14
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń94
  • Odpowiedzi13
  • Ocen na +2
14 ppt ?

Tak,tak-idą święta... (14)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Tak,tak-idą święta...

Napisał(a): Gość -

Znów nadchodzą najtrudniejsze dla mnie chwile..Zbliżają się bowiem nieuchronnie święta BN i znów trzeba będzie się modlić żeby jak najprędzej minęły..W ciszy i samotności..Wiem,że nie ja jeden jestem w podobnej sytuacji ale wielu jeszcze nie wie,że też kiedyś w takiej się znajdzie.. Przypomniało mi się jak to w ubiegłych latach przed nadchodzącymi świętami napisałem na jakimś portalu społecznościowym taką prośbę z opisaniem pokrótce siebie i swojej sytuacji,żeby może jakaś dobra dusza zaprosiła mnie na wieczerzę wigilijną ,lub chociażby w inny dzień zbliżających się świąt.Wierzyłem w to,że ludzie przed świętami po spowiedziach,komuniach,raczący się uprzejmościami na ulicy,podczas prowadzenia pojazdów,będący w łasce uświęcającej,wreszcie znający od pokoleń tradycje związane z wolnym krzesłem podczas wieczerzy wigilijnej,jak przeczytają tak błagalny list to na pewno na wyścigi będą się starać mnie zaprosić i tylko miałem dylemat jak mam postąpić,kogo wybrać,jak innym podziękować,lecz odmówić.Jestem człowiekiem bez nałogów,jeść też za dużo nie jem,więc zbytnim obciążeniem moja osoba nie byłaby dla nikogo gdyby chwilę posiedziała w gronie osób mających dach nad głową i poczucie ciepła rodzinnego.Jednak jakoś człowiekowi głupio było w tamtych,ubiegłych latach wpraszać się do kogokolwiek..jednak zapewne coś we mnie się zmieniło,pękło skoro postanowiłem to puścić do sieci..Coraz trudniej zresztą z roku na rok znosić w samotności te czy inne święta,to jest nie do wytrzymania.. Tak więc stało się wysłałem..i czekałem na miłe pozdrowienia,bądź zaproszenia..Och,jaki ja głupi i naiwny byłem..! W co ja wierzyłem!! W dobroć ,serdeczność i miłość tego chrześcijańskiego narodu? Przywiązanego tak bardzo do pielęgnowania rodzinnych ,katolickich tradycji?? Minął prawie rok od tamtych odpowiedzi na mój proszący list ,ale do dzisiaj mam wszystkie obelżywe słowa jakie padały pod moim adresem.."Tak,chcesz nam chałupę okraść złodzieju,ty łajdaku,kanalio,menelu niedopity,zdechnij tam pod płotem,niech cię tam szlag trafi,won od naszego domku,zebys nam naniósł pcheł.." itd,itp. Zrozumiałem..och dużo zrozumiałem jak wyglądają w rzeczywistości serca tych miłujących święta,domowy mir,tradycje Bożonarodzeniowe.Już teraz wiem że tradycja nakazuje że wolne krzesło podczas Wigilii ma być wolne, koniecznie WOLNE! Z okazji zbliżających się więc Swiąt,życzę Wszystkim miłującym ten wyjątkowy i szczególny czas żeby pilnowali wolnego krzesła,a psy to najlepiej spuścić z łańcuchów,niech żaden zabłąkany nawet nie ma szans na zbliżene się do naszej twierdzy..
INTERIA.PL

Re: Tak,tak-idą święta...

Napisał(a): ~psss -

Twoje rozumowanie jest bez sensu. Skoro tak bardzo ci doskwiera samotność to zarejestruj się na jakimś portalu randkowym, wyrwij laskę i będziesz miał na co dzień towarzystwo a nie tylko od święta.
Chyba że chciałeś dowalić katolikom na przykładzie wymyślonej ckliwej historyjki aczkolwiek podłej:)

Reklama

Re: Tak,tak-idą święta...

Napisał(a): ~gość -

Valdemar To jak to się stała, że tak ciepła osoba, kochająca ludzi, jak Ty została sama?
Przyczyn w dzisiejszym świecie może być wiele i rozpatrywanie ich na forum nie jest miłe i przyjemne gdyż zawsze znajdzie się mądrala nie mający pojęcia o sprawie a będzie udzielał rad filozoficznych,przykład masz we wpisie psss.

Re: Tak,tak-idą święta...

Napisał(a): Gość -

~psss Twoje rozumowanie jest bez sensu. Skoro tak bardzo ci doskwiera samotność to zarejestruj się na jakimś portalu randkowym, wyrwij laskę i będziesz miał na co dzień towarzystwo a nie tylko od święta.
Chyba że chciałeś dowalić katolikom na przykładzie wymyślonej ckliwej historyjki aczkolwiek podłej:)
Jesteś dokładnie jędną z tych świętojebliwych osób,którzy to chcą mieć po prostu święty spokój.W dodatku żeby nie czuć dyskomfortu co do własnej wiary,to najlepiej zarzucić komuś że łże i wymyśla historyjki. Nie muszę dowalać katolikom,oni przez swoje codzienne czyny ,obłudę ,żakłamanie,sami sobie "dowalają".Gdybym w końcu nie był katolikiem nie poczuwał bym się do proszenia o cokolwiek co jest związane z tradycją i przykazaniami tej religii. Pamiętaj,ty też możesz być bezdomnym,jesli tego nie czujesz,to życzę ci tego z całego serca.

Reklama

Re: Tak,tak-idą święta...

Napisał(a): ~Pssss -

donkichotek
~psss Twoje rozumowanie jest bez sensu. Skoro tak bardzo ci doskwiera samotność to zarejestruj się na jakimś portalu randkowym, wyrwij laskę i będziesz miał na co dzień towarzystwo a nie tylko od święta.
Chyba że chciałeś dowalić katolikom na przykładzie wymyślonej ckliwej historyjki aczkolwiek podłej:)
Jesteś dokładnie jędną z tych świętojebliwych osób,którzy to chcą mieć po prostu święty spokój.W dodatku żeby nie czuć dyskomfortu co do własnej wiary,to najlepiej zarzucić komuś że łże i wymyśla historyjki. Nie muszę dowalać katolikom,oni przez swoje codzienne czyny ,obłudę ,żakłamanie,sami sobie "dowalają".Gdybym w końcu nie był katolikiem nie poczuwał bym się do proszenia o cokolwiek co jest związane z tradycją i przykazaniami tej religii. Pamiętaj,ty też możesz być bezdomnym,jesli tego nie czujesz,to życzę ci tego z całego serca.
Nieważne kim ja jestem ważne że ty nie jesteś tym poczciwy samotnym potrzebującym pomocy.
Twoje chamstwo tłumaczy dlaczego jesteś sam

Reklama

Re: Tak,tak-idą święta...

Napisał(a): ~kulty -

Święta BN mają rodowód pogański. Jak większość świąt i zwyczajów katolickich. Bóg, na którego powołuje się katolicyzm jest Bogiem zazdrosnym i swojej czci nie odda nikomu. I tu jest zgrzyt.

Święta itp. to po prostu tradycja, do której ludzie są przywiązani. A jacy są ci ludzie- rozejrzyjcie się. Nie znają Boga, dlatego są, jacy są. Z resztą idea godzenia się, bycia dobrym dla siebie na kilka dni przypomina najbardziej zawieszenie broni na wojnie. A tak właśnie najczęściej życie jest przez nich traktowane.

Re: Tak,tak-idą święta...

Napisał(a): ~kulty -

donkichotek
~psss Twoje rozumowanie jest bez sensu. Skoro tak bardzo ci doskwiera samotność to zarejestruj się na jakimś portalu randkowym, wyrwij laskę i będziesz miał na co dzień towarzystwo a nie tylko od święta.
Chyba że chciałeś dowalić katolikom na przykładzie wymyślonej ckliwej historyjki aczkolwiek podłej:)
Jesteś dokładnie jędną z tych świętojebliwych osób,którzy to chcą mieć po prostu święty spokój.W dodatku żeby nie czuć dyskomfortu co do własnej wiary,to najlepiej zarzucić komuś że łże i wymyśla historyjki. Nie muszę dowalać katolikom,oni przez swoje codzienne czyny ,obłudę ,żakłamanie,sami sobie "dowalają".Gdybym w końcu nie był katolikiem nie poczuwał bym się do proszenia o cokolwiek co jest związane z tradycją i przykazaniami tej religii. Pamiętaj,ty też możesz być bezdomnym,jesli tego nie czujesz,to życzę ci tego z całego serca.
Wszystko sprowadza się po prostu do tego, by mieć święty spokój i poczucie bycia sprawiedliwym (skrywa się za tym większa lub mniejsza świnia). Jeśli ktoś próbuje podważyć poglądy takiej osoby/skrytykować, odsłonić "świnię", to jest traktowany jak najgorszy wróg i zaczyna się bazpardonowy, często wulgarny atak. Oto zachowanie "porządnego człowieka", który chce mieć spokój i żyć we własnym bagienku

Re: Tak,tak-idą święta...

Napisał(a): ~kulty -

Przychodzi mi jeszcze jedna rzecz do głowy, jeśli chodzi o ten temat. Mianowicie Jezus wyzwolił od złych duchów szaleńca, który terroryzował wioskę. Szaleniec stał się normalny. I ludzie, zamiast odprawić ucztę na cześć Jezusa, podziękować mu jakoś, poprosili go, by sobie poszedł. Dlaczego?... Bo BALI SIĘ normalności, uzdrowienia; tego, że Jezus będzie wymagać od nich zmian. Woleli własne bagienko. Dlatego właśnie Jezus był tak prześladowany. Ludzie nienawidzą krytyki.

Re: Tak,tak-idą święta...

Napisał(a): ~psss -

~kulty Przychodzi mi jeszcze jedna rzecz do głowy, jeśli chodzi o ten temat. Mianowicie Jezus wyzwolił od złych duchów szaleńca, który terroryzował wioskę. Szaleniec stał się normalny. I ludzie, zamiast odprawić ucztę na cześć Jezusa, podziękować mu jakoś, poprosili go, by sobie poszedł. Dlaczego?... Bo BALI SIĘ normalności, uzdrowienia; tego, że Jezus będzie wymagać od nich zmian. Woleli własne bagienko. Dlatego właśnie Jezus był tak prześladowany. Ludzie nienawidzą krytyki.
Tu raczej pasuje ta przypowieść
"1 Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni. 2 Bo takim sądem, jakim sądzicie, i was osądzą; i taką miarą, jaką wy mierzycie, wam odmierzą. 3 Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz? 4 Albo jak możesz mówić swemu bratu: Pozwól, że usunę drzazgę z twego oka, gdy belka [tkwi] w twoim oku? 5 Obłudniku, wyrzuć najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka twego brata. "

Re: Tak,tak-idą święta...

Napisał(a): ~hhhio -

Jeśli człowiek np. rzucił palenie, może mówić innym, żeby nie palili itp.

Jak się nic nikomu nie mówi, nie przekazuje własnych doświadczeń z życzliwości, to znaczy, że ma się innych gdzieś. Ludzie najczęściej wolą powiedzieć coś za plecami czyimiś bo krytyka jest traktowana jako atak i zamach na kogoś

Re: Tak,tak-idą święta...

Napisał(a): rafal333 -

~psss Twoje rozumowanie jest bez sensu. Skoro tak bardzo ci doskwiera samotność to zarejestruj się na jakimś portalu randkowym, wyrwij laskę i będziesz miał na co dzień towarzystwo a nie tylko od święta.
Chyba że chciałeś dowalić katolikom na przykładzie wymyślonej ckliwej historyjki aczkolwiek podłej:)
Całkowicie popieram Twój wpis , czas na to jeszcze jest bo do świąt 1,5 miesiąca.
« Wróć do tematów
Do góry strony: Tak,tak-idą święta...