• w artykule "Polska staje się liderem elektromobilności"

    W: Motoryzacja

    Jak na razie to błyskawicznie uchwalono prawo skubania kierowców (10 gr / litr + "ekostrefy") - złoty interes wiedząc jaka jest siła nabywcza Polaków i jakie są realne szanse żeby zrezygnowali z pojazdów zasilanych paliwami ropopochodnymi. Metody banksterskie "live" - drobne opłaty pomnożone przez miliony pozbawionych wyboru "klientów"...

  • w artykule Podpisano porozumienie płacowe w Polskiej Grupie Górniczej

    W: Praca

    Teraz możemy się powoli szykować na nowy program "Bankructwo +" - i "Grecja w Polsce +" - ciekawe, kiedy niektórzy zauważą, że społeczeństwa nie da się bez końca wyzyskiwać w przeciwieństwie do klientów banków...

  • w artykule Policjanci z planami kapitałowymi? Niewykluczone

    W: Biznes

    A dlaczego cywile, którzy już rozpoczęli pracę muszą się godzić na majstrowanie przy emeryturach? Inne prawo jest dla nich? I dlaczego mają pracować sześcdziesięciolatkowie na czterdziestoletnich emerytów?

  • w artykule Kolejny krok ku budowie drogi S16 na Mazurach

    W: Motoryzacja

    Autostrady dla żubrów? Przecież to są regiony, które powinny być chronione przed zwiększonym natężeniem ruchu... Widać casus Rospudy niczego nie nauczył niektórych - ale czego się nie zrobi dla wyborców... nawet Radom można zrobić lotniskiem "Warszawa - Południowy-Zachód" (Wrocław byłby lepszy - ale dopóki tam jest Schetyna to nie ma szans, podobnie jak Opole - ale tutaj dlatego, że w ogóle nie ma - jeszcze? - lotniska).

  • w artykule Wyniki akcji "Kaskadowe kontrole prędkości"

    W: Motoryzacja

    20 km odcinek w terenie zabudowanym, łączący 4 miejscowości (przylegaja do siebie). Jeżdżę 5 lat CODZIENNIE i... ANI RAZU kontroli prędkości (a jeżdżą zdrowo ponad 50 km/h). Za to dwupasmówka, prosta za terenam zabudowanym - regularnie z suszarami (bo ktoś pojedzie 110/120 zamiast 100 km/h). No prawdziwi piraci...

  • w artykule Raty malejące - nie daj się nabrać

    W: Biznes

    Kolejny pseudoanukowy artykuł - chciałbym zobaczyć RZETELNĄ analizę z deprecjacja wartosci pieniądza na przestrzeni 25 lat. Wtedy można by zobaczyć, że spłacamy REALNIE wiecej przy ratach malejących (wyższe raty przy WYŻSZEJ wartości peiniądza). Odkładajac zaoszczędzone kwoty (różnica pomiędzy ratami malejącymi a stałymi) tą dysproporcję powiększa. Dodatkowo zawsze możemy nadpłacić (np. z premii w pracy zaoszczędzone pieniądze) i odzyskamy część odsetek - przy ratach malejących zazwyczaj nie mamy żadnego bufora. Czy kiedyś doczekamy naprawdę wykształconych dziennikarzy?

  • w artykule Przejadamy owoce rozwoju gospodarczego?

    W: Biznes

    W tych danych widać słabość naszej gospodarki - wystarczy spojrzeć na boom w zakupach samochodów - oprócz Opla nie ma praktycznie ŻADNEGO samochodu produkowanego w Polsce w czołówkach statystyk. Tu wychodzi też Polska mentalność - cieszyliśmy się, że VW padł ofiarą swojego skandalu - ale rykoszetem uderzyło to w Polskę - były plany produkcji niektórych modeli Skody w Poznaniu (znów skorzystali Czesi - którzy bezczelnie gardzą polską żywnością i plują nam w twarz). To samo dotyczy innych dóbr - telefony , telewizory (preferujemy Samsung'i ze Słowacji nad LG montowane w PL). Wolimy kupować chemię gospodarczą z Niemiec zamiast WYMUSIĆ IDENTYCZNĄ JAKOŚĆ chemii produkowanej w Polsce.... Nie wykorzystujemy atutów kraju tanzytowego (obonament na autostrady dla obywateli i wyższe stawki dla kierowców tranzytowych - no ale to jest przećwiczone przez Niemców a oni "nie będą przecież dumnym Polakom pluć w twarz swoimi rozwiązaniami"). Teraz też zamiast pozwalać inwestować zyski Lotosu i Orlenu w ekspansję (albo badania nad nowymi technologiami energetycznymi) - to dumny rząd woli to porozdawać... za kilka lat będą tak daleko za konkurencją, że nie będą mieli już na nic szans...

  • w artykule W kogo uderza zakaz handlu w niedziele?

    W: Biznes

    Dziękujemy związkowcom od P. Dudy - nagle okazało się, że w jedną sobotę trzeba ogarnąć (o ile ktoś nie pracuje w ten dzień): sprzątanie, dzieci, zakupy, "bieżączkę" domową (np. jakieś drobne naprawy / roboty domowe) - na które zazwyczaj nie ma czasu (a i ochoty) w inne dni tygodnia (przypominam - niedziela "dzień święty" - więc się "nie pracuje"). W takim kieracie w niedzielę to już odchodzi JAKAKOLWIEK ochota na dalsze "świętowanie z rodziną" i człowiek tylko marzy o chwili spokoju... przed kolejnym pasjonującym tygodniem w pracy. Z całą pewnością to się da zorganizować - być może niekoniecznie zgodnie z intencją ustawodaców. Czyli - przenosząc dzień roboczy z soboty na niedzielę (co już widać i po myjniach samochodowych i pracach przydomowych). Fizyki oszukać się nie da - ograniczenie czasu na wykonanie obowiązków nie powoduje ich zniknięcia (no chyba, że ma się służbę w postaci pracowników na umowę-zlecenia w ośrodkach wypoczynkowych NSZZ) - trzeba po prostu znaleźć ten czas KOSZTEM czasu wolnego. Ale to juz nie jest takie zgodne z oficjalną ideologią...