4 tys.
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń360 tys.
  • Odpowiedzi533
  • Ocen na +294
4 tys. ppt ?

Serce czy rozum? (534)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Re: Serce czy rozum?

Napisał(a): Agatkka -

Nie chodzi o nią...tyle ze taki jeden z drugim zonaty ...dzieciaty zdradzając żonę nie zdaje sobie sprawe jak moze przez to spieprzyć sobie,zonie i dziecku życie...nie wie taki kretyn z kim obcowala jego kochanka ...czy moze w dobie gdzie coraz wiecej osob choruje na AIDS jemu sie to przytrafi ..jeszcze zone zarazi itd ...powiedz mi ktora szanujaca się dziewczyna czy kobieta wskoczy do łóżka facetowi wiedząc ze ma żonę...moze tylko taka która nie ma ogóle wziecia ...

Re: Serce czy rozum?

Napisał(a): ~edek -

Nigdy w takim związku nie będziesz szczęśliwa!! Chyba że liczy sie dla Ciebie tylko fizyczność !!
A w trudnych czasach jakie mamy teraz lepiej mieć normalny związek i myśleć że na drugą osobę możesz liczyć bo jest wolna bo żonaty facet najpierw pójdzie do swojego dziecka , byłej zony i na końcu do Ciebie!! Zapamiętaj to ! .

Reklama

Re: Serce czy rozum?

Napisał(a): ~próchno -

Nawet Cię rozumiem! ;( mija 11 lat jak nie mogę pozbyć się "myślenia" o kobiecie. Robiła "na złość" mężowi który ją zdradzał ( zdradził?) , a mnie uwikłała na tyle lat. Nigdy wiecej! Nigdy!!! ... i cały czas o Niej myślę...okropne!

Reklama

Reklama

Re: Serce czy rozum?

Napisał(a): ~romant -

Optymalny biologicznie (choć zdecydowanie nieetyczny) wariant jest taki: wyjdź za tego drugiego (opiekuńczego), a dziecko zrób sobie z samcem, do którego ci się serce (czy co tam) rwie. Twój pociąg do samca to nie jest jakaś harlequinowa Wielka Miłość i Pożądanie. To tylko feromony, wskazują optymalny zestaw genów. Ale to dopiero połowa sukcesu, bo o wiele lepsze warunki wzrastania i rozwoju dla twojej pociechy zapewni ten opiekuńczy... niezguła. Samiec zostawi cię z ze zdrowym, ślicznym dzieckiem i... niespłaconym kredytem na mieszkanie.
Napalała się kiedyś na mnie koleżanka z akademika, ale ja byłem z kimś związany i delikatnie, lecz stanowczo odmówiłem. Zapowiedziała (z płaczem), że jak wyjdzie za maż "to mnie znajdzie", bo chce mieć ze mną dzieci. Na szczęście to była tylko chwilowa egzaltacja. Ale nieraz mijając na ulicy dziewczyny i kobiety podobne do niej, mam to uczucie, że z tymi akurat miałbym zdrowe potomstwo, a od innych, nawet atrakcyjnych "coś mnie odrzuca". Instynkt.
PS
Nie słuchaj rad, wybierz sama. Mądrze!

Re: Serce czy rozum?

Napisał(a): gość -

Niestety czasami jest tak że rozum nie słucha serca. Jakiego wyboru nie dokonasz zawsze będziesz się zastanawiała co by było gdyby...
Ja jestem w związku 11-lat z rozsądku. Lecz gdzie tu rozsądek jak nie ma w moim sercu ani ziarna piasku miłości do niego. Powiem Ci więcej jestem bardzo nieszczęśliwa i mówca u góry ma rację. Kiedy patrzę na twarz mojego synka nie mogę pozwolić na to aby cierpiał po rozstaniu rodziców. Wybór sam się dokonał.

Re: Serce czy rozum?

Napisał(a): ~gość -

Autorka Zostalam zbesztana A ta relacja to nie tylko seks. To porządanie na wielu płaszczyznach. Chemia. I zaangażowanie masa rozmów. Więc miłość.
Pożądanie.
Nie masz pojęcia to miłości. Rozmowy i nawet porozumienie w nich to nic nadzwyczajnego.
« Wróć do tematów
Użytkownicy poszukiwali
  • https://forum.interia.pl/serce-czy-rozum-tematy,dId,3247374,strona,5
  • https://forum.interia.pl/serce-czy-rozum-tematy,dId,3247374,strona,12
Do góry strony: Serce czy rozum?