Odpowiadasz na:
Serce czy rozum?

Autorka
Temat dodał(a):
Autorka -
Nigdy nie pomyślałabym że zderze się w życiu z takim dylematem. Miałam romans. Romans z mężczyzną zonatym. Mezczyzna który jak w pewnie każdej opisanej tu historii potrzebował czasu na ogarnięcie swoich spraw i mnie zwodzil. W między czasie pojawił się w moim życiu mężczyzna. Facet który podchodził do mnie zupełnie inaczej. Na zasadzie troski. Czułości. Dając jakby nie było bardzo ważne poczucie bezpieczeństwa. Wiem i rozsądek podpowiada mi że z takim czlowiekiem stworzylabym przyszłość. Jest wolny. I moglibyśmy razem ukladac sobie zycie. Mimo to ciągnie mnie do złego. Facet który ma żonę i dziecko tak bardzo pociąga mnie fizycznie że jest to wręcz niewytlumaczalne. Zaraz posypie się HEJT. Zastanawiam się tylko zważywszy że życie mamy jedno czy lepiej kierować się zdrowym rozsądkiem czy może właśnie ukladac he sobie i ryzykować z kimś na czym widok serce podchodzi nam do gardła z emocji. Czy lepiej spędzić je z facetem który zapozna mnie z rodziną przyjaciółmi i da normalny związek czy z facetem który obiecuje mi rozwod i ma dziecko. Który nie wprowadziłby mnie do swojego życia w 100 procentach bo byłabym intruzem..dla jego rodziców, rodziny. Nigdy nie pomyslalabym ze w ogóle będę miała w głowie taki dylemat. Prosilabym o wypowiedzi normalnych forumowiczow którzy być może stali kiedyś lub stoją przed trudnymi i dziwnymi wyborami. Pozdrawiam

Piszesz jako

...a zalogowani dostają więcej. lub załóż konto pocztowe Interii

To zajmie tylko chwilę

Aby założyć unikalne konto na Forum, zarejestruj zupełnie darmową pocztę Interia.pl, wybierz nick i ciesz się nowymi nieograniczonymi możliwościami! Ciekawe dyskusje już na Ciebie czekają.Pomoc
4000 znaków do wpisania

Treść

Opisz własne doświadczenia, zadaj pytanie lub podziel się swoimi spostrzeżeniami.Twój wpis będzie ciekawszy, jeśli dodasz do niego zdjęcie i wideo.Odpowiadając w dyskusji, pamiętaj o kulturze wypowiedzi i przestrzeganiu regulaminu Forum.

przepisz kod z obrazka
Gość

Podsumowanie tematu - najnowsze 4 odpowiedzi

INTERIA.PL

Re: Serce czy rozum?

Napisał(a): ~chlopak -

Zwiazek pozytywny powinien miec trzy cechy podstawowe: 1. wolnosc - podejmowane decyzcje nie musza byc konsultowane z trzecimi osobami; 2. pewnosc -"na dobre i na zle" zawsze mozemy na siebie liczyc; 3. bez tajemnic przed soba y przed trzecimi osobami.
Jesli cos z tego brakuje, to lepiej i mimo "bolu", zostac na uboczu.

Re: Serce czy rozum?

Napisał(a): ~wife -

Najlepiej idź do jego żony, gdy on będzie w domu i najzwyczajniej zapytaj, którego ci doradza? Czy odstąpi ci swojego męża, czy raczej poleci wolnego.

Reklama

Re: Serce czy rozum?

Napisał(a): Natalia -

Jasne, goń za mrzonkami aż życie przecieknie ci między palcami. Znam taką jedną, która się z mężem nudziła. Znalazła innego, bardziej rozrywkowego. Balowała razem z nim, potem urodziła dziecko. Po kilku latach drugi mąż zaczął pić bez umiaru. Jeden odwyk, drugi, terapia rodzinna, wszystko na nic. Tak, nudno nie było, wiele się działo. W końcu wyniósł wszystko z domu, bo pieniędzy na wódę brakło, a córka popełniła samobójstwo, bo już nie mogła tego znieść. Atrakcji, co nie miara. Teraz jest sama, a jedyną "rozrywką' są spacery na cmentarz. Nie doceniacie, tego co macie i dlatego źle na tym wychodzicie, no ale to wasz wybór.

Re: Serce czy rozum?

Napisał(a): ~gość -

~molier Myślę, że większość wypowiadających się jest zakompleksiona, nieatrakcyjna i moralizatorska przez to. Wiem (z autopsji) że jest to dylemat który trapi niejedną osobę będącą w podobnej sytuacji lub nawet bardziej złożonej od tej którą opisujesz. Nie chcę dołączać do chóru "wujków dobra rada", więc powiem przewrotnie: jeśli nie knujesz przeciwko rodzinie swojego partnera, nie żądasz by zostawił dziecko i tym samym je skrzywdził - masz prawo do życia szczęśliwego a
w tym do seksu zgodnego z pożądaniem. Nikomu krzywda się nie dzieje że od czasu do czasu pobędą ze sobą a na pewno nie warto z wyrachowania (z wdzięczności) planować przyszłości. Pozdrawiam
Jeżeli nie knujesz przeciwko rodzinie partnera MASZ prawo do seksu zgodnie z pożądaniem.
Nikomu krzywda się nie dzieje.
Nie dzieje? czy ja dobrze rozumiem? Proszę, może ktoś mi to wytłumaczy!zryost

Reklama