• w temacie Od 8 lat robię to samo...

    W: Porady
    Nie czuję się tak jak ty, czuję się zupełnie odwrotnie, choć harmonogram dnia i tygodnia mam bardzo podobny. Może dlatego tak się dzieje, że ja mam świadomość tego, czego chcę i potrzebuję. Ty najwyraźniej żyjesz tak, bo wszyscy dookoła tak żyją. To nas odróżnia. Warto dostrzec cel tej beznadziejnej codzienności: wstaję o 5, bo ... chodzę do pracy, bo ... szwendam się po domu, bo ... idę na imprezę, bo ... Może kiedyś zauważysz, że nie chcesz któregoś "bo", wolałbyś w zamian inne. Z czasem pojawi się: nie będę się szwendać po domu, bo ... idę się szwendać po ..., bo ... nie idę na imprezę, bo ... wolę iść do/na ..., bo ... Może z czasem pojawi się satysfakcja z codzienności i wybory, jak ta codzienność ma wyglądać.
  • w temacie Rozwodnik nie ma szans u kobiet

    W: Męskie sprawy
    Nie wiem, z jakimi kobietami sie umawiasz pod kątem wspólnej przyszłości, ale dla mnie to akurat nie problem. Sama byłam w związku z rozwodnikiem i nadal umawiam się z rozwodnikami. Problemem dla mnie były dzieci. Mój ex miał dziecko w wieku nastoletnim i było naprawdę ciężko. To dziecko było m.in. powodem rozstania. Obecnie, jezeli juz umawiam sie z rozwodnikiem, to z takim, który albo nie ma dzieci, albo z takim, którego dzieci sa już dorosłe. Nie można dobrze czuć się w związku z facetem, któremu się wydaje, że kobieta będzie kochać jego dziecko jak swoje i będzie sie nim zajmowac jak swoim, kiedy nie może liczyć ani na odrobinę wzajemności ani pomocy, ogólnie uważana jest za wroga koalicji ojciec-syn. Mężczyzna musi byc naprawdę dojrzały, aby ułozyć jako tako stosunki z dzieckiem, poprzednia i aktualną kobietą.
  • w temacie ulubiony polski film

    W: Hydepark
    Uwielbiam polskie filmy.
    Mój ulubiony to VABANK. Już trochę mniej Vabank II.
    A później leci cała reszta.
  • w temacie Jestem w toksycznym związku!

    W: Uczucia
    Ale numer! Było źle, ale się naprawiło? Też tak chcę...
    Dlaczego byłam taka głupia? Wylogowałam się z toksycznego związku, gdy przeanalizowałam, dlaczego jest źle i nie będzie dobrze. Zmarnowałam tyle czasu na rozmyślania nad moim wkładem w toksyczny związek. Tyle pracy nad odseparowaniem psychicznym i emocjonalnym. Prawie dwa lata w k...j d...e
    A wystarczyło pomęczyć się z facetem jeszcze rok, by doczekać happy endu. Głupich nie sieją :(
  • w temacie jaki macie zawód a jakie wykształcenie ?

    W: Polityka
    Pracuję w wyuczonym zawodzie. Sytuacja komfortowa, bo mam przygotowanie teoretyczne, bardzo ją lubię i całkiem nieźle zarabiam.
    Ale to nie jest mój pierwszy wyuczony zawód. W pierwszym popracowałam jakieś 2-2,5 roku, ponieważ trudno było o prace w tym zawodzie, nie przynosiła dużych profitów. Ponadto pracując w tym charakterze nie czułam sie dobrze, czasem wręcz koszmarnie. Dlatego między 25. a 30. zdecydowałam się na całkowitą zmianę.
  • w temacie Zainteresowanie mężczyzny

    W: Uczucia
    Wydaje mi sie, że chłopak traktuje cię jako tę rezerwową. Pewnie teraz poznał kogoś. Oczywiście dowiesz sie, gdy tamten związek nie wypali. Zwyczajnie poinformuje cię, że juz sobie wszystko przemyslał.
    Nie wiązałabym z tym chłopakiem jakichkolwiek nadziei. Nie jest stały ani powazny. Zawsze będzie gonił za czymś lepszym, wracając do ciebie tylko na czas "posuchy".
  • w temacie Zwolnili mnie bo byłam za gruba?

    W: Babskie sprawy
    Osoba, która dba o to, by jej nikt numeru nie wykrecił, nie jest wredna, jeśli gra fer. Wredna jest tylko wtedy, gdy dbając o swoje sprawy zniża sie do metod swoich wrogów. Jeśli się nie daje grupie źle jej życzących osób, nikomu nie ubliżając i nie robiąc świństw, jest asertywna i dba o siebie (w sensie psychicznym).
  • w temacie Zwolnili mnie bo byłam za gruba?

    W: Babskie sprawy
    Mieszasz dwie kwestie. Jedna to otyłość, druga: zazdrość koleżanek w pracy. Nie zwolnili cię za to, że jesteś gruba, tylko za to, że coś zrobiłaś nie tak. Jakoś nie mieści mi się w głowie, że szef, który najpierw cię awansuje bez względu na ilość kg, a potem jednak cię zwalnia z powodu ich nadmiaru. Twoje gabaryty nie zmieniły sie przeciez drastycznie przez te 6 miesięcy. Prawdziwą przyczyną zwolnienia z pracy był Twój błąd. O nim nic nie piszesz, wspominasz tylko, że ktoś ci podłożył świnię. Na pewno przez zazdrość, że tak szybko awansowałaś, będąc tak nieatrakcyjną.
    Moim zdaniem zwolnili cię, bo jesteś głupia. Widząc dookoła siebie tyle złośliwości czy wręcz nienawiści, nie domysliłaś sie, że na durnych docinkach się nie skończy. Nie pilnowałaś, aby nikt cie w nic nie wrobił, nie zabezpieczyłaś się przed złymi postępkami złych ludzi. A teraz jeszcze upraszczasz sprawę: zwolnili mnie przez otyłość. Naprawdę bardzo dojrzała interpretacja problemu.
    Pozdrawiam.
  • w temacie Były mnie nęka – co robić?

    W: Babskie sprawy
    Miałam podobne doświadczenia. To ja zakończyłam związek, a pomimo to szukałam kontaktu, najczęściej telefon lub sms. Nienawidziłam siebie za to, ale emocje były silniejsze ode mnie. On natomiast strasznie się zmieniał na mój widok, sztywniał, zamykał sie, przestawał rozmawiać lub usmiechąc się. W jego przypadku również emocje brały górę. Po dwóch tygodniach zaczęło mi przechodzić. Jemu też zaczęło się poprawiać. Czas zrobił swoje.
    Obecnie już nie inicjuję kontaktu, ale go nie unikam. Gdy się spotykamy (małe miasto), rozmawiamy chwilę i z uśmiechem machamy sobie na pożegnanie wracając do swoich spraw i swojego życia. Nie każdy musi od razu poradzić sobie z emocjami, szczególnie tak silnymi. Jeśli cię nie krzywdzi, to nic złego się nie dzieje. No chyba że krzywdzą cię te pomówienia. Wtedy dobrze byłoby stanowczo oświadczyć, że nie życzysz sobie kłamstwa i niedyskrecji, najlepiej przy świadkach. Kiedy to nie pomoże, wtedy dopiero zaczyna się problem.
  • w temacie Gdzie znaleźć fajnego faceta?

    W: Babskie sprawy
    Wydaje mi sie, że faktycznie szukasz nie tych, co trzeba. Zaczynasz od pewnego poziomu wyglądu i oczekujesz, że cała reszta faceta do tego poziomu dorówna. Nie zauważasz tych poniżej poprzeczki, a właśnie ci posiadają to, o co ci chodzi. Właściwie nie ma na to reguły, ale jakoś tak wychodzi, że ci mniej ciekawi wizualnie mają naprawdę przyjemną osobowość i charakter w przeciwieństwie do tych przyciągających wzrok, zluzowanych przez atrakcyjność, łatwość nawiązywania kontaktów i rozpuszczonych przez narzucające się im panie.