153
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń5 tys.
  • Odpowiedzi96
  • Ocen na +0
153 ppt ?

Podziala majątku po rozwodzie, jak go oskubać? (97)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny
INTERIA.PL

Re: Podziala majątku po rozwodzie, jak go oskubać?

Napisał(a): gość -

gość
gość
bodzik1
0becny
bodzik1 A po cholerę mi już jego uczucia........zdradził...więc sam wybrał...............:D
a kasę bym wyskubała!!!!!!
:P
Pomyśl więc że nie zdradził. Nie zmienia się tylko to że uczucie wygasło i pomału staje się wobec ciebie chłodny i obcy. Pozostaje jednak wierny bo to taki oryginalny typ faceta który pomimo braku uczuć twoje dobre samopoczucie przedkłada nad własne. Trwacie tak w swoim życiowym marazmie i czekacie na śmierć ale choć żyjecie w jednym domu to każde żyje osobno w swoim osobnym wewnętrznym światku ze swoimi własnymi myślami.

Czy w świetle tak odmalowanej przyszłości jego zbrodnia polegająca jak sam zauważasz na zmianie decyzji co do wyboru partnerki nie jest już trochę mniej karygodna?

Nie musisz oczywiście odpowiadać bo to przecież twój sąd osąd wyrok i egzekucja ;o)
w sytuacji którą opisujesz...(uczucie wygasa)........
No cóż...mozna postąpić różnie.........ale jak dla mnie osobiście najlepiej rozstać się po przyjacielsku....i życzyć sobie na wzajem szczęścia..........
A jeśli kochała bym go nadal.../
dwie opcje.....
1. Staję na głowie żeby go na nowo soba zainteresować.....
2. jeżeli się nie uda....daję mu wolną drogę.......do miłości nikogo nie zmusisz...............

A zdrady nie wybaczam.....i koniec............taka już moja natura.........:P
Miłość cierpliwa jest,
łaskawa jest.
Miłość nie zazdrości,
nie szuka poklasku,
nie unosi się pychą;
5 nie dopuszcza się bezwstydu,
nie szuka swego,
nie unosi się gniewem,
nie pamięta złego;
6 nie cieszy się z niesprawiedliwości,
lecz współweseli się z prawdą.
7 Wszystko znosi,
wszystkiemu wierzy,
we wszystkim pokłada nadzieję,
wszystko przetrzyma.
8 Miłość nigdy nie ustaje,
A co jeśli ustaje i cieszy się z krzywdy tego który nas skrzywdził a którego podobno kochaliśmy? Czy wolno powiedzieć że była miłością, czy też tylko terminowym kontraktem który zawarliśmy na czas wędrówki przez życie.
Gdy kochasz wybaczysz niemal wszystko, nawet to co spotkało autorkę,
Na świecie jest tak niewiele prawdziwej miłości bo żadne niepodlewane drzewo nie będzie kwitło w nieskończoność. Nauczmy się dbać o ogrody naszych serc.
Piękne, niezalogowana
Akurat niezalogowany :)

Zamierzałem napisać, że to co wydarza się między ludźmi, nigdy nie ma przyczyny w pojedynczym zdarzeniu. Poprzez zgiełk którym jesteśmy otoczeni nie słyszymy ani nie rozumiemy samych siebie, a co dopiero potrzeb swoich bliskich. Potrzebna jest uwaga i maksymalne skupienie by dostrzec objawy jesieni która wkrada się niepostrzeżenie do naszych ogrodów. Pierwsze zimne spojrzenie, pierwsze zrezygnowane machnięcie ręką w sprawie w której nie doszliśmy do porozumienia. Wycedzone przez zęby przekleństwo, to one zwiastują usychanie drzewa, Niezagrabiane liście napełniają nas przeświadczeniem że to co nas łączy już nie jest tak piękne i świeże jak niegdyś a brzydota i nawarstwione śmieci dopełniają dzieła.
K.

Re: Podziala majątku po rozwodzie, jak go oskubać?

Napisał(a): gość -

gość
gość
gość
bodzik1
0becny
bodzik1 A po cholerę mi już jego uczucia........zdradził...więc sam wybrał...............:D
a kasę bym wyskubała!!!!!!
:P
Pomyśl więc że nie zdradził. Nie zmienia się tylko to że uczucie wygasło i pomału staje się wobec ciebie chłodny i obcy. Pozostaje jednak wierny bo to taki oryginalny typ faceta który pomimo braku uczuć twoje dobre samopoczucie przedkłada nad własne. Trwacie tak w swoim życiowym marazmie i czekacie na śmierć ale choć żyjecie w jednym domu to każde żyje osobno w swoim osobnym wewnętrznym światku ze swoimi własnymi myślami.

Czy w świetle tak odmalowanej przyszłości jego zbrodnia polegająca jak sam zauważasz na zmianie decyzji co do wyboru partnerki nie jest już trochę mniej karygodna?

Nie musisz oczywiście odpowiadać bo to przecież twój sąd osąd wyrok i egzekucja ;o)
w sytuacji którą opisujesz...(uczucie wygasa)........
No cóż...mozna postąpić różnie.........ale jak dla mnie osobiście najlepiej rozstać się po przyjacielsku....i życzyć sobie na wzajem szczęścia..........
A jeśli kochała bym go nadal.../
dwie opcje.....
1. Staję na głowie żeby go na nowo soba zainteresować.....
2. jeżeli się nie uda....daję mu wolną drogę.......do miłości nikogo nie zmusisz...............

A zdrady nie wybaczam.....i koniec............taka już moja natura.........:P
Miłość cierpliwa jest,
łaskawa jest.
Miłość nie zazdrości,
nie szuka poklasku,
nie unosi się pychą;
5 nie dopuszcza się bezwstydu,
nie szuka swego,
nie unosi się gniewem,
nie pamięta złego;
6 nie cieszy się z niesprawiedliwości,
lecz współweseli się z prawdą.
7 Wszystko znosi,
wszystkiemu wierzy,
we wszystkim pokłada nadzieję,
wszystko przetrzyma.
8 Miłość nigdy nie ustaje,
A co jeśli ustaje i cieszy się z krzywdy tego który nas skrzywdził a którego podobno kochaliśmy? Czy wolno powiedzieć że była miłością, czy też tylko terminowym kontraktem który zawarliśmy na czas wędrówki przez życie.
Gdy kochasz wybaczysz niemal wszystko, nawet to co spotkało autorkę,
Na świecie jest tak niewiele prawdziwej miłości bo żadne niepodlewane drzewo nie będzie kwitło w nieskończoność. Nauczmy się dbać o ogrody naszych serc.
Piękne, niezalogowana
Akurat niezalogowany :)

Zamierzałem napisać, że to co wydarza się między ludźmi, nigdy nie ma przyczyny w pojedynczym zdarzeniu. Poprzez zgiełk którym jesteśmy otoczeni nie słyszymy ani nie rozumiemy samych siebie, a co dopiero potrzeb swoich bliskich. Potrzebna jest uwaga i maksymalne skupienie by dostrzec objawy jesieni która wkrada się niepostrzeżenie do naszych ogrodów. Pierwsze zimne spojrzenie, pierwsze zrezygnowane machnięcie ręką w sprawie w której nie doszliśmy do porozumienia. Wycedzone przez zęby przekleństwo, to one zwiastują usychanie drzewa, Niezagrabiane liście napełniają nas przeświadczeniem że to co nas łączy już nie jest tak piękne i świeże jak niegdyś a brzydota i nawarstwione śmieci dopełniają dzieła.
K.
To chyba jest bardziej skomplikowane. Kiedyś w jakimś internetowym artykule przeczytałam co było wężem w raju (wtedy z Adamem i Ewą). Tym wężem był egoizm, im większy egoizm, którejś strony tym szybciej usycha a jak uschnie to nie odżyje. To w tym zagonku ogrodu pies jest pogrzebany. A jakim odniesieniem może być padalec w ogrodzie?

Re: Podziala majątku po rozwodzie, jak go oskubać?

Napisał(a): gość -

xenia11 Eh jeśli to jest Wasze, dostaniesz 1/2 wartości czyli np 200tys za dom, plus 30tys za samochód, plus 20 tys z lokaty a On drugie tyle ! ( podane kwoty czysto wymyślone, a podział dotyczyć bd nie tyle kwot co równowartości )przynajmniej tak ustali sąd, bez sądu może się obyć, ale wtedy dostaniesz tyle na ile oboje się zgodzicie. Jedyne co możesz mieć , to alimenty nie tylko na dzieci ale i na siebie bo np nie pracujesz. Moż ten dom jest warty więcej niż lokata i oba auta ( nie znam ich wartości)???
Po za tym, rozumiem że jesteś zdradzona i rozgoryczona ale wymaganie więcej nie jest nie tylko nie zgodne z prawem,( chyba że czegoś nie podałaś) ale i z moralnością, bo te lata nie tylko Ty ofiarne poświęciłaś nic nie dostając ale oboje dla siebie poświęciliście na równo, bo nie tylko Ty ( jeśli to robiłaś ) finansowo na to zarobiłaś tylko Wy, oboje jesteście w tej samej sytuacji i zakładając że nie zataiłaś tu kwesti spadkowo własnościowej, należy Ci się 1/2 majątku i ani grosza więcej, i ani prawnie ani moralnie nie zmienia tu nawet zdrada.
To niesamowite , że kobieta potrafi napisać tak mądry post - xenia 11 jesteś boska

Re: Podziala majątku po rozwodzie, jak go oskubać?

Napisał(a): gość -

Bierz dom i niech spada. A o alimenty walcz i to dobre.. Bierz, poniewaz potem rozmyslic sie moze. Moj, jak kochanka o domu sie dowiedziala, bo choc byl nie jego tylko moj kupiony przed slubem przez moich rodzicow / kochanka myslala, ze jego a on jej z bledu nie wyprowadzal/ , zaraz po rozwodzie go rzucila. Dom najwazniejszy, nie badz zbyt pazerna teraz na alimentach sobie odbijesz straty. Kuj zelazo puki gorace bo sie rozmysli i co polowe domu dostaniesz a na koncie moze zbyt duzo juz nie byc. Do notariusza jak najszybciej idz. Dom zawsze potem sprzedac mozesz. Posluchaj tej, co juz to ma za soba. Powodzenia.

Re: Podziala majątku po rozwodzie, jak go oskubać?

Napisał(a): gość -

Musisz dzialac natychmiast, puki jestescie malzenstwem ze wspolnota majatkowa. Sprzedaj dom i samochody po zlotowce sztuka jakiemus swojemu kumplowi. Pieniadze z konta przepusc przez ruletke w kasynie i niech kumpel odbiera wygrane. Mezowi bedzie sie nalezec 1,50 PLN czyli 50% funduszy uzyskanuch ze sprzedazy domu i samochodow.

Powodzenia.

Ksiezniczka Ranowalona

Re: Podziala majątku po rozwodzie, jak go oskubać?

Napisał(a): gość -

gość Jak ciągnąć z niego przed ślubem, jak go zrujnować po ślubie i jak go oskubać po rozwodzie. Oto dylematy współczesnych kobiet.
Bo kobieta o dzieciach mysli, w przeciwienstwie do faceta, to matka potem sie martwi za co dzieci utrzymac, bo tatusiowie 300 dadza i jeszcze uwazaja, ze to duzo. Bo te barany mysla, ze dzieci tylko jedza. A o tym, ze trzeba je ubrac, zapewnic im jakies zajecia, rozrywki, zabawki, dentyste, leki, wode do mycia to przez ich maly rozumek nie ogarnia. Szczegolnie jak mysla tym, co w spodniach maja bo kochanka i to jej potrzeba a dzieciom ochlapy. Tak, kobieta ma dylemat jak dzieci utrzymac, pracowac, odrabiac z nimi lekcje, prowadzac i odbierac ze szkoly czy przedszkola, chodzic do lekarza, zajmowac sie nimi 24 godz na dobe i jeszcze sprzatac, prac, gotowac chodzic na zebrania itd.... Tatus je czasem odwiedzi jak chorego w szpitalu i idzie do kochanicy. I ma gdzies, ze byla zona nie ma zadnej chwili dla siebie tylko dom, praca, dzieci i kupa problemow z dziecmi.

Re: Podziala majątku po rozwodzie, jak go oskubać?

Napisał(a): Shiela -

wazneANKA Pomyślicie, że jestem wrednym babskiem któremu chodzi tylko o kasę. Dziećmi nie będę grać, bo je kocham, a one mają prawo spotykać się z ojcem ile tylko pragną.
Jeśli chodzi o majątek - nie odpuszczę - mamy duży dom i dwa samochody + konto oszczędnościowe. Co zrobić żeby to zgarnąć? Wystarczy, że udowodnię, że mąż (jeszcze) zdradzał mnie przez ostatni rok i za nasze pieniądze kupował innej kobiecie prezenty i opłacał hotele? Orientujecie się?
Dodam, że on "w przypływie łaski" chce zostawić mi tylko dom... Bezczelny!


Bierz dom i samochód (jeżeli jesteś właścicielem jednego, to możesz je mieć) i spadaj. Konto oszczędnościowe sobie założysz w jakimkolwiek banku. Jak dzieci są małoletnie i się uczą to alimenty im się należą więc biedna nie będziesz. "Tylko dom" wiesz co to znaczy "tylko dom"? to znaczy, że dzieci i ty będziesz mieć dach nad głową. No chyba, że wolałabyś go nie mieć i musiała szukać (kredyt etc.). Wyjdziesz na chytrą, rozumiem rozżalenie zdradzonej żony. To naturalne, ale oskubanie faceta do zola (do czego nie dojdzie, bo wspólny majątek zgodnie z prawem dzielisz po połowie. czyli to co wspólnie kupiliście, zbudowaliście (np dom, który eks już chce oddać. Zastanów się bo możesz mieć dom cały, a jak się nie zgodzisz to każą dzielić wartość domu po połowie. Lepiej mieć cały dom i połowę reszty majątku, czy wartość połowy wszystkiego? Ok dostaniesz połowę za dom i będziesz mogła być może kupić mieszkanie dla siebie i dzieci (czy wybudujesz sobie swój??) Zastanów się! I na spokojnie, o ile to możliwe, przemyśl. Czasem chytry dwa razy traci. w dzisiejszych czasach mieć dom nad głową znaczy dużo. Kasa sama w sobie nic nie daje!

Re: Podziala majątku po rozwodzie, jak go oskubać?

Napisał(a): gość -

Przyjedz na szkole do Italii. Tutaj kobiety potrafia zostawic facetow z tym co ma na sobie, z dobrze prosperujacego faceta na takiego co obiady jada w Caritasie i spi w samochodzie (jak jeszcze go moze utrzymac), albo w noclegowniach, albo wraca do rodzicow( jak jeszcze zyja).

Re: Podziala majątku po rozwodzie, jak go oskubać?

Napisał(a): gość -

wazneANKA Słuchajcie, oddałam gościowi najlepsze lata swojego życia, wychowałam trójkę dzieci, kochałam, wspierałam.
Tak zdradzał przez pół roku i okłamywał, ohyda! Potraktował jak szmatę, chcę przynajmniej dostać to, co mi się słusznie należy, teraz już nie mam wobec niego skrupułów!
Bierz dom przed rozwodem, tylko szybko zeby sie nie rozmyslil, jak mu jeszcze zalezy na kochance. Chyba, ze stac Cie na dobrego adwokata a konto jet bardzo duze i jeszcze nie oskubane przez kochanke to go zabezpiecz, bo potem dostaniesz duzo niej a moze sie okazac, ze jest puste.

Re: Podziala majątku po rozwodzie, jak go oskubać?

Napisał(a): gość -

powinien myśleć o tym zanim zaczął zdradzać żonę. Najlepiej ta sprawa jest rozwiazana w Austrii, udowodniona zdrada i cały majatek jest osoby, która była zdradzana. Jak zdradzał to mu fajnie było, to dlaczego teraz mu niefajnie. Chcącemu nie dzieje się krzywda a on przecież chciał to o co chodzi. Niech oddaje dom, alimenty na dzieci i niech spada
Fajnie sobie poszaleć i jeszcze skrzywdzonego udawać. Cała niedojrzałość wychodzi z facecika

Re: Podziala majątku po rozwodzie, jak go oskubać?

Napisał(a): gość -

Typowy przykład babskiej wredności - nieważne jest wszystko, ważne by było "po naszemu". A może warto zastanowić się dlaczego facet szukał tej innej, kto przez lata ciężko pracował na ten majątek??? Mam nadzieję, że sąd poważnie ograniczy Twoje apetyty finansowe.
« Wróć do tematów
Użytkownicy poszukiwali
  • forum interia podział majątku po rozwodzie
  • forum interia podział majatku po rozwodzie
Do góry strony: Podziala majątku po rozwodzie, jak go oskubać?