415
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń22 tys.
  • Odpowiedzi189
  • Ocen na +0
415 ppt ?

Randkowanie z żonatym (190)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Re: Randkowanie z żonatym

Napisał(a): gość -

gość ja tez jestem w takiej sytuacji jestem z żonatym facetem już 2.5 roku ,,spotykamy sie w każdy weekend ,,spędzamy ze sobą dużo razem czasu jest wszystko ok ,,,ale jak zapytałam czy sie rozwiedzie to mi odpowiedział ze nie potrzebny mu rozwód ,,i co mam teraz myśleć ? jest to cieżki temat i decyzja nalezy do nas ,,,ale ja będe o niego walczyła :)pozdrawiam
Jesteś bezdennie naiwna, żey nie powiedzieć P U S T A. Ten Twój to widocznie widzi, skoro nawet nie chce mu się sprzedawać taniej śpiewki o tym, jak to jest nieszczęśliwy z żoną, która go nie rozumie i nie chce mu dać rozwodu. Po co miałby rezygnować z takiego życia? Żonka mu w domu ugotuje, uprasuje, dzieci wychowa, Ty mu dasz dooopska w weekend i jeszcze pretensji nie macie obie. Żyć nie umierać. Ale walcz dalej, na pewno Ci się uda, hahahah;D
INTERIA.PL

Re: Randkowanie z żonatym

Napisał(a): gość -

gość Naprawdę chcesz takiego związku ?, opartego na zdradzie, oszustwie,bez przyszłości?
nawet z życzeniami trzeba uważać bo mogą się spełnić, a więc życzę Ci wszystkiego , czego pragniesz.
Na jakiej zdradzie?Przeciez sa w separacji więc to nie zdrada,z drugiej strony należałoby się zastanowić,dlaczego zona nie chce rozwodu.Na miejscu faceta wzięłabym dobrego adwokata i walczyła o rozwód.Chyba,że nie jest do końca szczery ....Nie zazdroszczę tej sytuacji,chyba bym się umówiła z żoną tego pana i zapytała o jej wersję

Re: Randkowanie z żonatym

Napisał(a): gość -

Byłam w związku z żonatym facetem przez prawie 6 lat. Setki razy zapewniał mnie, że nie kocha swojej żony, że się rozwiedzie, ale trzeba poczekać na odpowiedni moment. Kochałam go, więc mu wierzyłam. Kiedy jego żona w końcu się o nas dowiedziała, powiedział jej, że nic ważnego nigdy go ze mną nie łączyło. Okłamywał i mnie i swoją żonę. W ostatecznym rozrachunku wrócił do żony, bo tak mu mamusia kazała (co ludzie powiedzą!). A ja trochę popłakałam, pocierpiałam, nawet zadzwoniłam do jego żony i wyjaśniłam jej dokładnie jakie relacje łączyły mnie z jej mężem - kobieta była w szoku, bo ponoć cały czas zapewniał ją o swoich uczuciach.

A ja dostałam dobrą nauczkę i jestem wdzięczna losowi za takie doświadczenie. Tobie oczywiście życzę, aby Twój facet okazał się bardziej odpowiedzialny, żeby się zdeklarował w stosunku do Ciebie, żeby nie okłamywał ani Ciebie, ani swojej żony. I oczywiście żeby się na coś zdecydował, bo czekanie w niepewności nie należy do przyjemnych. A Ty bądź czujna, nie daj się zwodził czułymi słówkami ani przekupić prezentami. Wybadaj grunt i bądź bardzo ostrożna, abyś potem nie cierpiała. Powodzenia :-)

Re: Randkowanie z żonatym

Napisał(a): gość -

A ja jestem żoną i dopłaciłabym żeby dostać rozwód. Mąż pisze z jakąś siksą. Ja jestem wierną osobą i do głowy mi nie przyszłoby oszukiwać tak drugą osobę. Mąż jak mu proponuję rozwód to nie chce o tym słyszeć.

Re: Randkowanie z żonatym

Napisał(a): gość -

Uciekaj póki możesz....Przeszłam to. Wszystko okazało się kłamstwem. Był starszy i ode mnie i od niej wiele ( 20 lat!)...., ale to z nia, w wieku ponad 50 lat stał sie ojcem , mnie pozostało być nr 2... Nie WARTO!!!!!!!!!!!!!!!! Nalezało odejść zanim straciłam wszystko. Jemu wiedzie się świetnie w kazdej sferze. Ja nie odzyskam dawnej siebie, swojego zycia.... i czasu oddanego z miłości ostatniemu bydlakowi...
Nie wierz mu. Jego małzeństwo kwitnie i z zoną zostanie!

Re: Randkowanie z żonatym

Napisał(a): gra1234 -

chyba ty jestes zaangazowana w tym zwiazku, bo seperacja,zona nie chce dac rozwodu...to bzdury dla naiwnych ..daj ultimatum,bo zycie na dwa domy idwie kobiety chyba mu podoba sie....ja tez tak zylam , urodzilam 1 dziecko potem 2 i laskawie ozenil sie ze mna w konspiracji, a tak mnie kochal jak cholera...

Re: Randkowanie z żonatym

Napisał(a): Gość -

Kochana,natychmiast zacznij myśleć głową a nie,no wiesz czym.Taki gość to nikt inny jak męska,hiena,modliszka lub czarna wdowa,że posłużę się tytułem książki którą niedawno czytałem.Zrób wypad od niego już teraz a nie pożałujesz

Re: Randkowanie z żonatym

Napisał(a): gość -

gość A ja jestem żoną i dopłaciłabym żeby dostać rozwód. Mąż pisze z jakąś siksą. Ja jestem wierną osobą i do głowy mi nie przyszłoby oszukiwać tak drugą osobę. Mąż jak mu proponuję rozwód to nie chce o tym słyszeć.
To nie proponuj,tylko złóż pozew!
Jacy wy dziwni jesteście! Co to znaczy,ze żona(mąż) "nie chce dać rozwodu"??? O rozwodzie orzeka sad.Bez zgody pozwanego trwa to dłużej,ale skoro pożycie się skończyło,to nie ma bata! Rozwód orzeknie,prędzej czy później.Wiec tłumaczenie,ze "zona mi nie chce dać rozwodu" jest wymówką dla naiwnych panienek...

Re: Randkowanie z żonatym

Napisał(a): gość -

Domicela Wiekszosc kobiet znaja z doswiadczenia facetow, co to sa:
- w separacji z zonami
- bardzo pragna odejsc tylko zona nie daje im rozwodu - najczesciej ta zona nawet nie wie, ze maz chce rozwodu
- juz z zona nie sypiaja
-zona go nie rozumie, rzecz jasna jest go w stanie za to zrozumiec mloda dupxa
- itp., itd.

Jak swiat swiatem, faceci sie nie zmieniaja i wlasciwie moznaby oczekiwac, ze nastepne pokolenia na te bzdety nabierac sie nie daja. A jednak, jak wskazuje powyzszy post, ciagle swieze dostawy nowych niun zgrywaja pierwsze naiwne i chca w to wierzyc.

Jesli nic sie nie zmienilo, to po 3 latach rozpadu pozycia rozwod orzekany jest automatycznie wiec jesli naprawde jak to piszesz, gosc jest 2 lata w separacji to jeszcze tylko rok i bedzie cie mogl poslubic.

Jak to pisal poeta, jak ocalic takie jagnie, ktore samo rzezi pragnie.
O !ta wypowiedz bardzo mi się podoba :)do rzeczy ,zwięzła i na temat !a to podsumowanie to jest czystą poezją logiki i rozumu;)pozdrawiam wypowiadającego czy wypowiadającą się :*Małgorzata7777

Re: Randkowanie z żonatym

Napisał(a): gość -

Ja tez mam faceta który ma zonę i dzieci. Tylko różnica tkwi w tym że ja też jestem facetem.
Kochamy się, jesteśmy juz razem 4 lata. Nie umiem odejśc, KOcham go a on mnie.
Cięzko się z tym zyje ale tak jest.
Nie wiem co będzie, nie namawiam go do niczego. Nie wezmę na siebie takiej odpowiedzialności. Dlatego godze się na to co jest.

Re: Randkowanie z żonatym

Napisał(a): ellla -

Domicela

Jesli nic sie nie zmienilo, to po 3 latach rozpadu pozycia rozwod orzekany jest automatycznie wiec jesli naprawde jak to piszesz, gosc jest 2 lata w separacji to jeszcze tylko rok i bedzie cie mogl poslubic.
Wystarczy pół roku braku więzi gospodarczej, duchowej i fizycznej - to są wystarczające przesłanki to orzeczenia rozwodu. Brak zgody współmałżonka na rozwód też nie jest problemem, wystarczy udowodnić, że odmawia on zgody na rozwód z powodu chęci zemsty, szykany lub z poczucia nienawiści do małżonka występującego o rozwód. W tym przypadku, po dwuletniej separacji, nie powinno być problemu.
Najważniejsze - trzeba chcieć się rozwieść.
Dziewczyno - zmykaj, gdzie pieprz rośnie, nie marnuj sobie życia.
Nikt nie jest wart Twoich łez.

Re: Randkowanie z żonatym

Napisał(a): graficca -

Separacja, żona nie chce dać rozwodu, etc. - to jego wersja! jaka jest prawda? posłuchałaś tej drugiej strony? nie zastanowiłaś się choć przez chwilę że ktoś może cierpi? postawiłaś się na miejscu tej żony? przez takie sytuacje zdarzają się tragedie ludzkie! bo podstarzałemu facetowi pewnie się młodej d.... zachciało! ostatnio taki jeden zastrzelił swoją żonę w kłótni - a wy egoistki dbacie tylko o swoją wygodę i prócz siebie niczego i nikoko nie dostrzegacie! Co nie ma juz żadnych wolnych facetów na świecie, że czepiacie sie jak rzep i jeszcze ofiarę z siebie robicie! tak, tak i do Ciebie też to się odnosi - jesteście jak druga kategoria bo zbieracie "to co ktoś już przerobił"- gdzie tu honor, klasa, zasady? A! i zapamiętaj - zawsze będziesz tą drugą!!! to jedyna sprawiedliwość!
« Wróć do tematów
Do góry strony: Randkowanie z żonatym