Odpowiadasz na:
Serce czy rozum?

Autorka
Temat dodał(a):
Autorka -
Nigdy nie pomyślałabym że zderze się w życiu z takim dylematem. Miałam romans. Romans z mężczyzną zonatym. Mezczyzna który jak w pewnie każdej opisanej tu historii potrzebował czasu na ogarnięcie swoich spraw i mnie zwodzil. W między czasie pojawił się w moim życiu mężczyzna. Facet który podchodził do mnie zupełnie inaczej. Na zasadzie troski. Czułości. Dając jakby nie było bardzo ważne poczucie bezpieczeństwa. Wiem i rozsądek podpowiada mi że z takim czlowiekiem stworzylabym przyszłość. Jest wolny. I moglibyśmy razem ukladac sobie zycie. Mimo to ciągnie mnie do złego. Facet który ma żonę i dziecko tak bardzo pociąga mnie fizycznie że jest to wręcz niewytlumaczalne. Zaraz posypie się HEJT. Zastanawiam się tylko zważywszy że życie mamy jedno czy lepiej kierować się zdrowym rozsądkiem czy może właśnie ukladac he sobie i ryzykować z kimś na czym widok serce podchodzi nam do gardła z emocji. Czy lepiej spędzić je z facetem który zapozna mnie z rodziną przyjaciółmi i da normalny związek czy z facetem który obiecuje mi rozwod i ma dziecko. Który nie wprowadziłby mnie do swojego życia w 100 procentach bo byłabym intruzem..dla jego rodziców, rodziny. Nigdy nie pomyslalabym ze w ogóle będę miała w głowie taki dylemat. Prosilabym o wypowiedzi normalnych forumowiczow którzy być może stali kiedyś lub stoją przed trudnymi i dziwnymi wyborami. Pozdrawiam

Piszesz jako

...a zalogowani dostają więcej. lub załóż konto pocztowe Interii

To zajmie tylko chwilę

Aby założyć unikalne konto na Forum, zarejestruj zupełnie darmową pocztę Interia.pl, wybierz nick i ciesz się nowymi nieograniczonymi możliwościami! Ciekawe dyskusje już na Ciebie czekają.Pomoc
4000 znaków do wpisania

Treść

Opisz własne doświadczenia, zadaj pytanie lub podziel się swoimi spostrzeżeniami.Twój wpis będzie ciekawszy, jeśli dodasz do niego zdjęcie i wideo.Odpowiadając w dyskusji, pamiętaj o kulturze wypowiedzi i przestrzeganiu regulaminu Forum.

przepisz kod z obrazka
Gość

Podsumowanie tematu - najnowsze 4 odpowiedzi

INTERIA.PL

Re: Serce czy rozum?

Napisał(a): ~gość -

~molier Myślę, że większość wypowiadających się jest zakompleksiona, nieatrakcyjna i moralizatorska przez to. Wiem (z autopsji) że jest to dylemat który trapi niejedną osobę będącą w podobnej sytuacji lub nawet bardziej złożonej od tej którą opisujesz. Nie chcę dołączać do chóru "wujków dobra rada", więc powiem przewrotnie: jeśli nie knujesz przeciwko rodzinie swojego partnera, nie żądasz by zostawił dziecko i tym samym je skrzywdził - masz prawo do życia szczęśliwego a
w tym do seksu zgodnego z pożądaniem. Nikomu krzywda się nie dzieje że od czasu do czasu pobędą ze sobą a na pewno nie warto z wyrachowania (z wdzięczności) planować przyszłości. Pozdrawiam
Jeżeli nie knujesz przeciwko rodzinie partnera MASZ prawo do seksu zgodnie z pożądaniem.
Nikomu krzywda się nie dzieje.
Nie dzieje? czy ja dobrze rozumiem? Proszę, może ktoś mi to wytłumaczy!zryost

Re: Serce czy rozum?

Napisał(a): ~angry -

Dbaj o siebie..tu i teraz.Nie musisz byc jak tu niektorzy ci radza wyrachowana..w przenosni i doslownie..,.Zycie nie daje az tak wiele uciech wiwec zbieraj bonusy sama i sie nie zastanawiaj.Zycie podsunie rozwiazania...W monotonii zgnijesz..

Reklama

Re: Serce czy rozum?

Napisał(a): ~Any -

Serce czy rozum? Dylemat co najmniej tak stary jak historia ludzkości...Większość zajmuje stanowisko w tej kwestii i broni go do granic absurdu i tak rodzą się antagonizmy. Pytane skąd tylko przeświadczenie, że można w ogóle ustalić wyższość jednego nad drugim. Obie opcje mają swoje plusy i minusy... Jeden woli cierpieć z miłości, inny wybierze wygodne życie. Na podstawie obserwacji otoczenia i osobistego doświadczenia mam swoją opinię w tej kwestii. Jednakże nie powiem Ci niczego wprost... może się bowiem nie sprawdzić w Twoim przypadku... Jesteś odrębną jednostką o innym pakiecie poglądów, potrzeb i doświadczeń. Wybór więc należy do Ciebie! Jedno co mogę podpowiedzieć, to nie słuchaj tych, którzy twierdzą że "wszystko" wiedzą. Rozważ wszystkie za i przeciw i dokonaj indywidualnej oceny. Ryzyka nie wyeliminujesz, możesz żałować niezależnie, co postanowisz. W mojej ocenie, lepiej jednak robić własne błędy, niż powielać innych. Życie to wspomniane ryzyko, pełnej gwarancji nigdy nie ma... ważne aby dokonać wyboru w oparciu o własne preferencje! Upraszczając, powiem Ci; ale pamiętaj, że to tylko schematy opisujący skrajne sytuacje. Wybierając serce, możesz mieć do czynienia z chwilą szczęścia, którą możesz wspominać całe życie, ale możliwe że cierpiąc nieustannie. Nie ma jednak pewności, może akurat Tobie się wyjątkowo uda i będziesz szczęśliwa całe życie... Natomiast, gdy wybierzesz rozum, możesz być szczęśliwa życiem dostatnim i równowagą dnia codziennego przez innych zwaną rutyną i nudą, to ocena subiektywna. Jednak równie dobrze ta stabilizacja i powtarzalność pozbawionych ludzkich emocji i prawdziwego szczęścia...(jak rzekli by adwersarze) w dłuższej perspektywie, może obrócić się jednak (lecz nie koniecznie) w cierpienie, choć pewnie okraszone wygodą... ale czy to ma znaczenie jak dusza boli?... Sama sobie odpowiedz!

Re: Serce czy rozum?

Napisał(a): Stanlej13 -

Czasem szaleństwo bierze górę ,a życie to weryfikuje
Bywa też tak że jedna ze stron jest bardziej rozsądna choć nie jest tego pewna
Wybór jest okrutny i zawsze dobry ..nawet jak pozornie zły

Reklama