• Jest przełom w sprawie mordu w Jedwabnem

    W: Polityka
    Tomasz Sommer redaktor naczelny "Najwyższego Czasu" przeprowadził śledztwo w sprawie mordu Żydów w Jedwabne. Ze śledztwa i zgromadzonych materiałów dowodowych wg autora wynika, że zbrodni dokonali niemieccy żołnierze - Einsatzgruppen (Grupa Operacyjna).
    Scenariusz jaki wyłania się ze zgromadzonych dowodów jest następujący. 10 lipca 1941 roku Einsatzgruppen (Grupa Operacyjna - pluton egzekucyjny) przybyło do Jadwabne, gdzie powiadomiło miejscową ludność o planowanym wysiedleniu Żydów. Najpierw (pewnie dla posłuchu) doprowadzono grupę 10 Żydów do stodoły, gdzie zostali rozstrzelani. Polacy, którzy zostali wytypowani do pomocy przy zapędzaniu Żydów, byli przeświadczeni (podobnie jak Żydzi), że chodzi o selekcję i przygotowanie Żydów do wywózki. Polak Bronisław Śleszyński był przekonany, że jego stodoła, nie zostanie spalona ze znajdującymi się w środku Żydami. Zgromadzeni Żydzi mieli spędzić tylko noc w stodole. Podpalenia miał dokonać wg autora kadrowy funkcjonariusz Einsatzgruppen, dokładnie tak jak to robiono w innych miejscowościach tego lata.

    Dowodem mają być między innymi zapiski sądowe, jakie się zachowały oraz materiał fotograficzny jaki sami żołnierze sporządzili. Niemcy sądzili po wojnie nazistowskich oprawców, w tym dowódcę grupy niemieckich żołnierzy, którzy przeprowadzali mord w Jedwabne. Dowodem są też szczątkowe ekshumacje, które rozpoczęto i nie skończono oraz zeznania.

    Obraz wyłaniający się z dowodów wg autora jest jednoznaczny. Jedwabne było zbrodnią wymyśloną i przeprowadzoną przez Niemców!

    Warto poczekać jeszcze na badania IPN, tj. Biura Badań Historycznych IPN. To może być historyczny zwrot w sprawie mordu w Jedwabne i rzekomego udziału Polaków.
    Jeśli to wszystko się potwierdzi, to Tomasz Gross będzie całkowicie skompromitowany.
  • George Soros znów nadaje...

    W: Polityka
    George Soros tym razem znudzony i zdegustowany 'Ameryką Donalda Trumpa', a w szczególności dobrymi wynikami gospodarki USA postanowił wydać pół miliarda na "dotkliwe spadki na Wall Street". Zapaść na Wall Street to oczywiście wpływy dla światowego spekulanta giełdowego jakim jest Soros, więc to dwie pieczenie na jednym ogniu.

    Warto dodać, że i do Polski coś wpadło w ostatnich dniach. Fundacja Batorego ostatnio rozparcelowała środki w wysokości 130 mln złotych na "społeczeństwo obywatelskie" w Polsce (pewnie na walkę z ksenofobicznym polskim rządem). Mam nadzieję, że choć trochę wpłynie do Gazety Wyborczej, niech te biedaki mają chociaż na wodę niegazową w te upały. W ciągu 25 lat w Polsce George Soros wydał łącznie 403 mln zł.

    Demokracja demokracją, ale władza i musi być taka jaką sobie życzy Soros :)
  • "My za Polskę nie przepraszamy, my za Polskę dziękujemy!"

    W: Polityka
    Premier Mateusz Morawiecki witany tłumnie przez mieszkańców Sandomierza. To nie młodzieżówka PiSu dowożona autokarami, to nie zręczny kadr sprytnego operatora, to nie zwołana na fb młodzież. To Polacy, mieszkańcy Sandomierza przyszli tłumnie powitać premiera swojego kraju. Są dumni z Polski, chcą jednej Polski, chcą lepszej Polski.

    "My się Polski nie wstydzimy, my Polskę kochamy i za nią dziękujemy!",
    "Demokracja potrzebuje uczciwej, dobrej, merytorycznej opozycji. Czekamy na taką opozycję".

    P. M. Morawiecki.

    Wszyscy chyba czekają na lepszą opozycję. Tylko opozycja najwyraźniej woli jeszcze wegetować w obłokach własnych urojeń i absurdów, czekając na cud, który nadejść nie może.




  • Miały być tłumy przeciwników w Australii

    W: Polityka
    Od kilku dni TVN i GW przekonywały, że wizytę PAD w Australii przywitają ogromne tłumy przeciwników obecnej polityki prezydenta jak i partii PiS. W Australii jest 216 056 Polaków, na protest przyszły 44 osoby.
    Ciekawe jak pokażą to w Faktach?
  • Ulicami Berlina przeszli maszerujący neonaziści

    W: Polityka
    Ulicami Berlińskiej dzielnicy Spandau przeszli wczoraj legalnie niemieccy neonaziści w liczbie 500. Wszystko po to, aby uczcić 30 rocznicę tragicznej, samobójczej śmierć jednego z przywódców III Rzeszy i zastępcy Adolfa Hitlera w NSDAP - Rudolfa Hessa. Niesiono czerwono-białe-czarne nazistowskie flagi z lat 1933-1935, niesiono transparenty z cytatem Rudolfa Hessa - "niczego nie żałuję".


    U nas 5 idiotów w lesie obchodzi urodziny Adolfa Hitlera, z czego 3 z TVN i grzanie tematu przez parę miesięcy.
    I pomyśleć, że są ludzie, którzy uwierzyli w ten bełkot o rodzącym się w Polsce faszyzmie.
  • Putin na ślubie szefowej dyplomacji Austrii.

    W: Polityka
    Wladimir Putin zgodnie z zapowiedzią pojawił się na ślubie szefowej dyplomacji Austrii Karin Kneissl. Udał się później odwiedzić swoją dobrą znajomą Angelę Merkel. Wszystko w atmosferze przyjaźni, w ramach pojednania, wspólnych wielkich interesów. Jak za dawnym lat.


    Co by się stało jakby Władimir Putin przyjechał na ślub do polskiej minister spraw zagranicznej? :)

  • Sporny Kornik drukarz

    W: Polityka
    Wszyscy pamiętają protesty i ferment jaki powstał podczas wycinki drzew w Polsce, w lasach Puszczy Białowieskiej. W Polsce wycinką gradacyjną były objęte tylko te tereny, które stanowiły otulinę najstarszej, i najwartościowszej części Puszczy Białowieskiej. Wycinka, przeciw której protestował GreenPeace nigdy nie dotyczyła Białowieskiego Parku Narodowego (jego części chronionej), a otuliny na którą składają się lasy gospodarcze.
    Lasy te od lat były zarządzane i gospodarowane przez Lasy Państwowe. Część chroniona, najstarsza Puszczy Białowieskiego to niespełna połowa terenu, resztą stanowią owe lasy gospodarcze i rekreacyjne. Czy tylko Szyszko wpadł na pomysł wycinki drzew w otulinie Puszczy Białowieskiej? Nic mylnego. Wycinka jest prowadzona rokrocznie i miała miejsce także za PO. To co dzieje się aktualnie w Bawarii jest dokładnie tym samym działaniem, które polscy leśnicy zaczęli przeprowadzać, a co zostało między innymi przez GreenPeace Polska i napuszczoną przez "delegaturę donosicieli" z PO KE przerwane. Niemcy wycinają zainfekowane kornikiem drzewa w otulinie Lasu Bawarskiego, najstarszego Parku Narodowego w Niemczech, który pretenduje do tego, aby zbliżyć się jak najbardziej do pierwotnego stanu.

    Różnica jest taka, że Niemcy mogą wycinać lasy gospodarcze w otulinie obszaru chronionego, a Polacy już nie. Niemcy chronią kornika w Polsce, bo on skutecznie niszczy polskie lasy ;)



  • Wyrzucenie z ENCJ - konsekwencje

    W: Polityka
    Prestiżowy klub 'sądowniczy' ENCJ jednak nie tyle prestiżowy, aby należały do niego takie kraje jak: Austria, Niemcy i Szwecja, Czechy, Finlandia, Luksemburg, Cypr czy Estonia. Wyroki wydawane w wymienionych krajach są uznawane w całej Unii Europejskiej. Nieobecność polskiej KRS w ENCJ nie rodzi żadnych realnych konsekwencji dla polskiego wymiaru sprawiedliwości.

    Decyzja zapadnie 17 września na posiedzeniu ENCJ w Bukareszcie.
  • Grażyna do Janusza na polskiej plaży

    W: Hydepark
    Zobacz znowu jakaś typowa Wellman, Młynarska, albo Super Niania. Okulary przeciwsłoneczne od Ray Ban albo Gucci, ręcznik z IKEI, strój kąpielowy od H&M lub Zara'y, koszulka Hugo Boss, zegarek Omega. Kawusia z GreenCoffee, zimny napój od Starbucksa, ciasteczko od Wedla, kanapka z KFC, pizza wegańska. Szpan na całego. Nawet parawanu nie rozstawią, bo jeszcze coś by im może zasłonił, jakąś metkę, albo drogi telefon. Siedzą i tylko Iwatch'e, Iphon'y, Ipady i tablety. Obwisłe brzuchy, gęsie szyje, poważne, zarozumiałe, wyniosłe twarze, nos zadarty. Jakby ktoś ich pokarał tym Bałtykiem. Patologia. Nie mamy szczęścia w tym roku. Pozjeżdżała się 'warszawka' jak na złość. Jakby nie mogli na Kajmany, do Portugalii albo chociaż do Hiszpanii. Jeszcze tylko typowej Manueli Gretkowskiej brakuje. Masakra.
  • Bojownicy ISIS w Europie?

    W: Polityka
    Pewna Jazydka o imieniu Ashwaq została porwana w 2014 roku przez ISIS. Kilka miesięcy później uciekła z niewoli i przedostała się do Niemiec, gdzie mieszkała z bratem i matką. Na ulicy jednego z niemieckich miast spotkała jednego ze swoich oprawców Abu Humama, członka ISIS. Mężczyzna w rozmowie przyznał, że wie o wszystkim co dotyczy życia i pobytu Jazydki w Niemczech, z jej obecnym adresem włącznie. W strachu o swoje życie kobieta zgłosiła sprawę na policję i odpowiednim urzędnikom do spraw azylowych. W odpowiedzi usłyszała, że nic z tym nie można zrobić, bo mężczyzna tak jak i ona ma status uchodźcy. Przerażona kobieta spakowała się i wróciła do Kurdystanu.

    To, że bojownik ISIS jest w Europie ze statusem uchodźcy wcale mnie nie dziwi. O takich możliwych przypadkach było już sporo ostrzeżeń. Jednak reakcja służb i władz niemieckich zakrawa na absurd. Żadnej 'zdrowej' reakcji. Ile jest więcej takich przypadków lepiej nie myśleć.