• w artykule Piękna blondynka za kierownicą TIR-a. Polska Trucking Girl

    W: Menway

    fajnie jest, jeśl udaje się połączyć pasję i pracę... Realia są takie, że 98% tak nie ma - bo stając przed wyborem albo pasja (i bezrobocie tudzież kiepskie lub niepewne pieniądze) albo dobrobyt (nudna ale popłatna praca w biurze po 8-10h dziennie). Tak czy owak życzę Iwonie wszystkiego dobrego - oby się nie znudziła praca za kółkiem, a jak się znudzi - kolejnej pracy łączącej pasję i zarobek. ;)

  • w artykule Szokujące wideo Behemoth (klip "Blow Your Trumpets Gabriel")

    W: Muzyka

    Ani weganinem, anie wegetarianinem. My ludzie, jesteśmy jedynymi istotami na tej planecie (a może i we Wszechświecie), które mają świadomość swojego istnienia, kierują się rozumem i uczuciami, a nie instynktem - tym różnimy się od pozostałych istot żyjących. Od najprostszych organizmów po ssaki - zwierząta mają tylko instynkt, my mamy duszę. Ale słudzy zła - Ci jawni (jak np. członkowie tego zespołu) i Ci zakamuflowani (często w garniturach prawie codzień w TV) chcą nas do tej roli sprowadzić - wytresować nas reagować na bodźce jak zwierzęta. Pornografia, hedonizm, przyjemności, poczucie luksusu i wyższości nad innymi- do tego mamy dążyć wyrzekając się tego co przed nami i tego co będzie po nas. Wg nich ważne ma być dla nas tylko co tu i teraz, tak jak dla zwierzęcia w danym momencie jest ważne tylko napełnienie swojego żołądka albo zaspokojenie popędu (choćby z narażeniem życia).

  • w artykule Szokujące wideo Behemoth (klip "Blow Your Trumpets Gabriel")

    W: Muzyka

    Jeśli uważasz, że wiara polega na klepaniu pacierzy i odstaniu swojego w niedzielę w kościele, za co w zamian "kupuje się" u Boga długie, szczęśliwe i dostatnie życie, to masz baaardzo mętny pogląd o Chrześcijaństwie. Życzę Ci abyś spotkała na swojej drodze życia Boga.

  • w artykule Szokujące wideo Behemoth (klip "Blow Your Trumpets Gabriel")

    W: Muzyka

    Z tego co się orientuję, to tylko z jedną religią się aktywnie walczy - z Chrześcijaństwem... Nie słyszałem o czczeniu złych duchów w ataku na Islam, Hinduizm, Konfucjonizm czy Buddyzm itp. ... Sataniści skądś dobrze wiedzą, którego Boga próbują obrażać i negować. PS. Nie, nie jestem księdzem. Kapłaństwo nie jest w końcu konieczne, aby codzień doświadczać Boga w swoim życiu. Trzeba tylko zmienić swoje spojrzenie na wszystko dookoła, aby móc wyjść z katolicyzmu "ćwierć-niedzielnego" na kataolicyzm "całożyciowy".

  • w artykule Szokujące wideo Behemoth (klip "Blow Your Trumpets Gabriel")

    W: Muzyka

    Tu nie chodzi o obrażanie się. Tu chodzi o RATOWANIE młodych ludzi, którzy chyba nie zdają sobie sprawy czym tak naprawdę tego typu przekazy są. Nie zwykłą kontrowersją, nie zabawą, nie sztuką, nie wyrazem artystycznym, nie "specyficzną poetyką wypowiedzi". To jest okultyzm, narzędzie Złego do zatracania młodych ludzi, wyrywania ich Bogu. Szatanowi nie chodzi o obrażenie Boga - w ogóle skąd pomysł, że ma taką moc i możliwość? Szatanowi (np. poprzez takie teledyski) chodzi o dezawuowanie Boga w oczach człowieka, chodzi o odebranie wiary człowieka w miłość i miłosierdzie Boga i tego poczucia, że nosimy w sobie Boży Pierwiastek, bo jako jedyni zosaliśmy stworzeni na obraz Boga. Kiedy te poczucie zatracamy, wtedy zaczynamy zachowywać się jak zwierzęta... i to chce nam Szatan wmówić, że jesteśmy niczym więcej niż zwierzętami, a Bóg o nas zapomniał. I tym jest satanizm, czasem nie w mrocznych obrazach, ale w białych kołnierzykach...

  • w artykule Szokujące wideo Behemoth (klip "Blow Your Trumpets Gabriel")

    W: Muzyka

    Święty Michale Archaniele, broń nas w walce, a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź nam obroną. Niech go Bóg poskromić raczy, pokornie prosimy, a Ty, Książę wojska niebieskiego, szatana i inne złe duchy, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, Mocą Bożą strąć do piekła. AMEN.

  • w artykule "Pod Mocnym Aniołem": O nałogu i miłości [zwiastun]

    W: Film

    pierwszym krokiem na wyjście z gówna jest nazwanie rzeczy po imieniu. To już masz za sobą... Można spróbówać krok drugi - albo radykalne wycięcie tego ze swojego życia, albo stopniowe wycofywanie...