29
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń95
  • Odpowiedzi7
  • Ocen na +85
29 ppt ?

To gratisowe szczęście? (8)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

To gratisowe szczęście?

Napisał(a): Boldusia40 -

Różnica między złotówką, a zerem przed przecinkiem jak magia działa.
Bo kto się nie skusi, gdy produkt kosztuje tak niewiele, po obniżonej cenie.
A już gratis, to dopiero, jak emocjonalny kop działa. Kto z nas nie kupił dodatkowej paczki kawy,
( nawet tej, której nie lubimy) bo była za darmo, bonusem do naszej kawy ulubionej.
Albo bierzemy z półki kolejną paczkę makaronu, przyprawy, kupujemy, więcej, bo mamy szansę bon
dostać na dodatkowe coś gratis.

To gratisowe szczęście?

Szczęście jest blisko, co w głowie się nie mieści.
Szczęście jest blisko, na wyciągnięcie ręki.

INTERIA.PL

Re: To gratisowe szczęście?

Napisał(a): ireneo -

A dlaczego nie? Jeśli mamy ten sam produkt w cenie. To przecież towar o mniejszym narzucie zysku producenta, hurtownika czy sprzedawcy.
Ja bym przeciwstawił podobną sytuację gdy nistą ni z ową sprzedawca obniża cenę o pięćset złotych. Te co wcześniej sprzedał dawały mu pięćset zysku. On mimo obniżki też zostawił sobie zysk. Jeśli towar jest potrzebny, albo po obniżce stanie się oczekiwanym, to kupować. Czyż niejest tymsamym targowaniesię? Ze sprzedawcą najętym nie da się targować stąd te promocje to forma targowego upustu

Re: To gratisowe szczęście?

Napisał(a): Boldusia40 -

ireneo A dlaczego nie? Jeśli mamy ten sam produkt w cenie. To przecież towar o mniejszym narzucie zysku producenta, hurtownika czy sprzedawcy.
Ja bym przeciwstawił podobną sytuację gdy nistą ni z ową sprzedawca obniża cenę o pięćset złotych. Te co wcześniej sprzedał dawały mu pięćset zysku. On mimo obniżki też zostawił sobie zysk. Jeśli towar jest potrzebny, albo po obniżce stanie się oczekiwanym, to kupować. Czyż niejest tymsamym targowaniesię? Ze sprzedawcą najętym nie da się targować stąd te promocje to forma targowego upustu
O, no te pięćset złoty piechotą nie chodzi, warte przemyślenia byłoby.
Jakiś czas temu, przy wymianie lapka na nowy, bonusem był router i nowa karta telefoniczna.
W moim przypadku wiązało to się ze zmianą operatora. Wtedy opłacało się to ,
bo opłaty za abonament były mniejsze o połowę, choć teraz jak patrzę na nową ofertę,
to chyba warto byłoby poczekać, albo targować się. Bo teraz w tej cenie jest też nowy
telefon, a wtedy nie było wcale. I tu się bez bicia przyznam, targować się nie umiem.

Re: To gratisowe szczęście?

Napisał(a): Kajetana -

Nie widzę w tym nic dziwnego, o ile kupuje się produkty, które się lubi i będzie używać, a nie tylko dlatego że tanio. Ceny jakie proponują nam sprzedawcy są kilkakrotnie zawyżone i dopiero ceny promocyjne są odzwierciedleniem a raczej zbliżone do prawdziwej wartości towaru. Producent i sprzedawca nie mogą stracić ani wyjść na 0. Zatem cena początkowa zawsze uwzględnia sytuacje że towar może zostać przeceniony a jednak musi przynieść choć minimalny zysk.

Dzięki przecenom właśnie wczoraj kupiłam sobie dwie pary butów a nie jedną parę (oczywiście inne fasony).

A w życiu szczęście mamy za darmo. Bonusem z którego nie wszyscy potrafią korzystać, są nasze myśli na ktore mamy wpływ i postrzeganie na codzien różnych sytuacji, a w efekcie postrzeganie świata.

Re: To gratisowe szczęście?

Napisał(a): Boldusia40 -

Kajetana Nie widzę w tym nic dziwnego, o ile kupuje się produkty, które się lubi i będzie używać, a nie tylko dlatego że tanio. Ceny jakie proponują nam sprzedawcy są kilkakrotnie zawyżone i dopiero ceny promocyjne są odzwierciedleniem a raczej zbliżone do prawdziwej wartości towaru. Producent i sprzedawca nie mogą stracić ani wyjść na 0. Zatem cena początkowa zawsze uwzględnia sytuacje że towar może zostać przeceniony a jednak musi przynieść choć minimalny zysk.

Dzięki przecenom właśnie wczoraj kupiłam sobie dwie pary butów a nie jedną parę (oczywiście inne fasony).

A w życiu szczęście mamy za darmo. Bonusem z którego nie wszyscy potrafią korzystać, są nasze myśli na ktore mamy wpływ i postrzeganie na codzien różnych sytuacji, a w efekcie postrzeganie świata.
Kilka dni temu widziałam w Olsztynie- obniżka obuwia letniego do 70%, pojadę chyba.
Chyba zawsze tak jest, że najpierw zawyża się cenę produktu, by potem ją obniżyć,
a my mamy wrażenie, o to okazja.
To " gratis" jest kategorią samą w sobie, i takie złe nie jest, tak sądzę.
Z pewnością jest sprzeczne z intuicją w dobie np. cięć budżetowych, ma swoją siłę,
i jest sensowne.
Jeśli chodzi o szczęście, jako postrzeganie świata, to coś w tym jest,
bo np. człowiek co wydawałoby się pasmo klęsk- coś złego się w jego życiu zdarzyło,
a on pomimo to nie załamuje się. Ktoś pomyśli wariat pewnie, a może tak jest,
że będą chwile szczęśliwe. A może szczęście to przypadek.

Re: To gratisowe szczęście?

Napisał(a): Kajetana -

Boldusia40
Kajetana Nie widzę w tym nic dziwnego, o ile kupuje się produkty, które się lubi i będzie używać, a nie tylko dlatego że tanio. Ceny jakie proponują nam sprzedawcy są kilkakrotnie zawyżone i dopiero ceny promocyjne są odzwierciedleniem a raczej zbliżone do prawdziwej wartości towaru. Producent i sprzedawca nie mogą stracić ani wyjść na 0. Zatem cena początkowa zawsze uwzględnia sytuacje że towar może zostać przeceniony a jednak musi przynieść choć minimalny zysk.

Dzięki przecenom właśnie wczoraj kupiłam sobie dwie pary butów a nie jedną parę (oczywiście inne fasony).

A w życiu szczęście mamy za darmo. Bonusem z którego nie wszyscy potrafią korzystać, są nasze myśli na ktore mamy wpływ i postrzeganie na codzien różnych sytuacji, a w efekcie postrzeganie świata.
Kilka dni temu widziałam w Olsztynie- obniżka obuwia letniego do 70%, pojadę chyba.
Chyba zawsze tak jest, że najpierw zawyża się cenę produktu, by potem ją obniżyć,
a my mamy wrażenie, o to okazja.
To " gratis" jest kategorią samą w sobie, i takie złe nie jest, tak sądzę.
Z pewnością jest sprzeczne z intuicją w dobie np. cięć budżetowych, ma swoją siłę,
i jest sensowne.
Jeśli chodzi o szczęście, jako postrzeganie świata, to coś w tym jest,
bo np. człowiek co wydawałoby się pasmo klęsk- coś złego się w jego życiu zdarzyło,
a on pomimo to nie załamuje się. Ktoś pomyśli wariat pewnie, a może tak jest,
że będą chwile szczęśliwe. A może szczęście to przypadek.
Gdy jest naprawdę źle, trzeba się cieszyć z rzeczy małych. A może zawsze i to jest furtką do takiego codziennego szczęścia.

Re: To gratisowe szczęście?

Napisał(a): Boldusia40 -

Mrumru Lubie takie filozoficzne tematy .
Chcialabym sie tez jakos wypowiedziec , tylko nie bardzo wiem , do czego sie odniesc .
Do konsumpcyjnego nastawienia , szczescia , czy zasad marketingu ?
Moze tak..w zyciu nie dostaje sie nic gratis .
No nic nie jest za darmo, ale to słowo "gratis" działa.
Jest atrakcyjne, bo jak mu ulec, i może też wiązać się z lękiem, bo nic nie stracimy,
gdy wybieramy coś za darmo. Bo przecież istnieje ryzyko (tak myślimy), że np.
wybierając produkt za który musimy płacić,podejmiemy błędną decyzję, wtedy stracimy.
Ale też to za darmo nie jest złe. Bo na przykład, gdy zmniejszymy opłaty za jakieś badania,
zrobimy darmowe( np. mammografia, badanie poziomu cukru, kolonoskopia, cytologia),
być może więcej ludzi uniknie choroby.
Teraz trochę filozoficznie o szczęściu.
Aleksander Wielki zafascynowany był Diogenesem ( który mieszkał w beczce),
jego filozofią, odwiedzając go zapytał: "Czego potrzeba ci do szczęścia Diogenesie?
Dam ci wszystko, żebyś był szczęśliwy. Diogenes odpowiedział:
Proszę się odsunąć Aleksandrze Wielki, bo zasłaniasz mi słońce. A tylko ono
jest mi potrzebne do szczęścia."

« Wróć do tematów
Do góry strony: To gratisowe szczęście?