• w temacie Coś mi nie gra z tym sądem ostatecznym

    W: Religia
    zbigniew1933
    Madziunia Ale każde swoje dziecko matka musi kochać. Matka nie mówi płód ale dziecko dopóki jakiś ateista nie nazwie jej dziecka płodem.
    Kochanie to nie "przymus" ale coś co wynika z potężnego prawa miłości, tak naturalne jak dzień który nastaje po nocy.

    Ludzie wynaleźli określenia do stanów egzystencji dla własnej wygody oraz zrozumienia.

    Mówi się "zapłodnić" a nie "zadziecić", dlatego słowo "jajko" a nie "kurczak" umożliwia zjadanie obydwu form radosnego i pełnego nadziei życia.

    Sama jedząc jako nie mówisz że zjadasz płód ( dziecko) kurczaka tylko "jajko" bo tak jest wygodniej i usprawiedliwia zjadanie malutkich dzieci czekających na wyklucie.
    A jednak... jedząc jajko ciągle myślę jaki byłby z tego ptaszek? To nie takie proste zjeść jajko i nie myśleć o tym co z tego mogłoby by być.
  • w temacie Coś mi nie gra z tym sądem ostatecznym

    W: Religia
    zbigniew1933
    Madziunia O to chodzi, że faktycznie zakładam, że na tamtym świecie cokolwiek to znaczy, więcej widać. Są ci co umarli i tylko takich może tamten świat widzieć. Na fantazję nie ma tam miejsca.
    Religianci po śmierci poznają na czym polegał ich błąd za życia skwiercząc pomału w piekielnych czeluściach.

    Zmarli krewni będą się nimi brzydzić i odsuwać ze wstrętem jak od kupy.
    Zmarli... to ci także po aborcji jednak.
  • w temacie Coś mi nie gra z tym sądem ostatecznym

    W: Religia
    O to chodzi, że faktycznie zakładam, że na tamtym świecie cokolwiek to znaczy, więcej widać. Są ci co umarli i tylko takich może tamten świat widzieć. Na fantazję nie ma tam miejsca.
  • w temacie Coś mi nie gra z tym sądem ostatecznym

    W: Religia
    Sąd Ostateczny to marzenie człowieka o sprawiedliwości społecznej, bo takiej nie widzi żyjąc na tym świecie rozgrzeszany lub nie przez księdza/kapłana. Jakiego sądu dokonałby przedstawiciel i zwolennik nauk kapłana? Byłaby kolejna walka religijna i to wiernych z wiernymi. Wbrew pozorom świat religijny jest strasznie podzielony, zwłaszcza chrześcijański. Który kościół wybrałby Jezus gdyby powrócił czy też czyją religię?
    Oczywiście najpierw Jezus powinien umrzeć na krzyżu i zmartwychwstać, żeby z ciałem swoim niesiony przez anioły mógł iść do nieba i zasiąść po prawicy na tronie w niebie. Objawienie Jana nie potwierdza takiego stanu, że Jezus siedzi w niebie na jakimś tronie, więc jak może z tego nieba powrócić i sądzić żywych i umarłych'? Czy Jezus w ogóle trafił do nieba? - pojawia się takie pytanie. Warunkiem tego żeby Jezus był w niebie jest jego ukrzyżowanie w dniu 14 Nisan do zmierzchu i zmartwychwstanie 16 Nisan o świcie kiedy jeszcze było ciemno. Tymczasem opis trzech Pasch nie potwierdza takiego zdarzenia. Najważniejsza Pascha to ta, przed którą Jezus wyrzucił kupców ze świątyni w Jerozolimie czyli wyrzucił ze świątyni żydów/Żydów. A potem pojawia się w świątyni w czasie święta Paschy tego właśnie roku
    Jan. 2:13-15
    13. A gdy się zbliżała Pascha żydowska, udał się Jezus do Jerozolimy.
    14. I zastał w świątyni sprzedających woły i owce, i gołębie, i siedzących wekslarzy.
    15. I skręciwszy bicz z powrózków, wypędził ich wszystkich ze świątyni wraz z owcami i wołami; wekslarzom rozsypał pieniądze i stoły powywracał,
    Jan. 2:23-25
    23. A gdy był w Jerozolimie na święcie Paschy [14 Nisan o zmierzchu], wielu uwierzyło w imię jego, widząc cuda, których dokonywał.
    24. Ale sam Jezus nie miał do nich zaufania, bo przejrzał wszystkich
    25. I od nikogo nie potrzebował świadectwa o człowieku; sam bowiem wiedział, co było w człowieku.
    (BW)

    Jezus ukrzyżowany tego roku potwierdziłby wiarę w te wszystkie opowieści biblijne od Adama i Ewy ale już inny Jezus, taki co chodzi sobie na święto Paschy, nie. W końcu nie może zmartwychwstać 16 Nisan o świcie jeżeli nie został ukrzyżowany tego dnia czyli 14 Nisan do zmierzchu. Utrata wiary i zaufania w nauki kapłanów byłaby uzasadniona. Jezus jako naoczny świadek tego święta w tym właśnie roku domniemanego ukrzyżowania swojego nie mógłby poprzeć żadnego chrześcijańskiego kościoła.
    Chrześcijanie nie mają swojego ulubieńca w niebie siedzącego po prawicy Bożej. Czy żydzi/Żydzi mają takiego przedstawiciela? Kto ich wszystkich ma sądzić bez sędziego? Fakt, wybrali sobie sędziego odpowiedniego żeby uniknąć jakiejkolwiek kary tak jak to teraz czyni PiS w wymiarze sprawiedliwości i niesprawiedliwości już jednak, bo po co Ziobrze 500+? żeby okazał się lepszym darczyńcom od innych? I tak można sobie pogadać o Sądzie Ostatecznym, którego i tak celem ma być ostateczne rozprawienie się z religią i wiernymi, i osądzenie ich na podstawie słów.
    Mat. 12:36-37
    36. A powiadam wam, że z każdego nieużytecznego słowa, które ludzie wyrzekną, zdadzą sprawę w dzień sądu.
    37. Albowiem na podstawie słów twoich będziesz usprawiedliwiony i na podstawie słów twoich będziesz potępiony.
    (BW)

    Ale Jezus ukrzyżowany nie może ich sądzić, bo takiego nie ma.
  • w temacie ARMAGEDON LANSOWANY PRZEZ WIELKICH DIDZEJÓW(ŚWIADKÓW JEHOWY)

    W: Religia
    sosna177 Madziunia Ja z kolei zakładam, że w Biblii musi być prawda, bo w innym wypadku napisanie tej książki nie miałoby sensu. Jaką prawdę można znaleźć w Biblii? A np; taką jak wyżej, że Abraham i Sara nie mieli syna Izaaka, kiedy Abraham miał 100 lat o czym świadczy pobyt ich w Gararu u Abimelecha, co by znaczyło, że zdanie:
    1 Moj. 21:5
    5. Abraham miał sto lat, gdy mu się urodził syn jego Izaak.
    (BW)

    nie jest prawdą.

    Dalej można pójść za nadal nienarodzonym Izaakiem ale przecież są tacy co wierzą w jego narodzenie i zobaczyć Izaaka i Rebekę w Geraru u Abimelecha już po śmierci Abrahama.
    I podobna historia. Król Geraru jest zainteresowany Rebeką, bo...? No właśnie, bo co?
    Bo nie mają synów Jakuba i Ezawa, więc spokojnie mogą uchodzić za rodzeństwo.
    1 Moj. 26:1
    1. Potem nastał głód w kraju, inny niż ów pierwszy głód, który był za czasów Abrahama[!!!!]. I poszedł Izaak do Abimelecha, króla filistyńskiego, do Geraru.
    1 Moj. 26:6-9
    6. I zamieszkał Izaak w Gerarze.
    7. A gdy mężowie tej miejscowości pytali o jego żonę, odpowiedział: Siostra to moja, bo bał się mówić: To żona moja. Pomyślał bowiem: By mnie snadź nie zabili mężowie tej miejscowości z powodu Rebeki, gdyż jest piękna,
    8. A gdy przebywał tam przez dłuższy czas, wyglądał raz oknem Abimelech, król filistyński, i zobaczył, że Izaak pieścił Rebekę, żonę swoją.
    9. Wtedy Abimelech wezwał do siebie Izaaka i rzekł: Przecież to jest żona twoja, czemu więc mówiłeś: To siostra moja? Izaak odpowiedział mu: Mówiłem tak, bym nie zginął z powodu niej.
    (BW)

    Pobyt Izaaka u Abimelecha w Geraru miał miejsce już po śmierci Abrahama czyli Izaak miałby więcej niż 75 lat. Jego synowie powinni mieć po ponad 15 lat, a tymczasem w ogóle ich tam nie ma tzn. mieszkańcy Geraru nie potwierdzają żeby Izaak i Rebeka mieli synów Jakuba i Ezawa. Dlatego też zdanie
    1 Moj. 25:25-26
    25. I wyszedł pierwszy, rudy, cały jak płaszcz włochaty; i nazwano go Ezaw.
    26. Następnie wyszedł brat jego, a ręką swą trzymał za piętę Ezawa; i nazwano go Jakub. Izaak zaś miał sześćdziesiąt lat, gdy ich zrodził.
    (BW)

    uznaję za nieprawdę. Izaak do 75 lat życia swojego nie miał synów Jakuba i Ezawa.

    Główna wskazówka w Biblii to chodzić za bohaterami jak za Jezusem. I w taki sposób można poznać prawdę. Taki przyjęłam styl poznawania Biblii zgodnie ze wskazówką
    Mat. 4:19
    19. I rzekł do nich: Pójdźcie za mną, a zrobię was rybakami ludzi!
    (BW)

    Madziunia.
    Ale bajdurzysz, aż czytać tego nie można.
    W te Twoje urojenia, mogą wierzyć tylko ci, co Biblii nie znają.
    Nie ze mną te numery...Madziunia :)

    Cóż w tym dziwnego, że 75 letni mężczyzna, nie ma jeszcze dzieci.....skoro jego życie wynosiło 180 lat ?
    Czytaj, tak jak jest napisane.
    1 Moj 35: 28 - 29.
    " A Izaak żył sto osiemdziesiąt lat.
    Potem Izaak opadł z sił i umarł, i został przyłączony do przodków swoich, sędziwy i syty dni. A pochowali go synowie jego Ezaw i Jakub ". Jasne, oczywiście. Tylko, że mówimy o Abrahamie, który żył 175 lat, a Izaaka spłodził, kiedy miał 100 lat. I tam mamy 175-100 =75 i Izaaka po śmierci Abrahama w wieku ponad 75 lat i oczywiście Izaak jest bezdzietny.
    1 Moj. 25:7
    7. A Abraham dożył stu siedemdziesięciu pięciu lat.
    (BW)
  • w temacie ARMAGEDON LANSOWANY PRZEZ WIELKICH DIDZEJÓW(ŚWIADKÓW JEHOWY)

    W: Religia
    Ja z kolei zakładam, że w Biblii musi być prawda, bo w innym wypadku napisanie tej książki nie miałoby sensu. Jaką prawdę można znaleźć w Biblii? A np; taką jak wyżej, że Abraham i Sara nie mieli syna Izaaka, kiedy Abraham miał 100 lat o czym świadczy pobyt ich w Gararu u Abimelecha, co by znaczyło, że zdanie:
    1 Moj. 21:5
    5. Abraham miał sto lat, gdy mu się urodził syn jego Izaak.
    (BW)

    nie jest prawdą.

    Dalej można pójść za nadal nienarodzonym Izaakiem ale przecież są tacy co wierzą w jego narodzenie i zobaczyć Izaaka i Rebekę w Geraru u Abimelecha już po śmierci Abrahama.
    I podobna historia. Król Geraru jest zainteresowany Rebeką, bo...? No właśnie, bo co?
    Bo nie mają synów Jakuba i Ezawa, więc spokojnie mogą uchodzić za rodzeństwo.
    1 Moj. 26:1
    1. Potem nastał głód w kraju, inny niż ów pierwszy głód, który był za czasów Abrahama[!!!!]. I poszedł Izaak do Abimelecha, króla filistyńskiego, do Geraru.
    1 Moj. 26:6-9
    6. I zamieszkał Izaak w Gerarze.
    7. A gdy mężowie tej miejscowości pytali o jego żonę, odpowiedział: Siostra to moja, bo bał się mówić: To żona moja. Pomyślał bowiem: By mnie snadź nie zabili mężowie tej miejscowości z powodu Rebeki, gdyż jest piękna,
    8. A gdy przebywał tam przez dłuższy czas, wyglądał raz oknem Abimelech, król filistyński, i zobaczył, że Izaak pieścił Rebekę, żonę swoją.
    9. Wtedy Abimelech wezwał do siebie Izaaka i rzekł: Przecież to jest żona twoja, czemu więc mówiłeś: To siostra moja? Izaak odpowiedział mu: Mówiłem tak, bym nie zginął z powodu niej.
    (BW)

    Pobyt Izaaka u Abimelecha w Geraru miał miejsce już po śmierci Abrahama czyli Izaak miałby więcej niż 75 lat. Jego synowie powinni mieć po ponad 15 lat, a tymczasem w ogóle ich tam nie ma tzn. mieszkańcy Geraru nie potwierdzają żeby Izaak i Rebeka mieli synów Jakuba i Ezawa. Dlatego też zdanie
    1 Moj. 25:25-26
    25. I wyszedł pierwszy, rudy, cały jak płaszcz włochaty; i nazwano go Ezaw.
    26. Następnie wyszedł brat jego, a ręką swą trzymał za piętę Ezawa; i nazwano go Jakub. Izaak zaś miał sześćdziesiąt lat, gdy ich zrodził.
    (BW)

    uznaję za nieprawdę. Izaak do 75 lat życia swojego nie miał synów Jakuba i Ezawa.

    Główna wskazówka w Biblii to chodzić za bohaterami jak za Jezusem. I w taki sposób można poznać prawdę. Taki przyjęłam styl poznawania Biblii zgodnie ze wskazówką
    Mat. 4:19
    19. I rzekł do nich: Pójdźcie za mną, a zrobię was rybakami ludzi!
    (BW)