• w temacie Kochanek idealny - czyli jaki?

    W: Babskie sprawy
    xenia11
    elunia62
    xenia11 Wygląd dla mnie chyba standardowy - wysoki, zadbany, wysportowany, krótkie włosy najlepiej ciemne, ale nie napakowany... a po za wyglądem:
    - czuły w grze wstępnej
    - cudownie pachnący
    - potrafiący z taką czułością i pewnością dotknąć kobiety by czuła się dobrze.
    - na codzień pewny siebie i nieco "bezczelny" w "" bo zasadniczon nie mam słowa w głowie teraz.
    - a tak może tylko jako kochanek "zakazany owoc" ktoś z kim, może nie powinnyśmy sypiać i filtrować, bo dlatego to ekscytujące i pociągające ;)))
    Ale pewnie każda pani ma swój typ ;D
    Po tym Xeni wymarzonym to sie usmialam, ale czy sa takie jeszcze meskie idealy?:)))
    Dziewczyny dajcie lepiej spokuj z kochankami, wiecej klopotu z ta odmienna plcia niz pozytku:D
    Nie ma to jak przyjazn pomiedzy babeczkami:P
    Nooo wiesz miało być o idealnym, a czy są tacy?
    Wiesz, Obecnie moim jedynym kochankiem jest mój mąż i innego mieć nie będę :D a On bardzo tego z opisu przypomina , w zasadzie ostatni punkt się tylko zupełnie nie zgadza, przynajmniej teraz ;) ale wiesz ukochany facet, to itak na mnie działa :p
    Uf miesiacami mnie tutaj nie bylo, dlatego dopiero Xeniu cos dopisuje.
    Chyba rzadko teraz piszesz na forum bo nie mam prawie powiadomien.
    Mam nadzieje, ze u Ciebie wszystko dalej jest ok..?
    Ach co do tych kochankow to masz racje, nie ma co sobie brac klopotu na glowe:D
    Podzrawiam serdecznie:)
  • w temacie Kochanek idealny - czyli jaki?

    W: Babskie sprawy
    gość Coś w tym jest i nie dotyczy tylko mężczyzn...Od kiedy,co kilka miesięcy wymieniam sobie kochanków znakomicie sie czuje nie mam kłopotów z waga i mam wiele orgazmów podczas sexu...
    Odpowiedzi: 3

    To jeszcze "nic", ja wymieniam kochankow codziennie,a jak nowego tylko zobacze to juz mam dwa orgazmy,a w trakcie to juz nie potrafie zliczyc:DDD
  • w temacie Mamusia a żona/mąż - kto ważniejszy?

    W: Hydepark
    To chyba glupio wyszlo Agato, bo pewnie najgorsze ,ze napedzilam Ci dobrego stracha?;(
    Ale nie wszyscy sa ,ze chca okrasc, wykorzystac. Moze rzadziej sie trafia, ale i sa tacy, ze bezinteresownie czasami przyjda blizniemu z pomoca...
    Teraz to pewnie pomyslisz, to jakas fanatyczka wierzaca, sekta czy co? Nic z tych rzeczy, zwykla pospolita katoliczka co chodzi do kosciola kiedy ma na to ochote, ale jak pisalam b. wierzaca.
    Nic pewnie nie wyjdzie z mojej pomocy, ale moze na kolejna zime sie zdecydujesz to chetnie podrzuce Wam te tone wegla.
    Naprawde bez picu. Uskladalismy z mezem troche gotoweczki i nie wiemy na co to przeznaczyc, a najpiekniejsze byloby rzeczywiscie komus pomoc.
    Ok, zakonczymy temat,a dopoki zyje, slowa nie cofne.
    Zawsze bedzie ta tona wegla aktualna.
    Dawno tak sie nie usmialam jak ta przyjaciolka za tone wegla:D
    Milego wieczoru :)
  • w temacie Mamusia a żona/mąż - kto ważniejszy?

    W: Hydepark
    ~agata
    elunia62][cytat kogo=~agata][cytat kogo=elunia62][cytat kogo=~agata][cytat kogo=elunia62
    Na pewno wszystko fajnie zorganizujemy...
    no to w takim razie pozostaje mi tylko czekac na mój węgiel...z góry dziękuję... :) z uśmiechem abyś się nie wycofał z propozycji...
    No tak ,a ja zamowie tonke na adres Sw. Piotra:)?
    W sumie to Cie rozumiem ,pewnie masz swoje obawy, tez bym miala, bo taka sytuacja zdarza sie moze raz w zyciu...
    Jakas wariatka chce mi za kilkaset zlotych kupic wegiel i to calkiem obcej osobie??? Cos sie musi za tym kryc, nie wiem kto stoi za tym nikiem? podam adres ,jeszcze mnie okradna?
    Jak na tak szybka znajomosc i to tak nietypowa, podejrzana to rozumiem.
    Ale coz to bylo calkiem powaznie, jestesmy z mezem b. wierzacymi ludzmi, chetnymi aby innym pomoc w miare naszych mozliwosci, bo oboje pracujemy i niezle nam sie wiedzie.
    Zreszta majac oficjalne konto na Interii, to w razie czegos nieuczciwego policja po e-mailu zawsze by mnie odszukala...
    Moja propozycja dalej bedzie aktualna, moze sie zdecydujesz?
    Ja juz mykam, pewnie wieczorem jeszcze zagladne na forum?
    Milego dnia, "przyjaciolko za tone wegla" :DDD
    To bylo swietne, hi hi hi
  • w temacie Mamusia a żona/mąż - kto ważniejszy?

    W: Hydepark
    ~agata elunia62][cytat kogo=~agata][cytat kogo=elunia62
    Na pewno wszystko fajnie zorganizujemy...NIEZMIERNIE MNIE CIESZY,ŻE TAK POWAZNIE PODCHODZISZ DO MOJEGO ZYCIOWEGO PROBLEMU....bedę czekać kiedy mi ten węgiel przywiezisz,oczywiście za darmo..jakbym miała kase to bym sobie sama kupiła,ale nie mam... i wtedy zostanę twoją ,,przyjaciółką za tonę węgla"...ciekawe na czym taka przyjaźń polega..poza tym musze cie lojalnie uprzedzić,że na szybki zwrot kasy nie masz co liczyć...nawet nie obiecuję,bo cos na tym horyzoncie ciągle mocno mgliście...
    No przeciez, ze nie zartuje sobie. Znasz powiedzenie: prawdziwego przyjaciela itd...Wspomnialas, ze masz dzieci, meza juz nie, czyli jak najbardziej pomoge bez najmniejszego rewanzu, a przyjaciolka za tone wegla to sie usmialam w koncu znowu:))))))
    Napisalam "przyjaciolka" w cudzyslowie, to sama nie wiem co i jak sie rozwinie. Zboczona nie jestem aby sie interesowac ta sama plcia:DDD
    Wiec fajnie bedzie jak dzieci nie beda marzly, a Ty przy nich, bo ma byc zimno jeszcze w lutym...
    Ani mysle, na plecach wozic Ci moj wegiel, ale jak juz do mnie napiszesz na priv, podasz adres to Ci zamowie tone wegla z dostawa do domu przez internet,a potem moze sie juz nasz kontakt nawet calkiem urwac, nie rob sobie zmartwien. Obiecalam te tonke wegla i jesli zechcesz to ja dostaniesz ,co by mnie ze wzgledu na dzieci b. ucieszylo:)
  • w temacie Mamusia a żona/mąż - kto ważniejszy?

    W: Hydepark
    ~agata elunia62 ....zapewne wygram..milion w totka..przydałby się..bo juz nawet węgla nie mam za co kupić...
    Napisz mi prosze jakies namiary, najlepiej maila prywatnego.
    Mysle, ze wspolnie sobie z tym weglem poradzimy bo mam go teraz w nadmiarze i chetnie sie podziele...
    ŚWIETNIE...czekam kiedy mi zrzucisz z tone...
    [/cytat]

    Ty sobie zartujesz, ja tez jestem osoba wesola i lubie zartowac
    ale kiedy powaznie, to juz zarty nie sa na miejscu;(
    Naprawde odstapie Tobie tone wegla, a zwrocisz mi kiedy juz lepiej staniesz na nogi.
    Nawet jak nie zwrocisz to mnie bardziej ucieszy, bo moze zyskam "przyjaciolke"?
    Chyba podawanie maila wszem i wobec to nie byl najlepszy pomysl. Zaloz sobie normalne konto i napisz do mnie na wp. tutaj wlasnie.
    Na pewno wszystko fajnie zorganizujemy...
  • w temacie Mamusia a żona/mąż - kto ważniejszy?

    W: Hydepark
    ....zapewne wygram..milion w totka..przydałby się..bo juz nawet węgla nie mam za co kupić...
    [/cytat]

    Napisz mi prosze jakies namiary, najlepiej maila prywatnego.
    Mysle, ze wspolnie sobie z tym weglem poradzimy bo mam go teraz w nadmiarze i chetnie sie podziele...


  • w temacie Mamusia a żona/mąż - kto ważniejszy?

    W: Hydepark
    ~agata elunia62 ~agata][cytat kogo=elunia62][cytat kogo=~agata][cytat kogo=elunia62

    ...a u ciebie na odwrót..ciągły żal i szloch...chyba przeszłośc dalej w tobie żyje...Tak to u mnie odebralas, oh bidulko:)))))))
    Jak sie usmialam z tych kolcow, to teraz mam wyrzuty, bo wiem ze nie wszystkim dobrze sie w zyciu ulozy , a ci ktorym sie lepiej powiodlo powinni trzymac jezyk za zebami, aby jeszcze smutna zazdrosc nie wchodzila w gre...
    Najlepiej zapomnij...Nie bylo tematu i tyle:P
    Na pewno znajdziesz jeszcze swoja milosc. Powodzenia:) jedyne co jest pewne w życiu to smierć...znajde to znajde a jak nie to jakoś dożyję...ile mi tych lat jeszcze pozostało??? tym bardziej,że patrząc w koło to smierć,choroby zbieraja swoje żniwo..jedno jest też pewne,że jestem już zbyt umęczona stanem obecnym i powrotu do takiego stanu rzeczy nie będzie...albo się kogos ma i się go MA !!! albo ma sie świadomość,że sie nie ma i wtedy tez jest wszystko jasne...a nie takie coś...tkwienie w rozkroku nad kałużą,i albo przejdziesz suchą noga albo się umoczysz...nie widomo, i nie wiadomo co o tym zdecyduje...a świadomość ciągle ta sama,że jak byłam lat temu sama tako i dalej się nie zmieniło...nic z tego nie mam...Masz Agatko duzo racji. Wczesniej pomyslalam, ze musisz miec niezla handre dzisiaj, ale ktoz jej czasami nie ma...
    Chcialabym sie Cie naszpikowac lepszymi pozytywniejszymi myslami, optymizmem?
    Ze mnie juz "babcia" po 50-ce, choc czuje sie na 18-ke:DDD i mysle, ze nie pora jeszcze wspominac o smierci, jeszcze wszystko przed nami i trzeba wierzyc, ze to najlepsze rowniez.
    Jakos przypadlas mi do serducha. Popatrz z wieksza radoscia na swiat. Naucz sie cieszyc zyciem,a jeszcze je zapewne wygrasz...
  • w temacie Mamusia a żona/mąż - kto ważniejszy?

    W: Hydepark
    ~agata elunia62 ~agata elunia62 ~kama Najlepsze, że tu chodzi o moją mamę... :)Najwazniejsza musi byc milosc do meza, bo to moje zycie na codzien i trzeba je obustronnie wyscielic rozami:)
    Dla rodzicow zawsze bedziemy mieli serce i szacunek i tu nie wiele sie zmieni.
    Tobie polecam mamuske zaczac trzymac nieco na dystans:)NIE ZAPOMNI POOBCINAĆ KOLCÓW przy tym wyścielaniu....Dobre:P Wiadomo bez kolcow nigdzie sie nie obejdzie:DDD
    Nawet powiem wiecej bez zdrady rowniez.
    Oboje zdradzilismy jak bylismy piekni i mlodzi, ale czy jest chocby jeden czlowiek doskonaly i nie ulegnie pokusie,a ona czasami ten raz jedyny moze byc nad jego sily.
    Mimo to od poczatku w naszym malzenstwie obcinalismy te kolce, ale tez rozyczki byly wyscielane od poczatku to bylo naszym wspolnym celem i po ok. 30 latach malzenstwa poprzez wybaczanie wzajemne i pielegnowanie naszej milosci, dzisiaj nie kochamy sie mniej niz tuz po slubie ,a z pewnoscia wiecej. Coz dzisiaj, raczej szybkie sluby i jeszcze szybsze rozwody sa w modzie, bez wybaczania za najmniejsze bledy.
    Zycze Ci Agatko roztropnosci, wiecej przemyslen, czyli wiekszego szczescia w malzenstwie:)...a u ciebie na odwrót..ciągły żal i szloch...chyba przeszłośc dalej w tobie żyje...Tak to u mnie odebralas, oh bidulko:)))))))
    Jak sie usmialam z tych kolcow, to teraz mam wyrzuty, bo wiem ze nie wszystkim dobrze sie w zyciu ulozy , a ci ktorym sie lepiej powiodlo powinni trzymac jezyk za zebami, aby jeszcze smutna zazdrosc nie wchodzila w gre...
    Najlepiej zapomnij...Nie bylo tematu i tyle:P
    Na pewno znajdziesz jeszcze swoja milosc. Powodzenia:)
  • w temacie Rezygnować ze szpilek, by nie być wyższą od faceta?

    W: Babskie sprawy
    To zalezy jak na to patrzysz?
    Niektore z nas czuly by sie nawet lepiej majac ta wyzszosc nad facetem:)))
    Choc w szpilkach biegam duzo niemal na codzien, (takie juz od lat przyzwyczajenie) to nie myslalam nad tym jeszcze bo moj luby nawet wtedy jest ciut wyzszy:D