155
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń9 tys.
  • Odpowiedzi64
  • Ocen na +0
155 ppt ?

Rzucił mnie na parę dni przed... (65)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny
INTERIA.PL

Re: Rzucił mnie na parę dni przed...

Napisał(a): gość -

tyrystor1 Kobieto, nie ma tu miejsca na nienawiść, nikt nie ponosi winy, tak bywa, wygląda na to, że nie jesteście dla siebie stworzeni, powiedział co to uczciwie, czy chciałabyś tkwić w takim związku bez miłości, czy chciałabyś być oszukiwana, czy wolałabyś, żeby stało się to potem, po ślubie ? Tak więc to nie dzień pogrzebu, ale wesela, ze uniknęłaś kłopotów na przyszłość, masz czystą kartę, która zamieni się w ciekawą książkę...nie podróbę ! Hej :)
No tyrystor zaskoczyłeś mnie. To chyba twój pierwszy wpis bez podtekstów politycznych. Spodziewałem się że napiszesz że to rozstanie jest winą Tuska...

Reklama

Re: Rzucił mnie na parę dni przed...

Napisał(a): LamiaReno -

Nikt za Ciebie tego nie odcierpi ... to jest niesamowity ból .... istnienia ...

"KOCHAĆ MOŻNA WIELE RAZY, ALE TYLKO RAZ JEST SIĘ CHORYM Z MIŁOŚCI .... "

Jak przetrwać ?
Nie ma lekarstwa ... niestety tylko czas leczy rany ... zarówno fizyczne jak i psychiczne ...

Spróbuj na kartce wypisać jego wady, które Cię drażniły ... na pewno takie są....nie idealizuj go ....
W ten sposób wyartykułujesz na przyszłość to czego więcej już nie chcesz, nie będziesz tolerowała i akceptowała.........

I słuchaj co Ktoś mówi do Ciebie ... zwłaszcza, gdy facet zaczyna ściemniać, że ma wątpliwości .... to początek końca każdego związku, uczucia ... TYLKO NIE WIE JAK CI O TYM PROSTO Z MOSTU POWIEDZIEĆ.... dlatego tak kluczył ... pewnie liczył na to, że wcześniej odwołasz ślub, że sama powiesz, aby się wstrzymać ... itp....

A prawdopodobnie facet poznał inną kobietę, którą jest zafascynowany, a może teraz dopiero faktycznie zakochany.
W przeciwnym wypadku nie miałby żadnych wątpliwości nawet, gdyby Wasz związek trwał siłą rozpędu ....
....Tylko nowa miłość czy fascynacja oddala nas od takich decyzji .... Myślę, że niebawem się o tym przekonasz....

Zresztą, gdy i Ty poznasz kogoś Kto Cię znów zauroczy - też spojrzysz inaczej na Wasz związek ... nawet może dopiero wtedy będziesz wściekła na niego, że zrobił Ci takie świństwo tuż przed samym ślubem ..... że był totalnym tchórzem i nie uciął tego wcześniej ...

Tak czy inaczej: Tak - to żałoba po stracie miłości, strach przed nowym .. itp .... ale co człowieka nie złamie, to go umocni.

DASZ RADĘ !

Większość z nas już to przeszła ...


Reklama

Re: Rzucił mnie na parę dni przed...

Napisał(a): gość -

dreaming1111 - nie wiem co lepsze : zostawic kogos po tylu talach zwiazku czy zostawic po tylu latach zwiazku i na dodatek w ciazy??? ty masz szanse jeszcze na jakis zwiazek - ja juz mam mniejsze gyz mam dziecko.a ktory facet chcialby wychowywac nie swoje dziecko??? juz dawno o nim zapomnialam a on nawet nie widzial swojego synka. takze glowa do gory i jakos to bedzie :)


samotna mama :)

Reklama

Re: Rzucił mnie na parę dni przed...

Napisał(a): gość -

LamiaReno Nikt za Ciebie tego nie odcierpi ... to jest niesamowity ból .... istnienia ...

"KOCHAĆ MOŻNA WIELE RAZY, ALE TYLKO RAZ JEST SIĘ CHORYM Z MIŁOŚCI .... "

Jak przetrwać ?
Nie ma lekarstwa ... niestety tylko czas leczy rany ... zarówno fizyczne jak i psychiczne ...

Spróbuj na kartce wypisać jego wady, które Cię drażniły ... na pewno takie są....nie idealizuj go ....
W ten sposób wyartykułujesz na przyszłość to czego więcej już nie chcesz, nie będziesz tolerowała i akceptowała.........

I słuchaj co Ktoś mówi do Ciebie ... zwłaszcza, gdy facet zaczyna ściemniać, że ma wątpliwości .... to początek końca każdego związku, uczucia ... TYLKO NIE WIE JAK CI O TYM PROSTO Z MOSTU POWIEDZIEĆ.... dlatego tak kluczył ... pewnie liczył na to, że wcześniej odwołasz ślub, że sama powiesz, aby się wstrzymać ... itp....

A prawdopodobnie facet poznał inną kobietę, którą jest zafascynowany, a może teraz dopiero faktycznie zakochany.
W przeciwnym wypadku nie miałby żadnych wątpliwości nawet, gdyby Wasz związek trwał siłą rozpędu ....
....Tylko nowa miłość czy fascynacja oddala nas od takich decyzji .... Myślę, że niebawem się o tym przekonasz....

Zresztą, gdy i Ty poznasz kogoś Kto Cię znów zauroczy - też spojrzysz inaczej na Wasz związek ... nawet może dopiero wtedy będziesz wściekła na niego, że zrobił Ci takie świństwo tuż przed samym ślubem ..... że był totalnym tchórzem i nie uciął tego wcześniej ...

Tak czy inaczej: Tak - to żałoba po stracie miłości, strach przed nowym .. itp .... ale co człowieka nie złamie, to go umocni.

DASZ RADĘ !

Większość z nas już to przeszła ...


zgadzam się w 100%

Re: Rzucił mnie na parę dni przed...

Napisał(a): gość -

Dziewczyno, przecież bardzo wyraźnie mówił ci o swoich wątpliwościach. dlaczego go nie posłuchałaś, tylko z uporem maniaka dalej organizowałaś ślub???
Całe szczęście, że się w porę wycofał, nie po ślubie.
A poza tym - od kiedy to wy "jesteście razem"??? Od 14 roku życia??? Przyznasz, że to żaden staż, jeśli chodzi o dorosłe, prawdziwe życie.
On dorósł i wie o tym. A Ty?
Życie to nie zabawa, ślub to poważne zobowiązanie.
Załóż rodzinę z kimś, kto naprawdę będzie do Ciebie pasował. A Ty do niego.
POWODZENIA :)

Re: Rzucił mnie na parę dni przed...

Napisał(a): gość -

Od kilku tygodni o tej samej porze dzień w dzień pojawia się taki "problematyczny" wpis, zaraz linkowany na stronę główną Interii - i zawsze jakby pisany tą samą ręką.

Czy już naprawdę godności nie macie, miernoty z redakcji Interii, żeby tak nędznymi metodami podbijać sobie czytelność?

Re: Rzucił mnie na parę dni przed...

Napisał(a): Basia1986 -

Kochana!Kazdy moze ci skladac dobre lub te gorsze rady.I jak to kazdy polak madry przed szkoda,badz ogolnie "madry" jak to polak,tez bedzie wiedzial jakie ci dac "lekarsatwo" na twoje smutki.Otoz dziewczyno tylko czas moze wyleczyć twoje rany,jednak zawsze pozostanie w tobie zal.Nie mialam takiej samej sytuacji jak ty,ale mysle,ze rownie mocno cierpialam.Jak to sie zdarza w dzisiejszym swiecie dosyc czesto,maz mnie zdradzil.Czulam sie tak jak ty,ze nie chcialo mi sie zyc,plakalam,ale tylko w ciszy.Nikt nigdy nie zobaczyl moich lez.Bylismy para 2 lata,a malzenstem ponad 6.On tez byl dla mnie wszystkim i wszystko dla niego robilam,wszystko z nim wiazalam...Tez nie mialam pracy,dlugi po nim mi zostaly,jego nie bylo,zostalam sama u rodzicow,tak jak ty.Ale mialam sie poddac?Robilam dobra mine do zlej gry,Wzielam sie za siebiem,wyglad,spotkania towarzyskie,choc z poczatku bylo ciezko patrzec na pary...Ale nie mozesz sie zamknac w pokoju i przeplakac pol zycia.jestes mloda i pamieta,ze nigdy nie wroca te twoje nalepsze lata,a juz takich wiele stracilas na niego,choc na pewno zostawil i dobre wspomnienia.Powiem ci,ze ty jestes w tej dobrej sytuacji,ze jednak nie wyszlas za niego za maz,ze jestes wolna.Moze to marne pocieszenie,ale lepiej,ze odszedl teraz,niz po zawarciu zwiazku malzenskiego,ktory jest swiety.Nikt dziewczyno nie moze ci pomoc.Czas wyleczy twoje rany.Wiem to po sobie,a tez nie wierzylam w to.Jednak poznalam kogos w podobnej sytuacji zyciowej jak ja i to nas zblizylo do siebie.Widac to wlasnie MY bylismy sobie pisani.I nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo i to jest swieta prawda.Dzis moge podziekowac mojemu bylemu mezowi,ze tak postapil,bo dopiero dzisiaj jestem naprawde szczesliwa i tego tobie tez zycze i wierze,ze tak sie stanie!Ale trzeba cierpliwosci.Pozdrawiam Cie i zycze wszystkiego dobrego!:*

Re: Rzucił mnie na parę dni przed...

Napisał(a): gość -

gość Najwazniejsze w tym wszystkim to zdanie : Jestem bez pracy , mieszkam u rodzicow. Tyle w temacie. Kobiety to 100% utrzymanki. Nie wie jak sobie poradzic bo wiadomo facet , jelonek bambi, utrzymywal ksiezniczke a teraz buuuuuu. Wez sie do roboty jak wy wszystkie a nie liczcie na jeleni. Bo jak mezczyzni zaczna brac za dawanie potrzymac za kindzala to sie nie wyplacicie ;-)
popieram..chociaz sama jestemm kobieta...ale taka jest prawda kobiety nie chca pracowac najlepiej siedziec z dupskiem w domu i nic nie robic a jak dzieci sie urodza to jest dopiero wymowka :teraz nie moge pracowac a kto z dzieckiem zostanie?rozumiem siedziec z dzieckiem do roku ale nie przez 2 lub 3 lata.Ja sama nigdy nic nie chcialam od facetow z ktorymi bylam,bo jakbym miala pozniej wysluchiwac ze on mi to kupil albo na to dal pieniadze albo jeszcze inaczej prosic sie o kase...nie nie...zawsze chcialam byc niezalezna i zawsze mialam swoje pieniadze na co chcialam...zaszlam w ciaze i przez rok tez bede dostawac pieniadze bo pracowalam a po roku znow do pracy....i sadze ze kazda kobieta powinna byc niezalezna bo np..nie daj boze maz czy partner bedzie mial smiertelny wypadek to potem co sama z dziecmi bez pracy...fakt dostana dzieci troche kasy po tacie ...ale nie 100%potem taka kobieta nagle musi wszystko na szybko robic szukac pracy itp pomyslcie dziewczyny o tym...wiem bo moja mama miala taka sytuacje zostala nagle sama z 4 dzieci .w tamtych czasach to bylo normalne ze matki sa z dziecmi w domu ale wiem jak jej bylo ciezko jak szukala pracy i bez doswiadczenia nigdzie nie chcieli jej przyjac i skonczylo sie na tym ze wyjechala za granice jak mialam 9 lat pracuje tam do teraz. odrazu mowie ze nie zostawila nas bo jezdzila na 2 -3 miesiace potem 3 miesiace w domu byla ale jednak brakowalo mamy...takze myslcie dziewczyny takze na przyszlosc....badzccie samowystarczalne
« Wróć do tematów
Do góry strony: Rzucił mnie na parę dni przed...