62
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń253
  • Odpowiedzi59
  • Ocen na +0
62 ppt ?

Propagandowe kłamstwa na temat skuteczności szczepionek zostały zdemaskowane. (60)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Re: Propagandowe kłamstwa na temat skuteczności szczepionek zostały zdemaskowane.

Napisał(a): ~gość -

~mrruuu
ObserwatorII
~mrruuu "Mówiąc kolokwialnie – co jest grane?"

Trochę źle przeliczyłeś.

"Czyli według danych podanych przez ministerstwo w tym piśmie do 11 maja zaszczepiono pierwszą dawką 7 450 000 osób, a drugą – 3 464 000."

Prawidłowo powinno być:

"Czyli według danych podanych przez ministerstwo w tym piśmie do 11 maja zaszczepiono pierwszą dawką 7 450 000 osób, a pierwszą i drugą – 3 464 000."

Do tego dochodzi jeszcze to, że jedno-dawkową szczepionkę Johnsona zaliczają od razu do drugiej dawki. Dlatego te liczby się nie sumują do liczby wykonanych szczepień.

Tym razem jednak to nie spisek. :-)
Logicznie rozumując -ten kto nie wziął pierwszej dawki nie może dostać drugiej, bo wtedy ta druga dawka liczyłaby się jako pierwsza.

Nie można zaliczyć J&J jako pierwszej lub drugiej dawki bo jest to szczepionka jednorazowa.

No właśnie to jest niejasne w tych raportach. Niestety redaktorzy nie grzeszą ścisłością i używają takich dziwnych określeń - raz licząc dwu-dawkowców do pierwszo- (bo w końcu przyjęli też pierwszą dawkę) a raz rozdzielając ludzi zaszczepionych tylko jedną dawką (z pominięciem J&J) i "w pełni zaszczepionych".

Co gorsza, użycie szczepionki J&J zaburza prosty rachunek, w którym liczba "w pełni zaszczepionych" to dwie zużyte dawki szczepionki. Dlatego te liczby w raportach nie sumują się ładnie do liczby wykonanych szczepień, a ze zwiększeniem ilości podanych J&J ta rozbieżność będzie się zwiększać.

Z ciekawostek - to właśnie napisałeś w poście startowym, że liczba osób zakażonych wśród zaszczepionych to jakiś 1%, czyli skuteczność szczepionki wychodzi około 99%, wobec 90% deklarowanych przez producentów. A dla "w pełni zaszczepionych" to nawet 99,7%
A wydawało mi się, że jesteś dość sceptycznie nastawiony do tej skuteczności ;-)
A wydawało mi się, że jesteś dość sceptycznie nastawiony do tej skuteczności ;-)


Teraz czuję się tak, jakby ObserwatorII mnie wydymał.
INTERIA.PL

Re: Propagandowe kłamstwa na temat skuteczności szczepionek zostały zdemaskowane.

Napisał(a): ~gość -

~mrruuu
ObserwatorII
~mrruuu "Mówiąc kolokwialnie – co jest grane?"

Trochę źle przeliczyłeś.

"Czyli według danych podanych przez ministerstwo w tym piśmie do 11 maja zaszczepiono pierwszą dawką 7 450 000 osób, a drugą – 3 464 000."

Prawidłowo powinno być:

"Czyli według danych podanych przez ministerstwo w tym piśmie do 11 maja zaszczepiono pierwszą dawką 7 450 000 osób, a pierwszą i drugą – 3 464 000."

Do tego dochodzi jeszcze to, że jedno-dawkową szczepionkę Johnsona zaliczają od razu do drugiej dawki. Dlatego te liczby się nie sumują do liczby wykonanych szczepień.

Tym razem jednak to nie spisek. :-)
Logicznie rozumując -ten kto nie wziął pierwszej dawki nie może dostać drugiej, bo wtedy ta druga dawka liczyłaby się jako pierwsza.

Nie można zaliczyć J&J jako pierwszej lub drugiej dawki bo jest to szczepionka jednorazowa.

No właśnie to jest niejasne w tych raportach. Niestety redaktorzy nie grzeszą ścisłością i używają takich dziwnych określeń - raz licząc dwu-dawkowców do pierwszo- (bo w końcu przyjęli też pierwszą dawkę) a raz rozdzielając ludzi zaszczepionych tylko jedną dawką (z pominięciem J&J) i "w pełni zaszczepionych".

Co gorsza, użycie szczepionki J&J zaburza prosty rachunek, w którym liczba "w pełni zaszczepionych" to dwie zużyte dawki szczepionki. Dlatego te liczby w raportach nie sumują się ładnie do liczby wykonanych szczepień, a ze zwiększeniem ilości podanych J&J ta rozbieżność będzie się zwiększać.

Z ciekawostek - to właśnie napisałeś w poście startowym, że liczba osób zakażonych wśród zaszczepionych to jakiś 1%, czyli skuteczność szczepionki wychodzi około 99%, wobec 90% deklarowanych przez producentów. A dla "w pełni zaszczepionych" to nawet 99,7%
A wydawało mi się, że jesteś dość sceptycznie nastawiony do tej skuteczności ;-)
A wydawało mi się, że jesteś dość sceptycznie nastawiony do tej skuteczności ;-)


Teraz czuję się tak, jakby ObserwatorII mnie wydymał.

Re: Propagandowe kłamstwa na temat skuteczności szczepionek zostały zdemaskowane.

Napisał(a): ~gość -

~mrruuu
ObserwatorII
~mrruuu "Mówiąc kolokwialnie – co jest grane?"

Trochę źle przeliczyłeś.

"Czyli według danych podanych przez ministerstwo w tym piśmie do 11 maja zaszczepiono pierwszą dawką 7 450 000 osób, a drugą – 3 464 000."

Prawidłowo powinno być:

"Czyli według danych podanych przez ministerstwo w tym piśmie do 11 maja zaszczepiono pierwszą dawką 7 450 000 osób, a pierwszą i drugą – 3 464 000."

Do tego dochodzi jeszcze to, że jedno-dawkową szczepionkę Johnsona zaliczają od razu do drugiej dawki. Dlatego te liczby się nie sumują do liczby wykonanych szczepień.

Tym razem jednak to nie spisek. :-)
Logicznie rozumując -ten kto nie wziął pierwszej dawki nie może dostać drugiej, bo wtedy ta druga dawka liczyłaby się jako pierwsza.

Nie można zaliczyć J&J jako pierwszej lub drugiej dawki bo jest to szczepionka jednorazowa.

No właśnie to jest niejasne w tych raportach. Niestety redaktorzy nie grzeszą ścisłością i używają takich dziwnych określeń - raz licząc dwu-dawkowców do pierwszo- (bo w końcu przyjęli też pierwszą dawkę) a raz rozdzielając ludzi zaszczepionych tylko jedną dawką (z pominięciem J&J) i "w pełni zaszczepionych".

Co gorsza, użycie szczepionki J&J zaburza prosty rachunek, w którym liczba "w pełni zaszczepionych" to dwie zużyte dawki szczepionki. Dlatego te liczby w raportach nie sumują się ładnie do liczby wykonanych szczepień, a ze zwiększeniem ilości podanych J&J ta rozbieżność będzie się zwiększać.

Z ciekawostek - to właśnie napisałeś w poście startowym, że liczba osób zakażonych wśród zaszczepionych to jakiś 1%, czyli skuteczność szczepionki wychodzi około 99%, wobec 90% deklarowanych przez producentów. A dla "w pełni zaszczepionych" to nawet 99,7%
A wydawało mi się, że jesteś dość sceptycznie nastawiony do tej skuteczności ;-)
A wydawało mi się, że jesteś dość sceptycznie nastawiony do tej skuteczności ;-)Teraz czuję się tak, jakby ObserwatorII mnie wydy.mał.

Reklama

Re: Propagandowe kłamstwa na temat skuteczności szczepionek zostały zdemaskowane.

Napisał(a): ObserwatorII -

~mrruuu
ObserwatorII
~mrruuu "Mówiąc kolokwialnie – co jest grane?"

Trochę źle przeliczyłeś.

"Czyli według danych podanych przez ministerstwo w tym piśmie do 11 maja zaszczepiono pierwszą dawką 7 450 000 osób, a drugą – 3 464 000."

Prawidłowo powinno być:

"Czyli według danych podanych przez ministerstwo w tym piśmie do 11 maja zaszczepiono pierwszą dawką 7 450 000 osób, a pierwszą i drugą – 3 464 000."

Do tego dochodzi jeszcze to, że jedno-dawkową szczepionkę Johnsona zaliczają od razu do drugiej dawki. Dlatego te liczby się nie sumują do liczby wykonanych szczepień.

Tym razem jednak to nie spisek. :-)
Logicznie rozumując -ten kto nie wziął pierwszej dawki nie może dostać drugiej, bo wtedy ta druga dawka liczyłaby się jako pierwsza.

Nie można zaliczyć J&J jako pierwszej lub drugiej dawki bo jest to szczepionka jednorazowa.

No właśnie to jest niejasne w tych raportach. Niestety redaktorzy nie grzeszą ścisłością i używają takich dziwnych określeń - raz licząc dwu-dawkowców do pierwszo- (bo w końcu przyjęli też pierwszą dawkę) a raz rozdzielając ludzi zaszczepionych tylko jedną dawką (z pominięciem J&J) i "w pełni zaszczepionych".

Co gorsza, użycie szczepionki J&J zaburza prosty rachunek, w którym liczba "w pełni zaszczepionych" to dwie zużyte dawki szczepionki. Dlatego te liczby w raportach nie sumują się ładnie do liczby wykonanych szczepień, a ze zwiększeniem ilości podanych J&J ta rozbieżność będzie się zwiększać.

Z ciekawostek - to właśnie napisałeś w poście startowym, że liczba osób zakażonych wśród zaszczepionych to jakiś 1%, czyli skuteczność szczepionki wychodzi około 99%, wobec 90% deklarowanych przez producentów. A dla "w pełni zaszczepionych" to nawet 99,7%
A wydawało mi się, że jesteś dość sceptycznie nastawiony do tej skuteczności ;-)
Masz rację, pod warunkiem że wszystkie przypadki NOP są zgłaszane, z ostrożnych kalkulacji wynika że jedynie kilka procent NOP jest zgłaszanych i każdy przypadek należy pomnożyć razy 20 ( tak przynajmniej sugeruje CDC)

Przyczyny niezgłaszania mogą być różne, strach przed pójściem do szpitala -bo tam się umiera

Jeśli NOP wystąpi później nikt tego nie skojarzy ze szczepieniem i żaden medyk tego nie zgłosi.

Najśmieszniejszy jest fakt, że podobne szczepionki p. świńskiej grypie zostały natychmiast wycofane po śmierci 45 osób po szczepieniu.

Tym razem jest inaczej a jak sam widzisz/

Re: Propagandowe kłamstwa na temat skuteczności szczepionek zostały zdemaskowane.

Napisał(a): ~mrruuu -

ObserwatorII
~mrruuu
ObserwatorII
~mrruuu "Mówiąc kolokwialnie – co jest grane?"

Trochę źle przeliczyłeś.

"Czyli według danych podanych przez ministerstwo w tym piśmie do 11 maja zaszczepiono pierwszą dawką 7 450 000 osób, a drugą – 3 464 000."

Prawidłowo powinno być:

"Czyli według danych podanych przez ministerstwo w tym piśmie do 11 maja zaszczepiono pierwszą dawką 7 450 000 osób, a pierwszą i drugą – 3 464 000."

Do tego dochodzi jeszcze to, że jedno-dawkową szczepionkę Johnsona zaliczają od razu do drugiej dawki. Dlatego te liczby się nie sumują do liczby wykonanych szczepień.

Tym razem jednak to nie spisek. :-)
Logicznie rozumując -ten kto nie wziął pierwszej dawki nie może dostać drugiej, bo wtedy ta druga dawka liczyłaby się jako pierwsza.

Nie można zaliczyć J&J jako pierwszej lub drugiej dawki bo jest to szczepionka jednorazowa.

No właśnie to jest niejasne w tych raportach. Niestety redaktorzy nie grzeszą ścisłością i używają takich dziwnych określeń - raz licząc dwu-dawkowców do pierwszo- (bo w końcu przyjęli też pierwszą dawkę) a raz rozdzielając ludzi zaszczepionych tylko jedną dawką (z pominięciem J&J) i "w pełni zaszczepionych".

Co gorsza, użycie szczepionki J&J zaburza prosty rachunek, w którym liczba "w pełni zaszczepionych" to dwie zużyte dawki szczepionki. Dlatego te liczby w raportach nie sumują się ładnie do liczby wykonanych szczepień, a ze zwiększeniem ilości podanych J&J ta rozbieżność będzie się zwiększać.

Z ciekawostek - to właśnie napisałeś w poście startowym, że liczba osób zakażonych wśród zaszczepionych to jakiś 1%, czyli skuteczność szczepionki wychodzi około 99%, wobec 90% deklarowanych przez producentów. A dla "w pełni zaszczepionych" to nawet 99,7%
A wydawało mi się, że jesteś dość sceptycznie nastawiony do tej skuteczności ;-)
Masz rację, pod warunkiem że wszystkie przypadki NOP są zgłaszane, z ostrożnych kalkulacji wynika że jedynie kilka procent NOP jest zgłaszanych i każdy przypadek należy pomnożyć razy 20 ( tak przynajmniej sugeruje CDC)

Przyczyny niezgłaszania mogą być różne, strach przed pójściem do szpitala -bo tam się umiera

Jeśli NOP wystąpi później nikt tego nie skojarzy ze szczepieniem i żaden medyk tego nie zgłosi.

Najśmieszniejszy jest fakt, że podobne szczepionki p. świńskiej grypie zostały natychmiast wycofane po śmierci 45 osób po szczepieniu.

Tym razem jest inaczej a jak sam widzisz/

Z tymi nopami to myślę, że nie do końca jest tak. Jak po szczepieniu boli ręka albo pojawia się gorączka to jest to objaw działania systemu odpornościowego i jest jak najbardziej pożądany. Jak kogoś zwala z nóg na trzy dni lub pojawiają się wysypki, halucynacje, drgawki czy tam inne takie reakcje to jest właśnie nop. A tych poważnych nie ma aż tak dużo. Lista zgłoszonych nopów jest dostępna na stronie ministerstwa i niektóre wyglądają naprawdę poważnie. Z tym, że to dalej są jakieś ułamki procenta w ogólnej liczbie zaszczepionych. Do tego takich wymagających hospitalizacji nie ma dużo. Zastanawiają te kończące się śmiercią. Trochę nie wierzę w to, że te wszystkie przypadki (koło 80) to tylko zbieżność czasowa, jak przekonuje minister.

Reklama

Re: Propagandowe kłamstwa na temat skuteczności szczepionek zostały zdemaskowane.

Napisał(a): ObserwatorII -

~mrruuu

Z tymi nopami to myślę, że nie do końca jest tak. Jak po szczepieniu boli ręka albo pojawia się gorączka to jest to objaw działania systemu odpornościowego i jest jak najbardziej pożądany. Jak kogoś zwala z nóg na trzy dni lub pojawiają się wysypki, halucynacje, drgawki czy tam inne takie reakcje to jest właśnie nop. A tych poważnych nie ma aż tak dużo. Lista zgłoszonych nopów jest dostępna na stronie ministerstwa i niektóre wyglądają naprawdę poważnie. Z tym, że to dalej są jakieś ułamki procenta w ogólnej liczbie zaszczepionych. Do tego takich wymagających hospitalizacji nie ma dużo. Zastanawiają te kończące się śmiercią. Trochę nie wierzę w to, że te wszystkie przypadki (koło 80) to tylko zbieżność czasowa, jak przekonuje minister.
Rozumiem że wysoka gorączka i spuchnięte węzły chłonne to pożądany objaw, ale już paraliż połowy twarzy -tak zdarzyło sie pewnemu Czechowi, został wyśmiany przez czeskich lekarzy twierdzących że to nie jest możliwe a pacjent symuluje paraliż.

Ja z kolei czytałem na norweskiej i na angielskiej witrynie że sporadycznie pacjenci zgłaszają się z częściowym paraliżem po szczepieniu.

Powiedz szczerze -czy takie reakcje poszczepienne, łącznie ze zgonami świadczą dobrze o roli masowych szczepień bo...to tylko ułamek?

Toć to jest typowa rosyjska ruletka a nie prewencja w rozumieniu tego słowa znaczenia.

Cały świat trąbi -nie szczepmy dzieci a w Polsce zgonie z powiedzeniem "Polak potrafi" dzieci są już szczepione w ramach "eksperymentu medycznego"...czy to jest normalne?

Ubezpieczalnie żądają aby przed ubezpieczeniem mieli dostęp do danych dotyczących szczepienia u potencjalnego klienta -obawiają się że zaszczepiona gawiedź zacznie masowo umierać?

Niedawno czytałem też na amerykańskiej witrynie że linie niektóre lotnicze, szczególnie transkontynentalne obawiają się zgonów zaszczepionych w trakcie długiego lotu w pozycji wymuszonej z ograniczeniem ruchu kończyn dolnych -ze względu na duże ryzyko zakrzepicy.

Zgony w trakcie lotu nie zbudują dobrego image przewoźnika, wyobraź sobie że lecisz na inny kontynent w sąsiedztwie kilku trupów, to nie jest budujące że tak powiem.

Re: Propagandowe kłamstwa na temat skuteczności szczepionek zostały zdemaskowane.

Napisał(a): ~mrruuu -

ObserwatorII
~mrruuu

Z tymi nopami to myślę, że nie do końca jest tak. Jak po szczepieniu boli ręka albo pojawia się gorączka to jest to objaw działania systemu odpornościowego i jest jak najbardziej pożądany. Jak kogoś zwala z nóg na trzy dni lub pojawiają się wysypki, halucynacje, drgawki czy tam inne takie reakcje to jest właśnie nop. A tych poważnych nie ma aż tak dużo. Lista zgłoszonych nopów jest dostępna na stronie ministerstwa i niektóre wyglądają naprawdę poważnie. Z tym, że to dalej są jakieś ułamki procenta w ogólnej liczbie zaszczepionych. Do tego takich wymagających hospitalizacji nie ma dużo. Zastanawiają te kończące się śmiercią. Trochę nie wierzę w to, że te wszystkie przypadki (koło 80) to tylko zbieżność czasowa, jak przekonuje minister.
Rozumiem że wysoka gorączka i spuchnięte węzły chłonne to pożądany objaw, ale już paraliż połowy twarzy -tak zdarzyło sie pewnemu Czechowi, został wyśmiany przez czeskich lekarzy twierdzących że to nie jest możliwe a pacjent symuluje paraliż.

Ja z kolei czytałem na norweskiej i na angielskiej witrynie że sporadycznie pacjenci zgłaszają się z częściowym paraliżem po szczepieniu.

Powiedz szczerze -czy takie reakcje poszczepienne, łącznie ze zgonami świadczą dobrze o roli masowych szczepień bo...to tylko ułamek?

Toć to jest typowa rosyjska ruletka a nie prewencja w rozumieniu tego słowa znaczenia.

Cały świat trąbi -nie szczepmy dzieci a w Polsce zgonie z powiedzeniem "Polak potrafi" dzieci są już szczepione w ramach "eksperymentu medycznego"...czy to jest normalne?

Ubezpieczalnie żądają aby przed ubezpieczeniem mieli dostęp do danych dotyczących szczepienia u potencjalnego klienta -obawiają się że zaszczepiona gawiedź zacznie masowo umierać?

Niedawno czytałem też na amerykańskiej witrynie że linie niektóre lotnicze, szczególnie transkontynentalne obawiają się zgonów zaszczepionych w trakcie długiego lotu w pozycji wymuszonej z ograniczeniem ruchu kończyn dolnych -ze względu na duże ryzyko zakrzepicy.

Zgony w trakcie lotu nie zbudują dobrego image przewoźnika, wyobraź sobie że lecisz na inny kontynent w sąsiedztwie kilku trupów, to nie jest budujące że tak powiem.
Prawdę mówiąc ani mnie to ziębi, ani grzeje. Ani panika covidowa, ani antyszczepionkowa. To jest prosta kalkulacja ryzyka i jak komuś wychodzi, że lepiej się szczepić, to się szczepi, a jak nie to nie.

Co do sensacji z internetu to jest z tym jak z radiem Erewań i nie ma się co podniecać tym, że podobno ktoś coś gdzieś.

Tak jak z tym doktorem Bridle na przykład.

Reklama

Re: Propagandowe kłamstwa na temat skuteczności szczepionek zostały zdemaskowane.

Napisał(a): ObserwatorII -

Mruuu Przyjacielu, załączam Ci link z dość dobrym opracowaniem skuteczności szczepień w Izraelu, dane oparte na raportach HMO (ministerstwo zdrowia).

Artykuł jest dość długi i drobiazgowo opracowany

https://www.nature.com/articles/s41591-021-01337-2

Re: Propagandowe kłamstwa na temat skuteczności szczepionek zostały zdemaskowane.

Napisał(a): ~mrruuu -

ObserwatorII Mruuu Przyjacielu, załączam Ci link z dość dobrym opracowaniem skuteczności szczepień w Izraelu, dane oparte na raportach HMO (ministerstwo zdrowia).

Artykuł jest dość długi i drobiazgowo opracowany

https://www.nature.com/articles/s41591-021-01337-2
Wychodzi z tego, że jak się zaszczepili, to zaczęli mniej i lżej chorować :-)
Szkoda, że skończyli tak szybko te badania, bo teraz praktycznie mają epidemię opanowaną :-)

Mnie to w dziennych statystykach zakażeń najbardziej by interesowało, ile z tego ludzi było zaszczepionych. Jakbyś znalazł, to wrzuć.

Re: Propagandowe kłamstwa na temat skuteczności szczepionek zostały zdemaskowane.

Napisał(a): ObserwatorII -

~mrruuu
ObserwatorII Mruuu Przyjacielu, załączam Ci link z dość dobrym opracowaniem skuteczności szczepień w Izraelu, dane oparte na raportach HMO (ministerstwo zdrowia).

Artykuł jest dość długi i drobiazgowo opracowany

https://www.nature.com/articles/s41591-021-01337-2
Wychodzi z tego, że jak się zaszczepili, to zaczęli mniej i lżej chorować :-)
Szkoda, że skończyli tak szybko te badania, bo teraz praktycznie mają epidemię opanowaną :-)

Mnie to w dziennych statystykach zakażeń najbardziej by interesowało, ile z tego ludzi było zaszczepionych. Jakbyś znalazł, to wrzuć.
Musiało wielu zaszczepionych zachorować bo Izrael ogłosił kolejny lockdown tłumacząc tym razem że to z powodu zmutowanego wirusa na którego szczepionka słabiej działa ( czytaj -nie działa)

Re: Propagandowe kłamstwa na temat skuteczności szczepionek zostały zdemaskowane.

Napisał(a): ObserwatorII -

Niewielkie izraelskie badanie wskazuje, że niektóre nowe warianty koronawirusa mogą narażać osoby zaszczepione na większe ryzyko przełomowych infekcji, chociaż amerykańscy urzędnicy ds. zdrowia zakwestionowali niektóre sformułowania użyte we wstępnych badaniach.

Tego typu przypadki nazywane są „przełomowymi infekcjami”, które występują, gdy osoba, która ukończyła szczepienie COVID-19, później zachoruje na wirusa.

Preprint , który został opublikowany piątek i nie zostały zweryfikowane, zwrócił na siebie uwagę w weekend po to powiedział, że wariant B.1.351 było bardziej prawdopodobne, aby zarazić ludzi w Izraelu, które były szczepione Pfizer Inc. PFE, +2,47% Szczepionka COVID-19 w porównaniu z innymi szczepami wirusa.

Istnieje kilka udokumentowanych wariantów, które uważa się za łatwe do przenoszenia, w tym B.1.351, po raz pierwszy zidentyfikowany w Afryce Południowej; B.1.1.7, po raz pierwszy wykryty w Wielkiej Brytanii; i P.1 z Brazylii.

Naukowcy zidentyfikowali osiem przypadków przełomowych infekcji wywołanych przez wariant B.1.351 i 134 przypadki wariantu B.1.1.7 spośród około 400 osób objętych badaniem, które uzyskały pozytywny wynik testu na obecność wirusa w trakcie lub po okresie szczepienia. Grupa kontrolna osób nieszczepionych, co dziwne, miała tylko jeden przypadek spowodowany przez B.1.351.

Zaszczepieni reagują zgodnie z oczekiwaniem - chorują na inna mutację tego samego wirusa czego nie spotyka się u osób nieszczepionych ( 1 przypadek) a u osób które przechorowały covida nie spotkano ani jednego przypadku powtórnej infekcji inną mutacją wirusa.

https://www.marketwatch.com/story/an-israeli-study-says-a-covid-19-variant-can-still-infect-vaccinated-people-heres-what-dr-fauci-says-the-research-means-11618263415

Re: Propagandowe kłamstwa na temat skuteczności szczepionek zostały zdemaskowane.

Napisał(a): ~mrruuu -

ObserwatorII
~mrruuu
ObserwatorII Mruuu Przyjacielu, załączam Ci link z dość dobrym opracowaniem skuteczności szczepień w Izraelu, dane oparte na raportach HMO (ministerstwo zdrowia).

Artykuł jest dość długi i drobiazgowo opracowany

https://www.nature.com/articles/s41591-021-01337-2
Wychodzi z tego, że jak się zaszczepili, to zaczęli mniej i lżej chorować :-)
Szkoda, że skończyli tak szybko te badania, bo teraz praktycznie mają epidemię opanowaną :-)

Mnie to w dziennych statystykach zakażeń najbardziej by interesowało, ile z tego ludzi było zaszczepionych. Jakbyś znalazł, to wrzuć.
Musiało wielu zaszczepionych zachorować bo Izrael ogłosił kolejny lockdown tłumacząc tym razem że to z powodu zmutowanego wirusa na którego szczepionka słabiej działa ( czytaj -nie działa)
Ale że kiedy ten lockdown?

Przeanalizuj wykresy - we wszystkich przypadkach i grupach wiekowych wyraźnie spada po podaniu szczepionki.
Zobacz, jak tam mają teraz obecnie - gdyby był jakiś wariant, na który szczepionka "nie działa", toby nie mieli tam od początku maja praktycznie opanowanej sytuacji, dzięki czemu restrykcje całkowicie znieśli.

Po mojemu to wirus zaraża, ludzie chorują i umierają z tego powodu. Po szczepieniu chorują i umierają mniej. Statystycznie.

Tak właściwie to co chcesz udowodnić?

Re: Propagandowe kłamstwa na temat skuteczności szczepionek zostały zdemaskowane.

Napisał(a): ObserwatorII -

~mrruuu
ObserwatorII
~mrruuu
ObserwatorII Mruuu Przyjacielu, załączam Ci link z dość dobrym opracowaniem skuteczności szczepień w Izraelu, dane oparte na raportach HMO (ministerstwo zdrowia).

Artykuł jest dość długi i drobiazgowo opracowany

https://www.nature.com/articles/s41591-021-01337-2
Wychodzi z tego, że jak się zaszczepili, to zaczęli mniej i lżej chorować :-)
Szkoda, że skończyli tak szybko te badania, bo teraz praktycznie mają epidemię opanowaną :-)

Mnie to w dziennych statystykach zakażeń najbardziej by interesowało, ile z tego ludzi było zaszczepionych. Jakbyś znalazł, to wrzuć.
Musiało wielu zaszczepionych zachorować bo Izrael ogłosił kolejny lockdown tłumacząc tym razem że to z powodu zmutowanego wirusa na którego szczepionka słabiej działa ( czytaj -nie działa)
Ale że kiedy ten lockdown?

Przeanalizuj wykresy - we wszystkich przypadkach i grupach wiekowych wyraźnie spada po podaniu szczepionki.
Zobacz, jak tam mają teraz obecnie - gdyby był jakiś wariant, na który szczepionka "nie działa", toby nie mieli tam od początku maja praktycznie opanowanej sytuacji, dzięki czemu restrykcje całkowicie znieśli.

Po mojemu to wirus zaraża, ludzie chorują i umierają z tego powodu. Po szczepieniu chorują i umierają mniej. Statystycznie.

Tak właściwie to co chcesz udowodnić?
"In parallel, during the early weeks of the vaccination campaign, the number of cases and hospitalized patients rapidly increased, along with the local emergence of the B1.1.7 variant9, leading the government to impose a third lockdown on 8 January 2021.

This lockdown was gradually eased starting on 7 February 2021."

Wirus faktycznie zaraża, ale tylko niektórzy -nieliczni wykazują objawy infekcji, jak na "broń biologiczną z laboratorium" cieniutko to widzę.

Gawiedź masowo umiera w szpitalach- to fakt, ale zastanów się w jaki sposób są oni leczeni?

Rozmawiałem onegdaj z polską pielęgniarką zatrudnioną w szpitalu covidowym, powiedziała że chorym podawany jest paracetamol i ibuprofen...to wszystko a jak zaczynają się dusić podłączają ich do kompresora ( przeżywalność około 5% po takim zabiegu)

.

Re: Propagandowe kłamstwa na temat skuteczności szczepionek zostały zdemaskowane.

Napisał(a): ~mrruuu -

ObserwatorII Niewielkie izraelskie badanie wskazuje, że niektóre nowe warianty koronawirusa mogą narażać osoby zaszczepione na większe ryzyko przełomowych infekcji, chociaż amerykańscy urzędnicy ds. zdrowia zakwestionowali niektóre sformułowania użyte we wstępnych badaniach.

Tego typu przypadki nazywane są „przełomowymi infekcjami”, które występują, gdy osoba, która ukończyła szczepienie COVID-19, później zachoruje na wirusa.

Preprint , który został opublikowany piątek i nie zostały zweryfikowane, zwrócił na siebie uwagę w weekend po to powiedział, że wariant B.1.351 było bardziej prawdopodobne, aby zarazić ludzi w Izraelu, które były szczepione Pfizer Inc. PFE, +2,47% Szczepionka COVID-19 w porównaniu z innymi szczepami wirusa.

Istnieje kilka udokumentowanych wariantów, które uważa się za łatwe do przenoszenia, w tym B.1.351, po raz pierwszy zidentyfikowany w Afryce Południowej; B.1.1.7, po raz pierwszy wykryty w Wielkiej Brytanii; i P.1 z Brazylii.

Naukowcy zidentyfikowali osiem przypadków przełomowych infekcji wywołanych przez wariant B.1.351 i 134 przypadki wariantu B.1.1.7 spośród około 400 osób objętych badaniem, które uzyskały pozytywny wynik testu na obecność wirusa w trakcie lub po okresie szczepienia. Grupa kontrolna osób nieszczepionych, co dziwne, miała tylko jeden przypadek spowodowany przez B.1.351.

Zaszczepieni reagują zgodnie z oczekiwaniem - chorują na inna mutację tego samego wirusa czego nie spotyka się u osób nieszczepionych ( 1 przypadek) a u osób które przechorowały covida nie spotkano ani jednego przypadku powtórnej infekcji inną mutacją wirusa.

https://www.marketwatch.com/story/an-israeli-study-says-a-covid-19-variant-can-still-infect-vaccinated-people-heres-what-dr-fauci-says-the-research-means-11618263415
Daj spokój, 8 przypadków to nie statystyka :-)

" amerykańscy urzędnicy ds. zdrowia zakwestionowali niektóre sformułowania użyte we wstępnych badaniach." :-)

A tak poważnie, to jest taki efekt "przełomowych zakażeń". Przede wszystkim, jeżeli ktoś zaszczepiony jest zakażony przed szczepieniem lub bezpośrednio po - to szczepionka nie zadziała. W dodatku może wystąpić czasowy spadek odporności po szczepieniu. Dlatego o odporności mówi się dopiero po 2 tygodniach od szczepienia, a tego tu nie uwzględniają.

Wydaje się, że dalszy rozwój sytuacji nie potwierdził tezy przedstawionej w tym artykule. Inaczej w Izraelu wariant Indyjski rozwijał by się dalej bez przeszkód - a jakoś się nie rozwija.

Re: Propagandowe kłamstwa na temat skuteczności szczepionek zostały zdemaskowane.

Napisał(a): ~mrruuu -

~mrruuu
ObserwatorII Niewielkie izraelskie badanie wskazuje, że niektóre nowe warianty koronawirusa mogą narażać osoby zaszczepione na większe ryzyko przełomowych infekcji, chociaż amerykańscy urzędnicy ds. zdrowia zakwestionowali niektóre sformułowania użyte we wstępnych badaniach.

Tego typu przypadki nazywane są „przełomowymi infekcjami”, które występują, gdy osoba, która ukończyła szczepienie COVID-19, później zachoruje na wirusa.

Preprint , który został opublikowany piątek i nie zostały zweryfikowane, zwrócił na siebie uwagę w weekend po to powiedział, że wariant B.1.351 było bardziej prawdopodobne, aby zarazić ludzi w Izraelu, które były szczepione Pfizer Inc. PFE, +2,47% Szczepionka COVID-19 w porównaniu z innymi szczepami wirusa.

Istnieje kilka udokumentowanych wariantów, które uważa się za łatwe do przenoszenia, w tym B.1.351, po raz pierwszy zidentyfikowany w Afryce Południowej; B.1.1.7, po raz pierwszy wykryty w Wielkiej Brytanii; i P.1 z Brazylii.

Naukowcy zidentyfikowali osiem przypadków przełomowych infekcji wywołanych przez wariant B.1.351 i 134 przypadki wariantu B.1.1.7 spośród około 400 osób objętych badaniem, które uzyskały pozytywny wynik testu na obecność wirusa w trakcie lub po okresie szczepienia. Grupa kontrolna osób nieszczepionych, co dziwne, miała tylko jeden przypadek spowodowany przez B.1.351.

Zaszczepieni reagują zgodnie z oczekiwaniem - chorują na inna mutację tego samego wirusa czego nie spotyka się u osób nieszczepionych ( 1 przypadek) a u osób które przechorowały covida nie spotkano ani jednego przypadku powtórnej infekcji inną mutacją wirusa.

https://www.marketwatch.com/story/an-israeli-study-says-a-covid-19-variant-can-still-infect-vaccinated-people-heres-what-dr-fauci-says-the-research-means-11618263415
Daj spokój, 8 przypadków to nie statystyka :-)

" amerykańscy urzędnicy ds. zdrowia zakwestionowali niektóre sformułowania użyte we wstępnych badaniach." :-)

A tak poważnie, to jest taki efekt "przełomowych zakażeń". Przede wszystkim, jeżeli ktoś zaszczepiony jest zakażony przed szczepieniem lub bezpośrednio po - to szczepionka nie zadziała. W dodatku może wystąpić czasowy spadek odporności po szczepieniu. Dlatego o odporności mówi się dopiero po 2 tygodniach od szczepienia, a tego tu nie uwzględniają.

Wydaje się, że dalszy rozwój sytuacji nie potwierdził tezy przedstawionej w tym artykule. Inaczej w Izraelu wariant Indyjski* rozwijał by się dalej bez przeszkód - a jakoś się nie rozwija.
Afrykański
« Wróć do tematów
Do góry strony: Propagandowe kłamstwa na temat skuteczności szczepionek zostały zdemaskowane.