• w temacie Czy kobiety bez makijażu podobają się facetom?

    W: Męskie sprawy
    gość Jak dla mnie to zadnych konserwantow. Robie sie z wiekiem jakis dziwnie pragmatyczny i zwyczajnie nie chce mi sie domyslac jak "to to" wyglada rano ;-)
    Ja z kolei , w moim wieku, zastanawiam się, o ile lepiej "to to" męskie wyglądałoby z lekkim makijażem. Mylą się mężczyźni myśląc,że najlepiej wyglądają naturalnie.
  • w temacie czemu mam ochote na inne kobiety

    W: Męskie sprawy
    gość
    leukoplakia
    DROGI "SAMCZE",
    NIE JESTEŚMY MASZYNAMI DO RODZENIA DZIECI, BO NIE WSZYSTKIE Z NAS MOGĄ LUB CHCĄ MIEC DZIECI, WIĘC TWOJE DOWODZENIE O DUPĘ ROZBIC.
    Jasne, jasne. "Nie wszystkie". A przeciętnie 5-7% facetów w społeczeństwie to geje, a jeszcze kilka to impotenci, a jeszcze kilka to osobnicy o wyjątkowo niskim libido. Łącznie z 15% facetów nie może lub nie chce uprawiać seksu. I co - wywnioskujesz z tego, że faceci to grzeczne, nie uganiające się za seksem muflony? Nie, bo postawy mniejszościowe nie mają znaczenia, i nie będziemy to rozbierać każdego przypadku indywidualnie na czynniki pierwsze. Zawsze są jakieś wyjątki, zatem i wśród kobiet są wyjątki, nie dążące do posiadania dzieci. A teraz zastanów się ILE znasz osobiście 40 letnich kobiet, i jaki procent z nich nie ma dzieci. Jedna na 10? Na 20? To jest instynkt biologiczny, dostałaś go w spadku od szeregu setek milionów SAMIC, z których każda miała potomstwo. Możemy ten instynkt oszukać/stłumić na różne sposoby - n.p. używając antykoncepcji, ale jeśli miewasz ochotę na seks i przynajmniej raz poczułaś motyle w brzuchu, to nie wypieraj mi się "chcenia potomka" bo Ci pojadę kobiecą bronią o dojrzałości ameby
    Nie, nie ma takiej zależności. Seks już dawno tylko na marginesie swej istoty łączy się z prokreacją. Z kolei kobiety chcą miec dzieci z zupełnie innych powodów niż zwykle się to uznaje.Kim innym kochanek, kim innym potencjalny ojciec. To dwie odrębne rachuby.
  • w temacie czemu mam ochote na inne kobiety

    W: Męskie sprawy
    gość
    gość][cytat kogo=gość Dlaczego bo

    1. znudzenie dotychczasowym związkiem, brak adrealiny, wypalenie uczucia, mijanie się w ,,komunikacji", zrozumieniu, inne pasje życiowe, cele i plany
    2. wypalenie intymne między osobami, brak odpowiedniego seksu i spełnienia obustronnych oczekiwań, leżymy w łóżku nie dla przyjemności tylko z przymusu
    3. Przede wszystkim brak szczerych rozmów i stopniowe oddalanie się od siebie - każdy żyje swoim życiem - razem a zarazem oddzielnie ( łączy ew. wspólny dom , dzieci itp.)
    4. Otoczenie - obce kobiety potrafią świetnie wyczuć słabe momenty u facetów a goście sorry są mało odporni na wdzięki co niektórych kobiet, zdarza się że są to przyjaciółki i koleżanki ich obecnych towarzyszek
    5. Poza tym często faceci myślą sorry ,,penisem" a nie mózgiem, wystarczy chwila, dobry nastrój, muzyka , alkohol i upss - przeistacza się w to konkret np. zdrady
    6. Ludzie nie są z natury monogamistami a życie ludzkie się wydłuża
    7. Społeczeństwo jest coraz bardziej konsumpcyjne, zasady etyki ,,dawno" już pierzchły w siną w dal
    8. U facetów dominuje styl zdobywcy.... zawsze marzą o innych kobietach i często swe fantazje zamieniają w czyn jeżeli jest ku temu okazja
    9. Media kreują ,,politykę" zdrad itp. - wystarczy pooglądać seriale, programy paradokumentalne, rozmowy, popatrzeć na warszawskich np. celebrytów i ludzie korzystają ze wzorców mediów.

    To tyle w temacie - nie ma faceta któremu się przez całe życie podoba tylko jedna kobieta - chyba że w ksiązkach romantycznych lub się jest Wokulskim w Lalce
    /cytat]

    doskonałe podsumowanie, nic dodać nic ująć
    doskonałe podsumowanie głupoty.
  • w temacie czemu mam ochote na inne kobiety

    W: Męskie sprawy
    WildD FacetWroclaw Zastanawia mnie czemu mam ochote na inne kobiety a jestem w związku z kobietą za którą poprostu szaleje ! Jest mi z nią cudownie a czasami nachodza mnie myśli czy by czasem coś niecoś z inną laską... Niby w związku, niby szaleje, a jednak rozwój emocjonalny na poziomie ameby...

    Faceci jednak mają puste łby - jak ich wali w dekiel, to dudni jak w studni. ;oP
    Dlatego ten świat wygląda, jak wygląda.Na tysiąc osobników płci męskiej jeden może pretendowac do miana człowieka. Reszta to "człowiekowate".
  • w temacie czemu mam ochote na inne kobiety

    W: Męskie sprawy
    gość To jest żenujące, taka bezinteresowna agresja ze strony kobiet w stosunku do facetów posiadających libido nieco wyższe niż poziom dna (czyli ~raz w tygodniu nudny seksik z żoną/dziewczyną).
    I to całkowita prawda że kobiety pożądają u faceta wykluczających się cech...
    Drogie Panie. Facet NIE MA MACICY! Dobrze by było, żebyście to wreszcie zrozumiały. NIE MA. Poza tym, NIE MA żeńskiego zestawu hormonów.
    W związku z tym NIE JEST tak jak kobiety ukierunkowany na "spełnienie" poprzez bycie zapłodnionym, zalanym oksytocyną i endorfinami co powoduje MEGA SZCZĘŚCIE i BEZWZGLĘDNĄ wierność. Swoim dzieciom, oczywiście.
    Facet NIE JEST kobietą. Nie ma "wdrukowanej" wierności swoim genom po grób.
    Ja już trochę żyję na tym świecie. Sypiałem z wieloma "wiernymi kobietami"...mężatkami ;-)
    Prawda jest taka, że zakochana kobieta podświadomie dąży do zapłodnienia, i w tym czasie jest zwykle bezwzględnie wierna "dawcy genów", oraz gotowa na seks 24/7/365 minus "przerwy techniczne". Po urodzeniu potomka jest przez 2-4 lata niemal niezainteresowana seksem, rzecz jasna robi to - bo doskonale wie jak swojego "dawcę genów" przytrzymać aby utrzymywał jej "skarb". W tym czasie jest monotematyczna, interesuje ją niemal wyłącznie dziecko, facet jest zawsze "ten drugi". Jeśli z jakichś powodów się rozejdą, to każdy nowy facet jest informowany na dzień dobry że "zawsze będzie tym drugim".
    Jakieś 3-4 lata po urodzeniu ostatniego potomka, kobieta zaczyna się rozglądać za INNYM facetem i...owszem, zdradza :) Prawie wszystkie mężatki z którymi miałem przyjemność się zadać, miały najmłodsze dziecko w wieku 3-4lat. Dlaczego? Dlatego, że poziom endorfin spada, dzieci już nie wywołują takiej euforii, a potrzeba seksu powoli zaczyna się przebijać do mózgownicy.
    Drogie panie, jesteście zwykłymi, biologicznymi maszynami do rodzenia, a faceci "do zapylania". Zdradzacie mądrzej, dyskretniej, ale też to robicie. Miłość to stan umysłu, a nie jakiś "zewnętrzny byt" łączący ludzi.
    A domaganie się wierności, to w rzeczywistości żądanie "opiekowania się mną i moimi potomkami na wyłączność, każda złotówka wyda a na inną, każda chwila spędzona z inną, to zasób MOJEGO samca nie wydany na mnie - czyli stracony". Tak to jest.DROGI "SAMCZE",
    NIE JESTEŚMY MASZYNAMI DO RODZENIA DZIECI, BO NIE WSZYSTKIE Z NAS MOGĄ LUB CHCĄ MIEC DZIECI, WIĘC TWOJE DOWODZENIE O DUPĘ ROZBIC.