• w temacie Jak wytresować osy i szerszenie? ;)

    W: Hydepark
    ~gość Osa ma czułe punkty?
    Ma wiele receptory czucia, ruchu.. Oj wiele tego.
    Nie budzić Trzmielu, wypoczywa.. (Do góry odwłokiem..)

  • w temacie Jak wytresować osy i szerszenie? ;)

    W: Hydepark
    xyzt
    TRZMIELU
    xyzt
    TRZMIELU
    xyzt
    TRZMIELU xyzt TRZMIELU xyzt TRZMIELU xyzt TRZMIELU xyzt Czytelnicy proszą ~TRZMIELU o dalsze fajne wpisy :-)

    Prooosimy :-)Ze względów sercowych „czasowo” ograniczam pisanie.
    Serce wariuje, źle się czuję. Nie chodzi o uczucia..

    Nooo... Nie wiadomo...
    TRZMIELU - jak słyszę, ma powodzenie...
    Pod jego trawką ( nie z Żubra) :-)- zbierają się tłumy zakochanych pań Trzmielowych....
    Jak się to mówi u mnie na łące:

    Jaka trawka, taka potrawka.

    Trzmiele mają inne porzekadła,
    te z innego terenu, gdzie mokradła..

    Tamtejsze plemiona inaczej na to patrzą,
    w tej strawie wiele zobaczą.. :)

    Potrawa powie znacznie więcej niżli trawa.
    Ubogaca wnętrzem wspaniałości,
    dające poczucie śmiałości.
    Dlatego też strawa bywa zjadana przez gości.
    Trawa sama zbyt wiele wypości.
    Trzmiele są zwykli, prości.. :))
    Trawka dobra chyba - do tego ryba... (śledzik) :-)

    No wiem, TRZMIELU lubi szynki i balerony - wtedy jest zadowolony.... Ryba bez trawki?
    Bez tego nie ma potrawki.. ;)))

    Noo.. No.. Nie mylić z tą Trawką..
    Takiej nie używają szlachetne Trzmiele..
    Zwyczajna trawa, polna czy leśna, nad wyraz smakuje..
    Podana w zupie czy potrawie, poratuje zwierze w wyprawie.. :))
    Tak, tak... Ta z Ducha Puszczy też leśna trawka....
    W zupie??? Od razu w zupie, czy trawa jest zupa?
    Nie można na dania zamienić..
    Pierwsze, drugie itd.

    Duch Puszczy dodany w kropelkach, tak trzy dla przykładu.
    Podkreśli aromat strawy, nim przegryzie składniki,
    wpierw wszystko zmiesza.. Pomidorową z pomarańczą..
    Koperek z chrzanem.. ;)
    Jak trawa w zupie - tooo już - zupa....

    Pomidorowa z pomarańczą???
    Z ryżem nie starczy???
    Koperek z chrzanem.???

    To jeszcze mango dodać trzeba....
    Pomidorowa z pomarańczą to specjał ~Toji :)
    Z ryżem? A co to takiego.. ;)
    Kopertek z chrzanem to jadło dla morsujących..
    Rozgrzewa, czym podnosi odwagę.. ;)

    Mango nie pasuje, smaki walor cały zepsuje.. :)))
    Jak mango Tobie nie pasuje - to makaron dodamy...
    Taki domowy, jajeczny. Sam taki robię.. Po łąkowemu raczej.. ;)


    Taki najlepszy :-)

    xyzt umyka :-) Niedługo piętnasta...
    Narka :-)
    Do jakiego ciasta.. ? ;))

    Aaa.. Miłosiernego, pieczonego słowem..
    W piekarniku zaufania...

    Osa tego nie pojmie.. Oj nie.. :)


    Uciekam piec, można tak rzec.. :)
  • w temacie Jak wytresować osy i szerszenie? ;)

    W: Hydepark
    xyzt TRZMIELU xyzt TRZMIELU xyzt TRZMIELU xyzt TRZMIELU xyzt TRZMIELU xyzt TRZMIELU xyzt TRZMIELU xyzt TRZMIELU xyzt Jadzia może koleduje???


    Osa Jadzia teraz chętnie basem nam śpiewa.
    Wsadzili ją do celi ze śpiewakami operowymi.

    Na siłę ta edukacja podobno była. ;)
    Tego zapewne ona nie wyśniła... :)

    Jeszcze zaśpiewają wszystkie osy pod niebiosy. :))
    Jadzia osa - basem???
    No ale jak tam byli operowi śpiewacy... " Basiści" - nic dziwnego.
    Grunt, że śpiewa, może nie będzie żądlić :-)Basem jak najbardziej prawdziwym basem.
    Śpiewacy ją mimowolnie poduczyli, rzekomo nocami i dniami..
    Osa Jadzia, jadu się pozbyła, przy ludziach bardzo obyła..
    Teraz nawet trasę koncertową planuje, jednak restrykcja te plany spaliła.. :)
    Może jest w Zakopanem i da " czadu" na turnieju??? :-)Czad nie czad, ważny śniegu opad..
    Nie lubi śniegu żaden owad.. :)
    No ale może Jadzia jest inna???
    Ubrana w kombinezon, czapkę z pomponem, getry, szalik, futerko...
    Nawet na biegun może jechać :-)Osa Jadzia teraz zajęła się alpinistyką.
    Ostatnio nawet chyba na K2 była, tam coś znowu zbroiła..
    Pani droga, pani szanowna..
    Biegun nie dla osy, wszak ona lubi tylko polskie bigosy.. ;)
    No ale osiągnięcie podważone, bo osy były dotlenione :-)

    Polskie bigosy, nie dla osy...
    Bigosy wyjada Toja, ale innych też częstuje :-)Osiągnięcie to wielkie..
    Osy u używały wody utlenionej, ta im barwy znacznie wybieliła..
    Na śniegu nie były wcale widoczne.. Wreszcie odetchnęły z ulgą..
    Człowiek je w ekspedycji nie wypatrzył.. :))
    Wobec braku stresu w obawie odkrycia i one się dotleniły.. :)))

    Bigosy obie panie wpałaszowały, nawet straż leśna osy odganiała.. :)
    .

    Nooo... Niedługo Straż Leśna będzie cyganić, że liśćmi palmowymi wachlowała.... Palma w lesie, co pani piła? Herbatkę, z czym zapytam.. ? ;)
    A toż Straż Leśna znana z tego, że liście palmowe z sobą zawsze ma....
    No i w upale wachluje... Strusie pióra, już taka jest leśnej straży natura.
    Naturalne zawsze używa, nawet gdy pogoda znacznie burzliwa..
    Palma w lesie co pani też gada.. Jeszcze las panią bardzo obgada.. :)
    Wachlują się to warchlęta,
    od dzika w święta.. :)))
    Strusimi piórami wachlowała się Kleopatra i inne piękne panie... Taki struś czy strusia, czy zapyta Piotrusia..
    O pozwolenie w wyrwaniu owych piórek?
    Nie łaska pożyczyć je od przepiórek..?
    Moda na piórka.. Trzmiela odrzuca.. :))

    Trzmielu nie ma piórek...
    No chyba :-)Sposobów na piórka jest wiele.
    Gilgotać wystarczy. Jak ma to się pokażą..
    W postaci uśmiechu.. :)

    Osa śmiać się nie umie, nawet śmiechu nie rozumie.. :)))
  • w temacie Jak wytresować osy i szerszenie? ;)

    W: Hydepark
    xyzt TRZMIELU xyzt TRZMIELU xyzt TRZMIELU xyzt TRZMIELU xyzt TRZMIELU xyzt Czytelnicy proszą ~TRZMIELU o dalsze fajne wpisy :-)

    Prooosimy :-)Ze względów sercowych „czasowo” ograniczam pisanie.
    Serce wariuje, źle się czuję. Nie chodzi o uczucia..

    Nooo... Nie wiadomo...
    TRZMIELU - jak słyszę, ma powodzenie...
    Pod jego trawką ( nie z Żubra) :-)- zbierają się tłumy zakochanych pań Trzmielowych....
    Jak się to mówi u mnie na łące:

    Jaka trawka, taka potrawka.

    Trzmiele mają inne porzekadła,
    te z innego terenu, gdzie mokradła..

    Tamtejsze plemiona inaczej na to patrzą,
    w tej strawie wiele zobaczą.. :)

    Potrawa powie znacznie więcej niżli trawa.
    Ubogaca wnętrzem wspaniałości,
    dające poczucie śmiałości.
    Dlatego też strawa bywa zjadana przez gości.
    Trawa sama zbyt wiele wypości.
    Trzmiele są zwykli, prości.. :))
    Trawka dobra chyba - do tego ryba... (śledzik) :-)

    No wiem, TRZMIELU lubi szynki i balerony - wtedy jest zadowolony.... Ryba bez trawki?
    Bez tego nie ma potrawki.. ;)))

    Noo.. No.. Nie mylić z tą Trawką..
    Takiej nie używają szlachetne Trzmiele..
    Zwyczajna trawa, polna czy leśna, nad wyraz smakuje..
    Podana w zupie czy potrawie, poratuje zwierze w wyprawie.. :))
    Tak, tak... Ta z Ducha Puszczy też leśna trawka....
    W zupie??? Od razu w zupie, czy trawa jest zupa?
    Nie można na dania zamienić..
    Pierwsze, drugie itd.

    Duch Puszczy dodany w kropelkach, tak trzy dla przykładu.
    Podkreśli aromat strawy, nim przegryzie składniki,
    wpierw wszystko zmiesza.. Pomidorową z pomarańczą..
    Koperek z chrzanem.. ;)
    Jak trawa w zupie - tooo już - zupa....

    Pomidorowa z pomarańczą???
    Z ryżem nie starczy???
    Koperek z chrzanem.???

    To jeszcze mango dodać trzeba.... Pomidorowa z pomarańczą to specjał ~Toji :)
    Z ryżem? A co to takiego.. ;)
    Kopertek z chrzanem to jadło dla morsujących..
    Rozgrzewa, czym podnosi odwagę.. ;)

    Mango nie pasuje, smaki walor cały zepsuje.. :)))
    Jak mango Tobie nie pasuje - to makaron dodamy... Taki domowy, jajeczny. Sam taki robię.. Po łąkowemu raczej.. ;)


  • w temacie Jak wytresować osy i szerszenie? ;)

    W: Hydepark
    xyzt TRZMIELU xyzt TRZMIELU xyzt TRZMIELU xyzt TRZMIELU xyzt TRZMIELU xyzt ~nieoczytany xyzt TRZMIELU Osa dachowa wszędzie się schowa. Licząca się w przyrodzie, co nie świadczy o jej urodzie. Osy te bardzo agresywne w pobliżu bytowania, nie podchodź w momencie szczytowania. U szczytu bowiem mają gniazda, wie o tym doskonale osoba każda. Zwyczaje ma zaborcze, stąd inne u niej zrozumienie, fale odbiorcze. Osy te mają spryt grania, co wykorzystują do igrania. Podchodzą zbyt blisko, lotem koszącym, całkiem nisko. Przepadają za dobrym przysmakiem, trzeba zatem im pokazać figę z makiem.. :) Głodne, nieposkromione, są zbyt łakome. Zazwyczaj przychodzą w przebraniu baranka, zaraz po nastaniu ranka. Spryt mają wrodzony, podstęp zrodzony. Niby miłe i uczynne, ale w złośliwościach czynne. Kąsają bardzo boleśnie, bardziej niż te leśne. Od osy domowej różnią się ubiorem, inną barwą, kolorem. Troszkę są pulchniejsze, domowe znacznie mniejsze.. ;)

    Tu trzeba je neutralizować,
    sposobami paraliżować.. :)
    Wybuchami śmiechu, humorem,
    wtedy może przestanie być .... Potworem..? :)
    Świetne :-)

    Czyli tworzymy bomby śmiechu :-)Coś z tym humorem nie za bardzo, jakiś taki wymuszony, brak mu polotu i lekkości słów.
    Na każde kilka słów innej osoby autor zaraz się mocuję. Nawet anioł mu przeszkadza .
    Może pojechać gdzieś w góry, na odpoczynek lub choć do lasu na sanki.
    Może do winiarni w powrocie zajrzeć by szlachetnego wina zakosztować
    Wiele jest sposobów aby depresję pokonać.

    ~Nieczytany - nie jest tak przecież.

    Autor tematu pisze trudny temat o niebezpiecznych osach i szerszeniach, wplatając tu zabawne spojrzenie na niektóre sprawy...

    Pisze oryginalnie i na wesoło.

    Ma taki właśnie styl pisania i wielu osobom to się podoba...

    Nie wiem, czy czytałeś PUSZCZĘ autora...
    To naprawdę niepowtarzalne, fajne teksty.
    Można z nich wyciągnąć wnioski :-)
    Niektórzy do dziś cytują fragmenty PUSZCZY.

    Ej... ~Nieoczytany....
    Chcesz naszego autora na stoki wysłać???
    Albo na sanki???
    Każdemu należy się chwila zabawy - no ale wszystko zamknięte...
    Świrusa podobno mamy...

    A winiarnie??? Też zamknięte.
    Poza tym.... Chyba nie chcesz żeby śpiewał "Górala"??? :-)

    Nie krytykuj autora - bo fajnie pisze.
    I dobrze że pisze.

    Może źle zrozumiałeś jego intencje...
    Myślę, że nikt mu nie przeszkadza.
    Chyba to miłe, gdy ktoś się odezwie...

    Ty ~ Nieczytany tak samo.

    Ja Ciebie odbieram zawsze pozytywnie.

    Choć kiedyś chyba ktoś się pod Ciebie podszył, ale niestety tak tu czasem bywa.
    Kiedyś pode mnie podszywał się jakiś naprawdę złośliwy chochlik - no ale ja jestem zalogowana, a on nie był.
    Pozdro :-)
    Male, ale.. PUSZCZA nie jest autora, o ile pamiętam Orła.
    Orzeł pisał zwierzątka, nie owady, poza tym w agresji nie miał ogłady.

    PUSZCZA była na dolnym forum. Pod artykułami bodajże.
    Lata temu, chyba ze cztery.
    Chyba Orzeł nie obrazi się, gdy to przypiszemy TRZMIELU :-)

    On taki jest, że sławą się dzieli...
    A jak się dzieli, to się mnoży...
    Jakby tak Ducha Puszczy się napić - wtedy wszystko będzie się mnożyć :-)
    Zamiast jednej osy, będą dwie...
    Nie. Trzy???
    Wiem. Całe stado os :-)Przypisanie czyiś dzieł jest plagiatem, nie pachnie mi to aromatem..
    Orzeł zapewne by podarował, jako spuściznę, dla wielu..
    Trzmielu, nigdy orłem nie będzie, jest owadem.. :)

    Duch Puszczy wzmiankuje procentami,
    wiele zmienia, wykrzywia spojrzenia wielu.. :))
    Czasem owad wyrasta na orła :-)

    Wszystko przed TRZMIELU :-)
    A Duch Puszczy???
    Może i wykrzywia, ale w małych ilościach zwalcza ponoć świrusa.... Owad droga pani nigdy nie stanie się ptakiem..
    Świat ma swoje odbicia, ale czy zmiana na ptaka się opłaca?
    Owad ma swoje role, tereny, ukrycia, ptak tylko przestrzeń otwartą..
    Trzmielu woli, być w terenie, zamknięty w lak suterenie.. :)

    Duch Puszczy zdecydowanie dla odważnych..
    Ten dech potem..
    I chwiejny niewyraźny krok..
    O nie.. :))

    Ojej... A UE uważa ślimaki za ryby... Bo to skupisko os i szerszeni, dlatego się tam nie zieleni.. :))
    Do rymu i trafnie.... Osy wszędzie mają gniazda, wie o tym na łące istota każda. :)))
    Prawda i tylko prawda.... Was wyzwoli, zatem osa niech nie swawoli.. :)
  • w temacie Jak wytresować osy i szerszenie? ;)

    W: Hydepark
    xyzt TRZMIELU xyzt TRZMIELU xyzt TRZMIELU xyzt TRZMIELU xyzt TRZMIELU xyzt TRZMIELU xyzt TRZMIELU xyzt Jadzia może koleduje???


    Osa Jadzia teraz chętnie basem nam śpiewa.
    Wsadzili ją do celi ze śpiewakami operowymi.

    Na siłę ta edukacja podobno była. ;)
    Tego zapewne ona nie wyśniła... :)

    Jeszcze zaśpiewają wszystkie osy pod niebiosy. :))
    Jadzia osa - basem???
    No ale jak tam byli operowi śpiewacy... " Basiści" - nic dziwnego.
    Grunt, że śpiewa, może nie będzie żądlić :-)Basem jak najbardziej prawdziwym basem.
    Śpiewacy ją mimowolnie poduczyli, rzekomo nocami i dniami..
    Osa Jadzia, jadu się pozbyła, przy ludziach bardzo obyła..
    Teraz nawet trasę koncertową planuje, jednak restrykcja te plany spaliła.. :)
    Może jest w Zakopanem i da " czadu" na turnieju??? :-)Czad nie czad, ważny śniegu opad..
    Nie lubi śniegu żaden owad.. :)
    No ale może Jadzia jest inna???
    Ubrana w kombinezon, czapkę z pomponem, getry, szalik, futerko...
    Nawet na biegun może jechać :-)Osa Jadzia teraz zajęła się alpinistyką.
    Ostatnio nawet chyba na K2 była, tam coś znowu zbroiła..
    Pani droga, pani szanowna..
    Biegun nie dla osy, wszak ona lubi tylko polskie bigosy.. ;)
    No ale osiągnięcie podważone, bo osy były dotlenione :-)

    Polskie bigosy, nie dla osy...
    Bigosy wyjada Toja, ale innych też częstuje :-)Osiągnięcie to wielkie..
    Osy u używały wody utlenionej, ta im barwy znacznie wybieliła..
    Na śniegu nie były wcale widoczne.. Wreszcie odetchnęły z ulgą..
    Człowiek je w ekspedycji nie wypatrzył.. :))
    Wobec braku stresu w obawie odkrycia i one się dotleniły.. :)))

    Bigosy obie panie wpałaszowały, nawet straż leśna osy odganiała.. :)
    .

    Nooo... Niedługo Straż Leśna będzie cyganić, że liśćmi palmowymi wachlowała.... Palma w lesie, co pani piła? Herbatkę, z czym zapytam.. ? ;)
    A toż Straż Leśna znana z tego, że liście palmowe z sobą zawsze ma....
    No i w upale wachluje... Strusie pióra, już taka jest leśnej straży natura.
    Naturalne zawsze używa, nawet gdy pogoda znacznie burzliwa..
    Palma w lesie co pani też gada.. Jeszcze las panią bardzo obgada.. :)
    Wachlują się to warchlęta,
    od dzika w święta.. :)))
    Strusimi piórami wachlowała się Kleopatra i inne piękne panie... Taki struś czy strusia, czy zapyta Piotrusia..
    O pozwolenie w wyrwaniu owych piórek?
    Nie łaska pożyczyć je od przepiórek..?
    Moda na piórka.. Trzmiela odrzuca.. :))

  • w temacie Jak wytresować osy i szerszenie? ;)

    W: Hydepark
    xyzt TRZMIELU xyzt TRZMIELU xyzt TRZMIELU xyzt TRZMIELU xyzt Czytelnicy proszą ~TRZMIELU o dalsze fajne wpisy :-)

    Prooosimy :-)Ze względów sercowych „czasowo” ograniczam pisanie.
    Serce wariuje, źle się czuję. Nie chodzi o uczucia..

    Nooo... Nie wiadomo...
    TRZMIELU - jak słyszę, ma powodzenie...
    Pod jego trawką ( nie z Żubra) :-)- zbierają się tłumy zakochanych pań Trzmielowych....
    Jak się to mówi u mnie na łące:

    Jaka trawka, taka potrawka.

    Trzmiele mają inne porzekadła,
    te z innego terenu, gdzie mokradła..

    Tamtejsze plemiona inaczej na to patrzą,
    w tej strawie wiele zobaczą.. :)

    Potrawa powie znacznie więcej niżli trawa.
    Ubogaca wnętrzem wspaniałości,
    dające poczucie śmiałości.
    Dlatego też strawa bywa zjadana przez gości.
    Trawa sama zbyt wiele wypości.
    Trzmiele są zwykli, prości.. :))
    Trawka dobra chyba - do tego ryba... (śledzik) :-)

    No wiem, TRZMIELU lubi szynki i balerony - wtedy jest zadowolony.... Ryba bez trawki?
    Bez tego nie ma potrawki.. ;)))

    Noo.. No.. Nie mylić z tą Trawką..
    Takiej nie używają szlachetne Trzmiele..
    Zwyczajna trawa, polna czy leśna, nad wyraz smakuje..
    Podana w zupie czy potrawie, poratuje zwierze w wyprawie.. :))
    Tak, tak... Ta z Ducha Puszczy też leśna trawka....
    W zupie??? Od razu w zupie, czy trawa jest zupa?
    Nie można na dania zamienić..
    Pierwsze, drugie itd.

    Duch Puszczy dodany w kropelkach, tak trzy dla przykładu.
    Podkreśli aromat strawy, nim przegryzie składniki,
    wpierw wszystko zmiesza.. Pomidorową z pomarańczą..
    Koperek z chrzanem.. ;)
    Jak trawa w zupie - tooo już - zupa....

    Pomidorowa z pomarańczą???
    Z ryżem nie starczy???
    Koperek z chrzanem.???

    To jeszcze mango dodać trzeba.... Pomidorowa z pomarańczą to specjał ~Toji :)
    Z ryżem? A co to takiego.. ;)
    Kopertek z chrzanem to jadło dla morsujących..
    Rozgrzewa, czym podnosi odwagę.. ;)

    Mango nie pasuje, smaki walor cały zepsuje.. :)))
  • w temacie Jak wytresować osy i szerszenie? ;)

    W: Hydepark
    xyzt TRZMIELU xyzt TRZMIELU xyzt TRZMIELU xyzt TRZMIELU xyzt ~nieoczytany xyzt TRZMIELU Osa dachowa wszędzie się schowa. Licząca się w przyrodzie, co nie świadczy o jej urodzie. Osy te bardzo agresywne w pobliżu bytowania, nie podchodź w momencie szczytowania. U szczytu bowiem mają gniazda, wie o tym doskonale osoba każda. Zwyczaje ma zaborcze, stąd inne u niej zrozumienie, fale odbiorcze. Osy te mają spryt grania, co wykorzystują do igrania. Podchodzą zbyt blisko, lotem koszącym, całkiem nisko. Przepadają za dobrym przysmakiem, trzeba zatem im pokazać figę z makiem.. :) Głodne, nieposkromione, są zbyt łakome. Zazwyczaj przychodzą w przebraniu baranka, zaraz po nastaniu ranka. Spryt mają wrodzony, podstęp zrodzony. Niby miłe i uczynne, ale w złośliwościach czynne. Kąsają bardzo boleśnie, bardziej niż te leśne. Od osy domowej różnią się ubiorem, inną barwą, kolorem. Troszkę są pulchniejsze, domowe znacznie mniejsze.. ;)

    Tu trzeba je neutralizować,
    sposobami paraliżować.. :)
    Wybuchami śmiechu, humorem,
    wtedy może przestanie być .... Potworem..? :)
    Świetne :-)

    Czyli tworzymy bomby śmiechu :-)Coś z tym humorem nie za bardzo, jakiś taki wymuszony, brak mu polotu i lekkości słów.
    Na każde kilka słów innej osoby autor zaraz się mocuję. Nawet anioł mu przeszkadza .
    Może pojechać gdzieś w góry, na odpoczynek lub choć do lasu na sanki.
    Może do winiarni w powrocie zajrzeć by szlachetnego wina zakosztować
    Wiele jest sposobów aby depresję pokonać.

    ~Nieczytany - nie jest tak przecież.

    Autor tematu pisze trudny temat o niebezpiecznych osach i szerszeniach, wplatając tu zabawne spojrzenie na niektóre sprawy...

    Pisze oryginalnie i na wesoło.

    Ma taki właśnie styl pisania i wielu osobom to się podoba...

    Nie wiem, czy czytałeś PUSZCZĘ autora...
    To naprawdę niepowtarzalne, fajne teksty.
    Można z nich wyciągnąć wnioski :-)
    Niektórzy do dziś cytują fragmenty PUSZCZY.

    Ej... ~Nieoczytany....
    Chcesz naszego autora na stoki wysłać???
    Albo na sanki???
    Każdemu należy się chwila zabawy - no ale wszystko zamknięte...
    Świrusa podobno mamy...

    A winiarnie??? Też zamknięte.
    Poza tym.... Chyba nie chcesz żeby śpiewał "Górala"??? :-)

    Nie krytykuj autora - bo fajnie pisze.
    I dobrze że pisze.

    Może źle zrozumiałeś jego intencje...
    Myślę, że nikt mu nie przeszkadza.
    Chyba to miłe, gdy ktoś się odezwie...

    Ty ~ Nieczytany tak samo.

    Ja Ciebie odbieram zawsze pozytywnie.

    Choć kiedyś chyba ktoś się pod Ciebie podszył, ale niestety tak tu czasem bywa.
    Kiedyś pode mnie podszywał się jakiś naprawdę złośliwy chochlik - no ale ja jestem zalogowana, a on nie był.
    Pozdro :-)
    Male, ale.. PUSZCZA nie jest autora, o ile pamiętam Orła.
    Orzeł pisał zwierzątka, nie owady, poza tym w agresji nie miał ogłady.

    PUSZCZA była na dolnym forum. Pod artykułami bodajże.
    Lata temu, chyba ze cztery.
    Chyba Orzeł nie obrazi się, gdy to przypiszemy TRZMIELU :-)

    On taki jest, że sławą się dzieli...
    A jak się dzieli, to się mnoży...
    Jakby tak Ducha Puszczy się napić - wtedy wszystko będzie się mnożyć :-)
    Zamiast jednej osy, będą dwie...
    Nie. Trzy???
    Wiem. Całe stado os :-)Przypisanie czyiś dzieł jest plagiatem, nie pachnie mi to aromatem..
    Orzeł zapewne by podarował, jako spuściznę, dla wielu..
    Trzmielu, nigdy orłem nie będzie, jest owadem.. :)

    Duch Puszczy wzmiankuje procentami,
    wiele zmienia, wykrzywia spojrzenia wielu.. :))
    Czasem owad wyrasta na orła :-)

    Wszystko przed TRZMIELU :-)
    A Duch Puszczy???
    Może i wykrzywia, ale w małych ilościach zwalcza ponoć świrusa.... Owad droga pani nigdy nie stanie się ptakiem..
    Świat ma swoje odbicia, ale czy zmiana na ptaka się opłaca?
    Owad ma swoje role, tereny, ukrycia, ptak tylko przestrzeń otwartą..
    Trzmielu woli, być w terenie, zamknięty w lak suterenie.. :)

    Duch Puszczy zdecydowanie dla odważnych..
    Ten dech potem..
    I chwiejny niewyraźny krok..
    O nie.. :))

    Ojej... A UE uważa ślimaki za ryby... Bo to skupisko os i szerszeni, dlatego się tam nie zieleni.. :))
    Do rymu i trafnie.... Osy wszędzie mają gniazda, wie o tym na łące istota każda. :)))
  • w temacie Jak wytresować osy i szerszenie? ;)

    W: Hydepark
    xyzt TRZMIELU xyzt TRZMIELU xyzt TRZMIELU xyzt TRZMIELU xyzt TRZMIELU Osa domowa do wszystkiego jest gotowa.
    Jest strasznie przebiegła, w mowie biegła. Bardzo agresywna bywa, złość jej nigdy nie ubywa. Osy domowe odporne na czułe słówka, wszak u niej mała główka. Samica denerwuje się szybko, przy czym kąsa gibko. Z natury bardzo zwadliwa, bywa często krzykliwa. Głos ma wysoki, podniesiony, przy czym jest odwłok uniesiony. Na osę tę jest jednak pewna rada, poskramia ją szarada. Zagadki jej podawaj, nierozumnego udawaj. Gdy się szybko zbliża, zazwyczaj ubliża. Znacznie swój lot ku tobie przybliża. Nie lubi najmniejszej czułości, pozbawiona jest miłości. Trzeba stosować ucieczki, nie wdawać się w personalne wycieczki.

    Co dziwne, samiec to osobnik, w barwie ozdobnik.
    Tylko z pozoru, nie lubi dozoru. Kąsa bardzo boleśnie, myśli obleśnie. Atakuje wulgaryzmem, szczyci się krytycyzmem. Jako odmiennej płci przedstawiciel udaje tylko jaki z niego wyzwoliciel. To zwyczajny krzywdziciel.

    Osy domowe od wieków są do złośliwych zaliczane, do agresywnych wliczane. Człowiek je zawsze zwalcza, są ekspansywne, im rejon nie wystarcza. Niby apetycznie się wpraszają, czym o upomnienie i usunięcie upraszają. ;)

    Z humorkiem, jak zwykle.. :)

    Oj, oj... Osa to tak...
    Trzeba mieć na nią oko :-)Osa to taki owadzik, co poskromić go nie sztuka.
    Ona wszystko i wszystkich wielce oszuka..

    Obserwować trzeba dookoła siebie,
    czy osa nie upatrzyła już Ciebie.. ;)
    Obserwować trzeba....

    No ale na osy są sposoby :-)

    Wpadnie jak śliwka w kompot :-)Obserwacja czyni mistrza.. :)
    Sposoby zawsze dobre.
    Śliwka nie zawsze w kompocik wpada,
    wpierw ja robaczek dopada.. :))

    Robaczek w kompociku? No wiesz..?
    Jaki tam robaczek....
    Poza tym różne mamy robaczki...
    Może niektóre smaczne???
    Chińczycy pijawki ocukrzone jedzą, a Indianie robaki znalezione w dżungli... Robaczka poznamy zawsze po szlaczku..
    Po objedzonym znacznie krzaczku..
    Wielu pada łupem głodnego ptaka..
    Człowiek niech się robaka jeść nie waży..
    Nim ten wpierw się dokładnie nie usmaży.. :)

    Raczej dlatego trzmiele stronią od ludzi,
    pulchny zawsze apetyt wzbudzi.. ;)
    Kto by tam dobrodusznego Trzmiela chciał jeść :-)Dra..
    Draaa..
    Draaappp...
    Drappppiii...

    Drapieżnik.. wyjąkał w końcu Trzmielu.. :)
    Za drapieżniki wzięły się osy i szerszenie...
    Drapieżniki dzisiaj się przebranżowiły,
    konserwy wytwarzają w zakładzie mięsnym.
    Tam w ukryciu podjadają sobie jadło, a żeby nie brakowało,
    szprycują solanką. Mięsko wtedy puchnie i jest przecudnie..
    Nikt się nie skapuje, jak drapieżnik tam się rozkoszuje.. ;)))

    Czasem i za trzmielami gonią, chcą zapuszkować.. ;P