• w temacie kto się czubi ten się lubi

    W: Uczucia
    W zasadzie, to nie ma czegoś bardziej głupszego, jak przysłowia ludowe To pewnie na wspomnienie kury i koguta. My się różnimy, mimo wszystko. Gdyby temu przysłowiu nadawać znaczenie to lepsze jest - jak leje to kocha. W "umiarkowanych " relacjach lepiej mówić o zaczepkach, by potem ocenić ich charakter. Czubne zaczepki nic dobrego na przyszłość wróżyć nie mogą. Szczególnie gdy są intensywne3, natarczywe..
  • w temacie Czy wszyscy ateiści to Iluminaci?

    W: Religia
    ~gość
    ireneo Powiedziałeś coś gorszego - zrównałeś średnia IQ obu społeczności. Jest to błędne już z założenia jakim jest przyjmowanie ateistów jako kierujących się rozumem przede wszystkim, a wierzących wiarą, nawet gdy rzeczywistość odmienna bije w oczy i w konsekwencji po kieszeni..Te przypadki (oba) są w tej mierze nieporównywalne.
    Uznawanie WSZYSTKICH ateistów jako ludzi kierujących się rozumiem jest błędem i nie zrównałem niczyich iku.
    Co naprawdę powiedziałem nie chcę w nieskończoność powtarzać.

    Jesteś pewnie w grupie wierzących. Masz problem ze zrozumieniem terminu - przede wszystkim. Poza tym strasznie trudno skupić ci się na wątku. Tu odnosi się do wierzenia lub nie.[b][/b]
  • w temacie Czy wszyscy ateiści to Iluminaci?

    W: Religia
    ~gość
    ireneo Z powyższym nie można się zgodzić. Powód taki, że wierzący z zasady nie myślą, bądź myślą bardzo płytko i dlatego decydują przyjmować opisy na wiarę. Jeśli to samo mówi się ateiście i wierzącemu mp. stonoga ma sto nóg, to wierzący powie na to - amen zaś ateista - na pewno? sprawdzę. W sytuacji gdyby trzeba było złożyć się na obuwie dla świętej stonogi wierzący dałby na każdą ze stu nóg, zaś ateista, za powiedzenie - to oszustwo bo stonoga ma 14 nóg, dostałby po pysku z oskarżeniem o obrazę uczuć religijnych.
    Konkludując, nigdy głupia większość wśród ateistów i wierzących taka sama być nie może. Wierzący są górą.
    [b][/b]
    Tylko że ja nie powiedziałem że ta większość w obu przypadkach jest taka sama. Mówię że w obu przypadkach większość jest ludzi bezmyślnych lub nawet głupich dla których podwalinami ich światopoglądu nie jest ani wykształcenie ani chociażby pobieżna wiedza o religii. I wśród wierzących i wśród ateistów większość jest bezmyślnych.
    Powiedziałeś coś gorszego - zrównałeś średnia IQ obu społeczności. Jest to błędne już z założenia jakim jest przyjmowanie ateistów jako kierujących się rozumem przede wszystkim, a wierzących wiarą, nawet gdy rzeczywistość odmienna bije w oczy i w konsekwencji po kieszeni..Te przypadki (oba) są w tej mierze nieporównywalne.
  • w temacie Czy wszyscy ateiści to Iluminaci?

    W: Religia
    ~gość
    Znając słowo -Iluminati-oświecony można by się pokusić o stwierdzenie że ateiści, zazwyczaj ludzie mądrzy i wykształceni...
    Z powyższym urywkiem zgodzić się nie mogę i nawet nie chcę pomimo że sam jestem ateistą. Według mnie ateistów niewykształconych może być większość a głupich z pewnością większość jest. Swój ateizm motywują tym samym co większość wierzących swoją wiarę. Zasłyszanymi pogłoskami, wygodą, niewiedzą i sam diabeł wie czym jeszcze. Oczywiście są ateistami i nie wierzą w żadne czary ale nie są nimi z powodu wykształcenia, chęci chociażby pobieżnego poznania i podjęcia świadomej decyzji czy z powodu mądrości. U przeważającej większości to w najlepszym wypadku rozsądek. Racjonalnie myślących jest mniejszość i jak wcześniej mówiłem dokładnie tak samo jest z wierzącymi. Wierzący najczęściej wierzą tylko dlatego bo w dzieciństwie nabito im tym głowy.
    Z powyższym nie można się zgodzić. Powód taki, że wierzący z zasady nie myślą, bądź myślą bardzo płytko i dlatego decydują przyjmować opisy na wiarę. Jeśli to samo mówi się ateiście i wierzącemu mp. stonoga ma sto nóg, to wierzący powie na to - amen zaś ateista - na pewno? sprawdzę. W sytuacji gdyby trzeba było złożyć się na obuwie dla świętej stonogi wierzący dałby na każdą ze stu nóg, zaś ateista, za powiedzenie - to oszustwo bo stonoga ma 14 nóg, dostałby po pysku z oskarżeniem o obrazę uczuć religijnych.
    Konkludując, nigdy głupia większość wśród ateistów i wierzących taka sama być nie może. Wierzący są górą.
    [b][/b]
  • w temacie Ryszard Petru jak Kazimierz Wielki? Chce naprawiać Polskę "drewnianą"?

    W: Polityka
    buzun Myślę, że ten - wiecznie - młody ekonomista, który zostawił swoją partię z długami, za które teraz najprawdopodobniej przyjdzie zapłacić nam wszystkim, nie jest i nie będzie mężem opatrznościowym, dla żadnego elektoratu.

    Wiarygodności nie dodają mu także jego wpadki językowe, które świadczą o jego brakach w edukacji. Poza tym, dla ludzi sukcesu, to jak dał się rozegrać i wypchnąć z własnej partii też jest raczej dyskwalifikujące. Z kolei dla wielu kobiet dyskwalifikującym będzie jego romans.
    No i brak mu efektu świeżości, bo wszyscy już go znają i to raczej z nie najlepszej strony.

    Politykom jesteśmy wstanie wybaczyć wiele, ale nikt nie wybaczy im bycia śmiesznymi. A Pan Petru, poważnym politykiem jest już chyba tylko w oczach osoby, która zerka na niego z lustra. Wszyscy ;płacimy za idiotyczne pomysły I sekretarza KC PIS i ich realizację przez jego przydupasów. Za długi partii płacą dłużnicy, nie Polska. Wyjątkowo za długi PiS płaci Polska, bo oni są przy korycie.
  • w temacie Taka prawda o PIS.

    W: Polityka
    Do rozbijania Unii starczy mu Orban i Trump. Putin jest kontent, że Towarzysz Jarosław nie słuchał Szydłowej i Błaszczaka nawołującego do rezygnacji ze zbrodniczego rosyjskiego węgla i zalecił bardziej niż za PO zintendyfikowanie zakupów.
  • w temacie Czy spokój jest święty?...

    W: Religia
    ireneo ~dadf ireneo ~dfds ireneo Chcesz by ciebie i twojego boga pochwalić? Ja chwalę was i życzę pokojowego współżycia. Chyba, że się wpieni za włóczenie się z nim po forach. Myślę, że nie jesteście tu by licytować się o prawdziwą prawdę z tymi którzy obchodzą się bez bogów, albo mają już całkiem prawdziwych, albo nie całkiem, ale jest im z nimi dobrze. Uszanuj ich święty spokój.Mniej obrazowo, jak powyżej - możecie bronić własnej głupoty do krwi ostatniej, ale swojej, dobra?! Jak kto nie chce być szczęśliwym to pozwólcie mu.

    Czyli mam rację, dla nich święty jest spokój i samozadowolenie, a nie prawda/jej poszukiwanieWielu od swoich bogów nie są zbyt pewni wyboru i szukają potwierdzenia. Pewny nie ciągałby ich wszędzie ze sobą jak mąż kochaną żonę z propozycją by inni też ją kochali, albo wątpiący w jej cześć i urodę stanęli do walki jak Don Kichot z urągającym zatetom Dulcynei wiatrakiem Nic nie rozumiesz
    Wierzący nawracają z miłości do Boga i dlatego, że chcą, by inni też dostąpili kiedyś zbawienia

    Robią to mimo prześladowań i niebezpieczeństw
    Tak zawsze byłoNic nie rozumiesz. Seks jest przyjemnością, ale nue znaczy że muszę uprawiać go z twoją żoną, zwłaszcza że wywoluje obrzydzenie u mnie. To taki życiowy przykład. Mogę sać ci inny. Uparli się niemieckie knechty by nawrócić do miłości bożej księcia Prus. Było takie pogańskie plemie. Nie chciał. Pojmsli go, rozcięli brzuch, jelito przybili do świętego dębu i tnąc mieczami pędzili go dookoła drzewa aż zakręcił się jelitami. Więc daruj sobie tak wielką miłość i nie bredź więcej.
  • w temacie Czy spokój jest święty?...

    W: Religia
    ~dadf ireneo ~dfds ireneo Chcesz by ciebie i twojego boga pochwalić? Ja chwalę was i życzę pokojowego współżycia. Chyba, że się wpieni za włóczenie się z nim po forach. Myślę, że nie jesteście tu by licytować się o prawdziwą prawdę z tymi którzy obchodzą się bez bogów, albo mają już całkiem prawdziwych, albo nie całkiem, ale jest im z nimi dobrze. Uszanuj ich święty spokój.Czyli mam rację, dla nich święty jest spokój i samozadowolenie, a nie prawda/jej poszukiwanieWielu od swoich bogów nie są zbyt pewni wyboru i szukają potwierdzenia. Pewny nie ciągałby ich wszędzie ze sobą jak mąż kochaną żonę z propozycją by inni też ją kochali, albo wątpiący w jej cześć i urodę stanęli do walki jak Don Kichot z urągającym zatetom Dulcynei wiatrakiem Nic nie rozumiesz
    Wierzący nawracają z miłości do Boga i dlatego, że chcą, by inni też dostąpili kiedyś zbawienia

    Robią to mimo prześladowań i niebezpieczeństw
    Tak zawsze byłoNic nie rozumiesz. Seks jest przyjemnością, ale nue znaczy że muszę uprawiać go z twoją żoną, zwłaszcza że wywoluje obrzydzenie u mnie. To taki życiowy przykład. Mogę sać ci inny. Uparli się niemieckie knechty by nawrócić do miłości bożej księcia Prus. Było takie pogańskie plemie. Nie chciał. Pojmsli go, rozcięli brzuch, jelito przybili do świętego dębu i tnąc mieczami pędzili go dookoła drzewa aż zakręcił się jelitami. Więc daruj sobie tak wielką miłość i nie bredź więcej.
  • w temacie Czy spokój jest święty?...

    W: Religia
    ~dfds ireneo Chcesz by ciebie i twojego boga pochwalić? Ja chwalę was i życzę pokojowego współżycia. Chyba, że się wpieni za włóczenie się z nim po forach. Myślę, że nie jesteście tu by licytować się o prawdziwą prawdę z tymi którzy obchodzą się bez bogów, albo mają już całkiem prawdziwych, albo nie całkiem, ale jest im z nimi dobrze. Uszanuj ich święty spokój.Czyli mam rację, dla nich święty jest spokój i samozadowolenie, a nie prawda/jej poszukiwanieWielu od swoich bogów nie są zbyt pewni wyboru i szukają potwierdzenia. Pewny nie ciągałby ich wszędzie ze sobą jak mąż kochaną żonę z propozycją by inni też ją kochali, albo wątpiący w jej cześć i urodę stanęli do walki jak Don Kichot z urągającym zatetom Dulcynei wiatrakiem