313
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń23 tys.
  • Odpowiedzi66
  • Ocen na +37
313 ppt ?

Seks a ,,obowiązki domowe'' (67)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Seks a ,,obowiązki domowe''

Napisał(a): ~mac -

Witam
Powiedzcie mi czy to normalne że kobieta odmawia seksu ponieważ nie mam czasu ogarnąć paru rzeczy w domu? Chodzi o pomalowanie kawałka przedpokoju, jakieś listwy, ogólnie praca przy domu?
Powiem tak kupiliśmy dom do remontu, na początku ogarneliśmy najważniejsze rzeczy, pracowałem dużo wszystko praktycznie własnymi siłami, wtedy pracowałem na etacie. Teraz jestem na działalności pracuje w domu, mam mnóstwo pracy, w tym roku zrobiliśmy dach, ogrodzenie,jakieś kafelki na ogrodzie, kupiliśmy auto, komunia, masa wydatków. Nie mam fizycznie czasu na te parę rzeczy, ogarniam dzieci (2 i 9 l.) ,zakupy ,obiady czasami, żłobek,szkoła, zajęcia dodatkowe. Aha mamy panią do sprzątania raz w tygodniu. Żona na etacie. Żona mówi że ona nie widzi żebym się garnął do czegokolwiek, że nic nie robię? Jak tak można? Czuję się jak wrzód, jej największy problem, no masakra. Powiedziała mi że nie będzie się do mnie ,,uśmiechać '' bo ja nic nie robię tylko siedzę przy kompie, przy swojej pracy. Po prostu malowanie jest ważniejsze dla niej niż czułość bliskość ,miłe słowo, seks to już nie mówie. Ja tu piszę w skrócie, nie jestem w stanie wszystkiego streścić, no ale ręce opadają. Powiedziała w złości że mam se szukać ,,baby'' bo ona się nie zmieni dla mnie, szok!!! ja powiedziałem że nie , chcę się zmienić widzę swoje błędy itp. ona nie widzi nic :(
INTERIA.PL

Re: Seks a ,,obowiązki domowe''

Napisał(a): yeti48 -

~Pieścioch Mnie by tam ani ręce ani nic więcej nie opadło. Wyjedź na tygodniowy urlop, wszystko zrobię za ciebie, pomaluję, przykręcę, przybiję, wrócisz - żonę zastaniesz szczęśliwą, radosną i uśmiechniętą ;)
Heh..
Ciekawe tylko jaka minę Ty będziesz miał, kiedy drzwi otworzy Ci 130 kilogramowe babsko z tłustymi włosami i nogami owłosionymi jak u szympansa😀😀

Nie kupuj kota( kaszalota?) w worku, złota hmm..rączko😀😀

Re: Seks a ,,obowiązki domowe''

Napisał(a): Gość -

yeti48

Heh..
Ciekawe tylko jaka minę Ty będziesz miał, kiedy drzwi otworzy Ci 130 kilogramowe babsko z tłustymi włosami i nogami owłosionymi jak u szympansa😀😀

Nie kupuj kota( kaszalota?) w worku, złota hmm..rączko😀😀
myślisz, że mąż byłby zdruzgotany brakiem seksu, gdyby miał takie cudo w domu? hmmmm….

Re: Seks a ,,obowiązki domowe''

Napisał(a): yeti48 -

amani
yeti48

Heh..
Ciekawe tylko jaka minę Ty będziesz miał, kiedy drzwi otworzy Ci 130 kilogramowe babsko z tłustymi włosami i nogami owłosionymi jak u szympansa😀😀

Nie kupuj kota( kaszalota?) w worku, złota hmm..rączko😀😀
myślisz, że mąż byłby zdruzgotany brakiem seksu, gdyby miał takie cudo w domu? hmmmm….
Facet to dziwne stworzenie.
Jak się do kogoś przywiąże, to się okazuje, że nie ma znaczenia nawet kształt tyłka😜
Trochę inaczej wygląda to z pozycji tego ochotnika- hydraulika.
😀😀

Re: Seks a ,,obowiązki domowe''

Napisał(a): Gość -

yeti48

Facet to dziwne stworzenie.
Jak się do kogoś przywiąże, to się okazuje, że nie ma znaczenia nawet kształt tyłka😜
Trochę inaczej wygląda to z pozycji tego ochotnika- hydraulika.
😀😀
no nie jestem facetem, ale … se tak myślę, że skoro inaczej to wygląda z pozycji ochotnika - malarza czy tam hydraulika, to właściwie co za problem, by się odwiązać i do nowego tyłka przywiązać?
myślę, ze tam jednak w tym worku może być niezły kociak... ;)

Re: Seks a ,,obowiązki domowe''

Napisał(a): yeti48 -

amani
yeti48

Facet to dziwne stworzenie.
Jak się do kogoś przywiąże, to się okazuje, że nie ma znaczenia nawet kształt tyłka😜
Trochę inaczej wygląda to z pozycji tego ochotnika- hydraulika.
😀😀
no nie jestem facetem, ale … se tak myślę, że skoro inaczej to wygląda z pozycji ochotnika - malarza czy tam hydraulika, to właściwie co za problem, by się odwiązać i do nowego tyłka przywiązać?
myślę, ze tam jednak w tym worku może być niezły kociak... ;)
Moim zdaniem problem ( jeśli jest), leży w tym, że mąż wcale się nie chce odwiazywać.
To opisane monstrum było jedynie żartem w stronę ochotnika od przetykania rur wszelakich😀
Jak jest naprawdę, nikt nie wie. Jednak nawet niezły kociak pod skórą może mieć kaszalota.
Mentalność znaczy się.

Re: Seks a ,,obowiązki domowe''

Napisał(a): Gość -

yeti48
amani
yeti48

Facet to dziwne stworzenie.
Jak się do kogoś przywiąże, to się okazuje, że nie ma znaczenia nawet kształt tyłka😜
Trochę inaczej wygląda to z pozycji tego ochotnika- hydraulika.
😀😀
no nie jestem facetem, ale … se tak myślę, że skoro inaczej to wygląda z pozycji ochotnika - malarza czy tam hydraulika, to właściwie co za problem, by się odwiązać i do nowego tyłka przywiązać?
myślę, ze tam jednak w tym worku może być niezły kociak... ;)
Moim zdaniem problem ( jeśli jest), leży w tym, że mąż wcale się nie chce odwiazywać.
To opisane monstrum było jedynie żartem w stronę ochotnika od przetykania rur wszelakich😀
Jak jest naprawdę, nikt nie wie. Jednak nawet niezły kociak pod skórą może mieć kaszalota.
Mentalność znaczy się.
pewnie masz rację. :-)

Re: Seks a ,,obowiązki domowe''

Napisał(a): yeti48 -

amani
yeti48
amani
yeti48

Facet to dziwne stworzenie.
Jak się do kogoś przywiąże, to się okazuje, że nie ma znaczenia nawet kształt tyłka😜
Trochę inaczej wygląda to z pozycji tego ochotnika- hydraulika.
😀😀
no nie jestem facetem, ale … se tak myślę, że skoro inaczej to wygląda z pozycji ochotnika - malarza czy tam hydraulika, to właściwie co za problem, by się odwiązać i do nowego tyłka przywiązać?
myślę, ze tam jednak w tym worku może być niezły kociak... ;)
Moim zdaniem problem ( jeśli jest), leży w tym, że mąż wcale się nie chce odwiazywać.
To opisane monstrum było jedynie żartem w stronę ochotnika od przetykania rur wszelakich😀
Jak jest naprawdę, nikt nie wie. Jednak nawet niezły kociak pod skórą może mieć kaszalota.
Mentalność znaczy się.
pewnie masz rację. :-)
Ja? Nigdy w życiu. Monopol na rację to tu inni dumnie dzierżą 😀
A nawet jeśli mam - i tak się nie przyznam do niczego.
😜

Re: Seks a ,,obowiązki domowe''

Napisał(a): Gość -

yeti48
amani
yeti48
amani
yeti48

Facet to dziwne stworzenie.
Jak się do kogoś przywiąże, to się okazuje, że nie ma znaczenia nawet kształt tyłka😜
Trochę inaczej wygląda to z pozycji tego ochotnika- hydraulika.
😀😀
no nie jestem facetem, ale … se tak myślę, że skoro inaczej to wygląda z pozycji ochotnika - malarza czy tam hydraulika, to właściwie co za problem, by się odwiązać i do nowego tyłka przywiązać?
myślę, ze tam jednak w tym worku może być niezły kociak... ;)
Moim zdaniem problem ( jeśli jest), leży w tym, że mąż wcale się nie chce odwiazywać.
To opisane monstrum było jedynie żartem w stronę ochotnika od przetykania rur wszelakich😀
Jak jest naprawdę, nikt nie wie. Jednak nawet niezły kociak pod skórą może mieć kaszalota.
Mentalność znaczy się.
pewnie masz rację. :-)
Ja? Nigdy w życiu. Monopol na rację to tu inni dumnie dzierżą 😀
A nawet jeśli mam - i tak się nie przyznam do niczego.
😜
ja jako jeden z tych filozofow siedzacych przed monitorem... moge jedynie przyznac rację, gdyż... tez znam swoje miejsce w szeregu :-)

Re: Seks a ,,obowiązki domowe''

Napisał(a): yeti48 -

amani
yeti48
amani
yeti48
amani
yeti48

Facet to dziwne stworzenie.
Jak się do kogoś przywiąże, to się okazuje, że nie ma znaczenia nawet kształt tyłka😜
Trochę inaczej wygląda to z pozycji tego ochotnika- hydraulika.
😀😀
no nie jestem facetem, ale … se tak myślę, że skoro inaczej to wygląda z pozycji ochotnika - malarza czy tam hydraulika, to właściwie co za problem, by się odwiązać i do nowego tyłka przywiązać?
myślę, ze tam jednak w tym worku może być niezły kociak... ;)
Moim zdaniem problem ( jeśli jest), leży w tym, że mąż wcale się nie chce odwiazywać.
To opisane monstrum było jedynie żartem w stronę ochotnika od przetykania rur wszelakich😀
Jak jest naprawdę, nikt nie wie. Jednak nawet niezły kociak pod skórą może mieć kaszalota.
Mentalność znaczy się.
pewnie masz rację. :-)
Ja? Nigdy w życiu. Monopol na rację to tu inni dumnie dzierżą 😀
A nawet jeśli mam - i tak się nie przyznam do niczego.
😜
ja jako jeden z tych filozofow siedzacych przed monitorem... moge jedynie przyznac rację, gdyż... tez znam swoje miejsce w szeregu :-)
Wprawdzie coś zupełnie innego miałem na myśli, ale.. przywykłem już.
Chyba.

Tak mi się Kubuś Sienkiewicz przypomniał..
.. wszyscy zgadzają się ze sobą
A będzie nadal
Tak jak jest..


.. się odmelduję, póki co😉

Re: Seks a ,,obowiązki domowe''

Napisał(a): Laila44 -

Obok moich Rodziców w bloku mieszkało małżeństwo w wieku moich Rodziców /moi Rodzice i ich sasiedzi już nie żyją /.Sąsiadka kazała zawsze swojemu mężowi posprzatać w piwnicy, wytrzepać chodniki, dywany i w nagrodę był sex.Biedny sprzątał żeby zasłuzyć na nagrodę.Nie pochwalam takiego coś, gdyby żona była zmęczona pracą na etat, prowadzeniem domu i dopilnowaniem dzieci to może nie mieć ochoty ani siły na seks.Jeśli pomagasz żonie w domu, żona jest zdrowa a mimo tego odmawia Ci tego co jest też obowiązkiem żony to cos nie gra w waszym związku.Może nie jesteś dla niej już atrakcyjny i szuka wymówek byle uniknąć zbliżenia.

Re: Seks a ,,obowiązki domowe''

Napisał(a): Agatkka -

Witaj Puszek przyjacielu...nic nie wspominałes mi.ze masz żonę i dzieci ..ale mniejsza o to...masz problem widze zona odmawia Ci seksu jejku jak to mozliwe...no masakra hmm moze ma innego hehehehe wiem nie pociesza Cię to ..a tak serio zejdz na ziemie ...znaczy odłączone sie od internetu i zajmij sie żona bo ileż to mozna klikac hehehe .Pozdrawiam Cie..
« Wróć do tematów
Do góry strony: Seks a ,,obowiązki domowe''