Odpowiadasz na:
trudne wyznanie miłości

~barbara48
Temat dodał(a):
~barbara48 -
Czy może być tak, że wyznanie miłości jest dla kogoś trudne? Na tyle trudne, że nigdy nie zdecyduje się powiedzieć tych dwóch magicznych słów? Jestem wdową, mam 48 lat. Dzieci już są dorosłe. Aktualnie od roku jestem w drugim związku, niemałżeńskim - ogólnie bardzo szczęśliwym. Mam wrażenie, że przeżywam drugą młodość. Świetnie się dogadujemy, spędzamy miło czas. Mój partner dba o mnie, szanuje mnie, prawi komplementy. Naprawdę nie mogę narzekać. Niczego nam nie brakuje. Jest tylko jedna rzecz, która trochę mnie smuci. On nigdy nie wyznał mi miłości. Sama zrobiłam to dwa razy, ale on tego nie odwzajemnił. Czy to oznacza, że mnie nie kocha? W takim razie co do mnie czuje? Dlaczego ze mną jest? Myślę, że gdyby nie chciał to po prostu by nie był. Czy możliwe, że mężczyzna w średnim wieku boi się wyznać miłość? Czy może to obawa, że wyznanie miłości zobowiązuje?

Piszesz jako

...a zalogowani dostają więcej. lub załóż konto pocztowe Interii

To zajmie tylko chwilę

Aby założyć unikalne konto na Forum, zarejestruj zupełnie darmową pocztę Interia.pl, wybierz nick i ciesz się nowymi nieograniczonymi możliwościami! Ciekawe dyskusje już na Ciebie czekają.Pomoc
4000 znaków do wpisania

Treść

Opisz własne doświadczenia, zadaj pytanie lub podziel się swoimi spostrzeżeniami.Twój wpis będzie ciekawszy, jeśli dodasz do niego zdjęcie i wideo.Odpowiadając w dyskusji, pamiętaj o kulturze wypowiedzi i przestrzeganiu regulaminu Forum.

przepisz kod z obrazka
Gość

Podsumowanie tematu - najnowsze 4 odpowiedzi

INTERIA.PL

Re: trudne wyznanie miłości

Napisał(a): Gość -

keloimi
szeptem

Kelomi... ale ona jest szczęśliwa. Dogadują się, świetnie spędzają czas, czuje się przez niego dowartościowana (a przynajmniej skomplementowana).
A jeśli ta druga strona z jakiegoś powodu, którego wyłącznie domyślać się możemy, nie chce, nie może, nigdy nie powie tych dwóch słów. Czy według Ciebie to naprawdę powinno determinować związek?
Ale jednocześnie Autorka pisze ,że brak tych słów Ją "smuci " :-)
Przecież nie ja wymyśliłam ten problem .
Nic też ja nie pisze o determinacji związku tylko o kompromisie :-)
On nie chce /nie lubi /nie umie ,mówić o miłości a Jej tak bardzo zależy, co lepiej zostawić ją smutną czy jednak dla wspólnej radości powiedzieć raz na czas " kocham cię :-)
Być może Autorka ma obawy ,że nie jest dla partnera jednak tą najważniejszą bo przecież są w wieku kiedy ma się "jakąś uczuciową " przeszłość .

Wiem ,że wielu facetów uważa ,że wszystko robi dla rodziny i nie musi już tego kocham wystękać ,przecież powinna wiedzieć nie ?!
Ale słowa te ciepłe ,dobre mają cudowną moc :-)
No właśnie smuci ją, ale dlaczego? Bo tak jest ogólnie przyjęte, że aby było dobrze trzeba wypowiedzieć "zaklęcie"? To, że on jej powie, że ją kocha nie sprawi, że będzie ją kochał, kochał mocniej.
Słowa, to tylko słowa, nie mają żadnej mocy. Moc ma dłoń, którą możesz poczuć w swojej dłoni, ramiona, które mogą cię objąć. To tylko my dajemy słowom moc. W dodatku zupełnie niepotrzebnie. Ileż mniej byłoby osób zranionych przez słowo.

Re: trudne wyznanie miłości

Napisał(a): ~Nieznana -

~tomek Trudno dla osób, które nie kochają i nie potrafią aktorzyć.
No i ok...ale w przypadku gdy jedna z osób wyznaje swoje uczucia szczerze to ma prawo oczekiwać równie szczerej odpowiedzi...należy szanować swój oraz partnera czas.

Re: trudne wyznanie miłości

Napisał(a): ~tomek -

Trudno dla osób, które nie kochają i nie potrafią aktorzyć.