• w temacie Czy lepsza jest pewność czy niepewność?

    W: Hydepark
    Kajetana
    taie Na to nie ma odpowiedzi !
    Ja uważam że nie ma straszniejszej rzeczy jak matka grzebie swoje dzieci.
    z pogrzebaniem można się pogodzić, bo można zamknąć pewien rozdział. Myślę że najgorsza jest niepewność co z nimi się dzieje i życie z tymi przemyśleniami przez lata.
    Nie znacie się na tym kompletnie.
    POSIADANIE dzieci to dopiero prawdziwe nieszczęście a o ich WYCHOWYWANIU to już nawet strach wspominać ;)))
  • w temacie Zacząć wszystko od początku?

    W: Hydepark
    Boldusia40 Miłość to wierność, szczerość , przyjaźń i poczucie winy, bo nie da się sumienia wyłączyć.
    To także takie stany oksymoroniczne, współistnieją ze sobą, strach, radość, i ból,
    i gdy zajdzie potrzeba oddanie życia by ratować bliskiego.
    No właśnie. BLISKIEGO ! Tylko że teraz musimy zdefiniować kto jest bliski. Bliska jest ta osoba z którą wzięliśmy ślub i założyliśmy rodzinę czy ta z którą czujemy emocjonalną więź? A to nie zawsze ta sama osoba.

    Oddać życie za kogoś z kim czujemy więź to dla mnie coś zrozumiałego ale oddać życie za żonę z którą nic poza dziećmi i rachunkami mnie nie łączy to w mojej ocenie ekstremalnie skrajna głupota. Ślub tak naprawdę nic nie znaczy. To ceremonia i absolutnie nic poza tym. I tak samo przysięga NIE OPUSZCZĘ CIĘ AŻ DO ŚMIERCI bo to tylko puste słowa nieznających przyszłości dwojga ludzi. Najczęściej kompletnie nie znających siebie na wzajem.

    No to jak z tą więzią? Zdefiniujesz?
    Póki co jeśli miałbym doradzać żonatym facetom to doradzałbym żeby ratowali kochankę a żonie pozwolili się utopić bo jeśli mają kochankę to żona nie znaczy dla nich dokładnie nic. Małżeństwo/związek wcale nie oznacza że cokolwiek małżonków łączy. Śmiało mogę powiedzieć że małżeństwo/związek jest najkrótszą drogą do tego by zgodnych wcześniej partnerów podzieliło wszystko.
  • w temacie Zacząć wszystko od początku?

    W: Hydepark
    Saira Pierwszy dobór jest podświadomie prokreacyjny, pomimo, ze związki nie polegają wylacznie na płodzeniu dzieci, które nabierają formę kleju lub odpadu.
    To prawda że jest prokreacyjny. Miłość to takie małe oszustwo ewolucji które sprawia że nasz gatunek trwa ;) A obserwując ludzi obiektywnie zlodowaciałym wzrokiem stwierdzam że związki polegają wyłącznie na wzajemnym unieszczęśliwianiem się partnerów ;)) I nikt nie jest w stanie przekonać mnie że jest inaczej. Inaczej mają tylko jednostki którzy są po prostu cholernymi farciarzami ;)

    Uważam że ludzka cywilizacja nie powinna iść w kierunku monogamii. To nam zwyczajnie nie służy. Możliwość rozwodu to ukłon w kierunku naszych naturalnych skłonności i ten kierunek należy utrzymać oraz jeśli to możliwe w jakiś sposób ulepszyć. Może nawet zlikwidować samą instytucję małżeństwa co uważam za najmądrzejsze bo ludzie powinni ze sobą być tylko wtedy gdy tego chcą a nie wtedy gdy spajają ich komplikacje rozwodowe które mogą czasami być całkiem poważne.
  • w temacie Zacząć wszystko od początku?

    W: Hydepark
    gość Owszem jest nowy mod, jakis szczeniak on nicku kejdzej, wiec kto co mu zglosi to wszystko usuwa bez czytania. Nie po to zostal sprzataczem aby rzetelnie wypelniac funkcje. Derik
    To wszystko tłumaczy.
    Ja naprawdę żadnych wodotrysków w stylu rzetelności w wykonywanej pracy nie oczekuję. Jedynie zrozumienia faktu że forum służy do gadania i kiedy wypowiedzi rozmówców są kasowane to sens istnienia forum po prostu przestaje istnieć. Gdyby mod tylko ten fakt rozumiał to pewnie robiłby swoją robotę jak należy. Może widząc że odpowiedź jest kontynuacją toczącej się rozmowy nie kasowałby jej bez względu na to jaka ta odpowiedź jest. Może dzięki temu kasowałby tylko wszystkie wyskoki typu POKAŻ BOBRA itp.
    Pewnie za dużo oczekuję ;)

    Jutro wyjeżdżam na kolejny miesiąc więc 3m się kolego :)

    Ps. O dziwo coś jednak z moich wczorajszych wpisów ocalało i dzięki temu mogłem temat znaleźć ;)
  • w temacie Zacząć wszystko od początku?

    W: Hydepark
    Eegle no jasne, że pasi, tylko powiedz, gdzie na tego stopa mam czekac :D

    ładnie o tej niezależności napisałeś, jutro sie odniosę :)

    kolorowychCzekaj gdzieś w okolicach cieszyna ale nie jutro tylko dopiero w piątek ;))

    Nie wiem czy jutro znajdę ten temat bo zauważyłem że moje wypowiedzi znikają a teraz cokolwiek znaleźć można tylko przez historię swoich postów. Ostatnio wyleciało dosłownie wszystko co napisałem z trasy. Chyba jakiegoś debila wybrali na moda bo automat wszystkiego by nie wywalił.
    A o tej niezależności to uwierz mi że wiem co gadam. O takiej wolności jaką mam teraz marzyłem przez całe życie i już nigdy niczym jej nie zastąpię. Nawet najpiękniejszą najfajniejszą i najbardziej do mnie dopasowaną pod słońcem laską ;)))
  • w temacie Zacząć wszystko od początku?

    W: Hydepark
    Eegle oooo, to wreszcie mam szanse!!!!! gdzie mnie na stopa zabierasz? ;)


    Jak zwykle słoneczna italia a potem górzysta szwajcaria lub austria a następnie francja albo germania. No chyba że francja przez lazurowe będzie to tych gór nie zobaczysz ;)) Pasi? ;))
  • w temacie Zacząć wszystko od początku?

    W: Hydepark
    Eegle pozostają jeszcze złudzenia, że jednak coś zmienimy.. te złudzenia potrafią nas naprawdę długo trzymać w jednym miejscu. Te złudzenia często przykrywają nasz strach przed czymś nowym...
    ale jak Cię czytam, to sobie myślę, że w życiu trza twardym a nie "miętkim" być :D
    To nie jest wina złudzeń lecz strachu przed zmianą która tak naprawdę nie istnieje. W życiu po prostu trzeba mieć dłuższą pamięć i sięgać do czasów gdy byliśmy młodzi niezależni i gdy przeżywaliśmy najlepsze lata swojego życia. To ślub był zmianą i to on całe nasze życie zepsuł a rozstanie to tylko powrót do poprzedniego fantastycznego kawalerskiego stanu ;)) Boimy się zmiany bo po prostu nie dociera do nas że tak naprawdę anulujemy tylko najgorszą decyzję życia. Naprawimy najgorszy ze wszystkich błąd. Rozwód to nie porażka. To odzyskanie tego co lekkomyślnie wyrzuciliśmy w przeszłości do kosza :) Coś najdroższego ze wszystkiego co kiedykolwiek będziemy mieć. Niezależność. Samostanowienie. Wolność.
  • w temacie Zacząć wszystko od początku?

    W: Hydepark
    ajatoLach Boguś L. odpowiedział za mnie ile to ma trwać.
    Z przymrużeniem oka oczywiście, jak niezbicie wynikało z kontekstu wypowiedzi.

    Reszty nie skomentuję, bo znowu wyjdzie na to, że gadasz z kimś, kogo nie ma.
    Pozdrawiam
    Yeti.
    ;))Nie znam bogusia el ale przypuszczam że to jakaś postać z telewizji. Z tego na co szczekam kiedy widzę obce więc swojego nie mam bo bym w chałupie całymi dniami ujadał jak wściekły ;))

    Też bym cie pozdrowił ale ty nie istniejesz a gdybyś nawet istniał to futro uodparniałoby cię na wszelkie przeziębienia więc zdrowy jesteś permanentnie ;)))

    Gadaj co z tym trwaniem ;) Jak długo należy żeby uzasadnione było odejście bez oglądania się na jakiś tam litość ;)
  • w temacie Zacząć wszystko od początku?

    W: Hydepark
    Eegle no ja się będę wakacjować obok Ciebie :D

    tak jest, znowu to beznadziejne morze w Holandii :) i trochę do Polski, tym razem wielkopolskie :), ale dopiero w sierpniu, więc jeszcze trochę....

    a Ty, co zaplanowałeś ? znowu szampan kawior i ... no... piękne dziewczyny??? :DNo tak. Ja będę twoim kierofcem a ty se będziesz zwiedzać a że nie jestem twoim rodzonym facetem to i egzotyka też będzie ;))

    Ja też urlop mam w sierpniu. Jak co roku zresztą i jak co roku taki sam. Znaczy nudy nudy i jeszcze raz nudy ;))) Szampan i kawior bez zmian ale dziewczyny to już tylko brzydkie mnie chcą a i to muszę się jeszcze bardzo starać ;)))