Odpowiadasz na:
tęsknota za ukochanym

~tusia
Temat dodał(a):
~tusia -
Jestem w związku na odległość. Mieszkamy 200 km od siebie i tęsknota za ukochanym daje mi się bardzo we znaki. Już nie wiem jak sobie z tym poradzić. Nie chce mi się jeść, wychodzić ze znajomymi. Trwa to już rok. Widujemy się raz w miesiącu na weekend. Sporadycznie zdarza się, że uda się 2 razy w miesiącu, ale tak na dłuższą metę nie da się żyć. Ile można wisieć na słuchawce. A prawda jest taka, że tylko czekam aż zadzwoni. Chciałabym go mieć przy sobie, żeby móc spotykać się wtedy, kiedy mamy na to ochotę, żeby móc go widzieć i normalnie razem spędzać czas. To normalne przecież, że jak się kogoś kocha to się za nim tęskni. Tylko powiedzcie jak poradzić sobie z tak ogromną tęsknotą za ukochanym?

Piszesz jako

...a zalogowani dostają więcej. lub załóż konto pocztowe Interii

To zajmie tylko chwilę

Aby założyć unikalne konto na Forum, zarejestruj zupełnie darmową pocztę Interia.pl, wybierz nick i ciesz się nowymi nieograniczonymi możliwościami! Ciekawe dyskusje już na Ciebie czekają.Pomoc
4000 znaków do wpisania

Treść

Opisz własne doświadczenia, zadaj pytanie lub podziel się swoimi spostrzeżeniami.Twój wpis będzie ciekawszy, jeśli dodasz do niego zdjęcie i wideo.Odpowiadając w dyskusji, pamiętaj o kulturze wypowiedzi i przestrzeganiu regulaminu Forum.

przepisz kod z obrazka
Gość

Podsumowanie tematu - najnowsze 4 odpowiedzi

INTERIA.PL

Re: tęsknota za ukochanym

Napisał(a): ~chris48 -

~Chris48 46 lat temu. Po dwu tygodniach znajomości poprosiłem Ją o rękę. Dzieliło nas 360 km. Studiowałem Ona pracowała. I też były spotkania co 3 lub 4 tygodnie. Pisałem do Niej listy: co dzień, dwa, różnie.Pisałem w pociągu już chwilę po rozstaniu..Nie było telefonów. Listami chciałem Jej wynagrodzić brak mojej bliskości. Po 3 latach była decyzja - ślub. Przeżyliśmy jeszcze potem blisko 42 lata. Aż odeszła rankiem w moich ramionach. Minął już rok bez Niej. Jest ze mną codziennie, w każdej chwili. Ciągle z Nią rozmawiam, tulę. Czuję Jej obecność. Tyle wspaniałych chwil. Może wtedy było łatwiej? Życzę wytrwałości.
To już trzy lata. Dalej jesteśmy razem. Śni mi się co noc. Dalej wyznaję Jej miłość "kocham cię"

Re: tęsknota za ukochanym

Napisał(a): ~gość -

~chris48
Kleo Ja byłam w związku na odległość 5 lat, aż skończyłam studia i przeprowadziłam się do mojego mężczyzny. I to nie było 20 km, tylko prawie 500. Ciągle wisielismy na telefonie, jeździliśmy do siebie kiedy tylko się dało. W tym roku mamy 18 rocznicę. Da się wytrzymać jeśli obojgu zależy, a rozłąka może dodatkowo podsycać uczucie. Można marzyć o tym, co się będzie robić podczas następnego razu, planować niespodzianki, zamiast popadać w rozpacz i depresję. Życzę powodzenia, jeśli uczucie jest głębokie i szczere z obu stron to na pewno się uda.
46 lat temu. Po dwu tygodniach znajomości poprosiłem Ją o rękę. Dzieliło nas 360 km. Studiowałem Ona pracowała. I też były spotkania co 3 lub 4 tygodnie. Pisałem do Niej listy: co dzień, dwa, różnie.Pisałem w pociągu już chwilę po rozstaniu..Nie było telefonów. Listami chciałem Jej wynagrodzić brak mojej bliskości. Po 3 latach była decyzja - ślub. Przeżyliśmy jeszcze potem blisko 42 lata. Aż odeszła rankiem w moich ramionach. Minęł już trzy lat bez Niej. Jest ze mną codziennie, w każdej chwili. Ciągle z Nią rozmawiam, tulę. Czujyę Jej obecność. Tyle wspaniałych chwil. Może wtedy było łatwiej?
Pięknie :) Aż się łza w oku kręci. Zawsze mnie wzrusza taka miłość, mimo że realia często zaprzeczają temu, że jest jeszcze możliwa.

Reklama

Re: tęsknota za ukochanym

Napisał(a): ~chris48 -

Kleo Ja byłam w związku na odległość 5 lat, aż skończyłam studia i przeprowadziłam się do mojego mężczyzny. I to nie było 20 km, tylko prawie 500. Ciągle wisielismy na telefonie, jeździliśmy do siebie kiedy tylko się dało. W tym roku mamy 18 rocznicę. Da się wytrzymać jeśli obojgu zależy, a rozłąka może dodatkowo podsycać uczucie. Można marzyć o tym, co się będzie robić podczas następnego razu, planować niespodzianki, zamiast popadać w rozpacz i depresję. Życzę powodzenia, jeśli uczucie jest głębokie i szczere z obu stron to na pewno się uda.
46 lat temu. Po dwu tygodniach znajomości poprosiłem Ją o rękę. Dzieliło nas 360 km. Studiowałem Ona pracowała. I też były spotkania co 3 lub 4 tygodnie. Pisałem do Niej listy: co dzień, dwa, różnie.Pisałem w pociągu już chwilę po rozstaniu..Nie było telefonów. Listami chciałem Jej wynagrodzić brak mojej bliskości. Po 3 latach była decyzja - ślub. Przeżyliśmy jeszcze potem blisko 42 lata. Aż odeszła rankiem w moich ramionach. Minęł już trzy lat bez Niej. Jest ze mną codziennie, w każdej chwili. Ciągle z Nią rozmawiam, tulę. Czujyę Jej obecność. Tyle wspaniałych chwil. Może wtedy było łatwiej?

Re: tęsknota za ukochanym

Napisał(a): gość -

Modelowy i wzorcowy przykład fikcyjnego tematu bota Interii.

Heh, jak to sprytny, fikcyjny bajer dobrego bota może rozkręcić dyskusje na forum. :-D

I właśnie tak robi się kasę na lemingach a dobry bot zarabia solidną pensje.http://praca.(...),722236

Reklama