196
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń15 tys.
  • Odpowiedzi44
  • Ocen na +7
196 ppt ?

Przyczyna rozwodów... Zgadzacie się z nią? (45)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Przyczyna rozwodów... Zgadzacie się z nią?

Napisał(a): Gość -

Przeczytałam gdzieś ostatnio, że 62 proc. związków rozpada się, ponieważ jedna z osób zaangażowała się w związek Z POWODU SAMOTNOŚCI - a nie dlatego, że była gotowa na związek. Hm... Początkowo pomyślałam bzdura. Jest tysiące innych przyczyn rozwodów (m.in. pieniądze), ale po dłuższym przemyśleniu stwierdzam, że coś w tym prawdy jest. A wy zgadzacie się z tym? Z jakich powodów według was ludzie najczęściej się rozwodzą? Chodzi bardziej o te kwestie materialne czy osobowościowe?
INTERIA.PL

Re: Przyczyna rozwodów... Zgadzacie się z nią?

Napisał(a): gość -

1. Brak szczerej rozmowy z małżonkiem i brak komunikacji w ogóle( tylko kłótnie, wyzwiska, wzajemne żale, brak kompromisu i szacunku wobec 2 osoby/
Zdrada małżeńska to jedynie wynik tego co powyżej.

Reklama

Re: Przyczyna rozwodów... Zgadzacie się z nią?

Napisał(a): Gość -

obserwator1971 Zgodzę się z tezą o 62% ;)
Na siłę nie da się nic zbudować, bo na zgniłym fundamencie nic nie będzie stało dłużej ...
Dodam jeszcze niedojrzałość i wybujałe wyobrażenia o związku związane z niedojrzałością i brakiem gotowości do jego założenia. Brak poczucia odpowiedzialności za to co się tworzy i spychanie na partnera obowiązku rozbudowy i utrzymania związku, czyli zwykły egoizm.
Świetne ujęcie tematu :) zgadzam się z tym w pełni:)

Re: Przyczyna rozwodów... Zgadzacie się z nią?

Napisał(a): gość -

re -gość-całkowicie się z Tobą zgadzam,jeżeli dochodzi do tego ,że jeden z partnerów wchodzi w relację zkimś innym ,to jest to wynikiem braku bliskości ,a nie jakiegoś wybujałego temperamentu!To się sprawdza w 90 procentach,tak to się utarło,że jakdochodzi do wiarołomstwa ,to jest to osobnik niedojrzały !Nic bardziej mylnego.Znam dziesiątki osób ,które miało zadatki na wzorowych partnerów ale życie pokazało,że nic z tego.Tam gdzie nie ma zrozumienia,ciepła nic nie będzie z tego i już!!Dlatego ludzie!Na miłość boską nie traktujcie swojej drugiej połowy jak niewolnika kupionego na targu,niewolnictwo zostało dawno temu zniesione.Prym wiodą tutaj panie,-ON JEST MÓJ I DO MNIE NA ZAWSZE NALEŻY!!GUZIK PRAWDA!!TYLE W TEMACIE!!

Reklama

Re: Przyczyna rozwodów... Zgadzacie się z nią?

Napisał(a): Gość -

Ja bym powiedziała inaczej ,że przyczyną ślubów jest samotność .Wydaje mi się mimo wszystko ,że najczęstszym powodem rozwodów jest zdrada .Z opinią zgadzam się w 30 % samotnośc w związku rutyna może zniszczyć związek .

Re: Przyczyna rozwodów... Zgadzacie się z nią?

Napisał(a): gość -

gość re -gość-całkowicie się z Tobą zgadzam,jeżeli dochodzi do tego ,że jeden z partnerów wchodzi w relację zkimś innym ,to jest to wynikiem braku bliskości ,a nie jakiegoś wybujałego temperamentu!To się sprawdza w 90 procentach,tak to się utarło,że jakdochodzi do wiarołomstwa ,to jest to osobnik niedojrzały !Nic bardziej mylnego.Znam dziesiątki osób ,które miało zadatki na wzorowych partnerów ale życie pokazało,że nic z tego.Tam gdzie nie ma zrozumienia,ciepła nic nie będzie z tego i już!!Dlatego ludzie!Na miłość boską nie traktujcie swojej drugiej połowy jak niewolnika kupionego na targu,niewolnictwo zostało dawno temu zniesione.Prym wiodą tutaj panie,-ON JEST MÓJ I DO MNIE NA ZAWSZE NALEŻY!!GUZIK PRAWDA!!TYLE W TEMACIE!!
Nie zgadzam się ,bo prym wioda mężczyzni . To kobieta jest z reguły ta zniewoloną do granic mozliwości niewolnica od sprzatania , gotowania i wychowywania dzieci .. Najczęściej przyczyna rozwodów jest brak szAcunku dla wspłomalzonka , niezrozumienie i alkoholizm a co zatym idzie zdrady bo wtedy jest brak seksu, który bardzo łaczy kochające sie osoby..Jesli nie ma silnego uczucia to cała reszta rozpada sie po jakimś czasie jak wieża zbudowana z zapałek .

Reklama

Re: Przyczyna rozwodów... Zgadzacie się z nią?

Napisał(a): gość -

PAMJENTAI NIE ZAPOMNIJ KAŻDY ROZWÓD PROWADZI PROSTĄ DROGO DO STRASZNEGO PIEKŁA A TAM BUL ,MĘKA I CIERPIENIE NA WIEKI WIEKÓW ON DEMONA BĘDZIE OGLĄDAŁ.POWÓD ZADAJE BUL DRUGIEJ OSOBIE ORAZ PODPISUIĘ CERTYFIKAT Z DEMONEM. ROZWODÓW NIE MA I NIE BĘDZIE. ROZWODY PODEIMUJĄ ZAWSZE OSOBY CHORE NA GŁOWĘ I WYMAGAJĄCE LECZENIA PSYCHIATRYCZNEGO ORAZ ZAJMUJĄCE SIĘ PRZEWAŻNIE SEKSEM KTÓRE NIE MOGĄ WYTRZYMAĆ----TO ZNACZY ŁAMIĄ DZIEŚIĘĆ PRZYKAZAŃ NIE POTRAFI SIĘ PRZEŻEGNAĆ A TO JEST PROSTE ---W IMIĘ OJCA I SYNA I DUCHA ŚWIĘNTEGO AMEN.-NO NIE UMIESZ TAK------NIEBAWEM BIEGUNY ZMIENIĄ MIEJSCA A WTEDY ĘDZIĘ ZA PUZNO WTĘCZAS NASTĄMPIĄ NIE LICZNE KATAKLIZMY JEŚLI MASZ DOMEK Z BETONU ZBROJONY CZYSTĄ STALO TEŻ ULEGNIE ROZPADOWI. ---[[[ROZWODY TO DROGA DO PIEKŁA KAŻDY KTO MÓWI ŻE NIE ON DEMONA OGLĄDAŁ BĘDZIE BO TO WŁAŚNIE JEST ANTYCHRYSTA.KTO KOLWIEK ZDRADZIŁ UPRAWIAJĄC SEKS Z PIEKŁA NIGDY NIE WYIDZIĘ NA WIEKI WIEKÓW .KAŻDY NASTĘMPNY GRZECH WZMACNIA CIERPIENIE W PIEKLE A DEMON SIĘ CIESZY NARAZIĘ --PA WESOŁYCH ANIOŁKÓW TYLKO UWAŻI ŻEBYŚ ZAWAŁKU NIE DOSTAŁ

Re: Przyczyna rozwodów... Zgadzacie się z nią?

Napisał(a): gość -

Faithhill Ja bym powiedziała inaczej ,że przyczyną ślubów jest samotność .Wydaje mi się mimo wszystko ,że najczęstszym powodem rozwodów jest zdrada .Z opinią zgadzam się w 30 % samotnośc w związku rutyna może zniszczyć związek .
Wyjść za mąż z samotności, myślałam że z MIŁOŚCI to się robi.

Re: Przyczyna rozwodów... Zgadzacie się z nią?

Napisał(a): gość -

gość PAMJENTAI NIE ZAPOMNIJ KAŻDY ROZWÓD PROWADZI PROSTĄ DROGO DO STRASZNEGO PIEKŁA A TAM BUL ,MĘKA I CIERPIENIE NA WIEKI WIEKÓW ON DEMONA BĘDZIE OGLĄDAŁ.POWÓD ZADAJE BUL DRUGIEJ OSOBIE ORAZ PODPISUIĘ CERTYFIKAT Z DEMONEM. ROZWODÓW NIE MA I NIE BĘDZIE. ROZWODY PODEIMUJĄ ZAWSZE OSOBY CHORE NA GŁOWĘ I WYMAGAJĄCE LECZENIA PSYCHIATRYCZNEGO ORAZ ZAJMUJĄCE SIĘ PRZEWAŻNIE SEKSEM KTÓRE NIE MOGĄ WYTRZYMAĆ----TO ZNACZY ŁAMIĄ DZIEŚIĘĆ PRZYKAZAŃ NIE POTRAFI SIĘ PRZEŻEGNAĆ A TO JEST PROSTE ---W IMIĘ OJCA I SYNA I DUCHA ŚWIĘNTEGO AMEN.-NO NIE UMIESZ TAK------NIEBAWEM BIEGUNY ZMIENIĄ MIEJSCA A WTEDY ĘDZIĘ ZA PUZNO WTĘCZAS NASTĄMPIĄ NIE LICZNE KATAKLIZMY JEŚLI MASZ DOMEK Z BETONU ZBROJONY CZYSTĄ STALO TEŻ ULEGNIE ROZPADOWI. ---[[[ROZWODY TO DROGA DO PIEKŁA KAŻDY KTO MÓWI ŻE NIE ON DEMONA OGLĄDAŁ BĘDZIE BO TO WŁAŚNIE JEST ANTYCHRYSTA.KTO KOLWIEK ZDRADZIŁ UPRAWIAJĄC SEKS Z PIEKŁA NIGDY NIE WYIDZIĘ NA WIEKI WIEKÓW .KAŻDY NASTĘMPNY GRZECH WZMACNIA CIERPIENIE W PIEKLE A DEMON SIĘ CIESZY NARAZIĘ --PA WESOŁYCH ANIOŁKÓW TYLKO UWAŻI ŻEBYŚ ZAWAŁKU NIE DOSTAŁ
piekło to z reguły mają przed rozwodem a potem to tylko raj na ziemi ,puknij sie w głowę

Re: Przyczyna rozwodów... Zgadzacie się z nią?

Napisał(a): Gość -

Moim zdaniem ludzie lączą się w pary, biora śluby z reguły w celu zaspokojenia swoich potrzeb mniejszych czy większych, świadomych lub nieświadomych....a kiedy już uświadamiają sobie że w sumie partner tej potrzeby nie zaspokaja to się rozstają nmniej lub bardziej boleśnie.

a powodów może być wiele, najczęstsza niedopasowanie charakterów - czytaj zdałam/lem sobie sprawę, że potrzebę mogę raliwoać w inny sposób lub już ją z tobą zralizowałam/łem i teraz pozostały same problemy

W związkach wytrwają ci których łżczy wspólny kredyt lub biznes i bilas strat nie pozwala im podjąć decyzji o rozstaniu, ci chcący pracować obustronnie, i ci którym nie wolno podjąć takiej decyzji z powodów religi, wychowania i kultury.

Miłóść przychodzi z czasem kiedy chemia opadnie wraz z endorfinami a codzienność i wspólna praca nad związkiem przyniesie też przywiązanie.

Re: Przyczyna rozwodów... Zgadzacie się z nią?

Napisał(a): Gość -

Zgadzam się, przecież warto posłuchać osoby które w wieku ok 30 lat są bez partnera. Wielu z nich ubolewa w jakiś sposób nad samotnością ale nie fiziuje. Inni z kolei zachowują się jak desperaci lub rachują, stawiając na pierwszym miejscu to, co im się opłaca. Wiele osób z tego samego powodu (ze strachu przed samotnością) ciągle tkwi w nieudanych związkach.

Re: Przyczyna rozwodów... Zgadzacie się z nią?

Napisał(a): Gość -

rudajaszczurka Przeczytałam gdzieś ostatnio, że 62 proc. związków rozpada się, ponieważ jedna z osób zaangażowała się w związek Z POWODU SAMOTNOŚCI - a nie dlatego, że była gotowa na związek. Hm... Początkowo pomyślałam bzdura. Jest tysiące innych przyczyn rozwodów (m.in. pieniądze), ale po dłuższym przemyśleniu stwierdzam, że coś w tym prawdy jest. A wy zgadzacie się z tym? Z jakich powodów według was ludzie najczęściej się rozwodzą? Chodzi bardziej o te kwestie materialne czy osobowościowe?
Być może tak.....Ale aż taki odsetek procentowy????
Nie....Te dane są zawyżone.....
Nie wierzężeby aż taki procent ludzi wiązał się ''z kim popadnie"....

Re: Przyczyna rozwodów... Zgadzacie się z nią?

Napisał(a): xenia11 -

rudajaszczurka Przeczytałam gdzieś ostatnio, że 62 proc. związków rozpada się, ponieważ jedna z osób zaangażowała się w związek Z POWODU SAMOTNOŚCI - a nie dlatego, że była gotowa na związek. Hm... Początkowo pomyślałam bzdura. Jest tysiące innych przyczyn rozwodów (m.in. pieniądze), ale po dłuższym przemyśleniu stwierdzam, że coś w tym prawdy jest. A wy zgadzacie się z tym? Z jakich powodów według was ludzie najczęściej się rozwodzą? Chodzi bardziej o te kwestie materialne czy osobowościowe?
wiesz, ja uważam, że najczęstszą a w zasadzie niemal jedyną przyczyną rozwodów jest złe dobranie współmałżonków- brak miłości lub pomylenie jej z czymś innym, poprostu złe trafienie, czasem faktycznie dlatego, że ktoś wstąpił w związek z innych przyczyn niż powinien.

Re: Przyczyna rozwodów... Zgadzacie się z nią?

Napisał(a): gość -

Można zmienić żonę/męża tylko czy zmiana będzie na kogoś z kim będzie nam lepiej? Obserwując osoby, które mają drugiego partnera to zazwyczaj jest tak, że ten drugi jest wersją tego pierwszego. Chyba mamy jakiś wzorzec w głowie i inny nam nie odpowiada. Weźmiemy takiego samego chociaż w szczegółach może się różnić np być łysy.
Co zrobić żeby dobrze wybrać, trzeba zmienić samego siebie wtedy zmieniasz też to co masz w głowie w tym wypadku wzorzec osoby, z którą chcemy być.
W innym przypadku mamy to samo.
« Wróć do tematów
Do góry strony: Przyczyna rozwodów... Zgadzacie się z nią?