• w temacie Po co się uczycie języków

    W: Hydepark
    WednesdayTEN
    WednesdayTEN (...) Nie robiąc żadnych uwag personalnych (...)
    Odpowiedź moją na twój wpis zapisałem ci kursywą.

    Bywaj w zdrowiu! Niech cię dobra karma nie opuszcza i niech ci bór darzy!
    Opisywanie polskiego turysty nie jest jeszcze uwagą personalną.

    Awatar nie jest też wyznacznikiem światopoglądu, ale lepsza karma niż karmnik albo karmik jak wolą inni.

    Darzenia i zdrowia życzę.
  • w temacie Po co się uczycie języków

    W: Hydepark
    WednesdayTEN
    leukoplakia (...) odkrywam przy okazji ubogą , niestety, rodzimą kulturę (...)
    Dlaczego uważasz naszą rodzimą kulturę za ubogą? Czym scharakteryzowałabyś jej ubóstwo? Czy może w tej gorzkiej wypowiedzi tylko jest - jakże częste - zaślepienie tym co się widziało w innych krajach?
    Charakteryzowanie ubóstwa ma to do siebie właśnie, że nie ma czego charakteryzowac. Ale chętnie posłucham, na czym polega bogactwo i oryginalnosc naszej kultury i mentalności. Może zdiagnozuję u siebie zaślepienie?

    Moje słowa są gorzkie tylko dla tych, którzy nie potrafią zdobyc się na obiektywizm, bo to co "ich" nie może byc przecież ubogie.
  • w temacie Po co się uczycie języków

    W: Hydepark
    Ja uczę się języków obcych po to przede wszystkim, żeby móc odkrywac ich szeroko rozumianą wspólnotę, a odkrywając tę wspólnotę, odkrywam przy okazji ubogą , niestety, rodzimą kulturę. Widzę ograniczenia nie tyle języka polskiego, ile polskiej mentalności, którą zdefiniowałabym "dreptaniem w wydeptanym". To nie język wyznacza granice naszego poznania, to nasze poznanie graniczy miedzy innymi z językiem.
  • w temacie Wiara nie wiara

    W: Religia
    pintapalec
    ~pax pintapalec][cytat kogo=~pax Ja wiem, że droga od fetyszyzmu-animizmu-politeizmu mitologicznego- monoteizmów abrahamowych do ateizmu czy agnostycyzmu jest długa i bolesna, a dla wielu nie do przejścia, ale na naszym etapie rozwoju gatunkowego jedyna możliwa.
    Wierzący roszczą sobie prawo do wiary w cokolwiek nie mając na to żadnych dowodów. Dopóki robią to prywatnie lub na własny koszt , nie obchodzi mnie to.
    Jako gatunek nie ma mamy czasu na wiarę , musimy myślec i działac, żeby przetrwac.
    Dlaczego wierzący obwiniają boga? Bo są niespójni światopoglądowo. Dla ateisty bóg to anachroniczna i archaiczna próba odpowiedzi na pytania, na które dziś już zaczęła odpowiadac nauka. Myślę, że paradoksalnie człowiek wyznaczy sobie szczególne miejsce w kosmosie, tylko pod warunkiem, że przezwycięży pierwotny antropocentryzm, którym skażone są wszystkie religie świata. . Właśnie, dobrze to ująłeś.

    Dziękuję. Jestem kobietą
    Zwracam honor ,Super to ujełaś .Tylko czy religianci to przyjmą do wiadomości??
    Nieprzyjęcie do wiadomości prawdy nie skutkuje zamianą prawdy w jej przeciwieństwo. Bo prawda po prostu obowiązuje. Ona będzie nawet wtedy, gdy nas zabraknie.
  • w temacie Zarobki duchownych z kasy publicznej. Co w tym złego?

    W: Polityka
    ~gosc prowincjusz2 ~gosc Ziemowitt ~gość ~gosc "Miało być mniej, jest więcej
    Podwyżki dla księży z budżetu! Rząd dał im miliony

    23 mln więcej na Fundusz Kościelny

    Miał być li­kwi­do­wa­ny, a jest...​powięk­sza­ny! Fun­dusz Ko­ściel­ny, z któ­re­go fi­nan­so­wa­ne są ubez­pie­cze­nia du­chow­nych roz­ro­śnie się od przy­szłe­go roku o do­dat­ko­we 23 mln zł. Tyle za­pła­cą do­dat­ko­wo księ­żom wszy­scy po­dat­ni­cy.

    Fun­dusz Ko­ściel­ny to temat, który budzi nie­usta­ją­ce kon­tro­wer­sje. Dwa lata trwa­ły targi nad za­stą­pie­niem go od­pi­sem po­dat­ko­wym. Gdy w lutym do­szło w końcu do po­ro­zu­mie­nia na linii rząd – ko­ściół, a odpis miał się­gnąć 0,5 proc., zmia­ny nie zo­sta­ły wpro­wa­dzo­ne w życie. Mało tego, nowy mi­ni­ster cy­fry­za­cji An­drzej Ha­lic­ki ogło­sił, że zmia­ny nie wejdą w życie także w przy­szłym roku.

    To jed­nak nie ko­niec re­we­la­cji. Fun­dusz nie znik­nie, lecz... roz­ro­śnie się! W 2015 roku kwota jaką po­dat­ni­cy prze­ka­żą ko­ścio­ło­wi wzro­śnie z 94 mln 374 tys. zł do nie­mal 120 mln zł! Choć kwota jaką pań­stwo do­tu­je ko­ściół rosła sys­te­ma­tycz­nie z roku na rok, to nigdy nie od­no­to­wa­no skoku o jedną czwar­tą. No cóż, widać, że elek­to­rat ko­ściel­ny nie jest obo­jęt­ny Plat­for­mie. "

    http://www.fa(...)62.html

    Czytaj więcej na http://fakty.(...)firefoxCzyli Kościół zgodził się na 0,5% odpisu a państwo narzuciło im 120 mln? Uważam że na fundusz kościelny powinny być brane pieniądze tylko od ateistów. W końcu to oni zagarnęli majątek Kościoła. Dlaczego pozostali też mają za nich płacić?

    o jakim majątku kościoła ty myślisz -- bo wszystko co mają to oni ukradli , wyłudzili , zagarnęli nie prawnie , mordując , fałszując - kościół od początku stosował metody krzyżackie mówię o majątku legalnie zdobytym który to majątek został przez was nielegalnie zagrabiony. Chodzi o szkoły, szpitale, gospodarstwa rolne, działki, budynki...Pokaż chociaż jeden akt kupna ziemi. Kościół budował klasztory i domy noclegowe dla księży adopiero w PRL-u zostały one adoptowane na szkoły, szpitale, domy dziecka itd.Kłamstwo. Kościół w granicach PRL-u został pozbawiony około 3356 budynków, nie biorąc pod uwagę zabudowań gospodarczych. Jeśli chodzi o przeznaczenie, to wśród zabranych obiektów znajdowało się m. in.:
    – 90 szpitali,
    – 490 szkół i przedszkoli,
    – 278 kaplic i miejsc sprawowania kultu,
    – 398 domów katechetycznych, parafialnych i rekolekcyjnych,
    – 71 burs i internatów,
    – 136 domów dziecka,
    – 57 domów starców,
    – 1117 domów mieszkalnych.
    Zdecydowana większość wymienionych obiektów służyła wykonywaniu przez Kościół misji na rzecz społeczeństwa, głównie w zakresie charytatywnym i edukacyjnym.Dlaczego kościół chce byc posiadaczem cudzych/wolnych dóbr? Przecież Jezus nakazał oddac wszystko, a nie brac. Kościół zatem powinien przynajmniej nie wyłudzac. Watykan może zakładac, co chce, ale w swoim państwie i za swoje pieniądze.
  • w temacie szczepienie przeciw pneumokokom

    W: Hydepark
    Nadmiar szczepień może byc równie szkodliwy co ich brak. Szczególnie niebezpieczne są szczepionki typu trzy w jednym. Na długi czas spada po nich odpornosc, dziecko zapada na liczne przewlekające infekcje. To tak jak z nadmiarem higieny prowadzącym do alergii dosłownie na wszystko. Uważam, że pakiet szczepień obowiązkowych jest już i tak solidnym wieloletnim obciążeniem dla organizmu.
  • w temacie Strach przed seksem

    W: Męskie sprawy
    gość leukoplakia

    Skoro seksuologię pisali mężczyźni dla kobiet, to niech teraz z niej się tłumaczą. Dziewczęta w tym samym wieku co chłopcy odczuwają pobudzenie seksualne, zaspokajają się i mają samoistne orgazmy np. podczas snu, więc o jakich różnicach mówimy? Jakościowych, ilościowych ? A może o micie punktu G i innych wtórnych "analfabetyzmach męskich"? Uśmiałam się przy piątku.Mówimy o tych różnicach, o których napisałem powyżej, a co do odczuwania pobudzenia przez dziewczyny w tym samym wieku co chłopcy to mam całkowicie odmienne doświadczenia. W wieku nastoletnim zarówno mi jak i moim kolegom buzowały hormony, chcieliśmy seksu, a dziewczęta na ogół nie chciały tego robić nawet w związkach i deklarowały, że tylko z wielkiej miłości stracą cnotę :) W wieku dwudziestu paru lat już sporo kobiet było chętnych na seks w związku i deklarujących, że udane pożycie jest bardzo ważne, a w wieku trzydziestu paru lat jeszcze więcej kobiet i coraz więcej chętnych na niezobowiązujący seks :) Pozdrawiam :)To wynik presji kulturowej i społecznej wywieranej na dziewczętach. Jedynym banalnym czynnikiem opóźniającym (oprócz tych już wymienionych i fałszywego poczucia wstydu) są biologiczne "koszta" pełnego współżycia, jakie ponosi przede wszystkim kobieta. Wiek inicjacji obniża się, w krajach o ciepłym klimacie jest niższy, więc twój wycinek rzeczywistości nie jest chyba rzeczywistością. Współczuję zaściankowych doświadczeń.
  • w temacie Strach przed seksem

    W: Męskie sprawy
    gość][cytat kogo=leukoplakia

    Kobiety słabo wyposażone przez naturę w zdolnosc odczuwania rozkoszy seksualnej? Ciekawa teoria, z którego to wieku i czy sprzed naszej ery?;-) Tylko namyśl się zanim powiesz,"gościnnie", co ci lęk na język przyniesie...Czy seksuolodzy przypadkiem nie mówią, że kobieta musi nauczyć się orgazmu? Czy mężczyzna musi uczyć się orgazmu? Jaki procent kobiet ma orgazm a jaki procent mężczyzn? Kto częściej udaje orgazm? Czy mężczyźni muszą stosować przed stosunkiem jakieś żele intymne, które sporo kobiet stosuje? Pisząc słabo wyposażone przez naturę w zdolność odczuwania rozkoszy miałem na myśli w porównaniu do mężczyzn :)[/cytat

    Skoro seksuologię pisali mężczyźni dla kobiet, to niech teraz z niej się tłumaczą. Dziewczęta w tym samym wieku co chłopcy odczuwają pobudzenie seksualne, zaspokajają się i mają samoistne orgazmy np. podczas snu, więc o jakich różnicach mówimy? Jakościowych, ilościowych ? A może o micie punktu G i innych wtórnych "analfabetyzmach męskich"? Uśmiałam się przy piątku.
  • w temacie Strach przed seksem

    W: Męskie sprawy
    gość Seksuolodzy już wielokrotnie zwracali uwagę na to, że coraz częstsze są obawy mężczyzn przed niezadowoleniem seksualnym partnerki, ponieważ choć kobiety zostały słabo wyposażone przez naturę w zdolność odczuwania rozkoszy seksualnej, to od czasów rewolucji seksualnej w latach sześćdziesiątych mają oczekiwania konieczności zapewniania im przez swoich mężczyzn częstych orgazmów Część facetów boi się więc, że nie sprosta oczekiwaniom seksualnym kobiet (nie tylko przedwczesny wytrysk, ale także np. mały penis, brak doświadczenia, niska ocena własnej urody) i w związku z tym nie decyduje się na stałe związki z kobietami. Jest to coraz powszechniejsze zjawisko i prawdopodobnie będzie się nasilać. Kobiety słabo wyposażone przez naturę w zdolnosc odczuwania rozkoszy seksualnej? Ciekawa teoria, z którego to wieku i czy sprzed naszej ery?;-) Tylko namyśl się zanim powiesz,"gościnnie", co ci lęk na język przyniesie...
  • w temacie O jakich randkach marzą kobiety?

    W: Męskie sprawy
    Cuba58 Tak naprawdę to nie jest moja pierwsza randka w życiu, ale pierwsza, na której mi zależy. Do tej pory chyba źle na nich wypadałem i czas to zmienić. Kiedyś ubrałem spodenki i koszulę w hawajskie wzory- dziewczyna powiedziała, że ona na cyrk się dzisiaj nie umawiała. Raz się opiłem, no i byłem za odważny... przegrałem sprawę. Kiedyś wymyśliłem, że zaproponuje dziewczynie, żeby to ona zdecydowała, gdzie spędzimy wieczór – też błąd. trzy nauczki już mam. Na co jeszcze powinienem uważać? Wiecie jakie są te wymarzone dla kobiet randki? Ja chyba nie umiem trafićJakoś nie zauważyłam, żeby do cyrku chodzili ludzie w "spodenkach i w koszulach w hawajskie wzory";-) Gdyby to była randka z błyskotliwą kobietą , to uplasowałaby cię pomiędzy Cejrowskim a Dawkinsem, a tak , umówiłeś się chyba z cyrkówką.