42
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń2 tys.
  • Odpowiedzi14
  • Ocen na +-22
42 ppt ?

Romans z kolegą z pracy (15)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Romans z kolegą z pracy

Napisał(a): ~królikowa -

Mam w pracy takiego kolegę, który od jakiegoś czasu do mnie podbija.. Parę razy byliśmy razem na piwie i było mega przyjemnie, ostatnio odprowadził mnie pod drzwi, byliśmy trochę pijani i zaprosiłam go do środka no i tak jakoś wyszło - przespaliśmy się. Miałam trochę wyrzutów sumienia, ale w poniedziałek w pracy podrzucił mi na biurko czekoladę z karteczką "dzięki za wspaniały weekend" i to było takie słodkie :) Teraz chce się znów umówić, ale ja się zastanawiam, czy nie lepiej to zdławić w zarodku... w końcu romans z kolegą z pracy to chyba nie jest dobry pomysł, nie? No bo jak to się wypali, albo się pokłócimy to może być niefajnie w pracy, a praca to jednak praca... myślicie że powinnam w to brnąć, czy lepiej to delikatnie zakończyć?
INTERIA.PL

Reklama

Re: Romans z kolegą z pracy

Napisał(a): gość -

Jestem przykładem, że się da :)
Nie wierzyłam ,ze to może mieć dłuższy byt!
Wszystko jest możliwe, na początku "ukrywanie się" , potem stało się to już normą - młodszy - przestało to mieć znaczenie ..
z niewinnego romansu przerodziło się uczucie, które trwa już ponad 9 miesięcy i ... trwa i trwa i ciągle nie mamy siebie dosyć ;)

Reklama

Reklama

Re: Romans z kolegą z pracy

Napisał(a): gość -

Hej to zależy. Sam byłem, jestem w podobnej sytuacji. Pracuje z dziewczyną o 5 lat starszą. (Ona ma ,,faceta który ja zdardził, ale nadal z nim jest") Z początku kumple w pracy, śmiechy, zabawy. Później wspólne wypady z nia na browar, imprezy. Później zaczynasz o niej ciągle myśleć. Piszesz, dzwonisz. Spotykacie się, aż w końcu wylądowaliśmy u mnie. Trwało to 4 miesiące. Ja poczułem coś więcej, zakochałem się. Później stwierdziła, że jednak będzie ratowała swój związek. Ja zostałem sam, w mieszkaniu pustka, brakuje Ci tej 2 osoby, jej śmiechu, rozmów, zapachu. Siedzę i płaczę, a ona ratuje swój związek ;/ Nadal razem pracujemy i udajemy, że nic między nami nie było. Jest nam bardzo ciężko przechodzić obok siebie obojętnie.

A więc przeanalizuj sobie, czy warto póżniej siedzieć w domu i płakać za kimś jeśli wiesz, że i tak nic z tego nie będzie. Ale jeśli jestescie oboje wolni, możesz spróbować.
« Wróć do tematów
Do góry strony: Romans z kolegą z pracy