w kosmos i kolejach próżniowych. Przecież to Pis zahamował rozwój OZE a postawił na węgiel. Sami sobie zaprzeczają.
Odpowiedź (0)

Napisał(a): ~Pozorovatel -

Temat wrócił, więc i powtórzę swój poprzedni komentarz w tej sprawie. Mam sporo wiedzy i zawodowego doświadczenia w dziedzinie chemii i energetyki, dlatego ośmielę się podzielić z Czytelnikami swoimi spostrzeżeniami i opiniami w tym zakresie. Zdumiewa mnie trwająca od ubiegłego roku propagandowa wrzawa wzywająca do zaniechania ogrzewania naszych domów i mieszkań, bowiem ma to szkodzić środowisku naturalnemu. Otóż od 27 lat maszerujemy w kierunku dokładnie odwrotnym. Przez ponad ćwierć wieku zastępowaliśmy niskoemisyjne i wysokosprawne układy grzewcze rozwiązaniami o niższej sprawności energetycznej i wyższej emisji jednostkowej. Przed rokiem, gdy nad Polską zawisło widmo niedoboru opału na zimę, nagle rządzący przypomnieli sobie o zanieczyszczeniu środowiska naturalnego. Aby zrozumieć stan dzisiejszy, zacznijmy od początku: Otóż stare budynki w Polsce, zarówno te budowane w okresie przedwojennym jak i we wczesnym okresie powojennym budowane były z zamysłem ogrzewania ich piecami ceramicznymi bądź centralnymi źródłami ciepła. To założenie stanowiło o wbudowaniu w nich kominów o niewielkim przekroju kanałów (14x14 cm) i czasami wyposażeniu w, jeden w całym budynku wielorodzinnym, "silny" kanał dymowy o przekroju większym niż 20x20 cm. Układ urbanistyczny zabudowy nie gwarantował też skutecznego przewietrzania osiedli mieszkaniowych. Postępowanie takie było rozsądne i usprawiedliwione, bowiem specyfika spalania węgla kamiennego w fachowo wykonanych piecach kaflowych zapewnia wysoką temperaturę paleniska oraz długi czas pozostawania w tej temperaturze mieszaniny pirolizy węgla z powietrzem i wysoki ciąg komina. Występowało wówczas zjawisko pełnego spalenia wszystkich związków węgla do CO2. Ponadto wiele opalanych było koksem spalanym w kotłach żeliwnych, zazwyczaj Strebla w przypadku zbiorowego zamieszkania i Camino w indywidualnych. Ponadto zbudowano wówczas wiele elektrociepłowni i ciepłowni miejskich oraz fabrycznych i one zapewniały zdalaczynne ogrzewanie miast. Ta specyfika pozwalała na zminimalizowanie emisji smoły pogazowej, i sadzy. W przypadku kierowania do zaopatrzenia ludności węgli niskosiarkowych również dwutlenku siarki. Ze zasiarczone kierowane były do energetyki zawodowej dysponującej instalacjami odsiarczania spalin. Wraz z końcem PRL-u nastąpiła istotna zmiana w naszym ogrzewnictwie. Radykalnie obniżona została produkcja koksu i w jego miejsce wprowadzony został, znacznie trudniejszy do prawidłowego spalania węgiel. Upadek przemysłu pociągnął za sobą likwidację fabrycznych ciepłowni i elektrociepłowni zmuszając mieszkańców do wprowadzenia indywidualnych instalacji grzewczych. Rozwiązano dawne zakłady komunalne eksploatujące kotłownie ogrzewające duże budynki wielorodzinne. Powstało więc zapotrzebowanie na indywidualne systemy grzewcze. Mieszkańcy rozwiązywali powstały problem instalując w poszczególnych mieszkaniach i domach indywidualne kotły stalowe, opalane już nie koksem, lecz, węglem. Kotły te zazwyczaj niefachowo dobierano i przyłączano do kominów o słabym ciągu, niewystarczającym do prawidłowego spalania. Temperaturę mieszkań regulowano zmieniając temperaturę kotła, często nawet poniżej punktu roszenia. Moc kotła regulowano obniżając dopływ powietrza pod ruszt, zazwyczaj poniżej stechiometrycznego zapotrzebowania tlenu przez palenisko. W efekcie kotły stawały się niemalże mierze retortami gazowniczymi podgrzewanymi ciepłem półspalania węgla we własnym palenisku. Produktami takiego półspalania jest tlenek węgla, lotny koksik i najbardziej uciążliwa smoła powęglowa (zwana też pogazową). Smoła ta to mieszanina ciężkich węglowodorów, fenoli związków siarki i azotu. Produkt paskudny i chorobotwórczy. c.d.n.
Odpowiedzi (16)

Napisał(a): ~Pozorovatel -

Mój, opalany węglem, stary kocioł ma już 20 lat. Nikt nie badał jego klasy energetycznej. Temperatura spalin czopuchu waha się w granicach 150-200 stopni. Obserwując komin nie sposób ocenić czy właśnie kocioł jest rozpalony. Biała mgiełka w strumieniu spalin z komina widoczna jest tylko w czasie rozpalania i wysychania wsadu. Czy mam wymienić go na ten o V klasie energetycznej? Czy klasyfikację energetyczną kotłów wymyślono po to by opisywać czy też kreować rzeczywistość? A pani Emilewicz dodam że jakości powietrza nie poprawia się "drastyczne" tylko radykalnie. Drastycznie się pogarsza. Przykre to że takie ważne sprawy jak ochrona środowiska powierzone zostały ludziom którzy uzurpują sobie władzę tak wielką, że nie chcą słuchać tych którzy mają wiedzę. To wszystko zwiastuje nam tylko ogromne koszty i rezultaty żadne.
Odpowiedzi (20)

Napisał(a): ~JakubW -

Chcą pomagać „kupić tanie paliwo” i jednocześnie walczyć ze smogiem?! Ale jak?! Smog jest efektem spalania taniego paliwa - węgla. I zaklinanie rzeczywistości nic tu nie pomoże!!!!!!!!!!!
Odpowiedzi (11)

Napisał(a): ~ojezu123 -

Wyraz tej twarzy od razu mi mowi z ktorej fakcji jest ta pani Czy tam wszyscy wygladaja jakby uciekli z kocborowa
Odpowiedź (0)

Napisał(a): ~paniszerknot -

Na dopłaty tylko czeka PAZERNA SPEKUŁA - gdzie tylko dopłaty i dofinansowanie , to zaraz drożeje produkt , jak było z MDM m2 z 2900zł poszybował na 4500zł/m2 - to samo z kotłami , energooszczędnymi żarówkami oknami itd.
Odpowiedzi (2)

Napisał(a): ~Wp -

0% VAT na gaz ziemny i ludzie rezygnują z węgla. Zakłamana kasta polityków.
Odpowiedzi (1)
Dodaj komentarz