• w temacie Czy można usprawiedliwić zdradę?

    W: Babskie sprawy
    paralikiesex
    Biala878
    rafi34 nie można, w życiu i w związku liczy się uczciwośc i prawdomówność ,zdrada i tak potem szybko wychodzi na Jaw ,to motto moje taka że jak ktoś się sugeruje że jest uczciwy ,to nie powinien do zdrady dopuszczać ,nawet
    zgadza sie , nigdy , prze nigdy nie wybacza sie zdrady , ktos kto zdradzil raz zrobi to i nastepny|! never , ever , forever :-)
    To akurat nie jest takie oczywiste. Zdrady mają różne podłoże i bardzo często okazuje się że osoba zdradzona jest tak samo winna jak zdradzająca. Znam jedno małżeństwo, które po zdradzie jest szczęśliwe. Skorzystało z poradni i tam się okazało że ona tak całkiem bez winy nie była.
    nie do konca sie zgodze, wiesz jesli cos jest nie tak to sie rozmawia stara sie cos zmienic a nie idzie sie pobzykac z kims innym . Jesli sie ktos chce hmm bzykac z kims innym niz z kims sie jest to po co jest z ta osoba ??? rozstaje sie wtedy i sie bzykaja ile chca i z kim chca . A mezczyzna jak juz zdradzi kobiete to tak zasluguje na druga szanse ale u innej kobiety
  • w temacie Myślę o zdradzie...

    W: Babskie sprawy
    gość Jest takie dobre stare porzekadło na określenie Twojego problemu. Mianowicie " W każdej kobiecie k#@wy dwie trzecie". Wiele razy się to sprawdziło w moim życiu. Moim zdaniem nie zasługujesz na żadnego porządnego faceta, może taki, który by Ci wpie#@olił parę razy i nie tylko Tobie.
    hehe dobree
  • w temacie Czy można usprawiedliwić zdradę?

    W: Babskie sprawy
    rafi34 nie można, w życiu i w związku liczy się uczciwośc i prawdomówność ,zdrada i tak potem szybko wychodzi na Jaw ,to motto moje taka że jak ktoś się sugeruje że jest uczciwy ,to nie powinien do zdrady dopuszczać ,nawet
    zgadza sie , nigdy , prze nigdy nie wybacza sie zdrady , ktos kto zdradzil raz zrobi to i nastepny|! never , ever , forever :-)
  • w temacie Jaka sobie radzić z docinkami innych na temat tuszy?

    W: Porady
    glowa boli mnie nie mal co dzien :-) czy te ksiazki to cos jak ; POTEGA PODSWIADOMOSCI?
    wiesz w pewnych monemtach chyba osiagam to , bo czasem jem co nie nie miara a nie tyje :-) i waga mi sie uyrzymuje dosc dlugi czas, ale po jakim s czasie znow zaczynam przybierac i przybierac pozniej znow chudne i tak w kolko :-)
  • w temacie Jaka sobie radzić z docinkami innych na temat tuszy?

    W: Porady
    Biala878 ~minimax][/cytat
    tak duzo tu racji , z tym , ze no ze mnie nikt sie nie smial ze jestem gruba ... ani nie atakowal mnie Wyglada na to wiec, ze "cenzor" w Tobie - czyli Ego, sam to robil.
    Widzisz ten cenzor to mysl. Mysl, dzieli inne mysli na dobre i zle. Poobserwuj swoje mysli przez dluzszy czas i zobaczysz "dialogi w glowie" z "inymi", ktorych w rzeczywistosci wokol Ciebie, nie ma. Umysl sam tworzy fikcje i "matrixy" mozliwosci. To wrecz choroba - i prowadzi do bolu w ciele i wielu problemow w rzeczywistym swiecie. Jak sie to zrozumie, poprzez obserwacje samego siebie ... to stawiamy pierwszy krok do prawdziwego zycia.

    Co to znaczy?

    Prawdziwe zycie to takie w ktorym "cenzor" stracil istnienie. Idziesz ulica i nie ma ani jednej mysli oceniajacej innych, siebie, to co widzisz. Widzisz drzewo i nie masz mysli - to jes "dab" Naklejka ktora od razu dzieli Ciebie od rzeczy ktora widzisz i niby wyjasnia - utrudniajac prawdziwe poznanie. Jest totalny spokoj wenatrz w ciele i niesamowita klarownosc w umysle. Bezprzyczynowa radosc towarzyszy Tobie w kazdej chwili. Twoje istnienie, exystencja jest sama powodem tej radosci. Nie czerpiesz szczescia od rzeczy i innych osob. Dzielisz sie tylko ta radoscia z innymi. Zycie staje sie harmonijne. Wszystko samo dziala. Nie musisz sie wysilac by bylo dobrze w pracy, domu... itp. Tak mozna zyc. Niewielu to zna, ale przybywa innych. Moze i ty dolaczysz?

    Pozdrowieniazgadzam sie sie....



    chetnie bym dolaczyla :-)

  • w temacie Jaka sobie radzić z docinkami innych na temat tuszy?

    W: Porady
    ~minimax][/cytat
    tak duzo tu racji , z tym , ze no ze mnie nikt sie nie smial ze jestem gruba ... ani nie atakowal mnie Wyglada na to wiec, ze "cenzor" w Tobie - czyli Ego, sam to robil.
    Widzisz ten cenzor to mysl. Mysl, dzieli inne mysli na dobre i zle. Poobserwuj swoje mysli przez dluzszy czas i zobaczysz "dialogi w glowie" z "inymi", ktorych w rzeczywistosci wokol Ciebie, nie ma. Umysl sam tworzy fikcje i "matrixy" mozliwosci. To wrecz choroba - i prowadzi do bolu w ciele i wielu problemow w rzeczywistym swiecie. Jak sie to zrozumie, poprzez obserwacje samego siebie ... to stawiamy pierwszy krok do prawdziwego zycia.

    Co to znaczy?

    Prawdziwe zycie to takie w ktorym "cenzor" stracil istnienie. Idziesz ulica i nie ma ani jednej mysli oceniajacej innych, siebie, to co widzisz. Widzisz drzewo i nie masz mysli - to jes "dab" Naklejka ktora od razu dzieli Ciebie od rzeczy ktora widzisz i niby wyjasnia - utrudniajac prawdziwe poznanie. Jest totalny spokoj wenatrz w ciele i niesamowita klarownosc w umysle. Bezprzyczynowa radosc towarzyszy Tobie w kazdej chwili. Twoje istnienie, exystencja jest sama powodem tej radosci. Nie czerpiesz szczescia od rzeczy i innych osob. Dzielisz sie tylko ta radoscia z innymi. Zycie staje sie harmonijne. Wszystko samo dziala. Nie musisz sie wysilac by bylo dobrze w pracy, domu... itp. Tak mozna zyc. Niewielu to zna, ale przybywa innych. Moze i ty dolaczysz?

    Pozdrowienia[/cytat]
    zgadzam sie sie.... czyli ze co odchudzic sie :-)?
  • w temacie Jaka sobie radzić z docinkami innych na temat tuszy?

    W: Porady
    ~minimax Biala878 ciekawe to co piszesz.... skad to przepisales ? heh :-) ciekawe ksiazki to musza byc az chyba przeczytam :-) Tez mialam problem z zaakceptowaniem teraz jaka jestem , po ciazy przytylam 30kg , do dzis nie moge juz schudnac i byc taka jak sprzed ciazy i chyba juz nigdy taka nie bede kiedy 34 , 36 a teraz 40 ... to jest szok tzn w sumie byl . Dosc sie oplakalam z tego powodu , ale po czasie zaakceptowalam siebie jaka jestem :-) i dobrze mi z tym . Nie odchudzam sie tez juz nawet a nikt mi raczej nie dogryzie z tego powodu chyba ze za plecami :-) Po prostu mam gdzies to co ludzie o mnie mysla nie znajac mnie a jedynie widza tylko jak wygladam tzn ogolnie moim zdaniem nawet to ze jestes tam przy kosci to nie znaczy ze nie mozesz byc atrakcyjna . Fajny ciuch , but, piers do przodu delikatny makijaz i nikt nie zauwazy tego ze jestes okraglejsza:-) Poza tym liczy sie to co masz w glowie :-) To co napisze pod spodem nie jest atakiem na Ciebie lub innych czytajacych, choc EGO (cenzor ktory w glowie wszystko ocenia, lacznie z soba :) - ktory jest tylko zbiorem mysli z przeszlosci) w nas tak to odbiera. Niektorym ludziom moze sie to co napisze przydac, w dalszej “wedrowce”.

    "Po prostu mam gdzies to co ludzie o mnie mysla nie znajac mnie a jedynie widza tylko jak wygladam”

    To nie ty masz gdzies a EGO “odbraz siebie” jaki masz ulegl transformacji. Najpierw byl wstyd i obwinianie siebie, a teraz zeby uciec od psychicznego bolu (ktory jest odczuwany w ciele) - zaczynasz miec w “d...ie” co inni mysla. To co przedtem myslalas o sobie, ten bol dalej jest zamkniety w ciele i nie “poszedl sobie gdzies”. Jest w podswiadomosci, schowany, a EGO dla lepszego samopoczucia wybralo taka reakcje - wynikla z bolu, zlosci i strachu przed dalszymi atakami. Czyli w ciele jest utrzymany konflikt psychiczny pomiedzy checia by byc szczuplym/a, a realiami na dana chwile. Ten konflikt jest zrodlem nadwagi i innych problemow w zyciu. Jak pozbedziesz sie tego konfliktu w sobie , cialo naturalnie wroci do swego OPTIMUM, i nie bedziesz jesc wiecej niz potrzeba (z powodow emocjonalnych jak wczesniej). Wszystko bedzie dzialo sie “samo”. Zobaczysz jak przezyjesz to. Nie boj sie i nie oczekuj tego, bo to tez wyplywa z egoizmu :)

    “Poza tym liczy sie to co masz w glowie”

    To co masz w glowie to twoje EGO. Nic innego. I to sie nie powinno liczyc naprawde, choc wiekszosc ludzi przywiazuje do tego wartosc. Jest to bezwartosciowe i wrecz tragiczne dla ludzi, bo jest zrodlem bolu w ciele, a zaslania naturalne, bezgraniczne uczucie radosci, milosci i spokoju, ktore jast natura KAZDEGO czlowieka. To co sie powinno liczyc to kim kazdy jest w swojej istocie (BYCIE), ktore jest ponadczasowe i od ktorego nie mozna uciec - bo sie nim JEST. Mimo ze religie przypisuja to Bogu, ktory jest tylko IDEA (skladnikiem - mysla, czescia EGO tych ludzi ktorzy zostali zakazeni tym wirusem, przez glupote i niewiedze doroslych. ) EGO zaslania to uczucie jednosci w nas i tworzy wszystkie ( w 100% problemy zyciowe jakie mamy). Jak dojdziemy do wlasnej natury (usuniemy EGO) to zycie staje sie dziecinie latwe - harmonijne - i tak radosne, ze powien dosadnie, “dupe z radosci rozpiera”. Trzeba to przezyc samemu :) Nie wolno brac na wiare, tylko do sprrawdzenia !!!


    W dodatku do zrodel , ktore podalem powyzej, polecam poczytac i posluchac ksiazek Jiddu Krishnamurti - Dla znajacych angielski polecam Youtube z jego materialami - duzo dobrego za darmo :) Dowiecie sie co to uwaga, medytacja, strach, pozadania .. itp. Nie mozna sie pozbyc EGO bez tych wiadomosci. Kazdy musi znalesc swoja droge do osiagniecia tego - jesli taki cel w ogole sobie postawi.

    Powodzeniatak duzo tu racji , z tym , ze no ze mnie nikt sie nie smial ze jestem gruba ... ani nie atakowal mnie
  • w temacie Ile lat chciałbyś żyć?

    W: Hydepark
    wiesz musze sie zgodzic z Toba tzn moze nie w kazdym przypadku , ale faktycznie chyba wnuki kocha sie bardziej widze to po swoich rodzicach no np. moj tato jest tak zapatrzony w moja core bawi sie z nia , kupuje jej rozne rzeczy a co do mnie chyba nie byl az taki jak do niej :-) wiec chyba cos w tym musi byc ...
  • w temacie Ile lat chciałbyś żyć?

    W: Hydepark
    Jak patrze co sie dzieje na swiecie to mi sie odechciewa wszystkiegio , ale chcialabym pozyc zobaczyc jak moja corka dorasta jak bede wiedziala ze juz ulozy sobie zycie z odpowiednim facetem dojdzie do czegos bedzie miec dziecko ja zostane babcia :-) itp moge odejsc