26
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń143
  • Odpowiedzi22
  • Ocen na +12
26 ppt ?

Po co wchodzicie na forum "religia"?... (23)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Po co wchodzicie na forum "religia"?...

Napisał(a): chrzescijankaOla -

Wydawałoby się, że forum o nazwie "Religia" istnieje po to, żeby dyskutować o sprawach związanych z religią i sprawami pokrewnymi. Może takie było założenie.

Ale nic bardziej mylnego- dla sporej częsci użytkowników forum isntnieje po to, aby pociskać pierdoły i znaleźć ofiary do wyładowania swej frustracji.

Jeśli chce się dyskutować o religii, to albo nie ma odzewu (tematy religioznawcze, np. mój dawny o buddyzmie), albo podnoszą się fanatyczne wrzaski antyreligijne i wymierzone przeciwko Bogu, nie mówiąc już o obejgach i oskarżeniach wszelkiego rodzaju, których jest cała masa.

Po co więc jest to forum? Forum to miejsce na rozmowę. Może czas zmienić nazwę, skoro nikt prawei rozmawiać nie chce czy nie jest w stanie (dla mnie nie jest to do końca jasne, może ludzie opisanego rodzaju po prostu rozmawiać nie są w stanie- albo wszyscy, albo część z nich- nie wiem).
INTERIA.PL

Re: Po co wchodzicie na forum "religia"?...

Napisał(a): ireneo -

Gdybyś była osobą "religijną" i wierzącą w dodatku, to podobnie jak inni wiedziałabyś, że o wierze się nie dyskutuje. To bowiem sfera osobistych przeżyć. Porównałym do wrażeń z nocy poślubnej praktykującego katolika. Nie opowie, a nagabywany przez kolegów (uchowaj panie by przez koleżanki) powie że to sprawa jego i wspaniałej żony. A jeli chcą niech przekonaja się sami. Podobnie z wiarą. Trzeba się nią ekscytować samemu. Kto raz przeżyje będzie w samotności odtwarzał tę rozkosz a nie wystawiał wspomnienia na plugawe docinki rozpustników, czy zawistników. No i to byłoby na tyle. O czym tu dyskutować - że trzeba kochać by się zapomnieć po wsze czasy? Że obiektu swojej miłości nie wywleka się na jakieś fora - to się też wie. Dlatego też dostojne tęgości ustanowiły dogmaty by je wierni przyjmowali bez dyskusji. Takie coś jak prawo dziedzica do pierwszej nocy. Często bywało, ze taka do końca życia nie była tak wymyta jak do niej. I choćby dlatego było warto. Religia to osobisty wybór i grzechem jest o tym dyskutować - chcesz z wiarą skończyć? zrób tak jak przed nią. Przecież zaczęłaś (jeśli) bez dyskusji - zostałaś zaagitowana w powiciu, o czym miałabyś dyskutować nie mając o niej pojęcia.
Wiara to przecież nie wiedza. To stan umysłu zapisany na "Słowo". Tu nawet przysięga nie wymagana, i nie ma przyniotników: dobra, mocna, bo albo się wierzy, albo nie. Ten co chce dyskutować o bogu musi mieć odwagę do niego się równać.
O religii można, ale czy to się da o proroctwach, na przykład Jeremiasza? Chyba, ze z nim tylko. I tak nie dałby się przekonać - odparlby - ja wierzę co widziałem i słyszałem!
Życzę niezakłóconej kontemplacji.

Re: Po co wchodzicie na forum "religia"?...

Napisał(a): chrzescijankaOla -

ireneo Gdybyś była osobą "religijną" i wierzącą w dodatku, to podobnie jak inni wiedziałabyś, że o wierze się nie dyskutuje. To bowiem sfera osobistych przeżyć. Porównałym do wrażeń z nocy poślubnej praktykującego katolika. Nie opowie, a nagabywany przez kolegów (uchowaj panie by przez koleżanki) powie że to sprawa jego i wspaniałej żony. A jeli chcą niech przekonaja się sami. Podobnie z wiarą. Trzeba się nią ekscytować samemu. Kto raz przeżyje będzie w samotności odtwarzał tę rozkosz a nie wystawiał wspomnienia na plugawe docinki rozpustników, czy zawistników. No i to byłoby na tyle. O czym tu dyskutować - że trzeba kochać by się zapomnieć po wsze czasy? Że obiektu swojej miłości nie wywleka się na jakieś fora - to się też wie. Dlatego też dostojne tęgości ustanowiły dogmaty by je wierni przyjmowali bez dyskusji. Takie coś jak prawo dziedzica do pierwszej nocy. Często bywało, ze taka do końca życia nie była tak wymyta jak do niej. I choćby dlatego było warto. Religia to osobisty wybór i grzechem jest o tym dyskutować - chcesz z wiarą skończyć? zrób tak jak przed nią. Przecież zaczęłaś (jeśli) bez dyskusji - zostałaś zaagitowana w powiciu, o czym miałabyś dyskutować nie mając o niej pojęcia.
Wiara to przecież nie wiedza. To stan umysłu zapisany na "Słowo". Tu nawet przysięga nie wymagana, i nie ma przyniotników: dobra, mocna, bo albo się wierzy, albo nie. Ten co chce dyskutować o bogu musi mieć odwagę do niego się równać.
O religii można, ale czy to się da o proroctwach, na przykład Jeremiasza? Chyba, ze z nim tylko. I tak nie dałby się przekonać - odparlby - ja wierzę co widziałem i słyszałem!
Życzę niezakłóconej kontemplacji.
A co właśnie robisz? Sam sobie przeczysz. Siedzisz na forum Religia (którego fakt istnienia sam przeczy temu, że sie o wierze nie dyskutuje) i dyskutujesz o wierze i religii. Czyli robisz to, czego się według ciebie (podkreslam, według ciebie) nie powinno robić. Sam siebie potępiasz (również bez kontekstu wiary/religii tego słowa można tu użyć). Jak nazwiemy taką postawę?...

Jeszcze w dodatku chcałbyś odwieść od dyskusji innych.

To, że niby (a jeśli patrzymy na twoje czyny, to całkiem odwrotnie) nie uznaesz dyskusji o religii, bo uważasz, ze to prywatna sprawa, to jedynie twoja opinia.

Religia nie jest niczym prywatnym, spotkania religijne odbywają się publicznie, istnieją liczne czsaopisma, rozgłośnie i telewizje poświęcone religii. Istnieje to forum również na przykłąd.

Po prostu z jakichś powodów chcesz, by o religii/wierze (chociaż to dwie różne rzeczy, choć wielu ludzi tego nie odróżnia) nie mówić i nie pisać. Nic z tego.

Reklama

Re: Po co wchodzicie na forum "religia"?...

Napisał(a): chrzescijankaOla -

ireneo Gdybyś była osobą "religijną" i wierzącą w dodatku, to podobnie jak inni wiedziałabyś, że o wierze się nie dyskutuje. To bowiem sfera osobistych przeżyć. Porównałym do wrażeń z nocy poślubnej praktykującego katolika. Nie opowie, a nagabywany przez kolegów (uchowaj panie by przez koleżanki) powie że to sprawa jego i wspaniałej żony. A jeli chcą niech przekonaja się sami. Podobnie z wiarą. Trzeba się nią ekscytować samemu. Kto raz przeżyje będzie w samotności odtwarzał tę rozkosz a nie wystawiał wspomnienia na plugawe docinki rozpustników, czy zawistników. No i to byłoby na tyle. O czym tu dyskutować - że trzeba kochać by się zapomnieć po wsze czasy? Że obiektu swojej miłości nie wywleka się na jakieś fora - to się też wie. Dlatego też dostojne tęgości ustanowiły dogmaty by je wierni przyjmowali bez dyskusji. Takie coś jak prawo dziedzica do pierwszej nocy. Często bywało, ze taka do końca życia nie była tak wymyta jak do niej. I choćby dlatego było warto. Religia to osobisty wybór i grzechem jest o tym dyskutować - chcesz z wiarą skończyć? zrób tak jak przed nią. Przecież zaczęłaś (jeśli) bez dyskusji - zostałaś zaagitowana w powiciu, o czym miałabyś dyskutować nie mając o niej pojęcia.
Wiara to przecież nie wiedza. To stan umysłu zapisany na "Słowo". Tu nawet przysięga nie wymagana, i nie ma przyniotników: dobra, mocna, bo albo się wierzy, albo nie. Ten co chce dyskutować o bogu musi mieć odwagę do niego się równać.
O religii można, ale czy to się da o proroctwach, na przykład Jeremiasza? Chyba, ze z nim tylko. I tak nie dałby się przekonać - odparlby - ja wierzę co widziałem i słyszałem!
Życzę niezakłóconej kontemplacji.
O osobistych przeżyciach nie dyskutujesz? A to ciekawe!

To, co mówili prorocy, spełniało się i ich słowa były ogniem, który pożerał aroganckie tłumy

Re: Po co wchodzicie na forum "religia"?...

Napisał(a): Gość -

Dla porządku, skoro trudno zauważyć prostą rzecz.
Wiele osób nie wchodzi w subforum religia, a mimo to pisze w tematach z religią związanych.
Dlaczego?
Bo wchodzą w forum główne i na pierwszej stronie wisi temat.
Można oczywiście go ominąć, ale - nie ma takiego obowiązku. To ogólnodostępne forum dyskusyjne.
I żeby nie było - to jedynie odpowiedź na pytanie z tytułu - po co wszedłem na forum religijne..

Reklama

Re: Po co wchodzicie na forum "religia"?...

Napisał(a): ~Bóg -

Strasznie gwiazdorzysz. Forum religia, rozgłośnie radiowe i telewizyjne, gazety, głosiciele służą do werbunku i wypasu owiec. Prościej! Pasterze agitują owce, żeby mieli większe stado i więcej kasy. W twoim wydaniu jest to bardzo widoczne. Być może jesteś zakonnicą, lub księdzem, a może fanatyczką religijną. W moim przekonaniu, nie robisz tego bezinteresownie. Dawnej przestrzegali przed religijnymi agitatorami, ponieważ sekty, religie, bywają groźne dla naiwnych ludzi. Wiara jest naiwnością i podatnością na sugestie, czy to pozostałość po małpach? Małpy lubią naśladować siebie i innych, oczywiście nie tylko małpy, bo tak się zachowuje dużo zwierząt stadnych. Piszesz te bzdury na tym forum, ponieważ myślisz, że jesteś lepsza, mądrzejsza od innych, wiesz więc, a twoja interpretacja zapisów ludzi prymitywnych (z przed tysięcy lat) jest właściwą. Otóż tak nie jest, ponieważ głosząc ich prymitywne fantazje jesteś na ich poziomie.

Na koniec parę słów o pisarzach z przed tysięcy lat. Byli to ludzie prości, którzy nie znali pojęcia,, ubikacja", żyli w prymitywnych warunkach i w prymitywnych czasach. Ich opisy nie są spójne i charakteryzują się dwuznacznością. Dziś mamy nowoczesne badania i potężną technikę badawczą, która podważa te wszystkie imaginacje tych prostych ludzi. A próbowałaś może zaczerpnąć wiedzy o wiarach plemion indiańskich? Są bardzo podobne do twojej wiary.

Re: Po co wchodzicie na forum "religia"?...

Napisał(a): ireneo -

chrzescijankaOla][cytat kogo=ireneo Gdybyś była osobą "religijną" i wierzącą w dodatku, to podobnie jak i y
Co do osobistych to myślałem ze kochasz boga.
Proroctwa zawsze się spełniają. Szkoda, ze nie wiadomo kiedy, a że kiedyś i nigdy dokładnie co. Jan prorokował, ze nie później niż za sto lat (paruzja) Jezus zrobi sąd. Ja prorokuję, ze ty tego nie doczekasz ani żywa ani martwa. Też się spełni.

Reklama

Re: Po co wchodzicie na forum "religia"?...

Napisał(a): ireneo -

chrzescijankaOla][cytat kogo=ireneo Gdybyś była osobą "religijną" i wierzącą w dodatku, to podobnie jak inni wiedziałabyś, że o wierze się nie dyskutuje. To bowiem
To, co mówili prorocy, spełniało się i ich słowa były ogniem, który pożerał aroganckie tłumy
Podaj miejsce gdzie słowa proroków pożarły płomiennie aroganckke tłumy. Paryż 1572, a może Nagasaki, Hiroszima. Wiele wiele bo przecież Wezuwiusz - wszystko pasi.

Re: Po co wchodzicie na forum "religia"?...

Napisał(a): ~buzer -

chrzescijankaOla
ireneo Gdybyś była osobą "religijną" i wierzącą w dodatku, to podobnie jak inni wiedziałabyś, że o wierze się nie dyskutuje. To bowiem sfera osobistych przeżyć. Porównałym do wrażeń z nocy poślubnej praktykującego katolika. Nie opowie, a nagabywany przez kolegów (uchowaj panie by przez koleżanki) powie że to sprawa jego i wspaniałej żony. A jeli chcą niech przekonaja się sami. Podobnie z wiarą. Trzeba się nią ekscytować samemu. Kto raz przeżyje będzie w samotności odtwarzał tę rozkosz a nie wystawiał wspomnienia na plugawe docinki rozpustników, czy zawistników. No i to byłoby na tyle. O czym tu dyskutować - że trzeba kochać by się zapomnieć po wsze czasy? Że obiektu swojej miłości nie wywleka się na jakieś fora - to się też wie. Dlatego też dostojne tęgości ustanowiły dogmaty by je wierni przyjmowali bez dyskusji. Takie coś jak prawo dziedzica do pierwszej nocy. Często bywało, ze taka do końca życia nie była tak wymyta jak do niej. I choćby dlatego było warto. Religia to osobisty wybór i grzechem jest o tym dyskutować - chcesz z wiarą skończyć? zrób tak jak przed nią. Przecież zaczęłaś (jeśli) bez dyskusji - zostałaś zaagitowana w powiciu, o czym miałabyś dyskutować nie mając o niej pojęcia.
Wiara to przecież nie wiedza. To stan umysłu zapisany na "Słowo". Tu nawet przysięga nie wymagana, i nie ma przyniotników: dobra, mocna, bo albo się wierzy, albo nie. Ten co chce dyskutować o bogu musi mieć odwagę do niego się równać.
O religii można, ale czy to się da o proroctwach, na przykład Jeremiasza? Chyba, ze z nim tylko. I tak nie dałby się przekonać - odparlby - ja wierzę co widziałem i słyszałem!
Życzę niezakłóconej kontemplacji.
O osobistych przeżyciach nie dyskutujesz? A to ciekawe!

To, co mówili prorocy, spełniało się i ich słowa były ogniem, który pożerał aroganckie tłumy
Ja lubię dyskutować o osobistych przeżyciach. Zatem napisz coś o swoich erotycznych przeżyciach, to i ja napiszę. Napisz jakie pozycje lubisz, czy lubisz pizycję najeźca. Kiedy ostatnio miałaś stosunek?

Re: Po co wchodzicie na forum "religia"?...

Napisał(a): ZERUBARIEL -

~ireneo

Gdybyś była osobą "religijną" i wierzącą w dodatku, to podobnie jak inni wiedziałabyś, że o wierze się nie dyskutuje.

SZANOWNY ,,ireneo” GDYDYŚ ZNAŁ NAKAZ Jezusa, ŻE W DNIACH OSTATNICH TEGO ZŁEGO ŚWIATA MIAŁA BYĆ GŁOSZONA ,,Ewangelia” (Dobra Nowina o Królestwie Jehowy Boga) DLA WSZYSTKICH LUDZI NA ZIEMI, TO ,,chrzescijankaOla” NIE BYŁABY TAK ATAKOWANA PRZEZ CIEBIE I INNYCH UŻYTKOWNIKÓW TEGO FORUM-!!!!

TAK POWIEDZIAŁ Jezus:




(Ew. Mateusza 24:12-14)
12 ...a z powodu wzrostu bezprawia miłość większości oziębnie.

13 Ale kto wytrwa do końca, ten zostanie wybawiony.

14 I ta dobra nowina (Ewangelia) o Królestwie będzie głoszona po całej zamieszkanej ziemi na świadectwo wszystkim narodom; a potem nadejdzie koniec.

CZYLI, LUDZIE W DNIACH OSTATNICH (tego złego świata) Z NAKAZU Jehowy Boga BĘDĄ BARDZO INTENSYWNIE DYSKUTOWAĆ O ,,swojej wierze”-!!!!



Ps.
GDYBY ,,chrzescijankaOla” GŁOSIŁA TYLKO CZYSTĄ BIBLIJNĄ Ewangelię i CZYSTE WYPOWIEDZI Jezusa, TO TEŻ NIE BYŁABY AŻ TAK BARDZO ATAKOWANA PRZEZ INNYCH-!!!!


www.JEHOWA.org


Re: Po co wchodzicie na forum "religia"?...

Napisał(a): ireneo -

ZERUBARIEL
~ireneo

Gdybyś była osobą "religijną" i wierzącą w dodatku, to podobnie jak inni wiedziałabyś, że o wierze się nie dyskutuje.

SZANOWNY ,,ireneo” GDYDYŚ ZNAŁ NAKAZ Jezusa, ŻE W DNIACH OSTATNICH TEGO ZŁEGO ŚWIATA MIAŁA BYĆ GŁOSZONA ,,Ewangelia” (Dobra Nowina o Królestwie Jehowy Boga) DLA WSZYSTKICH LUDZI NA ZIEMI, TO ,,chrzescijankaOla” NIE BYŁABY TAK ATAKOWANA PRZEZ CIEBIE I INNYCH UŻYTKOWNIKÓW TEGO FORUM-!!!!



Teraz podaj jakiś cytat atakujący tę kobietę. Wskaż z jakiego tematu. W innym wypadku wyjdziesz na religijnego agresora

Re: Po co wchodzicie na forum "religia"?...

Napisał(a): ~Jahwe -

ZERUBARIEL ][cytat kogo= ~ireneo

Gdybyś była osobą "religijną" i wierzącą w dodatku, to podobnie jak inni wiedziałabyś, że o wierze się nie dyskutuje.

SZANOWNY ,,ireneo” GDYDYŚ ZNAŁ NAKAZ Jezusa, ŻE W DNIACH OSTATNICH TEGO ZŁEGO ŚWIATA MIAŁA BYĆ GŁOSZONA ,,Ewangelia” (Dobra Nowina o Królestwie Jehowy Boga) DLA WSZYSTKICH LUDZI NA ZIEMI, TO ,,chrzescijankaOla” NIE BYŁABY TAK ATAKOWANA PRZEZ CIEBIE I INNYCH UŻYTKOWNIKÓW TEGO FORUM-!!!!

TAK POWIEDZIAŁ Jezus:




(Ew. Mateusza 24:12-14)
12 ...a z powodu wzrostu bezprawia miłość większości oziębnie.

13 Ale kto wytrwa do końca, ten zostanie wybawiony.

14 I ta dobra nowina (Ewangelia) o Królestwie będzie głoszona po całej zamieszkanej ziemi na świadectwo wszystkim narodom; a potem nadejdzie koniec.

CZYLI, LUDZIE W DNIACH OSTATNICH (tego złego świata) Z NAKAZU Jehowy Boga BĘDĄ BARDZO INTENSYWNIE DYSKUTOWAĆ O ,,swojej wierze”-!!!!



Ps.
GDYBY ,,chrzescijankaOla” GŁOSIŁA TYLKO CZYSTĄ BIBLIJNĄ Ewangelię i CZYSTE WYPOWIEDZI Jezusa, TO TEŻ NIE BYŁABY AŻ TAK BARDZO ATAKOWANA PRZEZ INNYCH-!!!!


www.JEHOWA.org

No to teraz proszę o dowody tej zapowiedzi? Wierzyć - wytrwać w wierze - oznacza żyć zgodnie z przykazaniami, a nie pisać na forum, biskupie Jehowa. Biblię pisali ludzie totalnie prości i spysiwalu swoje imaginacje, pragnienia i swoją wizję świata. Nic nowego nie napisali, albowiem przełożyli mitologię na chrześcijaństwo. Każda epoka ma swoich bogów biskupie, zaprzeczyć nie możesz. W mitologii mieli bogów, półbogów ludzi, a teraz mamy bogów niewidzialnych, czyli fantazja wzrosła. Mitologiczny Bóg chrześcijan stał się człowiekiem i Żydzi w niego nie uwierzyli, a nawet kapłani skazali go na śmierć, za podszywanie, że jest synem Bożym. Tu nawet ten fakt daje do myślenia, przecież urodził się wśród nich - narodu wybranego. Dlaczego zatem w niego nie uwieżyli? Duże dzieci wierzą w bajeczki. Wieść, a raczej opowieść o synu Bożym dotarła daleko i została przekręcona i ci z dalekich krain uwierzyli, albowiem błogosławieni ci, co nie widzieli, a uwierzyli.


Re: Po co wchodzicie na forum "religia"?...

Napisał(a): ~NERF -

~buzer
chrzescijankaOla
ireneo Gdybyś była osobą "religijną" i wierzącą w dodatku, to podobnie jak inni wiedziałabyś, że o wierze się nie dyskutuje. To bowiem sfera osobistych przeżyć. Porównałym do wrażeń z nocy poślubnej praktykującego katolika. Nie opowie, a nagabywany przez kolegów (uchowaj panie by przez koleżanki) powie że to sprawa jego i wspaniałej żony. A jeli chcą niech przekonaja się sami. Podobnie z wiarą. Trzeba się nią ekscytować samemu. Kto raz przeżyje będzie w samotności odtwarzał tę rozkosz a nie wystawiał wspomnienia na plugawe docinki rozpustników, czy zawistników. No i to byłoby na tyle. O czym tu dyskutować - że trzeba kochać by się zapomnieć po wsze czasy? Że obiektu swojej miłości nie wywleka się na jakieś fora - to się też wie. Dlatego też dostojne tęgości ustanowiły dogmaty by je wierni przyjmowali bez dyskusji. Takie coś jak prawo dziedzica do pierwszej nocy. Często bywało, ze taka do końca życia nie była tak wymyta jak do niej. I choćby dlatego było warto. Religia to osobisty wybór i grzechem jest o tym dyskutować - chcesz z wiarą skończyć? zrób tak jak przed nią. Przecież zaczęłaś (jeśli) bez dyskusji - zostałaś zaagitowana w powiciu, o czym miałabyś dyskutować nie mając o niej pojęcia.
Wiara to przecież nie wiedza. To stan umysłu zapisany na "Słowo". Tu nawet przysięga nie wymagana, i nie ma przyniotników: dobra, mocna, bo albo się wierzy, albo nie. Ten co chce dyskutować o bogu musi mieć odwagę do niego się równać.
O religii można, ale czy to się da o proroctwach, na przykład Jeremiasza? Chyba, ze z nim tylko. I tak nie dałby się przekonać - odparlby - ja wierzę co widziałem i słyszałem!
Życzę niezakłóconej kontemplacji.
O osobistych przeżyciach nie dyskutujesz? A to ciekawe!

To, co mówili prorocy, spełniało się i ich słowa były ogniem, który pożerał aroganckie tłumy
Ja lubię dyskutować o osobistych przeżyciach. Zatem napisz coś o swoich erotycznych przeżyciach, to i ja napiszę. Napisz jakie pozycje lubisz, czy lubisz pizycję najeźca. Kiedy ostatnio miałaś stosunek?
To sobie dyskutuj, lecz nie tu.
Czego nie zrozumiałeś w powyższym temacie ?

Re: Po co wchodzicie na forum "religia"?...

Napisał(a): ~cienki lód -

chrzescijankaOla
ireneo Gdybyś była osobą "religijną" i wierzącą w dodatku, to podobnie jak inni wiedziałabyś, że o wierze się nie dyskutuje. To bowiem sfera osobistych przeżyć. Porównałym do wrażeń z nocy poślubnej praktykującego katolika. Nie opowie, a nagabywany przez kolegów (uchowaj panie by przez koleżanki) powie że to sprawa jego i wspaniałej żony. A jeli chcą niech przekonaja się sami. Podobnie z wiarą. Trzeba się nią ekscytować samemu. Kto raz przeżyje będzie w samotności odtwarzał tę rozkosz a nie wystawiał wspomnienia na plugawe docinki rozpustników, czy zawistników. No i to byłoby na tyle. O czym tu dyskutować - że trzeba kochać by się zapomnieć po wsze czasy? Że obiektu swojej miłości nie wywleka się na jakieś fora - to się też wie. Dlatego też dostojne tęgości ustanowiły dogmaty by je wierni przyjmowali bez dyskusji. Takie coś jak prawo dziedzica do pierwszej nocy. Często bywało, ze taka do końca życia nie była tak wymyta jak do niej. I choćby dlatego było warto. Religia to osobisty wybór i grzechem jest o tym dyskutować - chcesz z wiarą skończyć? zrób tak jak przed nią. Przecież zaczęłaś (jeśli) bez dyskusji - zostałaś zaagitowana w powiciu, o czym miałabyś dyskutować nie mając o niej pojęcia.
Wiara to przecież nie wiedza. To stan umysłu zapisany na "Słowo". Tu nawet przysięga nie wymagana, i nie ma przyniotników: dobra, mocna, bo albo się wierzy, albo nie. Ten co chce dyskutować o bogu musi mieć odwagę do niego się równać.
O religii można, ale czy to się da o proroctwach, na przykład Jeremiasza? Chyba, ze z nim tylko. I tak nie dałby się przekonać - odparlby - ja wierzę co widziałem i słyszałem!
Życzę niezakłóconej kontemplacji.
A co właśnie robisz? Sam sobie przeczysz. Siedzisz na forum Religia (którego fakt istnienia sam przeczy temu, że sie o wierze nie dyskutuje) i dyskutujesz o wierze i religii. Czyli robisz to, czego się według ciebie (podkreslam, według ciebie) nie powinno robić. Sam siebie potępiasz (również bez kontekstu wiary/religii tego słowa można tu użyć). Jak nazwiemy taką postawę?...

Jeszcze w dodatku chcałbyś odwieść od dyskusji innych.

To, że niby (a jeśli patrzymy na twoje czyny, to całkiem odwrotnie) nie uznaesz dyskusji o religii, bo uważasz, ze to prywatna sprawa, to jedynie twoja opinia.

Religia nie jest niczym prywatnym, spotkania religijne odbywają się publicznie, istnieją liczne czsaopisma, rozgłośnie i telewizje poświęcone religii. Istnieje to forum również na przykłąd.

Po prostu z jakichś powodów chcesz, by o religii/wierze (chociaż to dwie różne rzeczy, choć wielu ludzi tego nie odróżnia) nie mówić i nie pisać. Nic z tego.
Dyskusja? Raczysz sobie dowcipkować. Twój monolog czasem nieśmiało przerywany drobnymi uwagami co do twojej wątpliwej kompetencji by o sprawach wiary dyskutować. Monolog, w którym niczym nachalny akwizytor chińskich zupek siłą usiłujesz zmusić postronnych do uznania, że tylko twoja "prawda" jest prawdziwa, a wszyscy inni błądzą stadem baranów po manowcach.
Lubisz się wymądrzać, narzucać własne zdanie ignorując poglądy innych. Nieomylna papieżyca nawrócenia?

Ireneo napisał jak przeżywać religijne uniesienia, tobie to nie w smak, bo chciałabyś misjonarzem wśród Pogan. Niestety, nikogo nie interesują perkal, paciorki i domorosłe kaznodziejstwo.

Chcesz rzeczowej dyskusji, zmień podejście.

Re: Po co wchodzicie na forum "religia"?...

Napisał(a): ~Ireneo Młodszy -

chrzescijankaOla
ireneo Gdybyś była osobą "religijną" i wierzącą w dodatku, to podobnie jak inni wiedziałabyś, że o wierze się nie dyskutuje. To bowiem sfera osobistych przeżyć. Porównałym do wrażeń z nocy poślubnej praktykującego katolika. Nie opowie, a nagabywany przez kolegów (uchowaj panie by przez koleżanki) powie że to sprawa jego i wspaniałej żony. A jeli chcą niech przekonaja się sami. Podobnie z wiarą. Trzeba się nią ekscytować samemu. Kto raz przeżyje będzie w samotności odtwarzał tę rozkosz a nie wystawiał wspomnienia na plugawe docinki rozpustników, czy zawistników. No i to byłoby na tyle. O czym tu dyskutować - że trzeba kochać by się zapomnieć po wsze czasy? Że obiektu swojej miłości nie wywleka się na jakieś fora - to się też wie. Dlatego też dostojne tęgości ustanowiły dogmaty by je wierni przyjmowali bez dyskusji. Takie coś jak prawo dziedzica do pierwszej nocy. Często bywało, ze taka do końca życia nie była tak wymyta jak do niej. I choćby dlatego było warto. Religia to osobisty wybór i grzechem jest o tym dyskutować - chcesz z wiarą skończyć? zrób tak jak przed nią. Przecież zaczęłaś (jeśli) bez dyskusji - zostałaś zaagitowana w powiciu, o czym miałabyś dyskutować nie mając o niej pojęcia.
Wiara to przecież nie wiedza. To stan umysłu zapisany na "Słowo". Tu nawet przysięga nie wymagana, i nie ma przyniotników: dobra, mocna, bo albo się wierzy, albo nie. Ten co chce dyskutować o bogu musi mieć odwagę do niego się równać.
O religii można, ale czy to się da o proroctwach, na przykład Jeremiasza? Chyba, ze z nim tylko. I tak nie dałby się przekonać - odparlby - ja wierzę co widziałem i słyszałem!
Życzę niezakłóconej kontemplacji.
O osobistych przeżyciach nie dyskutujesz? A to ciekawe!

To, co mówili prorocy, spełniało się i ich słowa były ogniem, który pożerał aroganckie tłumy
Masz na to jakieś sensowne dowody?
« Wróć do tematów
Do góry strony: Po co wchodzicie na forum "religia"?...