• w artykule Prezes PiS: To przyznanie racji naszej opowieści o II wojnie światowej

    W: Fakty

    "Rozpoczęliśmy drogę w drugą stronę"? Czyli co, wracamy na kolana? A może to wcześniejsze wstawanie z kolan było tylko po to, żeby się odwrócić od Niemców, przed którymi klęczeliśmy wcześniej, by móc uklęknąć przed żydami? Jeśli tak, to może kupmy sobie (najlepiej u żydów) jakąś cholerną obrotową platformę na kółkach, i tylko kręćmy się, w pozycji klęczącej, nie tracąc czasu i sił na wstawanie, między jednym rozporkiem, a drugim? Co pan na to, panie prezesie? Dobry pomysł? Macie go ode mnie gratis.

  • w artykule Nowelizacja ustawy o IPN już w Senacie

    W: Fakty

    Musimy sobie uświadomić, że mieszkamy w Polin. I to uświadomić sobie najszybciej, jak to tylko możliwe. Dlaczego? Bo im szybciej dotrze to do naszej świadomości, tym szybciej będziemy mogli przystąpić do walki o odzyskanie Polski z rąk tych wszystkich szabesgojów, którzy zarządzają naszym krajem pod nieobecność i w imieniu swoich panów.

  • w artykule Lubelskie: Policja zatrzymała podejrzanych o napady rabunkowe

    W: Fakty

    Gdyby przynajmniej w jednym z tych domów ojciec rodziny miał broń, to cała sprawa skończyłaby się czterema ukraińskimi trupami na trawniku i czytelnym sygnałem dla pozostałych, że Polacy mają się czym bronić. Ale Polakom nie wolno się bronić, mają być ofiarami obcych zawołok we własnych domach.

  • w artykule ​Ukraina: Napad na romski obóz. Są zabici i ranni

    W: Fakty

    Ty mi tu takich głodnych kawałków nie pociskaj, bo nie trafiłeś na leminga. To właśnie takie ekstremizowanie i straszenie, że jak nie wygrają "nasi", to na pewno wygrają "tamci" sprawia, że nie może się wykrystalizować nic trzeciego. I tak się bujamy między Scyllą i Charybdą licząc na to, że nowa władza będzie trochę mniej zła od poprzedniej. A ci z małych, kanapowych partii prawicowych, widząc takie skrystalizowanie poglądów przestraszonych wyborców, postawionych przed wyborem "albo-albo", i nie czujących presji, by się wreszcie otrząsnąć, dochodzą do wniosku, że i tak nie ma się co szarpać z większymi, więc koncentrują się na sobie. I koło się zamyka.

  • w artykule ​Ukraina: Napad na romski obóz. Są zabici i ranni

    W: Fakty

    Oczywiście, że blokuje mnie kłótnia o to, co działo się 100 lat temu, bo wybór między jedną grupką sfanatyzowanych historyków, a drugą, to żaden wybór. I to własnie ten ich fanatyzm sprawił, że kukizy miały tylko 8%, podczas gdy powinny mieć przynajmniej 15%, jeśli nie 20%, czyli tyle, ile miał Kukiz w pierwszej turze wyborów prezydenckich. Ale kiedy Kukiz wezwał całą prawicę do zjednoczenia na wybory w jego ruchu, to nagle wszyscy zapragnęli mieć wszędzie "jedynki" na listach wyborczych dla swoich partii, a ponieważ to nie było możliwe, to część się poobrażała, pozadzierała nosy do góry, i demonstracyjnie wycofała się z budowy wspólnej, prawicowej, siły. I wszystko skończyło się jak zwykle. A na ludzi, którzy swoje ambicyjki stawiają wyżej, niż dobro kraju, głosować nie zamierzam

  • w artykule ​Ukraina: Napad na romski obóz. Są zabici i ranni

    W: Fakty

    Po środku jest ponad 50 procent społeczeństwa, które nie chodzi na wybory. Nikt o nich nie myśli? Co prawda duża ich część nie głosuje, bo nigdy nie głosowała, i nigdy nie zagłosuje z powodu swojego "tumiwisizmu", ale dobre kilkanaście procent na wybory nie chodzi, bo żadna z liczących się opcji nie reprezentuje ich poglądów, a ci, którzy mogliby te poglądy, ewentualnie, reprezentować, zajęci są wykłócaniem się o to, czy Ojcem polskiej niepodległości jest bardziej Dmowski, czy Piłsudski, czy też może tytuł ten należy się Paderewskiemu- i tak bez końca. A te kilkanaście- kilkadziesiąt procent ze "środka" patrzy na to, kiwa z politowaniem głowami, i albo nie głosuje wcale, albo wybiera "mniejsze zło", które z czasem okazuje się po prostu złem- ale ci ludzie, głosujący na "mniejsze zło" po prostu rozpaczliwie czepiają się nadziei na jakąkolwiek poprawę.

  • w artykule ​Ukraina: Napad na romski obóz. Są zabici i ranni

    W: Fakty

    "Jakiś procent to patologia"- to prawda. Różnica polega na tym, że patologia Polaków objawia się tym, że chodzą pijani po angielskich ulicach, a patologia ukraińców polega na tym, że wpadają nocą na czyjeś podwórko i podcinają mieszkańcom gardła. Widzisz różnicę w rodzajach "patologii"? I jeszcze jedno- nawet 10% pijanych Polaków nie zmusi, siłą i groźbą, pozostałych 90% do tego, by się do nich w ich patologii przyłączyli, podczas gdy 10% uzbrojonych ukraińców może zmusić pozostałe 90%, wcześniej biernych, ukraińców, do tego, by do nich dołączyli, czy to kierowani strachem, czy obudzonym nagle "patriotyzmem".

  • w artykule ​Ukraina: Napad na romski obóz. Są zabici i ranni

    W: Fakty

    Żeby wprowadzić JOWy, trzeba najpierw wygrać z tym, co jest, i na tych zasadach, które obowiązują, albo przynajmniej solidnie zaakcentować swoją siłę, tworząc już, teraz, jeśli nie jedną partię prawicową, to przynajmniej blok prawicowy, chociażby tylko na czas potrzebny do FUNDAMENTALNEJ przebudowy systemu prawnego w Polsce- nikt nikomu nie da JOWów w prezencie. To też byłby pokaz siły i możliwości prawicy. Tymczasem prawica od lat nie uczy się na własnych błędach, nadal kłóci się o jakieś bzdury jeszcze z przedwojennych czasów, i nadal ma więcej wodzów, niż indian, bo każdemu z tych "wodzów" wydaje się, że jest wyjątkowy i jedynie słuszny, a cała reszta to jacyś uzurpatorzy, którzy chcą mu wydrzeć z rąk tytuł najbardziej prawicowego prawicowca- i żaden nie ustąpi, bo wszyscy wychodzą z założenia, że lepiej być udzielnym władcą swojego małego politycznego cuurwidołka, i "celebrytą" w małym, zamkniętym światku politycznych kanap, niż częścią jednego, dużego, ugrupowania, gdzie trzeba by pójść z kimś na kompromis, nawet gdyby to miał być kompromis zawarty w imię większego dobra, takiego jak Polska. I tak się kopią wzajemnie po kostkach, popadając w odstręczające normalnych ludzi skrajności, ku uciesze wszelkich pookrągłostołowców.