107
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń6 tys.
  • Odpowiedzi35
  • Ocen na +24
107 ppt ?

Samotna w małżeństwie, jak z tym żyć? (36)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Samotna w małżeństwie, jak z tym żyć?

Napisał(a): Gość -

Moje małżeństwo trwa już 10 lat, ale czy to można nazwać małżeństwem to nie wiem... Oprócz wspólnego domu, w którym razem mieszkamy to już nas chyba nic więcej nie łączy. Nigdzie nie wychodzimy razem, bo już nie wiemy nawet jak to jest. Opieką nad dziećmi dzielimy się na pół, kiedy ja nie mogę, on z nimi zostaje, albo odwrotnie. Kiedy się pokłócimy, to nie odczuwamy potrzeby żeby się pogodzić, po prostu się mijamy... bardzo mi ta sytuacja dokucza, bo czuję się bardzo samotna. Nie mam z kim porozmawiać o tym co mnie boli, albo o tym co mnie cieszy. Nie wiem co robić... czy to jest powód, żeby się rozwieść? Ze względu na dzieci wolałabym tego nie robić, ale czy nas da się jeszcze uratować...?
INTERIA.PL

Re: Samotna w małżeństwie, jak z tym żyć?

Napisał(a): gość -

hmm może jeśli nie potraficie sami sobie z tym poradzić to dobrym pomysłem byłoby udanie się do poradni małżeńskiej? są tam specjaliści, którzy być może będą w stanie wam pomóc...
Życzę powodzenia

Reklama

Re: Samotna w małżeństwie, jak z tym żyć?

Napisał(a): Gość -

piszesz że jak się pokłucicie jest Ci obojętne czy się pogodzcie ale za chwilę piszesz ,że brak Ci osoby której możesz się wyżalić z którą byla byś blisko a taka osoba jest obok
czemu jak przyszedł kryzys zaraz myślisz o rozwodzie?usiadzcie porozmawiajcie macie dzieci jesteście rodzina po co to wszystko marnować?włóżcie trochę wysiłku w odbudowę Waszego związku to co jest między Wami to po prostu rutyna
popracujcie a wrócą te piękne wspólne chwile
życze powodzenia pozdrawiam

Re: Samotna w małżeństwie, jak z tym żyć?

Napisał(a): gość -

Hej, kobieto nie użalaj się nad sobą, tylko weź się do roboty!!! Wszystko można odwrócić tylko trzeba chcieć zadać sobie trochę trudu. Facet tak jest skonstruowany, że szybko się przyzwyczaja i idzie po najprostszej linii. Chcesz więcej? To sobie weź! Jeśli chcesz być szczęśliwa z mężczyzną to sama sobie od niego to szczęście musisz wziąć! JAK? Pokaż mu czego potrzebujesz!
Mamy z mężem dorosłe dzieci, a wciąż umawiamy się na randki (ze sobą), chodzimy na kawę, do kina, wysyłamy sobie sms-y, często erotyczne. Opowiadamy sobie o naszych marzeniach, dużo rozmawiamy. Brak nam czasu, więc razem się kąpiemy i gadamy, gadamy aż woda wystygnie. Ja kupuję sobie sexi bieliznę. Dbam o siebie i o niego. Dbamy o siebie nawzajem!!!
Warto spróbować!! Musisz zrobić pierwszy krok. Zaproś go gdzieś. Flirtuj z nim. Bez pracy nie ma kołaczy !!!

Reklama

Re: Samotna w małżeństwie, jak z tym żyć?

Napisał(a): Gość -

brynka piszesz że jak się pokłucicie jest Ci obojętne czy się pogodzcie ale za chwilę piszesz ,że brak Ci osoby której możesz się wyżalić z którą byla byś blisko a taka osoba jest obok
czemu jak przyszedł kryzys zaraz myślisz o rozwodzie?usiadzcie porozmawiajcie macie dzieci jesteście rodzina po co to wszystko marnować?włóżcie trochę wysiłku w odbudowę Waszego związku to co jest między Wami to po prostu rutyna
popracujcie a wrócą te piękne wspólne chwile
życze powodzenia pozdrawiam
To nie jest tak, że mi jest to obojętne. Wytworzył się między nami taki dystans i taki sposób na rozwiązywanie kłótni, który jest bardzo trudno pokonać... Uwierz. Kiedy widzę to, że jemu to jest obojętne czy się do mnie odezwie czy nie, to jest mi tak przykro, że nie wiem co robić... Bo nawet jakbym spróbowała z nim porozmawiać, to on w tym czasie zacznie sobie robić kanapkę jak gdyby nigdy nic i po chwili idzie do innego pokoju...

Re: Samotna w małżeństwie, jak z tym żyć?

Napisał(a): WildD -

iza109
Bo nawet jakbym spróbowała z nim porozmawiać, to on w tym czasie zacznie sobie robić kanapkę jak gdyby nigdy nic i po chwili idzie do innego pokoju...
Są faceci, którzy nie potrafią rozmawiać i bardzo trudno to zmienić. To, że on ciebie nie słucha, robi kanapkę i idzie do innego pokoju może być tylko jakaś wyćwiczoną obroną. Zastanów się jak wyglądały, wyglądają wasze rozmowy, czy to tylko twój monolog? Potok zarzutów i oskarżeń? "Ty nigdy mnie nie słuchasz, ty zawsze unikasz, ty ciągle robisz swoje" - to podstawowy zestaw toksycznych strzał. Spróbuj napisać do niego list, ale taki normalny, w którym napiszesz o swoich uczuciach i o tym co byś chciała żebyście RAZEM zrobili. Żadnego wylewania żółci i łez. Może poskutkuje.

Reklama

Re: Samotna w małżeństwie, jak z tym żyć?

Napisał(a): gość -

iza109 Moje małżeństwo trwa już 10 lat, ale czy to można nazwać małżeństwem to nie wiem... Oprócz wspólnego domu, w którym razem mieszkamy to już nas chyba nic więcej nie łączy. Nigdzie nie wychodzimy razem, bo już nie wiemy nawet jak to jest. Opieką nad dziećmi dzielimy się na pół, kiedy ja nie mogę, on z nimi zostaje, albo odwrotnie. Kiedy się pokłócimy, to nie odczuwamy potrzeby żeby się pogodzić, po prostu się mijamy... bardzo mi ta sytuacja dokucza, bo czuję się bardzo samotna. Nie mam z kim porozmawiać o tym co mnie boli, albo o tym co mnie cieszy. Nie wiem co robić... czy to jest powód, żeby się rozwieść? Ze względu na dzieci wolałabym tego nie robić, ale czy nas da się jeszcze uratować...?
A jest miedzy Wami jeszcze jakas chemia,intymnosc? bo emocjonalnie to widac dzieli Was przepasc.

Re: Samotna w małżeństwie, jak z tym żyć?

Napisał(a): gość -

To musi byc bardzo meczace, zyc na codzien obok siebie jak obcy ludzie.. przeszlam przez cos podobnego.. i odeszlam po kilku probach rozmow z moim mezem. probowalam naprawiac, mialam nadzieje, i bylo mi bardzo przykro gdy widzialam ze on po prostu naprawde ma mnie gdzies.. i ukrywa nawet i to pod maska obojetnosci i ciszy.. nie cierpie go za to. nie wiem nawet dlaczego tak sie stalo miedzy nami. intymnosci nie ma od 5 lat. mialam 2 depresje, poszlam na terapie bo on ze mna nie chcial isc.. wyjechalam z dzieckiem i od roku jestesmy w separacji, widujemy sie ze wzgledu na dziecko.. przestalam od niego cokolwiek chciec i wyglada na bardziej zadowolonego.. tylko ze ja nie moge na niego patrzec, czuje psychiczny i fizyczny wstret. planuje rozwod.. to bedzie bolalo i nie bedzie mi lekko samej z dzieckiem ale wole juz trudniejsze zycie w prawdzie i spokoju niz takie puste zycie bez wyrazu i w braku akceptacji.

Re: Samotna w małżeństwie, jak z tym żyć?

Napisał(a): gość -

Witam , miałam podobna sytuację tylko ja byłam 7 lat w związku który był chyba od początku zapisany n straty .Mówili ''naiwna'' czy ja wiem ? może po prostu miałam nadzieję że będzie dobrze że wszyscy się mylą że to Ja mam rację - ale wyszło jak zwykle że jednak to Ja się myliłam.To ja powiedziałam koniec , dość .........i dzisiaj po roku rozstania moge powiedzieć że żył obok Nas .Ja i córka zostałysmy same ale nie odczówamy braku ponieważ nie brał udziału w życiu rodzinnym wszystkim obarczonam byłam Ja a on miał ''pracę rozrywkę '' z której uważał że kocham pieniądze - dziś moge powiedzieć że mylił się .Odżyłam odbudowałam własne Ja i zobaczymy co dalej - proponuję abyś przeanalizowała dotychczasowe życie bo dom TO NIE TYLKO WSPÓLNY DACH !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Re: Samotna w małżeństwie, jak z tym żyć?

Napisał(a): gość -

,,,,,,ja mam to samo,wszystko juz nie ma sensu,on wybrał alkohol nie rodzine,probowałam ratowac ,ale to juz bezsensu,moje małzenstwo to tylko papier,,,zal córki bo strasznie przezywa czasem płacze prosi nas bysmy sie nie kłucili,i nawet mowi nam ,ze sie modli za nas-a ma 9lat!,,tez jestem sama z tym wszystkim,mimo ze sie udzielam charytatywnie lubie pomagac i pomagam,,,,ale mi nie ma kto pomóc.tyle mi zostało,,,,,,?
« Wróć do tematów
Do góry strony: Samotna w małżeństwie, jak z tym żyć?