47
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń2 tys.
  • Odpowiedzi26
  • Ocen na +-9
47 ppt ?

Powroty i rozstania (27)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny
INTERIA.PL

Re: Powroty i rozstania

Napisał(a): Gość -

Chamsin
lotmotyla

Oczywiście, ale jak to ma się do realnej zmiany w człowieku o której jest ten wątek :)
Dlatego rzeka, płynąc zmienia się :) ale prawdziwa zmiana byłaby, gdyby rzeka zmieniła się w jezioro ze swojej własnej inicjatywy :)
Czasami realia forsują ludzi do zmian nie jako wbrew ich woli czy świadomości, tak jak grawitacja zmusza do ruchu wodę w rzecze.
Rozumiem o czym piszesz, zgadzam się z tym....

.... tylko ja ciągle zastanawiam się na ile takie zmiany bez świadomego naszego udziału są stale i na ile zmieniają nas....czy po zmianie reali, znów zwrócimy do punktu wyjścia, którego boi się wątkodawczyni.

Reklama

Re: Powroty i rozstania

Napisał(a): Gość -

Sama Pytanie zostało tak zadane, że chcąc na nie odpowiedzieć powinnam rozważać aspekt ekonomiczny takiego powrotu, jednak z tekstu rozumiem, że nie chodzi o "opłacalność" finansową a raczej uczuciową. A więc skoro jako ludzie popełniamy błędy może okazać się, że po kolejnych doświadczeniach uznamy, że to co było pierwsze było najlepsze i popełniliśmy błąd rozstając się. Z drugiej strony z jakiegoś powodu ludzie się rozstają, nie tak ot sobie. I te przyczyny po takim powrocie, po jakimś czasie zwyczajnie nam się przypominają bo znów to będzie powodowało, że z tym człowiekiem nie możemy być - czy nie o to chodzi w tym wchodzeniu po raz drugi do tej samej rzeki? Osobiście, mimo, że w sercu nadal czuję dużo miłości do mojego byłego męża, nie zgodziłabym się już na jego powrót, bo wiem jak bardzo toksycznym jest człowiekiem. Przy nim nigdy nie byłam spokojna i wyluzowana. Ciągle w napięciu oczekiwałam co nowego wymyśli. Myślę jednak, że w tym temacie nikt Ci nie da pewnej odpowiedzi i sama będziesz musiała ocenić czy to Ci się "opłaca".
Oczywiście , że o pieniądze nie chodzi , nigdy w życiu :) Ale dzięki twojej odpowiedzi w jakiś sposób też zobaczyłam z innej strony ten mój problem :) Dziękuję :)

Re: Powroty i rozstania

Napisał(a): Chamsin -

lotmotyla

Rozumiem o czym piszesz, zgadzam się z tym....

.... tylko ja ciągle zastanawiam się na ile takie zmiany bez świadomego naszego udziału są stale i na ile zmieniają nas....czy po zmianie reali, znów zwrócimy do punktu wyjścia, którego boi się wątkodawczyni.
Jeśli w starych warunkach ktoś wraca do starych zachowań to przecież nie może być mowy o zmianie...

Reklama

Re: Powroty i rozstania

Napisał(a): Chamsin -

lotmotyla

więc odpowiedź dla wątkodawczyni będzie taka, że nie przekona się o zmianie dopóki jej nie przetestuje ....
Chyba tak. Koniec końców nie wiemy dlaczego się rozstali...

Moim zdaniem dużo sensowniejszym rozwiązaniem jest być z kimś i w razie jakichś rażących zachwiań partnera dać drugą szanse, dopiero gdy już ma się pewność że ta osoba się nie zmieni odejść bez szansy powrotu. W trakcie się trochę cierpi, ale co tam. Co cię nie zabije to cie wzmocni.

Piszę oczywiście o relacjach w których w grę wchodzą naprawdę silne emocje.

Reklama

Re: Powroty i rozstania

Napisał(a): gość -

tak czytam te odpowiedzi, i muszę z twierdzić ze 90% ludzi wypowiadających się nigdy nie było zakochanych, jak coś czujesz do tego człowieka nawet po tylu latach i po tym po czym się roztaczacie rozważasz powrót do siebie daj sobie szanse, bo przez resztę życia będziesz sobie pluła w brodę ze nie skorzystałas oczywiście jak go naprawdę kochasz to podstawa

Re: Powroty i rozstania

Napisał(a): gość -

Witaj
jesli to byla twoja pierwsza milosc , facet byl normalny to wroc do niego. Bedziesz szczesliwa na maxa. Pierwsze miłości przewaznie sa prawdziwe . Sam wiem ,zdradzalem swoja mlodziencza milosc to byl blad ale musialem chcialem poszalec. tesknilem 10 lat i tak myslami na poczatek pozniej spotkania i udalo sie . Ciesze sie ze wrocilem moja byla rowniez. Wiec wroc na pewno bedzie wspaniale

Re: Powroty i rozstania

Napisał(a): gość -

jak nie ma milosci to odchodzisz, idziesz sobie zdradzic, jestes juz kolejną kochanką, cudzołożysz, a pozniej niby chcesz wrocic? i co? znowu milosc? nie ma tak w zyciu. i tak pozniej bys od niego odeszła, tak jak wczesniej. czyste wyrachowanie i wygoda.

Re: Powroty i rozstania

Napisał(a): gość -

gość tak czytam te odpowiedzi, i muszę z twierdzić ze 90% ludzi wypowiadających się nigdy nie było zakochanych, jak coś czujesz do tego człowieka nawet po tylu latach i po tym po czym się roztaczacie rozważasz powrót do siebie daj sobie szanse, bo przez resztę życia będziesz sobie pluła w brodę ze nie skorzystałas oczywiście jak go naprawdę kochasz to podstawa
To prawda. A jeszcze mniej ludzi zna ten ból, gdy osoba, którą kochamy, nagle znika bez słowa i urywa się z Nią wszelki kontakt... Można się wtedy załamać. Człowiekowi jest żal, potem jest mu smutno, a potem jest zły. Ale wieczorami zlosć przechodzi i znowu pojawia sie żal, smutek i tesknota, ktore nie dają spać. Czlowiek codziennie sprawdza skrzynke i żyje nadzieją, że może ta osoba znowu napisze... Jeśli mijają dni, tygodnie, miesiące, a ludzie wciąż o sobie myślą, to znaczy, że to mogło być coś wyjątkowego, więc warto napisać i dać sobie szansę. Nic się przecież nie traci, a można odzyskać utracone szczęscie.

Re: Powroty i rozstania

Napisał(a): gość -

Rozstałam się z miłością mojego życia po 7 latach….. Czułam się tak tragicznie że jest to wręcz nie do opisania… trzeba to przeżyć… Koleżanka dała mi namiary na pewnego rytualistę (strona o ile pamiętam to urok-milosny.pl) nigdy nie wierzyłam w magię, ale byłam zdesperowana i postanowiłam spróbować. I jak się okazało było warto. Wrócił do mnie po 6 tygodniach od zamówienia uroku. Teraz znowu czuję szczęście.
« Wróć do tematów
Do góry strony: Powroty i rozstania