28
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń165
  • Odpowiedzi17
  • Ocen na +37
28 ppt ?

TEGO MOŻNA BYŁO SIĘ SPODZIEWAĆ (18)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

TEGO MOŻNA BYŁO SIĘ SPODZIEWAĆ

Napisał(a): pintapalec -

Kler katolicki wykorzystuje w perfidny i chamski sposób panowanie pandemii coronawirusa. Rodzice bezradni wobec "opresji religijnej". Dziecko niezapisane, ale ma być na religii z resztą klasy..
Uczniowie, których rodzice nie chcą posyłać na nieobowiązkowe lekcje religii, mają być na nich obecni razem z resztą klasy. W innej szkole muszą przeczekać zajęcia na korytarzu. Szkoły tłumaczą się obostrzeniami związanymi z koronawirusem..Wyjaśniają że z powodu pandemi nie mają opiekunów dla tych dzieci. A przecież wystarczyło by wstawć lekcje religii na początku lub końcu planu lekcyjnego..Proste ,proste, ale nie dla kleru. W czę ści szkół nie rządzi dyrektor czy rada nauczycieli ale klecha i proboszcz pobliskiej parafii.Powoli w Polsce zaczyna się rodzić i wprowadza się w szkołach pod przymusem szariat katolicki..
INTERIA.PL

Re: TEGO MOŻNA BYŁO SIĘ SPODZIEWAĆ

Napisał(a): MissSilentMegan -

Religia w planie zajęć powinna być zawsze na końcu. Nie na początku czy w środku planu zajęć.

Re: TEGO MOŻNA BYŁO SIĘ SPODZIEWAĆ

Napisał(a): pintapalec -

MissSilentMegan Religia w planie zajęć powinna być zawsze na końcu. Nie na początku czy w środku planu zajęć.
Ja jestem starej daty, jak chodziłem do podstawówki, to do trzeciej klasy miaałem religie jeszcze w szkole. I jak pamiętam to religia w jednym tygodniu była pierwsza w rozkładzie w następnym ostatnia lekcja. I kto niechciał chodzić na religię to przychodził na drugą lekcję lub wychodził wcześniej do domu od tych uczni co chodzili na religię..I nie było żadnego problemu..

Reklama

Re: TEGO MOŻNA BYŁO SIĘ SPODZIEWAĆ

Napisał(a): ~gość -

Lekcje religii nie są obowiązkowe, więc to już problem szkół jak w tym czasie zapewnią opiekę dzieciom nie uczęszczającym na takie lekcje...i tu koniec tematu.
Twierdzisz, że można by było zrobić lekcje religii albo na początku albo na końcu zajęć lekcyjnych. No fajnie, tylko skąd w jednej szkole liczącej wiele klas, wziąć tylu katechetów, aby jednocześnie w tym samym czasie, w różnych rocznikowo klasach prowadziło lekcje? Aż się boję pomyśleć, co by to było, gdyby się to jednak udało:) Pisałbyś wtedy, że to skandal, że tyle pieniędzy idzie na księży czy katechetów:)
Nie czepiaj się religii, pandemia w szkole, to też brak pomocy nauczycielom ze strony rodziców, np: jako opieka w wszelkiego rodzaju wyjściach edukacyjnych czy wyjazdach. Często pewnie brak bezpośredniego kontaktu nauczyciel - rodzic i pewnie jeszcze wiele istotnych rzeczy w edukacji młodych ludzi. No, ale przecież tylko do religii trzeba się doczepić. Prawda?:)

Reklama

Re: TEGO MOŻNA BYŁO SIĘ SPODZIEWAĆ

Napisał(a): pintapalec -

~gość Lekcje religii nie są obowiązkowe, więc to już problem szkół jak w tym czasie zapewnią opiekę dzieciom nie uczęszczającym na takie lekcje...i tu koniec tematu.
Twierdzisz, że można by było zrobić lekcje religii albo na początku albo na końcu zajęć lekcyjnych. No fajnie, tylko skąd w jednej szkole liczącej wiele klas, wziąć tylu katechetów, aby jednocześnie w tym samym czasie, w różnych rocznikowo klasach prowadziło lekcje? Aż się boję pomyśleć, co by to było, gdyby się to jednak udało:) Pisałbyś wtedy, że to skandal, że tyle pieniędzy idzie na księży czy katechetów:)
Nie czepiaj się religii, pandemia w szkole, to też brak pomocy nauczycielom ze strony rodziców, np: jako opieka w wszelkiego rodzaju wyjściach edukacyjnych czy wyjazdach. Często pewnie brak bezpośredniego kontaktu nauczyciel - rodzic i pewnie jeszcze wiele istotnych rzeczy w edukacji młodych ludzi. No, ale przecież tylko do religii trzeba się doczepić. Prawda?:)


Przeczytaj mój wcześniejszy wpis..Nie będę się powtarzał a jak jeszcze jesteś młody to spytaj się rodziców co chodzili do podstawówki w latach 1950 do 1962.jak chodzili na religię..Bo po roku 62 religia już była w kościołach..Wcale nie było tak strasznie jak sobie wyobrażasz..A księża nie brali pensji ,bo przychodzili nauczać o bogu a nie po mamonę.I jakoś nie umierali z głodu..

Re: TEGO MOŻNA BYŁO SIĘ SPODZIEWAĆ

Napisał(a): ~gość -

pintapalec
~gość Lekcje religii nie są obowiązkowe, więc to już problem szkół jak w tym czasie zapewnią opiekę dzieciom nie uczęszczającym na takie lekcje...i tu koniec tematu.
Twierdzisz, że można by było zrobić lekcje religii albo na początku albo na końcu zajęć lekcyjnych. No fajnie, tylko skąd w jednej szkole liczącej wiele klas, wziąć tylu katechetów, aby jednocześnie w tym samym czasie, w różnych rocznikowo klasach prowadziło lekcje? Aż się boję pomyśleć, co by to było, gdyby się to jednak udało:) Pisałbyś wtedy, że to skandal, że tyle pieniędzy idzie na księży czy katechetów:)
Nie czepiaj się religii, pandemia w szkole, to też brak pomocy nauczycielom ze strony rodziców, np: jako opieka w wszelkiego rodzaju wyjściach edukacyjnych czy wyjazdach. Często pewnie brak bezpośredniego kontaktu nauczyciel - rodzic i pewnie jeszcze wiele istotnych rzeczy w edukacji młodych ludzi. No, ale przecież tylko do religii trzeba się doczepić. Prawda?:)


Przeczytaj mój wcześniejszy wpis..Nie będę się powtarzał a jak jeszcze jesteś młody to spytaj się rodziców co chodzili do podstawówki w latach 1950 do 1962.jak chodzili na religię..Bo po roku 62 religia już była w kościołach..Wcale nie było tak strasznie jak sobie wyobrażasz..A księża nie brali pensji ,bo przychodzili nauczać o bogu a nie po mamonę.I jakoś nie umierali z głodu..
Super, ale co było, a nie jest....itd . Czasy się zmieniły, teraz religia jest w szkołach i to nie chodzi o to czy to było straszne czy nie.
Podaj mi może takich, co to za swoją pracę nie biorą grosza? Tylko wolontariatu mi czasem nie wliczaj:)

Reklama

Re: TEGO MOŻNA BYŁO SIĘ SPODZIEWAĆ

Napisał(a): ~gość -

pintapalec
~obserwator a co wy pięta tacy strachliwi boicie się że jeszcze dziecko ateisty uwierzy Boga???


A tobie towarzyszu jeszcze z PZPR pozostało zwracanie się do obywatela przez WY ?.. A co do dziecka ateisty to nie boję się że uwierzy w boga.ale że zostanie skrzywdzone przez jakiegoś świętego pedofilnego tatusia..
No pewnie, wszyscy są patologiczni, bo ty tak twierdzisz? Oj, Pinta...brak słów.

Re: TEGO MOŻNA BYŁO SIĘ SPODZIEWAĆ

Napisał(a): ~Irek -

pintapalec
~gość
pintapalec
~gość Lekcje religii nie są obowiązkowe, więc to już problem szkół jak w tym czasie zapewnią opiekę dzieciom nie uczęszczającym na takie lekcje...i tu koniec tematu.
Twierdzisz, że można by było zrobić lekcje religii albo na początku albo na końcu zajęć lekcyjnych. No fajnie, tylko skąd w jednej szkole liczącej wiele klas, wziąć tylu katechetów, aby jednocześnie w tym samym czasie, w różnych rocznikowo klasach prowadziło lekcje? Aż się boję pomyśleć, co by to było, gdyby się to jednak udało:) Pisałbyś wtedy, że to skandal, że tyle pieniędzy idzie na księży czy katechetów:)
Nie czepiaj się religii, pandemia w szkole, to też brak pomocy nauczycielom ze strony rodziców, np: jako opieka w wszelkiego rodzaju wyjściach edukacyjnych czy wyjazdach. Często pewnie brak bezpośredniego kontaktu nauczyciel - rodzic i pewnie jeszcze wiele istotnych rzeczy w edukacji młodych ludzi. No, ale przecież tylko do religii trzeba się doczepić. Prawda?:)


Przeczytaj mój wcześniejszy wpis..Nie będę się powtarzał a jak jeszcze jesteś młody to spytaj się rodziców co chodzili do podstawówki w latach 1950 do 1962.jak chodzili na religię..Bo po roku 62 religia już była w kościołach..Wcale nie było tak strasznie jak sobie wyobrażasz..A księża nie brali pensji ,bo przychodzili nauczać o bogu a nie po mamonę.I jakoś nie umierali z głodu..
Super, ale co było, a nie jest....itd . Czasy się zmieniły, teraz religia jest w szkołach i to nie chodzi o to czy to było straszne czy nie.
Podaj mi może takich, co to za swoją pracę nie biorą grosza? Tylko wolontariatu mi czasem nie wliczaj:)


Nie wiem czy pamiętasz A ja . Pamiętam dobrze czas wprowadzania religii do szkół.
1. Chodziło o to by szkoły umożliwiły nauczanie religii (udostępniły sale lekcyjne)

2. Lekcje religii miały być jako pierwsze lub ostatnie
--A jak jest ?

3. Uczący religii mieli pracować w ramach misji kościoła i nie brać za to pieniędzy,tak przyrzekał przed kamerami niejaki Glemp (prymas obłudnik)
--A jak jest ?

4. Była i miała być jedna godzina tygodniowo
--A jak jest ?

5. Świadectwo z religii było i miało być osobnym świadectwem
-- A jak jest ?

JAK JEST TERAZ OBECNIE?

1. Jest po dwie godziny tygodniowo religii od klasy 1 podstawówki po ostatnią klasę szkoły średniej

2. Lekcje z racji ilości rozpisane są na cały dzień - więc dzieci innych wyznań pałętają się po korytarzach lub siedzą w bibliotece

3. Pewnego razu bp. Pieronek (NASTĘPNY OBŁUDNIK) upomniał się o pieniądze za misję którą kościół niesie (darmo otrzymaliście darmo dawajcie)

4. Ocena z religii/etyki jest na świadectwie szkolnym - pytanie retoryczne co z etyką?

No i najlepsze-- szkoła, MEN kuratoria nie mają nic do powiedzenia w sprawie nauczania religii choć za to płacą - decyduje ksiądz i biskup

Tak działa ta obłudna i pazerna watykańska mafia klesza podległa sekcie watykańsko-katolickiej...
Klika klesza kościoła katolickiego jest zdemoralizowanym pasożytem żyjącym kosztem społeczeństwa na którym pasożytuje. Co się zmieniło w chrześcijaństwie( a szczególnie w katolicyzmie) ? KIEDYŚ ŁOTRY WISIAŁY NA KRZYŻACH TERAZ KRZYŻE WISZĄ NA ŁOTRACH .Motto KK .. 7 x "B": Kościół jest Bezkarny, Bezczelny, Bezideowy, Bezduszny, Bogaty, Bezbożny , Bałwochwalczy.
Zapewne stary komuchu pamiętasz też jak twoi towarzysze religie że szkół wyprowadzali.

Re: TEGO MOŻNA BYŁO SIĘ SPODZIEWAĆ

Napisał(a): ~gość -

~gość Lekcje religii nie są obowiązkowe, więc to już problem szkół jak w tym czasie zapewnią opiekę dzieciom nie uczęszczającym na takie lekcje...i tu koniec tematu.
Twierdzisz, że można by było zrobić lekcje religii albo na początku albo na końcu zajęć lekcyjnych. No fajnie, tylko skąd w jednej szkole liczącej wiele klas, wziąć tylu katechetów, aby jednocześnie w tym samym czasie, w różnych rocznikowo klasach prowadziło lekcje? Aż się boję pomyśleć, co by to było, gdyby się to jednak udało:) Pisałbyś wtedy, że to skandal, że tyle pieniędzy idzie na księży czy katechetów:)
Nie czepiaj się religii, pandemia w szkole, to też brak pomocy nauczycielom ze strony rodziców, np: jako opieka w wszelkiego rodzaju wyjściach edukacyjnych czy wyjazdach. Często pewnie brak bezpośredniego kontaktu nauczyciel - rodzic i pewnie jeszcze wiele istotnych rzeczy w edukacji młodych ludzi. No, ale przecież tylko do religii trzeba się doczepić. Prawda?:)
Tu nie chodzi o sprawy techniczne, lecz o krucjatę, którą Kaczyński o PiS wypowiedział Europie i Polsce. Przecież PiS oficjalnie zajął takie stanowisko, że priorytetem tej partii jest Chrystianizacja Europy i oczywiste jest, że Europa pozbędzie się idiotów, jednak Polacy będą indoktrynowani. Sami księża są przeciwni umieszczeniu religii na świadectwie. A tłumaczą swoje stanowisko tym, iż nie jest to przedmiot, w którym się uczy, a religii jest głoszeniem słowa Bożego. Wprowadzenie ocen z religii jest dowodem na to, że krucjata jest realizowana i jest niesprawiedliwością wobec dzieci ateistów. Niektórzy tu piszą, że jeszcze dzieci ateistów uwierzą w mitologię katolicką. Dzieci ateistów nigdy nie uwierzą, ponieważ od niemowlęcia nie są indoktrynowane. Religia powinna być głoszona ludziom dorosłym (minimum 16-lat) i nie powinna być wciskana dzieciom, którzy tego nie rozumieją. Dorosłe dzieci mogą wybrać wiarę, jako dorośli i odpowiedzialni ludzie.

Prawdą jest, że w PiSowskich gminach, religia jest specjalnie tak ustawiona, żeby utrudniać życie dzieciom ateistów, w nadziei, że może uda się je indoktrynować i polubią wiarę. Religia trwa 2 godziny tygodniowo, zatem 5 - klas może mieć w innym dniu religię, jedne klasy rano, a inne na koniec lekcji, to załatwia sprawę dziecięć klas. W większych szkołach jest więcej katechetów. Jest pewne, że PiS prowadzi już przymusową krucjatę, dlatego trzeba tłumaczyć dzieciom prawdę i uczyć ich prawdy. Zadaniem rodziców jest powiedzieć, że PiS i kler chce zawładnąć ich umysłem i żeby przed tym broniły. Oczywiste jest, że Kościół już nie ma powołań i będą robić wszystko, żeby zdobyć naiwnych. Trzeba codziennie rozmawiać z dziećmi i pytać, czy ksiądz ich nie dotyka, a potem nie zastrasza. Rodzice muszą sami zająć się bezpieczeństwem dzieci, bo na rząd, czy biskupów nie można liczyć. Oni są gotowi zaakceptować pedofilię kleru. Powołana fikcyjna komisja nic nie robi, w celu przeciwdziałania pedofilii. Oczywiście duchownym nie można wierzyć. Rozpieszczony kler zrobi wszystko, aby znaleźć naiwnych na swoje utrzymanie i raj na ziemi.

Re: TEGO MOŻNA BYŁO SIĘ SPODZIEWAĆ

Napisał(a): ~gość -

~gość
~gość Lekcje religii nie są obowiązkowe, więc to już problem szkół jak w tym czasie zapewnią opiekę dzieciom nie uczęszczającym na takie lekcje...i tu koniec tematu.
Twierdzisz, że można by było zrobić lekcje religii albo na początku albo na końcu zajęć lekcyjnych. No fajnie, tylko skąd w jednej szkole liczącej wiele klas, wziąć tylu katechetów, aby jednocześnie w tym samym czasie, w różnych rocznikowo klasach prowadziło lekcje? Aż się boję pomyśleć, co by to było, gdyby się to jednak udało:) Pisałbyś wtedy, że to skandal, że tyle pieniędzy idzie na księży czy katechetów:)
Nie czepiaj się religii, pandemia w szkole, to też brak pomocy nauczycielom ze strony rodziców, np: jako opieka w wszelkiego rodzaju wyjściach edukacyjnych czy wyjazdach. Często pewnie brak bezpośredniego kontaktu nauczyciel - rodzic i pewnie jeszcze wiele istotnych rzeczy w edukacji młodych ludzi. No, ale przecież tylko do religii trzeba się doczepić. Prawda?:)
Tu nie chodzi o sprawy techniczne, lecz o krucjatę, którą Kaczyński o PiS wypowiedział Europie i Polsce. Przecież PiS oficjalnie zajął takie stanowisko, że priorytetem tej partii jest Chrystianizacja Europy i oczywiste jest, że Europa pozbędzie się idiotów, jednak Polacy będą indoktrynowani. Sami księża są przeciwni umieszczeniu religii na świadectwie. A tłumaczą swoje stanowisko tym, iż nie jest to przedmiot, w którym się uczy, a religii jest głoszeniem słowa Bożego. Wprowadzenie ocen z religii jest dowodem na to, że krucjata jest realizowana i jest niesprawiedliwością wobec dzieci ateistów. Niektórzy tu piszą, że jeszcze dzieci ateistów uwierzą w mitologię katolicką. Dzieci ateistów nigdy nie uwierzą, ponieważ od niemowlęcia nie są indoktrynowane. Religia powinna być głoszona ludziom dorosłym (minimum 16-lat) i nie powinna być wciskana dzieciom, którzy tego nie rozumieją. Dorosłe dzieci mogą wybrać wiarę, jako dorośli i odpowiedzialni ludzie.

Prawdą jest, że w PiSowskich gminach, religia jest specjalnie tak ustawiona, żeby utrudniać życie dzieciom ateistów, w nadziei, że może uda się je indoktrynować i polubią wiarę. Religia trwa 2 godziny tygodniowo, zatem 5 - klas może mieć w innym dniu religię, jedne klasy rano, a inne na koniec lekcji, to załatwia sprawę dziecięć klas. W większych szkołach jest więcej katechetów. Jest pewne, że PiS prowadzi już przymusową krucjatę, dlatego trzeba tłumaczyć dzieciom prawdę i uczyć ich prawdy. Zadaniem rodziców jest powiedzieć, że PiS i kler chce zawładnąć ich umysłem i żeby przed tym broniły. Oczywiste jest, że Kościół już nie ma powołań i będą robić wszystko, żeby zdobyć naiwnych. Trzeba codziennie rozmawiać z dziećmi i pytać, czy ksiądz ich nie dotyka, a potem nie zastrasza. Rodzice muszą sami zająć się bezpieczeństwem dzieci, bo na rząd, czy biskupów nie można liczyć. Oni są gotowi zaakceptować pedofilię kleru. Powołana fikcyjna komisja nic nie robi, w celu przeciwdziałania pedofilii. Oczywiście duchownym nie można wierzyć. Rozpieszczony kler zrobi wszystko, aby znaleźć naiwnych na swoje utrzymanie i raj na ziemi.
No gdzieżby mogło zabraknąć tutaj twojego zdania? Tylko PiS, źli księża, krzywdzenie ateistów i wiele jeszcze innych tego typu bzdur.
Nawet tego nie przeczytałam od deski do deski bo znam te twoje argumenty. Póki co religia jest w szkołach, tak jak była przed rządami PiS-u i zapewne będzie po nich.
Społeczeństwo tego chciało i chce, no a zdania przeciwne zawsze będą, nawet takie fanatyczne jak twoje.
Jedno co mi się nasuwa na myśl, to to, że chyba jednak żal mi takich ludzi jak ty.

Re: TEGO MOŻNA BYŁO SIĘ SPODZIEWAĆ

Napisał(a): pintapalec -

~Irek
pintapalec
~gość
pintapalec
~gość Lekcje religii nie są obowiązkowe, więc to już problem szkół jak w tym czasie zapewnią opiekę dzieciom nie uczęszczającym na takie lekcje...i tu koniec tematu.
Twierdzisz, że można by było zrobić lekcje religii albo na początku albo na końcu zajęć lekcyjnych. No fajnie, tylko skąd w jednej szkole liczącej wiele klas, wziąć tylu katechetów, aby jednocześnie w tym samym czasie, w różnych rocznikowo klasach prowadziło lekcje? Aż się boję pomyśleć, co by to było, gdyby się to jednak udało:) Pisałbyś wtedy, że to skandal, że tyle pieniędzy idzie na księży czy katechetów:)
Nie czepiaj się religii, pandemia w szkole, to też brak pomocy nauczycielom ze strony rodziców, np: jako opieka w wszelkiego rodzaju wyjściach edukacyjnych czy wyjazdach. Często pewnie brak bezpośredniego kontaktu nauczyciel - rodzic i pewnie jeszcze wiele istotnych rzeczy w edukacji młodych ludzi. No, ale przecież tylko do religii trzeba się doczepić. Prawda?:)


Przeczytaj mój wcześniejszy wpis..Nie będę się powtarzał a jak jeszcze jesteś młody to spytaj się rodziców co chodzili do podstawówki w latach 1950 do 1962.jak chodzili na religię..Bo po roku 62 religia już była w kościołach..Wcale nie było tak strasznie jak sobie wyobrażasz..A księża nie brali pensji ,bo przychodzili nauczać o bogu a nie po mamonę.I jakoś nie umierali z głodu..
Super, ale co było, a nie jest....itd . Czasy się zmieniły, teraz religia jest w szkołach i to nie chodzi o to czy to było straszne czy nie.
Podaj mi może takich, co to za swoją pracę nie biorą grosza? Tylko wolontariatu mi czasem nie wliczaj:)


Nie wiem czy pamiętasz A ja . Pamiętam dobrze czas wprowadzania religii do szkół.
1. Chodziło o to by szkoły umożliwiły nauczanie religii (udostępniły sale lekcyjne)

2. Lekcje religii miały być jako pierwsze lub ostatnie
--A jak jest ?

3. Uczący religii mieli pracować w ramach misji kościoła i nie brać za to pieniędzy,tak przyrzekał przed kamerami niejaki Glemp (prymas obłudnik)
--A jak jest ?

4. Była i miała być jedna godzina tygodniowo
--A jak jest ?

5. Świadectwo z religii było i miało być osobnym świadectwem
-- A jak jest ?

JAK JEST TERAZ OBECNIE?

1. Jest po dwie godziny tygodniowo religii od klasy 1 podstawówki po ostatnią klasę szkoły średniej

2. Lekcje z racji ilości rozpisane są na cały dzień - więc dzieci innych wyznań pałętają się po korytarzach lub siedzą w bibliotece

3. Pewnego razu bp. Pieronek (NASTĘPNY OBŁUDNIK) upomniał się o pieniądze za misję którą kościół niesie (darmo otrzymaliście darmo dawajcie)

4. Ocena z religii/etyki jest na świadectwie szkolnym - pytanie retoryczne co z etyką?

No i najlepsze-- szkoła, MEN kuratoria nie mają nic do powiedzenia w sprawie nauczania religii choć za to płacą - decyduje ksiądz i biskup

Tak działa ta obłudna i pazerna watykańska mafia klesza podległa sekcie watykańsko-katolickiej...
Klika klesza kościoła katolickiego jest zdemoralizowanym pasożytem żyjącym kosztem społeczeństwa na którym pasożytuje. Co się zmieniło w chrześcijaństwie( a szczególnie w katolicyzmie) ? KIEDYŚ ŁOTRY WISIAŁY NA KRZYŻACH TERAZ KRZYŻE WISZĄ NA ŁOTRACH .Motto KK .. 7 x "B": Kościół jest Bezkarny, Bezczelny, Bezideowy, Bezduszny, Bogaty, Bezbożny , Bałwochwalczy.
Zapewne stary komuchu pamiętasz też jak twoi towarzysze religie że szkół wyprowadzali.


A ty zapewne stary zboku sutannowy ,jeszcze pamiętasz jak lubieżniei bezkarnie macałeś i gwałciłesz niewinne dzieci .. .

Re: TEGO MOŻNA BYŁO SIĘ SPODZIEWAĆ

Napisał(a): ~tylko dzieci żal -

Zgadza się.
Tak się składa, że moi podopieczni chodzą do szkoły. Jeden ma lekcję religii na początku i na końcu lekcji. Pytam się, po cho.lerę marnować dwie godziny lekcyjne na nic. Nie lepiej uczyć dzieci języka obcego ?
Kto chce chodzić na religię, niech to robi na początku, lub na końcu, lub niech nie chodzi wcale !
Drugi, w wyższej klasie, ma już religię w środku planu dnia.
Pytam dziecko, co robiło w czasie religii, a ono odpowiada, że siedziało w klasie razem z resztą.
Chyba trzeba będzie interweniować w tej sprawie trochę wyżej, bo to jest jawne naruszanie swobód obywatelskich i wolności wyznania.
Kler się rozpanoszył i trzeba to zmienić !

Re: TEGO MOŻNA BYŁO SIĘ SPODZIEWAĆ

Napisał(a): ~wera -

~gość Lekcje religii nie są obowiązkowe, więc to już problem szkół jak w tym czasie zapewnią opiekę dzieciom nie uczęszczającym na takie lekcje...i tu koniec tematu.
Twierdzisz, że można by było zrobić lekcje religii albo na początku albo na końcu zajęć lekcyjnych. No fajnie, tylko skąd w jednej szkole liczącej wiele klas, wziąć tylu katechetów, aby jednocześnie w tym samym czasie, w różnych rocznikowo klasach prowadziło lekcje? Aż się boję pomyśleć, co by to było, gdyby się to jednak udało:) Pisałbyś wtedy, że to skandal, że tyle pieniędzy idzie na księży czy katechetów:)
Nie czepiaj się religii, pandemia w szkole, to też brak pomocy nauczycielom ze strony rodziców, np: jako opieka w wszelkiego rodzaju wyjściach edukacyjnych czy wyjazdach. Często pewnie brak bezpośredniego kontaktu nauczyciel - rodzic i pewnie jeszcze wiele istotnych rzeczy w edukacji młodych ludzi. No, ale przecież tylko do religii trzeba się doczepić. Prawda?:)
mnożysz problemy ,pomyśl w PRL przy wyżu demograficznym religia była w salkach i traktowana jako misja za darmo"darmo dostaliście -darmo dawajcie" i jakoś JPII witały tłumy czyli dało się ,rozbisurmanili się potem pod parasolem ochronnym swojego papieża i teraz mało i mało ,z konkordatu z funduszu kościelnego z tacy...

Re: TEGO MOŻNA BYŁO SIĘ SPODZIEWAĆ

Napisał(a): pintapalec -

Nie wiem czy pamiętacie katolicy A ja . Pamiętam dobrze czas wprowadzania religii do szkół.
1. Chodziło o to by szkoły umożliwiły nauczanie religii (udostępniły sale lekcyjne)

2. Lekcje religii miały być jako pierwsze lub ostatnie
--A jak jest ?

3. Uczący religii mieli pracować w ramach misji kościoła i nie brać za to pieniędzy,tak przyrzekał przed kamerami niejaki Glemp (prymas obłudnik)
--A jak jest ?

4. Była i miała być jedna godzina tygodniowo
--A jak jest ?

5. Świadectwo z religii było i miało być osobnym świadectwem
-- A jak jest ?

JAK JEST TERAZ OBECNIE?

1. Jest po dwie godziny tygodniowo religii od klasy 1 podstawówki po ostatnią klasę szkoły średniej

2. Lekcje z racji ilości rozpisane są na cały dzień - więc dzieci innych wyznań pałętają się po korytarzach lub siedzą w bibliotece

3. Pewnego razu bp. Pieronek (NASTĘPNY OBŁUDNIK) upomniał się o pieniądze za misję którą kościół niesie (darmo otrzymaliście darmo dawajcie)

4. Ocena z religii/etyki jest na świadectwie szkolnym - pytanie retoryczne co z etyką?

No i najlepsze-- szkoła, MEN kuratoria nie mają nic do powiedzenia w sprawie nauczania religii choć za to płacą - decyduje ksiądz i biskup

Tak działa ta obłudna i pazerna watykańska mafia klesza podległa sekcie watykańsko-katolickiej...
Klika klesza kościoła katolickiego jest zdemoralizowanym pasożytem żyjącym kosztem społeczeństwa na którym pasożytuje. Co się zmieniło w chrześcijaństwie( a szczególnie w katolicyzmie) ? KIEDYŚ ŁOTRY WISIAŁY NA KRZYŻACH TERAZ KRZYŻE WISZĄ NA ŁOTRACH .Motto KK .. 7 x "B": Kościół jest Bezkarny, Bezczelny, Bezideowy, Bezduszny, Bogaty, Bezbożny , Bałwochwalczy.

A tak wyglądała i cały czas wygląda ta obłudna prawda katolickich i zakłamane wartości religijne w imieniu boga hierarchów w Polsce..
https://memne(...)0bs.jpg
« Wróć do tematów
Do góry strony: TEGO MOŻNA BYŁO SIĘ SPODZIEWAĆ