1 tys.
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń122 tys.
  • Odpowiedzi172
  • Ocen na +61
1 tys. ppt ?

Serce czy rozum? (173)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Serce czy rozum?

Napisał(a): Autorka -

Nigdy nie pomyślałabym że zderze się w życiu z takim dylematem. Miałam romans. Romans z mężczyzną zonatym. Mezczyzna który jak w pewnie każdej opisanej tu historii potrzebował czasu na ogarnięcie swoich spraw i mnie zwodzil. W między czasie pojawił się w moim życiu mężczyzna. Facet który podchodził do mnie zupełnie inaczej. Na zasadzie troski. Czułości. Dając jakby nie było bardzo ważne poczucie bezpieczeństwa. Wiem i rozsądek podpowiada mi że z takim czlowiekiem stworzylabym przyszłość. Jest wolny. I moglibyśmy razem ukladac sobie zycie. Mimo to ciągnie mnie do złego. Facet który ma żonę i dziecko tak bardzo pociąga mnie fizycznie że jest to wręcz niewytlumaczalne. Zaraz posypie się HEJT. Zastanawiam się tylko zważywszy że życie mamy jedno czy lepiej kierować się zdrowym rozsądkiem czy może właśnie ukladac he sobie i ryzykować z kimś na czym widok serce podchodzi nam do gardła z emocji. Czy lepiej spędzić je z facetem który zapozna mnie z rodziną przyjaciółmi i da normalny związek czy z facetem który obiecuje mi rozwod i ma dziecko. Który nie wprowadziłby mnie do swojego życia w 100 procentach bo byłabym intruzem..dla jego rodziców, rodziny. Nigdy nie pomyslalabym ze w ogóle będę miała w głowie taki dylemat. Prosilabym o wypowiedzi normalnych forumowiczow którzy być może stali kiedyś lub stoją przed trudnymi i dziwnymi wyborami. Pozdrawiam

Re: Serce czy rozum?

Napisał(a): Essa -

Posłuchaj siebie , tak naprawdę sama dałaś sobie odpowiedz.
Ty nie kochasz żadnego z nich .
Nie nadawaj nadziei i nie krzywdź innych , bo to odbije sietakze na tobie
Moja rada , zostań sama , kiedy spotkasz prawdziwa miłość nie będziesz mieć wątpliwości .

Re: Serce czy rozum?

Napisał(a): ~gość -


Romanse, zdrady, wszelkiej maści kombinacje.
Ludzie co z wami, nie stać was na stworzenie normalnego niezależnego związku, a nie taplanie się w czymś co jest skazane na porażkę i zawsze kogoś krzywdzi?
Może dla odmiany wymyślajcie tematy, które promują zdrowe zachowania, a nie tylko to co złe.

Re: Serce czy rozum?

Napisał(a): ~Esteta -

Ciekawi mnie ile ma cm. ile razy może i jak długo może??? Myślisz ty o tej kobiecie - żonie i dziecku??? Skoro uważasz ze rozwód rozwiązuje sprawę, to gratuluję rozumu. Życzę ci żeby cię 5 rozwodów spotkało, może wtedy coś zrozumiesz.

Re: Serce czy rozum?

Napisał(a): Jabłko -

Żadnego hejtu! Jesteś w trudnej sytuacji ale... nie musisz podejmować żadnych nerwowych decyzji. Wszystko z biegiem czasu się ułoży. Myślę że do rozsądku miłości nie dołozysz, nie da się. A tam gdzie miłość można również z biegiem czasu rozsądek dołączyć.
Jestem dokładnie w odwrotnej sytuacji.
A hejt... Jeżeli się pojawi to będzie tylko zazdrość.

Re: Serce czy rozum?

Napisał(a): Kajetana -

Zawsze trzeba się kierować rozsądkiem. Jak zakochasz się w alkoholiku czy oprawcy, to też uważasz że serce ważniejsze?
Trzeba też patrzeć czy ta osoba nas kocha. Jeśli nie, to taki związek jest relacja toksyczną. Ty dajesz z siebie wszystko a druga osoba zwodzi i sprawia że miłość staje się cierpieniem. A miłość powinna być miłością. Cierpienie to nie miłość. Takie związki wybierają kobiety z zaburzoną samooceną. Normalne kobiety, a w zasadzie ludzie, bo mężczyźni również, dają i pragną otrzymywać. Ich związki oparte są na wzajemności.
Odejdź od tego swojego żonatego, z uwagi na brak rozwodu, to zobaczysz, ile jesteś dla niego warta. To bardzo prosty i logiczny sprawdzian. Dlatego warto używać rozumu, nawet w sprawach sercowych.
No chyba, że lubisz być w związkach, gdzie jesteś niekochana tylko używana.

Re: Serce czy rozum?

Napisał(a): szmata -

Tutaj nie ma serca, nie ma miłości, jest namiętność .
Po prostu trafiłaś na dobrego kochanka .
To nie ma z miłością nic wspólnego .
Takie związki też powstają, ale mają one bardzo krótką żywotność .

Facet który zdradza żonę jest szmaotą .
Kobieta która spotyka się z mężczyzną i wie że w tamtym
związku są dzieci jest szmaotą bo krzywdzi te dzieci
Oboje jesteście szmatoami bez honoru i godności .

Dla takich kobiet jak ty są takie buciki .







Załączniki:

Re: Serce czy rozum?

Napisał(a): WednesdayTEN -

Autorka (...) Zaraz posypie się HEJT (...) Prosilabym o wypowiedzi normalnych forumowiczow (...)
Chciałabyś! :P

Ponoć stoisz przed wyborem: iluzoryczna szansa na "związek" kierowany pociągiem fizycznym a relacja która ma duże szanse na zbudowanie trwałego związku.

Młodość przeminie, uroku pryśnie czar.
Na twojej twarzy czas wyryje gorzki żal.
Głęboko w sercu ukryta miłość jest,
nie przegap w życiu chwili, aby ją odnaleźć.


Jak dla mnie, niezbyt to skomplikowane. Ale zależy na czym tobie zależy, teraz, za 5 lat, za 15 lat...

Re: Serce czy rozum?

Napisał(a): Autorka -

Racja że czasem chyba warto spojrzeć na życie rozsądnie. I zwizualizowac sobie jakby to życie wygladalo z takim zonatym człowiekiem. Tak tylko rodzi się we mnie pytanie czy w ogóle miało by to szansę. Przy tak małym dziecku. Oni przy obiecankach. Zżera mnie od środka poczucie winy i wyrzuty sumienia. Nigdy nie myslalam że tak się będę motala w swoim własnym życiu.
« Wróć do tematów
Do góry strony: Serce czy rozum?