141
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń45
  • Odpowiedzi141
  • Ocen na +0
141 ppt ?

W ciąży przed ołtarzem (142)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny
INTERIA.PL

Re: W ciąży przed ołtarzem

Napisał(a): anena -

Ten artykuł nie mówi o tym by się nie pobierać dlatego że ma przyjść dziecko na świat. On sugeruje by zastanowić się głęboko nad tym krokiem. Jeśli ma się jakieś wątpliwości w stosunku do swego partnera i zastanawia się czy to TEN i na odwrót, to w tym momencie nie uważam, by mające przyjść na świat dziecko miałoby zmienić sytuację, a Ci którzy tak myślą, po prostu się mylą. Oczywiście czasem mimo wątpliwości i branego naprędce ślubu bywa, że taki związek się uda i jest naprawdę szczęśliwy, ale to są tylko wyjątki. Mam na to przykład z życia kogoś bliskiego: ożenił się, bo chciał się zachować honorowo, bo Jego była oświadczyła (3 miesiące po ostatniej randce), że jest w stanie błogosławionym. Zupełnie im się nie udało, okazała się wzorcowo nieodpowiedzialną i niedojrzałą osobą, ale przed rozwodem zrobiła Mu jeszcze jedną niespodziankę i z kilkumiesięcznego wyjazdu do swej mamusi, powróciła na chwilę by Mu oznajmić, że jest w ciąży ze swoją byłą miłościa. Chłopak niestety nie dość, że się załamał to jeszcze nie znał przepisów naszego chorego czasami prawa i dał się wrobić w alimenty. Teraz płaci na dwójkę. Gdyby się nie ożenił pod presją spaczonego poczucia odpowiedzialności, to teraz płaciłby przez kolejne 20 lat na 1 dziecko. A lalunia ma się dobrze i co miesiąc dostaję 7 stówek na dwójkę małych... Więc się zastanówcie, i Wy Kobiety ( jeśli mało Was łączy to i tak nic z tego nie wyjdzie, pomimo dziecka), i Wy Mężczyźni (źle rozumiane poczucie honoru może być dla Was szczególnie bolesne). pozdrawiam

Re: W ciąży przed ołtarzem

Napisał(a): kmd -

my mielismy brac slub w IV 2004, a wzielismy w X 2003:].Malutką kocham nad życie, wszystko bym oddala za nią gdybym musiala. Nie wyobrażam sobie życia bez niej - bez męża tak - i coraz czesciej sie zastanawiam jak to z nami bedzie. U nas nie bylo problemu kto wstanie d malej - zawsze to bylam ja.Zreszta skoro on wrzeszczal do 2miesiecznego dziecka - zamknij te pieprzone oczy...Teraz gdy ona ma 22 miesiace maż twierdzi ze jest zlosliwa i takie tam - pan inzynier - 25 lat starszy od swojej coreczki.Nie mam juz do niego sily - on nie zachowuje sie jak ojciec - a gdy ja to widze - przechodzi mi milosc do niego.
co robic????

Re: W ciąży przed ołtarzem

Napisał(a): jo -

ciaża to nic strasznego. z drugiej strony to są prezerwatywy , pigułki , globulki i inne takie .ichyba lepiej antykoncapcji "używać" niż mieć niechciane dzieci.jest ich nie mało w bidulach i innych tego typu instytucjach. myślę, że nie jest ważne czy jest to dziecko sprzed czy po sakramentalnym tak ważne żeby było kochane

Re: W ciąży przed ołtarzem

Napisał(a): Eliza -

A ja jestem w ciąży i bardzo się z tego cieszę! Nie zamierzam też z tego powodu brać ślubu...Narazie niech panie w moherowych beretach mają o czym mówić...he he Jesteśmy ze sobą już 5 lat i to była świadoma decyzja...Jak odchowamy maleństwo to może za jakieś kilka lat weźmiemy ślub...

Re: W ciąży przed ołtarzem

Napisał(a): desperacja i puszczalstwo -

dziewczyny próbują w ten sposób złapać mężą. Tępe dziewczyny ze wsi, niewykształcone nie mają nic do zaoferowania mężczyznie poza seksem ( w zamian za kilka prezentów)i często pod naciskiem rodziców, na których utrzymaniu są najczęsciej ( nie chce im się pracować tylko na dyski chodzic) szukają w ten sposób bogatego męża, który ich wyrwie ze wsi.
« Wróć do tematów
Do góry strony: W ciąży przed ołtarzem