94
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń5 tys.
  • Odpowiedzi40
  • Ocen na +4
94 ppt ?

Rozłąka służy związkowi? (41)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Re: Rozłąka służy związkowi?

Napisał(a): Gość -

Arevik Tak , oczywiście... I dlatego zapytałaś, cyt:
Tris 4. Wiesz co on tam robił, prócz pracy?
Namieszałaś dziewczynie w głowie i teraz będzie podejrzewać go o wszystko! Czasem pomyśl zanim coś napiszesz!
Arevik! spokojnie, miejmy nadzieję, że autorka ma trochę więcej realne spojrzenie na życie i zaufanie do swojego faceta oraz nie ocenia jak dzisiejsza młodzież... jak nie jest zalogowany na fb to zdradza, nie odpisuje na sms = zdrada, nie pracuje = zdradza itd. Kontrola nie prowadzi do niczego dobrego a śmiem twierdzić że ma całkiem odwrotny skutek
INTERIA.PL

Re: Rozłąka służy związkowi?

Napisał(a): Tris -

Edytt5
Arevik Tak , oczywiście... I dlatego zapytałaś, cyt:
Tris 4. Wiesz co on tam robił, prócz pracy?
Namieszałaś dziewczynie w głowie i teraz będzie podejrzewać go o wszystko! Czasem pomyśl zanim coś napiszesz!
Arevik! spokojnie, miejmy nadzieję, że autorka ma trochę więcej realne spojrzenie na życie i zaufanie do swojego faceta oraz nie ocenia jak dzisiejsza młodzież... jak nie jest zalogowany na fb to zdradza, nie odpisuje na sms = zdrada, nie pracuje = zdradza itd. Kontrola nie prowadzi do niczego dobrego a śmiem twierdzić że ma całkiem odwrotny skutek
Ja na fb jestem sporadycznie, prawie wcale, więc nie pisz tak, ja nie napisałam dosłownie że zdradza, tylko by autorka przemyślała moje słowa i odpowiedziała na moje pytania, tyle.

Re: Rozłąka służy związkowi?

Napisał(a): gość -

edytt tak cie czytam i się zastanawiam czy wam nie chodzi o to ,że ona jest mloda chodzi mi o tris czyzby te jazdy po niej to byl efekt waszej zazdrosci ze ona jest mloda rozpoczyna zycie a wy juz jestescie stare bez czepiania sie dziewczyny pisz w temacie trollu edytt i przyznaj sie ze to ty ja minusujesz do tematu edytt tyracie ja za to ze jest mloda wstyd stara dewotko

Reklama

Re: Rozłąka służy związkowi?

Napisał(a): Gość -

Edytt5 Nic się nie psuje i nie rozmyślaj tak nad tym ... Spokojnie, większość par żyjących w takiej rozłące ma takie właśnie objawy. Najpierw jest taka mocno tęsknota, a później z czasem taki stan rzeczy staje się normalnością i niczym nowym. Ty sobie po prostu tak ułożyłaś życie, że każde jego zachowanie jak jest w domu Ci je burzy. Moje koleżanki śmieją się że jak mąż ma wyjechać np o 17 w niedziele ale z jakiegoś powodu wyjeżdża o 20 to już są wkurzone bo im się rozkład dnia burzy. Z własnego doświadczenia wiem, że jak mój facet wrócił po wielomiesięcznej nieobecności a tylko mieliśmy kontakt przez skypa to po kilku dniach tzw nacieszenia się zaczął mnie zwyczajnie wkurzać, zachowanie, przestawianie tego co ja poukładałam itd.
Owszem, musisz to przetrwać i na nowo przyzwyczaić się do niego .. czego Ci życzę.
Moje zdanie jest odmienne,ja bym Ci to napisał na moim doświadczeniu ale tego nie zrobię publicznie ,po prostu nie wypada.

Re: Rozłąka służy związkowi?

Napisał(a): Gość -

gość edytt tak cie czytam i się zastanawiam czy wam nie chodzi o to ,że ona jest mloda chodzi mi o tris czyzby te jazdy po niej to byl efekt waszej zazdrosci ze ona jest mloda rozpoczyna zycie a wy juz jestescie stare bez czepiania sie dziewczyny pisz w temacie trollu edytt i przyznaj sie ze to ty ja minusujesz do tematu edytt tyracie ja za to ze jest mloda wstyd stara dewotko
A kim Ty jesteś oświecona istoto ? i kim jest Tris ? Z tego co mi tu piszesz to jakaś małolata co ma kłopoty z innymi ? hmmm nie ma nic prostszego ... niech pociągnie wszystkich do odpowiedzialności karnej o pomówienie z art. 212 § 1 kodeksu karnego i naruszenie dobrego imienia z art. 23 i 24 kodeksu cywilnego ... i bez kłopotu. A jak nie poradzicie sobie z pisaniem pozwu to pomogę ZA DARMO ! Żegnam !

Reklama

Re: Rozłąka służy związkowi?

Napisał(a): Gość -

Batman178
Edytt5 Nic się nie psuje i nie rozmyślaj tak nad tym ... Spokojnie, większość par żyjących w takiej rozłące ma takie właśnie objawy. Najpierw jest taka mocno tęsknota, a później z czasem taki stan rzeczy staje się normalnością i niczym nowym. Ty sobie po prostu tak ułożyłaś życie, że każde jego zachowanie jak jest w domu Ci je burzy. Moje koleżanki śmieją się że jak mąż ma wyjechać np o 17 w niedziele ale z jakiegoś powodu wyjeżdża o 20 to już są wkurzone bo im się rozkład dnia burzy. Z własnego doświadczenia wiem, że jak mój facet wrócił po wielomiesięcznej nieobecności a tylko mieliśmy kontakt przez skypa to po kilku dniach tzw nacieszenia się zaczął mnie zwyczajnie wkurzać, zachowanie, przestawianie tego co ja poukładałam itd.
Owszem, musisz to przetrwać i na nowo przyzwyczaić się do niego .. czego Ci życzę.

Moje zdanie jest odmienne,ja bym Ci to napisał na moim doświadczeniu ale tego nie zrobię publicznie ,po prostu nie wypada.
Batmanku, nie ma dwóch takich samych sytuacji. Znamy tylko opinie jednej strony, więc też nie jest to obiektywne ... ale dziewczyna się zastanawia możliwe że całkiem niepotrzebnie a co będzie to czas pokaże. Owszem istnieje opcja że miłości już nie ma ... tyle.

Re: Rozłąka służy związkowi?

Napisał(a): Gość -

Edytt5
Batman178
Edytt5 Nic się nie psuje i nie rozmyślaj tak nad tym ... Spokojnie, większość par żyjących w takiej rozłące ma takie właśnie objawy. Najpierw jest taka mocno tęsknota, a później z czasem taki stan rzeczy staje się normalnością i niczym nowym. Ty sobie po prostu tak ułożyłaś życie, że każde jego zachowanie jak jest w domu Ci je burzy. Moje koleżanki śmieją się że jak mąż ma wyjechać np o 17 w niedziele ale z jakiegoś powodu wyjeżdża o 20 to już są wkurzone bo im się rozkład dnia burzy. Z własnego doświadczenia wiem, że jak mój facet wrócił po wielomiesięcznej nieobecności a tylko mieliśmy kontakt przez skypa to po kilku dniach tzw nacieszenia się zaczął mnie zwyczajnie wkurzać, zachowanie, przestawianie tego co ja poukładałam itd. Owszem, musisz to przetrwać i na nowo przyzwyczaić się do niego .. czego Ci życzę.
Moje zdanie jest odmienne,ja bym Ci to napisał na moim doświadczeniu ale tego nie zrobię publicznie ,po prostu nie wypada.
Batmanku, nie ma dwóch takich samych sytuacji. Znamy tylko opinie jednej strony, więc też nie jest to obiektywne ... ale dziewczyna się zastanawia możliwe że całkiem niepotrzebnie a co będzie to czas pokaże. Owszem istnieje opcja że miłości już nie ma ... tyle.
>>No tak miłość to ściema ..........miłości nie maaaaaaaaa:)

Reklama

Re: Rozłąka służy związkowi?

Napisał(a): Gość -

wiosna72
Edytt5
Batman178
Edytt5 Nic się nie psuje i nie rozmyślaj tak nad tym ... Spokojnie, większość par żyjących w takiej rozłące ma takie właśnie objawy. Najpierw jest taka mocno tęsknota, a później z czasem taki stan rzeczy staje się normalnością i niczym nowym. Ty sobie po prostu tak ułożyłaś życie, że każde jego zachowanie jak jest w domu Ci je burzy. Moje koleżanki śmieją się że jak mąż ma wyjechać np o 17 w niedziele ale z jakiegoś powodu wyjeżdża o 20 to już są wkurzone bo im się rozkład dnia burzy. Z własnego doświadczenia wiem, że jak mój facet wrócił po wielomiesięcznej nieobecności a tylko mieliśmy kontakt przez skypa to po kilku dniach tzw nacieszenia się zaczął mnie zwyczajnie wkurzać, zachowanie, przestawianie tego co ja poukładałam itd. Owszem, musisz to przetrwać i na nowo przyzwyczaić się do niego .. czego Ci życzę.
Moje zdanie jest odmienne,ja bym Ci to napisał na moim doświadczeniu ale tego nie zrobię publicznie ,po prostu nie wypada.
Batmanku, nie ma dwóch takich samych sytuacji. Znamy tylko opinie jednej strony, więc też nie jest to obiektywne ... ale dziewczyna się zastanawia możliwe że całkiem niepotrzebnie a co będzie to czas pokaże. Owszem istnieje opcja że miłości już nie ma ... tyle.
>>No tak miłość to ściema ..........miłości nie maaaaaaaaa:)
Powiem inaczej..Miłość to jest takie uczucie głupie
zaczynające się na ustach a kończące się na doopie.

Re: Rozłąka służy związkowi?

Napisał(a): Gość -

Edytt5
Batman178
Edytt5 Nic się nie psuje i nie rozmyślaj tak nad tym ... Spokojnie, większość par żyjących w takiej rozłące ma takie właśnie objawy. Najpierw jest taka mocno tęsknota, a później z czasem taki stan rzeczy staje się normalnością i niczym nowym. Ty sobie po prostu tak ułożyłaś życie, że każde jego zachowanie jak jest w domu Ci je burzy. Moje koleżanki śmieją się że jak mąż ma wyjechać np o 17 w niedziele ale z jakiegoś powodu wyjeżdża o 20 to już są wkurzone bo im się rozkład dnia burzy. Z własnego doświadczenia wiem, że jak mój facet wrócił po wielomiesięcznej nieobecności a tylko mieliśmy kontakt przez skypa to po kilku dniach tzw nacieszenia się zaczął mnie zwyczajnie wkurzać, zachowanie, przestawianie tego co ja poukładałam itd.
Owszem, musisz to przetrwać i na nowo przyzwyczaić się do niego .. czego Ci życzę.

Moje zdanie jest odmienne,ja bym Ci to napisał na moim doświadczeniu ale tego nie zrobię publicznie ,po prostu nie wypada.
Batmanku, nie ma dwóch takich samych sytuacji. Znamy tylko opinie jednej strony, więc też nie jest to obiektywne ... ale dziewczyna się zastanawia możliwe że całkiem niepotrzebnie a co będzie to czas pokaże. Owszem istnieje opcja że miłości już nie ma ... tyle.
I parę jeszcze innych okoliczności...

Re: Rozłąka służy związkowi?

Napisał(a): Gość -

Batman178
wiosna72
Edytt5
Batman178
Edytt5 Nic się nie psuje i nie rozmyślaj tak nad tym ... Spokojnie, większość par żyjących w takiej rozłące ma takie właśnie objawy. Najpierw jest taka mocno tęsknota, a później z czasem taki stan rzeczy staje się normalnością i niczym nowym. Ty sobie po prostu tak ułożyłaś życie, że każde jego zachowanie jak jest w domu Ci je burzy. Moje koleżanki śmieją się że jak mąż ma wyjechać np o 17 w niedziele ale z jakiegoś powodu wyjeżdża o 20 to już są wkurzone bo im się rozkład dnia burzy. Z własnego doświadczenia wiem, że jak mój facet wrócił po wielomiesięcznej nieobecności a tylko mieliśmy kontakt przez skypa to po kilku dniach tzw nacieszenia się zaczął mnie zwyczajnie wkurzać, zachowanie, przestawianie tego co ja poukładałam itd. Owszem, musisz to przetrwać i na nowo przyzwyczaić się do niego .. czego Ci życzę.
Moje zdanie jest odmienne,ja bym Ci to napisał na moim doświadczeniu ale tego nie zrobię publicznie ,po prostu nie wypada.
Batmanku, nie ma dwóch takich samych sytuacji. Znamy tylko opinie jednej strony, więc też nie jest to obiektywne ... ale dziewczyna się zastanawia możliwe że całkiem niepotrzebnie a co będzie to czas pokaże. Owszem istnieje opcja że miłości już nie ma ... tyle.
>>No tak miłość to ściema ..........miłości nie maaaaaaaaa:)
Powiem inaczej..Miłość to jest takie uczucie głupiezaczynające się na ustach a kończące się na doopie.
>>Achhhhhhhh!!!!!

Re: Rozłąka służy związkowi?

Napisał(a): Gość -

Edytt5
Arevik Tak , oczywiście... I dlatego zapytałaś, cyt:
Tris 4. Wiesz co on tam robił, prócz pracy?
Namieszałaś dziewczynie w głowie i teraz będzie podejrzewać go o wszystko! Czasem pomyśl zanim coś napiszesz!
Arevik! spokojnie, miejmy nadzieję, że autorka ma trochę więcej realne spojrzenie na życie i zaufanie do swojego faceta oraz nie ocenia jak dzisiejsza młodzież... jak nie jest zalogowany na fb to zdradza, nie odpisuje na sms = zdrada, nie pracuje = zdradza itd. Kontrola nie prowadzi do niczego dobrego a śmiem twierdzić że ma całkiem odwrotny skutek
Jak można być spokojnym czytając takie bzdury? Równie dobrze można zapytać: czy on wie, co ona robi prócz pracy?

Re: Rozłąka służy związkowi?

Napisał(a): Gość -

Arevik
Edytt5
Arevik Tak , oczywiście... I dlatego zapytałaś, cyt:
Tris 4. Wiesz co on tam robił, prócz pracy?
Namieszałaś dziewczynie w głowie i teraz będzie podejrzewać go o wszystko! Czasem pomyśl zanim coś napiszesz!
Arevik! spokojnie, miejmy nadzieję, że autorka ma trochę więcej realne spojrzenie na życie i zaufanie do swojego faceta oraz nie ocenia jak dzisiejsza młodzież... jak nie jest zalogowany na fb to zdradza, nie odpisuje na sms = zdrada, nie pracuje = zdradza itd. Kontrola nie prowadzi do niczego dobrego a śmiem twierdzić że ma całkiem odwrotny skutek
Jak można być spokojnym czytając takie bzdury? Równie dobrze można zapytać: czy on wie, co ona robi prócz pracy?
Na ciemnotę i klapki na oczach nic nie poczniesz...i dziwić się póxniej że ludzie sobie nie wierzą mając takie "kuleżanki" co odpowiednio temperaturę podkręcą.

Re: Rozłąka służy związkowi?

Napisał(a): gość -

Napiszę najprościej jak można.
W małżeństwie nie ma się urlopów i wolnych dni.
To taka dziwna instytucja, w której święta i niedziele nie istnieją jako dni wolne od pracy. Pomyśl autorko jak brzmi twoje pytanie.
To jak brać ślub na okres próbny.
Jeżeli wygasa gwarancja, to nawet rękojmia nie poprawi zepsutego urządzenia. Sporo nowoczesnych kobiet uważa że gdy w małżeństwie coś nie gra wystarczy kupić tylko nowy model.
Małżeństwo to taki stwór w którym pracujesz nad nim przez cały czas jego trwania. To nie tylko buzi i przytulanie. To również niezapłacone rachunki choroby i kłótnie. To dzieci, dom, porządki i pranie. To jazda do pracy i opieprz szefa. To powrót do domu i kłótnia z małżonkiem.
Więc nie pieprz głupot o przerwie.
Wystarczy żeby potraktować męża jak partnera.
Wtedy on zrobi to samo.
Wystarczy z mężem rozmawiać o problemach, radościach i kłopotach.
Przytulić się do niego i powiedzieć że czegoś ci brakuje.
Ale to wszystko muszą być rozmowy, a nie pretensje, wyzwiska i kłótnie.
Bo w małżeństwie pracujesz 24 godziny na dobę.
7 dni w tygodniu.
365/366 dni w roku.
To jest to co w chwili zawarcia ślubu mówisz.
" ŚWIADOMA ......"
WŁAŚNIE, ŚWIADOMA.

Re: Rozłąka służy związkowi?

Napisał(a): gość -

mój mąż już od lat pracuje za granicą, ale u nas wszystko jest ok.mamy odchowane dzieci i czesto jade do niego na jakis czas. ja bardzo czekam na jego przyjazdy- robie dobrą kolacyjke - zawsze to co on najlepiej lubi , a on tam nie ma czasu po pracy sobie tego ugotować. o zdradzie nie myśl, tam pracuje sie do 18 ej- za nim dojedzie do domu, zje wykąpie sie jet 20 ta i na pewno nie zdrada jest mu w głowie tylko odpoczynek. bo rano znów czeka go cieżka praca. na zachodzie za darmo pieniążków nie dają!!!!
jak coś cie gryzie musisz o tym rozmawiać, trzeba sobie wszystko mówić co boli i sytuacja sie zmieni.może on czuje ,że ty sie nie cieszysz z jego powrotu i dlatego jest taki? pomyśl o tym.

« Wróć do tematów
Do góry strony: Rozłąka służy związkowi?