• w temacie Would you love a monsterman?

    W: Uczucia
    yeti48
    Kajetana
    yeti48
    Kajetana
    Czegochcesz
    Kajetana

    Kocha się ludzi z różnych powodów, choć wciąż się zapieramy, że za nic, zupełnie bezinteresownie. haha
    No i te powody są w nas samych. To są nasze potrzeby.

    No to ja wiem. Ale nie wiem dlaczego kobiety kochają jakiś tam typ mężczyzny. Mogę jedynie domniemywać. Że imponuje im ich siła fizyczna, może myślą, że jak byli na wojnie to mają silna psychikę, może znaczenie też mają pieniądze, a niektóre lecą na wygląd.

    A może to cechy atawistyczne, kiedyś kobiety też wybierały najsilniejszego jaskiniowca, bo gwarantował zapewnienie rodzinie bezpieczeństwa.
    No a jak to sie ma np do policjanta, który wojny nigdy nie widział poza kinem?
    Pracownika ABWehry? SKW? 17 innych mniej lub bardziej tajnych służb?
    To nie tylko wojsko.
    Nie musi być na wojnie, żeby być uznawany za silnego fizycznie i psychicznie. Napisalam 'uznawany', bo często po tej wojnie wcale nie jest silny psychicznie. Podobnie policjant czy inny. To zawody, w których psychika jest często bardzo obciążona i stąd proste uznanie, że musi być silny psychicznie. Tyle że często system siada i odreagowuje później na innych.


    Rzeczywiscie, tam trzeba mieć psychikę, przez resortowych psychologów zwaną dość pieszczotliwie skrzyżowaniem muła i latawicy. Odporny na stres i nie do zaje..nia :)
    Sorry za wyrażenie ( czytajacych donosicieli owo przeproszenie nie dotyczy).
    W innym temacie napisałem, że jeśli nie dostana pomocy na czas, źle się to kończy.
    Dlaczego psychika siada zazwyczaj potem?
    Potem, to jest po pójściu na zieloną trawkę. Kiedy nagle nie trzeba wstawać o czwartej nad ranem, kiedy już w niczym nie trzeba sie wysilać.. a siąsiad strzela jedynie ciekawskim okiem.
    Problem w tym, że w żyłach adrenalina buzuje jeszcze bardzo długo. Tym dłużej, im trudniejsza była praca.
    To nie jest tak, że psychika siada.. to człowiek sam ja sobie rozwala. Krok po kroku, dzień po dniu.
    Ci, którzy sa tego świadomi, szukaja pomocy. Ida do pracy, ida do specjalisty. Specjalisty, a nie psychologa z poradni dla narkomanów, sfrustrowanych biurokratów etc etc.
    I nikt na tym nie cierpi.
    Ci, którzy chcą poradzić sobie sami, zazwyczaj szybko zostają sami. Bo mało kto wytrzymuje tę gehennę.
    W trakcie pracy też siada. Mało to agresorów rodzinnych, nałogowców właśnie z tych zawodów?
    Mojej przyjaciółki brat został jedynie dzielnicowym, chyba w zbyt młodym wieku i nie wyrabiał. Ale przynajmniej miał tego swiadomosc i się leczył.
    Niektórzy są zbyt dumni, żeby się przyznać, że coś im dolega.
  • w temacie Would you love a monsterman?

    W: Uczucia
    yeti48
    Kajetana Czegochcesz Kajetana

    Kocha się ludzi z różnych powodów, choć wciąż się zapieramy, że za nic, zupełnie bezinteresownie. hahaNo i te powody są w nas samych. To są nasze potrzeby.
    No to ja wiem. Ale nie wiem dlaczego kobiety kochają jakiś tam typ mężczyzny. Mogę jedynie domniemywać. Że imponuje im ich siła fizyczna, może myślą, że jak byli na wojnie to mają silna psychikę, może znaczenie też mają pieniądze, a niektóre lecą na wygląd.

    A może to cechy atawistyczne, kiedyś kobiety też wybierały najsilniejszego jaskiniowca, bo gwarantował zapewnienie rodzinie bezpieczeństwa.
    No a jak to sie ma np do policjanta, który wojny nigdy nie widział poza kinem?
    Pracownika ABWehry? SKW? 17 innych mniej lub bardziej tajnych służb?
    To nie tylko wojsko.
    Nie musi być na wojnie, żeby być uznawany za silnego fizycznie i psychicznie. Napisalam 'uznawany', bo często po tej wojnie wcale nie jest silny psychicznie. Podobnie policjant czy inny. To zawody, w których psychika jest często bardzo obciążona i stąd proste uznanie, że musi być silny psychicznie. Tyle że często system siada i odreagowuje później na innych.


  • w temacie Would you love a monsterman?

    W: Uczucia
    Czegochcesz Kajetana

    Kocha się ludzi z różnych powodów, choć wciąż się zapieramy, że za nic, zupełnie bezinteresownie. hahaNo i te powody są w nas samych. To są nasze potrzeby.
    No to ja wiem. Ale nie wiem dlaczego kobiety kochają jakiś tam typ mężczyzny. Mogę jedynie domniemywać. Że imponuje im ich siła fizyczna, może myślą, że jak byli na wojnie to mają silna psychikę, może znaczenie też mają pieniądze, a niektóre lecą na wygląd.

    A może to cechy atawistyczne, kiedyś kobiety też wybierały najsilniejszego jaskiniowca, bo gwarantował zapewnienie rodzinie bezpieczeństwa.
  • w temacie testerka wierności/tester wierności opinie

    W: Porady
    ~mściwa Kajetana Skoro wiesz że cię zdradza to po co ci testerka?
    Jeśli wiem że mam rację to niekoniecznie zmierzam do udowodnienia całemu światu, że ją mam, tylko postępuję zgodnie z moja wiedzą. Nie potrzebne mi są do tego dowody i uświadamianie innych. Jeśli chodzi o rozwód, nie zawsze jest konieczne orzeczenie o winie.Ale ja z różnych powodów, szczególnie finansowych chce, żeby rozwód był z orzeczeniem o winie. Poza tym, jeżeli Twój partner zarzuca Ci ciągle, że go zdradzasz, a sam to robi, to chce mu utrzeć nosa. Może to i głupie, ale chce, żeby ta testerka wierności doprowadziła go do takiego momentu, w którym mogę mu rzucić dowodami prosto w twarz. Teraz jest tylko słowo przeciwko słowu, wszystkie dowody jakie mam, on obala. Muszą być twarde dowody i dlatego potrzebuję albo detektywa albo testerki. O prostytutce nie pomyślałam, ale może to i rzeczywiście dobra opcja.Ok, rozumiem. Nie napisałaś że to on cię podejrzewał o zdrady....

    Jeśli chodzi o kasę, to majątek i tak na pół, jeśli nie ma intercyzy i nic nie wskórasz. Chyba że chcesz starać się o alimenty na siebie...
  • w temacie testerka wierności/tester wierności opinie

    W: Porady
    Skoro wiesz że cię zdradza to po co ci testerka?
    Jeśli wiem że mam rację to niekoniecznie zmierzam do udowodnienia całemu światu, że ją mam, tylko postępuję zgodnie z moja wiedzą. Nie potrzebne mi są do tego dowody i uświadamianie innych. Jeśli chodzi o rozwód, nie zawsze jest konieczne orzeczenie o winie.
  • w temacie Would you love a monsterman?

    W: Uczucia
    yeti48

    Noo..
    Trudno sie nie zgodzić.
    Napiszę jednak coś o tytułowym potworze.
    To nie domowy oprawca, lub podrzędny rzezimieszek.
    Zazwyczaj to inteligentni, w miarę dobrze ustawieni życiowo ludzie. Choć w sumie, niekoniecznie po jasnej stronie mocy ;)
    Wyksztalceni, wyszkoleni obecni lub byli funkcjonariusze policji, służb, wojska.
    Poukladani, spokojni.. a jednak wystarczy czasem ułamek sekundy, by zamienić ich w maszynę do niszczenia.

    Ich partnerki najczęściej świadome są, z kim sie wiążą. Wiedzą, że te same ręce, czule trzymające ich dziecko - utaplane bywały w krwi, bynajmniej nie kurczaków..

    Dlaczego pytam?
    Rocznie służbę kończy średnio kilkuset ( w ostatnim czasie duuużo więcej ) takich ludzi.
    Odchodzą do cywila, zaczynaja nowe życie.
    Choć pożenili się zazwyczaj dużo wcześniej..
    Trochę ciekawią mnie motywy akceptacji..Odpowiedz sobie sam. Przecież ty też jesteś jednym z nich hehe

    Jeśli doświadczą wojny i odchodzą z wojska to jeszcze dobrze o nich świadczy. Tak myślę.

    Kobiety lubią silnych facetów przecież. Niektóre lubią dominatorów, bo już w domu rodzinnym tak miały. A niektóre lubią pieniądze z tym związane.

    Mój kolega mi kiedyś powiedział; Kaja wiesz kiedy kochasz człowieka? Gdy sobie go wyobrazisz nagiego, siedzącego na kiblu gdy sra, i stwierdzisz że nadal go kochasz. Bez wszelkich dodatków.

    I nie powiem że do końca się z tym zgadzam, gdyby tak przeanalizować, ale coś w tym jest. Rozumiem co chciał mi tym przekazać.

    Kocha się ludzi z różnych powodów, choć wciąż się zapieramy, że za nic, zupełnie bezinteresownie. haha
  • w temacie Żeby się niczego nie dorobić?

    W: Uczucia
    amani Kajetana amani ~gość

    No w wieku 40 lat, to chyba pół życia się przespało, jak inni wylatywali z gniazd;)a to jakas regula? mialam na mysli, ze dopoki jest sie singlem z gniazda wylatywac nie trzeba... :-)No jest różnica bo przyzwyczajenia robią swoje, a im szybciej się usamodzielnisz tym jesteś bardziej zaradna. Kwestia jeszcze jest jaka ta mamusia była. Jeśli dbała o synka, to niestety ten facet się usamodzielni, ale dopiero na starość, albo wcale. Pamiętaj że mamusie z tego starszego pokolenia, często dbają o synów i im nadskakują bardziej niż córkom.jeszcze tu :)nie do końca się zgadzam. Znam osobiście przypadek, że facet do 40 tki mieszkał z ojcem i siostrą. Potem poznał dziewczynę i się zakochał. po trzech miesiącach był spakowany i gotowy na nowe życie. Tez za wiele nie miał, ale jak już zaczęli iśc razem, to się okazało, że jest zaradny życiowo... myślę, że to nie reguła, choć ja się w pełni zgadzam, trzeba być ostrożnym... ja za takiego mamisynka dziś rachunki spłacam....ale jak widzisz staram się patrzeć na ludzi indywidualnie :)
    myślę że to kwestia wychowania przez matkę. Bo czym innym jest facet żyjący pod dachem rodziców ale sam o siebie dbający (a to ewenement) a czym innym któremu usługuje mama.

    Znam dziewczynę młoda mieszkająca z rodzicami ale już odkłada na swoje mieszkanie i wcale wiele nie zarabia, też dorabia weekendami. I może jeszcze żyć wiele lat z tymi rodzicami i wcale tego mieszkania nawet nie kupić.. Ale chce czegoś więcej niż pokoiku u rodzicow. A pan dobrodziej z hipotetycznej opowieści w tym temacie (nie w tych wszystkich przedstawionych przez Felicyte) ani pieniędzy ani samodzielności ani perspektyw. 40 lat to stary w sensie dojrzały facet i zaradności się nie nauczy. Zaradności się uczysz latami.

    Patrzę indywidualnie, ale nie dopisuje czegoś czego autor nie napisał. Bo tak można gdybać i uprawiać degręgoladę.
    Tak jak autorka go przedstawiła w tym temacie to facet żyjący z byle jakiej pensji, bez oszczędności, choć pracowity, na pokoju u rodziców, lubiący majsterkowac. I wszystko. I może dobry z natury a może nie dla każdego.
    Mam wrażenie że masz pretensje że nie kocham takich facetów :D No nie kocham. Moze dlatego teraz długów nie spłacam.
  • w temacie Would you love a monsterman?

    W: Uczucia
    amani

    kurczę miałam dziś nie pisać... dobra ostatni post :)

    tak sobie o tym myślałam, zanim jeszcze poszłam spać... i właśnie, często zakładamy, że ludzie są dobrzy z natury. Drugie założenie, że wszystko co złe przytrafia się innym albo jest tylko elementem dobrego filmu. My jesteśmy poza tym...

    co gorsza usypiamy czujność... bo jak sobie to przeanalizuję, to rzeczywiście, często można się wcześniej połapać, że coś nie jest normą...

    ale... przypomniało mi się też, jak jeszcze byłam taką gówniara i podczas jednego ze zlotów harcerskich, koleżanka mi się zwierzyła, że zakochała się w... Smoku. Nie, nie w wawelskim, ale w gościu, który tę ksywę wcale nie przypadkiem dostał. Tylu przystojnych facetów tam było, a Gosia właśnie w Smoku... :)

    miał chyba z dwa metry, twarz nieco już zżyciem potraktowaną i śmiał się tak, że szklanki ze stołu leciały... Co ją ciągnęło nie wiem... ale w gruncie rzeczy, to był najbardziej spokojny i najbardziej rozsądny facet z całego towarzystwa, to się okazało jednak dużo później... dziś Gosia jest żoną przystojnego lekarza... a Smok ma drobną blondynkę o twarzy anioła :)


    pozdrawiam WAS!!Wiesz ja po wyglądzie nie oceniam, choć często stanowi uzupełnienie. Moja matka miała twarz anioła i co z tego.
    Ja mam chyba też coś z tej twarzy i często lgną do mnie osobniki upatrujace we mnie naiwną gąskę. No ale jak być naiwną w moim wieku, to niemożliwe, musiałabym przez całe życie nie żyć.
    Kiedyś dawno temu, facet na trzeciej randce mi zaczął dyskredytować mojego ex, no i na tej randce się zakończyło. Nie dlatego, że kochałam jeszcze ex, bo już dawno było po, ale ze obcy facet dyskredytuje ojca moich dzieci, nie znając go i w dodatku, gdy ja złego słowa na ten temat nie mówię. Później skrytykował mój dom, że mało nowoczesny i będzie wymagał remontu hahaha i skwitował słowami: "ale poradzimy sobie". Orzeż q.... -pomyślałam sobie - a kto cię tu zaprasza. Inna kobieta może byłaby szczesliwa, że ma wsparcie, o które w dodatku wcale nie prosiła ;)
    To są niuanse, które za wczasu się wyczuwa albo i nie.
  • w temacie Would you love a monsterman?

    W: Uczucia
    Czegochcesz Kajetana

    Czegochcesz, Ty dobrze dobrałaś sobie ten awatar, nick zresztą też, wilk był zbyt łagodny jak na twój charakter ;) :PNie mogę zaprzeczyć;) Jestem tego świadoma;);)
  • w temacie Would you love a monsterman?

    W: Uczucia
    yeti48 Kajetana yeti48 Więcej niż pół życia musiałem pracować z ludźmi balansującymi na krawędzi socjopatii, a kto wie - czy nie psychopatii...

    W wojsku to na pewno... ;)Głównie w wojsku. Bo choć znakomita większość to tam normalnych, empatycznych ludzi jest, jednak do niektórych zadań dobiera się jednostki o trochę innych cechach.
    W cywilu później też zresztą.
    Dlatego m.in. dałem sobie spokój ze wszystkimi propozycjami od panstwa i zająłem ręce czymś zupełnie innym.Zauważyłam to w wielu małżeństwach z wojskowymi ;)
    A prawdziwą gehenę rodziny przeżywają, gdy delikwent idzie na emeryturę.