• Dziś święto Wielkiej Rewolucji Francuskiej

    W: Polityka




    Wielka Rewolucja Francuska, jako prekursor Oświecenia, położyła kres niewolniczemu feudalizmowi, którego politycznym, ideologicznym i ekonomicznym filarem był Kościół katolicki. Kler tak się "rządem dusz" rozzuchwalił, że nawet państwowe stanowiska piastował( patrz np. arb Richelieu, Mazarin itd itp). Gniew ludu przeciw ciemiężcom w sutannach za wielowiekowe upodlenie był surowy.
    Kler (szczególnie polski) do dziś nie może się pogodzić z tą detronizacją i krzywi się na słowa naszego hymnu: "Dał nam przykład Bonaparte..."
    Oświecenie i Wielka Rewolucja Francuska to wcielenie szatana twierdzi nasza duchowa hierarchia, bo oświecała motłoch i odebrała władzę, wpływy, przywileje i doczesne dobra
    Niestety liberałowie zdjęli dyby, a założyli kajdany (ekonomiczne). Kościół wnet się pozbierał. Wszedł w łaski nowobogackim zapewniając im wsparcie odurzaniem motłochu „opium dla mas”. Kościół więc zaczął na nowo z przekonaniem (za przywileje) głosić, że nowy lad społeczny oparty na wyzysku i upodleniu człowieka. jest krzyżem pańskim, który z pokorą trzeba znosić.
    Jednak małżeńska sielanka zaczęła się psuć, kiedy burżuazja się wzmocniła. Uznała, że kler jest pasożytem i wskazała, że jego miejsce jest w kościołach zdanych na własne utrzymanie. Wtedy kościoły zaczęły pustoszeć. Zatem to nie komunizm, tylko liberalizm stał się grabarzem Kościoła.Ojciec Rydzyk pierwszy to niebezpieczeństwo dojrzał i zbudował ewangelizacyjne - propagandowe imperium inicjując koncepcję nacjonal-politic-katolik, czyli narodowy socjalizm( zwany solidaryzmem). W osobie Jarosława K. dojrzał i lansuje jako męża opatrznościowego przeciw liberałom i lewakom. Na szczęście do średniowiecza się nie cofniemy. Wielka Rewolucja Francuska otworzyła nieodwracalną epokę racjonalizmu, wiedzy,postępu cywilizacyjnego - Oświecenia
  • Jasnogórski akt zawierzenia "dobrej zmiany"

    W: Polityka


    Porównywanie polityki pislamistów do komunistycznego PRL jest strzelaniem w płot. Idea katolickiego mesjanizmu, matołkowe mrzonki mocarstwowe o białej Polsce trójmorza nijak się mają do idei walki z wyzyskiem, uciskiem i upodleniem człowieka oraz racjonalizmem światopoglądowym.

    Twórcą,strategiem i propagatorem pisowskiego nacjonal-polityk jest o. Rydzyk.Więdnący polski katolicyzm postanowił wzbogacić nową ewangelizacją, czyli religią narodową o brunatnym zabarwieniu.
    O. Rydzyk od początku był zapleczem ideologicznym i politycznym PiS – u. Toruńska gadzinówka od lat lansuje wizję Polski narodowo-socjalistycznej z ułańskim proporczykiem " Bóg z nami"( Got mit unz) przypisując Polakom mesjańską rolę w Europie i na świecie.Ostatnio np.o. Rydzyk w wykładzie o prawdziwym patriotyzmie powołał się na objawienia chyba ś. Ledóchowskiej, której Jezus wyjawił, że polski czas rozbiorowy był naszą Sodomą. Oczyścił Polskę, która "miłością katolicką wskrzeszona" świecić blaskiem swym będzie wybranka Stwórcy na Europę i cały świat. Warunkiem jest zwartość, jednomyślność i jedność narodowo- katolicka wzorowana na Mussolinim i g. Franko. Zarzuty o faszyzację pisioki traktują jako obraźliwe. Oczywiście w XXI wieku nie da się żywcem naśladować historii faszystowskiego zniewolenia więc posługują się atrapami demokracji liberalnej i socjalnym rozdawnictwem, by omamić i pchnąć swój lud do czynu krucjatowego.

    Taka jest wykładnia , strategia ideologiczna i taktyka polityczna dla narodu pisowskiego i jego nawiedzonego płetwonogiego wodza - Mojżesza, który oczyści lud swój ze złogów drugiego sortu(zdrajców, morderców, złodziei) i powiedzie czysty "moralnie", rasowo i polono naród ku potędze. Namaszczony różańcem powali i krzyżem ułoży się na nagim łonie rozwiązłej Europy.
    Byleby islamiści go nie uprzedzili.

    Naród pisowski raczej nie zdaje z tego sprawy, że historia państw z narodową religią skończyła się żałośnie, a powtórka z historii to matołkowa groteska ośmieszająca Polskę i Polaków, za którą słono płacimy prestiżem i kasą.
  • Pierwsze przykazanie dekalogu wskazuje niezbicie, że człowiek kreuje bogów

    W: Religia
    Pierwsze przykazanie dekalogu„nie będziesz miał bogów cudzych przede mną” wskazuje niezbicie, że człowiek kreuje bogów, bo skąd ci „cudzy bogowie” się wzięli.
    W epoce plemiennej dominował politeizm.Bogowie byli oczywiście prawdziwi, bliscy, wśród ludzi i dla ludzi. Jednak po okresie tolerancji wielości nastąpił proces naśladownictwa boskiego jedynowładztwa (monarchii despotycznej), czyli monoteizmu. Po przejściowym henoteizmie (hierarchii bogów) ostatecznie drogą eliminacji ( nie będziesz miał bogów cudzych) kreowano jednego, jedynego wszechmocnego władcę niebios, który dla określonego kręgu społeczno-kulturowego był zgodny z oczekiwaniami. W chrześcijaństwie w pełni się nie powiodło, bo Bóg jest trzyosobowy, a święci to podległe bożki kreowane na bieżąco przez ludzi ( w sutannach).
  • Histeryczne spotkanie Kim Dzong Una z Trumpem

    W: Polityka

    Polskie prawicowe media kwiczą z radości, że Kim Dzong spotkał się z Trumpem, celem podpisania kapitulacji. Wieszczą, ze Korea Południowa wchłonie Północ jak NRD. Kim jest oczywiście tak głupi, że o tym nie wie, jak załatwiono Kadafiego i się podda walkowerem.