Tajemniczy obiekt u wybrzeży Florydy (197)

Tajemniczy obiekt u wybrzeży Florydy

Temat dotyczy artykułu: Tajemniczy obiekt u wybrzeży Florydy

Jakiś czas temu na facebookowym profilu FishMonster, pojawił się interesujący film, ukazujący dziwny obiekt, unoszony na wodzie u wybrzeży Florydy. Choć przez pewien czas urządzenie było prawdziwą zagadką, udało się odkryć czym tak naprawdę jest.

Komentarze (197)

Dodaj komentarz

Napisał(a): ~Polak -

Ja tutaj widze niewidzialne UFO z ktorego wystaja tylko nóżki
Odpowiedź (0)

Napisał(a): ~Wnikliwy -

Dla mnie to jest antenka podwodnego UFO, zawsze wystawiaja najpierw czułki a potem leca gdzies na wies by zwierzetom cos wyciać.... jestem tak przerazony ze od tego to by uczeni z NASA zdębieli lub by sie zamurowali....
Odpowiedź (0)

Napisał(a): ~wieslaw -

Ja tak b lubiem PIs zebym oddal im wszytko aby tylko my wstali z kolan. Pan Duda jest moim idealem lubie jak przemawia.
Odpowiedź (0)

Napisał(a): ~Jan -

W maju 1990 roku Jarosław Kaczyński, Sławomir Siwek, Maciej Zalewski, Krzysztof Czabański, Bogusław Heba oraz Maria Stolzman założyli Fundację Prasową "Solidarność". Na fundusz założycielski zrzucili się po 300 tys. zł od osoby (wówczas równowartość 31 USD). Całemu przedsięwzięciu pobłogosławił gdański arcybiskup Tadeusz Gocłowski. Wkrótce po zarejestrowaniu kaczej fundacji jej majątek nagle wzrósł niepomiernie. Stało się tak dzięki niebywałej szczodrości państwowego wówczas Banku Przemysłowo-Handlowego z Krakowa. Bank obdarował fundację kwotą 1,2 mld zł (tj. ok. 126 tys. USD) oraz dodatkowo podnajął od niej jedną kondygnację w budynku w Al. Jerozolimskich 125, płacąc z góry skapitalizowany czynsz za 13 lat, w łącznej wysokości około 40 mld zł (ok. 4 mln 210 tys. USD). Ówczesny prezes BPH nie był filantropem. Godząc się na zawarcie umowy korzystnej dla Jarosława Kaczyńskiego, liczył, że się to zarządowi banku per saldo opłaci w wymiarze finansowym i politycznym. Istotnie człowiek Kaczorów, wałęsowski minister Siwek, wszczął u prezesa NBP starania o to, aby bank "sponsorujący" kaczą fundację został w pierwszej kolejności sprywatyzowany. Dziś niektórzy nazwaliby gest banku sponsoringiem politycznym albo korumpowaniem jak kto woli. Kaczyńscy i ich totumfaccy zapłaciwszy na fundusz założycielski Fundacji Prasowej "Solidarność" zaledwie po 31 dolców od osoby stali się dysponentami kwoty ponad 4,5 mln zielonych. Fundacja Kaczorów, na skutek formalnie legalnej, ale mającej skandaliczny posmak operacji, uzyskała duże środki i mogła za nie kupić na własność dziennik "Express Wieczorny" oraz kilka limuzyn, w tym Volvo do użytku prezesa Kaczyńskiego. Fundacja Prasowa "Solidarność" nabyła również dwie drukarnie przy ul. Nowogrodzkiej i Srebrnej w Warszawie. Te drukarnie fundacja kupiła na raty i stosunkowo niedrogo od Komisji Likwidacyjnej RSW. W myśl kuriozalnych zapisów statutu fundacji jej członkowie-założyciele mieli mieć dożywotnie prawo zawiadywania zgromadzonym majątkiem i to prawo mogli w dodatku dziedziczyć ich spadkobiercy! Kilku cwaniaków wyłożyło z własnych kieszeni łącznie równowartość mniej niż 200 dolców, by za te marne pieniądze stać się dożywotnimi dysponentami majątku o wartości kilku milionów dolarów na początek. No, ale przecież to kłamstwo, bo dotyczy PiS. Przekręty robią inni a nie Mesjasz i jego ludzie..
Odpowiedzi (31)

Napisał(a): ~To chyba -

Kaczor przez peryskop ogląda nabrzeże, czy nie ma jakiejś demonstracji.
Odpowiedź (0)

Napisał(a): ~666 -

yes to jest statek podwodny z samolotami od macierewicza
Odpowiedź (0)

Napisał(a): ~zgred -

A ja bym pomyślał, że jest to kiosk okrętu podwodnego zbudowanego w Polsce.
Odpowiedzi (2)

Napisał(a): ~2022=zagłada -

O Jezu ludzkość nie przetrwa do 2022r!
Odpowiedzi (2)

Napisał(a): ~LoL -

Wygląda jak ruski Kuzniecow , stojący w doku :D
Odpowiedź (0)

Napisał(a): ~Karol -

nie kłam jak Wirtualna Polska, nie bądź jak ten niemiecki portal
Odpowiedzi (1)
Dodaj komentarz