Odpowiadasz na:
To jest Olek.

ObserwatorII
Temat dodał(a):
ObserwatorII -
Gdy Olek był Prezydentem, Polska została przyjęta do NATO i UE. Olek podpisywał ustawy które uważał za dobre i blokował te, które uważał za złe, nawet gdy zgłaszała je jego partia. Olek nie sortował obywateli na lepszych i gorszych. Nie wymyślał im też od moherowych beretów. Olek był Prezydentem wszystkich Polaków, nawet tych, którzy go nie lubili.Dzisiaj pryszczata gimbaza pamięta tylko, że Olek czasem przesadzał z alkoholem...

Piszesz jako

...a zalogowani dostają więcej. lub załóż konto pocztowe Interii

To zajmie tylko chwilę

Aby założyć unikalne konto na Forum, zarejestruj zupełnie darmową pocztę Interia.pl, wybierz nick i ciesz się nowymi nieograniczonymi możliwościami! Ciekawe dyskusje już na Ciebie czekają.Pomoc
4000 znaków do wpisania

Treść

Opisz własne doświadczenia, zadaj pytanie lub podziel się swoimi spostrzeżeniami.Twój wpis będzie ciekawszy, jeśli dodasz do niego zdjęcie i wideo.Odpowiadając w dyskusji, pamiętaj o kulturze wypowiedzi i przestrzeganiu regulaminu Forum.

przepisz kod z obrazka
Gość

Podsumowanie tematu - najnowsze 4 odpowiedzi

INTERIA.PL

Re: To jest Olek.

Napisał(a): Dariyah -

Chamsin
Dariyah
Wiesz co ja kiedyś próbowałam negocjować z krowa. Źle to się skończyło, ale może dlatego zemsto trochę górska krowa była, bo ona tam z okolic Suchej beskidzkiej ;-) zostało mi to jednak w pamięci, wiec z dzikami mogę negocjować, ale będąc już na drzewie ;-)

Tak tak, ale Noe to wielki budowniczy był, mój znajomy kiedyś uwierzył, ze potrafi po wodzie chodzić, a potem był zły, ze na jeziorze ratownik tylko był, a nie jakaś Pamela o złotych włosach ;-)

Dlatego myśle, ze jak przyjdzie potop, to moja arka jak Titanic na dno pójdzie, i bez lodowca po drodze ;-) a ja nie potrafię pływać !!
Dzień dobry ;)
Te negocjacje to się źle skończyły dla Ciebie czy dla krowy?

A co do arki to funkcją aki jest pływać a nie tonąć, tonięcie jest sprzeczne z definicją arki.


Pomyliłaś zwykły atlantycki liniowiec pasażerski jak np Tytanik, z przedmiotem kultu i zbawieniem dla ludzkości.


Zresztą pomyśl o innych bnusach, Noe ponoć żył 200 lat, bycie właścicielem arki ma swoje benefity....

Zupełnie nie mając podstaw siejesz defetyzm.

Dzień dobry ;)
Heheh, dobre. Tyle ze ja Ci próbuje wytłumaczyć, ze budując arkę, mogłaby mi wyjść zatapialna tratwa ;-) 200 lat? A co to jest? Moja babcia właśnie obchodziła 456 urodziny, mówią, ze u mnie w rodzinie, to dopiero półmetek ;-)

Negocjacje zakończyły się nie pomyślnie i dla mnie i dla krowy... ale to długa historia i nieco nudna :P

Reklama

Re: To jest Olek.

Napisał(a): Chamsin -

Dariyah
Wiesz co ja kiedyś próbowałam negocjować z krowa. Źle to się skończyło, ale może dlatego zemsto trochę górska krowa była, bo ona tam z okolic Suchej beskidzkiej ;-) zostało mi to jednak w pamięci, wiec z dzikami mogę negocjować, ale będąc już na drzewie ;-)

Tak tak, ale Noe to wielki budowniczy był, mój znajomy kiedyś uwierzył, ze potrafi po wodzie chodzić, a potem był zły, ze na jeziorze ratownik tylko był, a nie jakaś Pamela o złotych włosach ;-)

Dlatego myśle, ze jak przyjdzie potop, to moja arka jak Titanic na dno pójdzie, i bez lodowca po drodze ;-) a ja nie potrafię pływać !!
Dzień dobry ;)
Te negocjacje to się źle skończyły dla Ciebie czy dla krowy?

A co do arki to funkcją aki jest pływać a nie tonąć, tonięcie jest sprzeczne z definicją arki.


Pomyliłaś zwykły atlantycki liniowiec pasażerski jak np Tytanik, z przedmiotem kultu i zbawieniem dla ludzkości.


Zresztą pomyśl o innych bnusach, Noe ponoć żył 200 lat, bycie właścicielem arki ma swoje benefity....

Zupełnie nie mając podstaw siejesz defetyzm.

Dzień dobry ;)

Re: To jest Olek.

Napisał(a): Chamsin -

ObserwatorII
Toć ja z ludzi się nie naśmiewam jeno z ludzkiej głupoty, przyjmij do wiadomości że nie gardzę żadnym człowiekiem niezależnie od stanu posiadania czy wyznawanej religii.

Doskonale przygotowany plan globalnej psychozy w społecznościach ludzkich zadziałał zgodnie z planem.

Teraz na wieść o powrocie Tuska kaczor i jego przydupasy mają permanentne rozwolnienie.

Zdjęć nie da się powyrywać z kontekstu jeśli sam wiesz co kon-tekst oznacza, można najwyżej wyrwać kawałek lub przerobić w Photoshopie.

Nie czytałeś zaleceń WHO na początku globalnej sraczki i nie wiń mnie o to, co najwyżej obwiń Tuska ;)
Zdjęcie wyjęte z kontekstu to zdjęcie bez opisu co na nim jest....

Np w przypadku tamtego zdjęcia z Turcji to równie dobrze mogą być rzędy pudełek po bananach przykryte tkaniną, które w trakcie jakiejś uroczystości tylko symbolizują trumny z już dawno pochowanymi ofiarami COVIDa 19....

A co do islamskiej tradycji pochówku, tj to że ludzi chowa się jak najszybciej, najlepiej gdy jeszcze w dniu śmierci, to zwykły fakt, do tego bez ozdób i jakich kolwiek przedmiotów, z czego Arabowie chowani są tylko owinięci w całun, a Turcy w trumnach, nawet nie wiem skąd u nich ta tradycja...

Możliwe że jeszcze z ich nomadycznych czasów pogaństwa na stepach Azji Centralnej, albowiem Turcy seldżuccy, przodkowe osmańskich przyjeli islam dopiero w X w, ponad 20 lat po chrzcie Polski...

A ta cała "globalna sraczka" o której piszesz to jest medialna i wynika tylko i wyłącznie z niemającego precedensu w przeszłości ludzkości, absurdalnie szybkiego przepływu infrmacji...

W przecinym wypadku np o masowym paleniu zwłok w Indiach dowiedział byś się w najlepszym wypadku po kilku tygodniach i tylko pod warunkiem że potrafił byś czytać, ewentualnie ktoś inny by ci o tym przeczytał...

Wszelkie pandemie mniej więcej od czasów rzymskich są realtywnie dobrze udokumentowane, i nie ulega wątpliwoście że wiele z nich było bardziej śmiertelnych niż obecna, tyle że kiedyś było znacznie mniej ludzi, bo pierwszy miliard nasza ludzkość przekroczyła dopiero w czasch wojen napoleońskich, no i ludziom żyło się bez porównania trudniej i krucej...

A co za tym idzie nie przerażało ich ani cierpienie ani śmierć, zupełnie na odwrót niż jest obecnie...

Reklama