27
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń19
  • Odpowiedzi27
  • Ocen na +0
27 ppt ?

Wegeta i spółka (28)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Re: Wegeta i spółka

Napisał(a): Gość -

Shakira ale do Ciebie akurat to nikt raczej nic nie ma tylko chodzi mi o to, że w większości wypowiedzi koleżanki Tosca, górują stwierdzenia, że skoro ja tego nie używam, nie robie, nie mam to jest to złe i tyle. Nie uraziłem tu nikogo tak sądze tylko wyraziłem własną opinię ( oczywiście nie współgrającą z Tosca) i proponuję zaczynać swoje wypowiedzi nie od sugerowania innym , że skoro używają czegoś przeciwnego z naszym upodobaniem to jest to złe tyle przeciwników co zwolenników przypraw i innych produktów ale to indywidualna sprawa każdego człowieka. Pozdrawiam i kończe no chyba , że Tosca znajdzie kolejny temacik , który mnie "zaciekawi" Pozdrowienia dla męża Tosca musi mieć wesoło z Tobą zwłaszcza jak się upierasz przy swoim zdaniu:)))
INTERIA.PL

Re: Wegeta i spółka

Napisał(a): Gość -

Wegeta jest tak samo szkodliwa jak sól, kostka rosołowa jeszcze bardziej, sztucznie podtrzymywana data przydatności tłuszczu zwierzęcego, istna chemio-kostka :) Mimo wszystko dużo bardziej szkodliwe jest np. przypadkowe połknięcie małej ilości pasty do zębów, ale chyba nikt od tego nie padł :) trzeba się zastanowić czy ma się szanse walczyć z chemią w dzisiejszym świecie, gumy do żucia, oranżady, lody, chipsy, ketchupy, jajka z marketu, serki, jogurty i woda mineralna z fluorem który jest rakotwórczy, niestety mi się wydaje że jesteśmy na przegranej pozycji, chemia atakuje nas z każdej strony, nie znam już rolnika który nie rozpycha żołądka swojej świni paszą z chemią. Jeśli rezygnacja z jednego z 1000 produktów na chemii, ma uspokoić czyjeś sumienie, lub poprawić mu samopoczucie, niech ten produkt odstawi, nic więcej mu to nie da :)

Reklama

Re: Wegeta i spółka

Napisał(a): Gość -

Ps. smak wegety magi i kostek jest ok, i bardzo często nie da się go niczym zastąpić, gdy zupa jest mało wyrazista nie waham się łapiąc magi zamiast soli :) jeśli smak wszystkich potraw jest w czyjejś kuchni podobny, to tylko dla tego że ta osoba zaczyna i kończy przyprawianie dodając właśnie tych przypraw

Re: Wegeta i spółka

Napisał(a): Gość -

A jeżeli chodzi o mnie to wegata, kucharek czy kostki rosołowe są dla mnie bardzo wygodnym rozwiązwaniem, bo choć wiem że da sie je zastąpić, to nie mam zbyt wiele czasu na gotowanie. To jest taki instant. Poza tym nawet tacy kucharze jak Makłowicz dodają kostki rosołowe i wegetę, więc to chyba nie taka zbrodnia. Ale to dobrze że ktoś zwraca na to uwagę, bo to że jemy chemię to nie nowość. Ale warto o tym pamietać i ograniczać ją jeżeli jest taka możliwość - głupi przykład - sos do sałatki z proszku można zastąpiś octem winnym i oliwą - chodzi zapewne o coś takiego Tosca?

Reklama

Re: Wegeta i spółka

Napisał(a): Gość -

I jeszcze jedno co powiem do zwracania uwagi na nieprawidłowości w naszej codzienności - niezauważalna chemia w jedzeniu jest tym, samym co głupie reklamy na ktore już nie zwracamy świadomej uwagi. Jesteśmy biernymi konsumentami - jeżeli można to zmieniajmy to bo bez tego już niedaleko do "analfabetyzmu wtórnego"

Re: Wegeta i spółka

Napisał(a): Gość -

Wiecie, co? Mam wrażenie, że cokowiek bym napisała, zawsze komuś to nie będzie pasowało, trudno... Staram się być grzeczna, poprostu notuję swoje spostrzeżenia. Jeśli kogoś tym dotknełam, przepraszam, nie miałam zamiaru nikogo krytykować. Nie czuję się atakowana, jesli ktoś wyrazi swoje zdanie, tylko jeśli mnie obraża, co się niestety zdarza. Uwagi o tym, czy sie nudzę i czy mój mąż jest ze mną szczęśliwy (zapewniam, że jest bardzo szczęśliwy) są nie na miejscu i proszę o ich zaprzestanie. Tyle z mojej strony. Pozdrawiam.

Reklama

Re: Wegeta i spółka

Napisał(a): Gość -

Oj Tosca Tosca w ktorym momencie ktokolwiek Cię obraził, Tobie poprostu ciężko zrozumieć , że ktoś ma inne zdanie niż Ty. Ani nikt na Ciebie nie najechał, ani nie ubliżył, sama sobie wmawiasz. Nie unoś się beż potrzeby "krytykę " też trzeba przyjąć z godnością. To, że mi akurat nie podpasował temat, który podjęłaś miałem prawo wyrazić swoją opinię co też zrobiłem. Na tym forum nie ma tylko miejsca dla osób mających te samo zdanie co dana osoba. A co do męże to nie zauważyłem abym coś napisał o tym czy jest z Tobą szcześliwy czy nie przeczytaj jeszcze raz a pozniej pisz. Pozdrawiam i więcej dystansu do własnej osoby.

Re: Wegeta i spółka

Napisał(a): Gość -

NIE BARDZO ROZUMIEM SKĄD TA WIECZNA NAGONKA NA TOSCE. CO WAS W NIEJ TAK DENERWUJE. CZEGO BY TA DZIEWCZYNA NIE NAPISAŁA NATYCHMIAST ODZYWAJĄ SIĘ JAKIEŚ SŁOWA KRYTYKI CO WAM W NIEJ TAK PRZESZKADZA.? CZY TO,ŻE MÓWI O SWOIM UKOCHANYM "MĘŻUŚ" CZY TO,ŻE JEST AKTYWNA , DODAJE NOWE CIEKAWE PRZEPISY I WIELE JĄ INTERESUJE. JAK MOŻNA BYĆ TAK ZŁOŚLIWYM I MÓWIĆ,ŻE DZIEWCZYNA NIE MA NIC W DOMU DO ZROBIENIA. CZYTAM TE BZDURNE INWEKTYWY I JEST MI WAS ŻAL BO JAK BYCSIE MOGLI TO BYŚCIE JĄ W ŁYŻCE WODY UTOPILI. ACH TAKA MAŁA POLSKA ZAWIŚC. POZDRAWIAM CIĘ TOSCA PAWEŁ

Re: Wegeta i spółka

Napisał(a): Gość -


Ależ ty gosciu jesteś złosliwie upierdliwy. Nie wiem czy jesteś kobietą czy męzczyzną ale wpółczuje twojemu /jej partnerowi. jesteś jak ten mały turkuć podjadek. Ojej ciężko się pewnie z Tobą żyje Życze ci miłego dnia i pozdrawiam, bo zaraz mi wypomniesz, że tego nie zrobiłem Paweł

Re: Wegeta i spółka

Napisał(a): Gość -

Ogólna wypowiedź, a poczułem jakby była skierowana w moim kierunku :) jeśli otwierasz jakiś temat musisz być przygotowana na krytykę i otwartą dyskusje :) wszyscy mamy na każdy temat inne poglądy, nie da się tego zmienić, więc nie odbieraj każdego postu jako ataku na swoją osobę, pisze to już chyba po raz 100, szkoda że nic to nie dało :)

Re: Wegeta i spółka

Napisał(a): Gość -

W obronie osób nie używających "polepszaczy smaku".

"GLUTAMINIAN SODU spożywany w dużych ilościach jest niebezpieczny dla człowieka, mimo to jest zalegalizowany w Unii Europejskiej pod nazwą kodową E621. Udowodniono (Zakład Fizjiologi na AWF w Warszawie) że PRZYJMOWANY NAWET W MAŁYCH ILOŚCIACH powoduje niekorzystny wpływ na przewodnictwo nerwowo mięśniowe. Glutaminian sodu bywa uznawany za przyczynę tzw. syndromu chińskiej restauracji – choroby związanej z nadmiernym spożyciem glutaminianu sodu lub nadwrażliwością na niego. Objawy to zawroty głowy, palpitacje serca, nadmierna potliwość i uczucie niepokoju, notowane po spożyciu posiłku w azjatyckich restauracjach."

Patrzcie, co jecie. To nie prawda, że wszystko zawiera chemię. Soki Fortuna i Hortex są bez chemii, Kubuś, Pysio, serki pleśniowe np. Camembert, krem orzechowy Nutella, czyste przyprawy, pieprz ziarnisty (mielonego nie polecam). Generalnie czytajcie etykietki !!!! dla WASZEGO dobra.

Aha! Szczególnie unikajcie azotanów i azotynów, substancji słodzących - szczególnie aspartamu (E951), a także glutaminianu sodu właśnie.

Pozdrawiam,
Addla
« Wróć do tematów
Do góry strony: Wegeta i spółka