• w temacie KAWA czy HERBATA...?

    W: Hydepark
    madox66 Witam,pogoda parowa że nic się nie chce ale od jutra na nowo upały.
    Pozdrowionka:)
    Cześć Madox :)))
    Nie wiem czy te upały takie dobre będą :)))
    U mnie w czasie ostatnich kilku dni pogoda jak, dla mnie było wymarzona :)))
  • w temacie KAWA czy HERBATA...?

    W: Hydepark
    Dariyach

    Patrz, a mówili, ze to panowie byli bardziej wykształceni ;-)

    Za Sienkiewiczem to raczej nie przepadałam, i mówiąc szczerze, to drażniły mnie te opisy przyrody, ale trylogię przeczytałam, co sobie chwale, bo wiesz, ze filmu ani jednego do dziś nie obejrzałam. Jakieś urywki migają mi przed oczami, ale kiedyś wolałam książki niż filmy.

    Zreszta... często te są lepsze niż ekranizacja. Np. Samotność w sieci. W literach odnajdywałam urok, w obrazie już niekoniecznie.

    W pustyni i w puszczy nie przypadła mi żadna wersja do gustu :D tam to dopiero tej przyrody było ;-)
    Przy kuflu z piwem zawsze się znalazł temat do dyskusji :)
    Gorzej mieli ci kiedy we wsi nie było karczmy, wtedy albo byli skazani na asystowanie swoim kobietom, lub zbierali się u jakiegoś kuma i toczyli swoje dyskusje...
    Gazety również czytali, jedynie rola "prelegenta" przypadała jakiemuś "gołowąsowi" posiadającemu umiejętność czytania :-)

    Ja również wolałem "słowo pisane" niż obraz :)))
  • w temacie klub szalonych

    W: Hydepark
    gwiazdkatoja75


    Misza , cieszę się razem z Tobą...cokolwiek to było :-)
    Czasem _strach ma wielkie oczy_ :-)...wiem co mówię ....jestem w tym ekspertem :))))
    Miłego wieczoru , pozdrawiam i dziękuję :-)
    Witaj Gwiazdeczko :-)
    Nie było to nic takiego szczególnego :-)
    Jedynie z rana było nawet Bardzo zachmurzone, myślałem, że będzie już taki cały dzień :-)
    Okazało się, że po dwóch godzinach chmurzyska się rozeszły :-)
    Dzisiaj już od samego rana świeci słońce :)))
    Tobie Gwiazdeczko również życzę miłego wieczoru :-)
  • w temacie Podróż na antypody...

    W: Hydepark
    Tak jak Jerzy przypuszczał, zaczął się u niego proces aklimatyzacji i postępował. Z samego rana obył spacer po ogrodzie na terenie ośrodka, zapoznawał co można zrobić, aby upiększyć to miejsce.
    Stwierdził, że niewielkim nakładem środków finansowych można poprawić wizualnie to miejsce, należało o tym porozmawiać z panem Karolem. Następnie spacerując po parku doszedł do drogi, która prowadziła na plażę. Na kąpiele słoneczne jeszcze nie był przygotowany, jednak na podziwianie brzegu morskiego mógł sobie pozwolić.
    Nawet nie obejrzał się kiedy trzeba buło wracać już z powrotem, w drodze powrotnej widział kilku pracowników zajmujących się roślinami, jednak nie podchodził, zdążył zauważyć, że ta praca im nie odpowiada. Może czegoś więcej się dowie kiedy jeszcze porozmawia z panem Karolem, takie spotkanie planował za dwa dni.
    Dzisiejszy wieczór Jerzy zarezerwował dla siebie, uporządkować to czego się dotąd dowiedział i wyszczególnić, to czego powinien się dowiedzieć. Cały czas pamięta o tym, że nie przyjechał tutaj wyłącznie w celach turystycznych.
    Ciekawiło jego to jak postępują jego sprawy, to że znalazł się z dala od ich centrum uważa za dobre wyjście....
  • w temacie KAWA czy HERBATA...?

    W: Hydepark
    madox66 Witam,zostawmy już biednego Sienkiewicza w spokoju,lubię jeego książki chociaż sporo w nich bajania.
    Robi się coraz cieplej a do pracy niestety trzeba iść.
    Pozdrowionka:)
    Ja też lubię jego książki, bardzo obrazowo pisał, najlepsze były opisy przyrody :-)
    W cieniu jego prozy zostało sporo dobre zapowiadających się pisarzy :-)
  • w temacie KAWA czy HERBATA...?

    W: Hydepark
    Dariyach

    I zobacz, a mówiło się, ze w tamtych czasach tylko głupota i zacofanie. A tu proszę Sienkiewicz leciał na podwieczorek...

    Ps. I ksiadz skorzystał :DZ tego co słyszałem, to częste były takie "kulturalne wieczory", zazwyczaj mężczyźni w ich czasie zajmowali się swoimi sprawami, najczęściej przesiadywali w karczmie, a kobiety swoimi robótkami :)
  • w temacie klub szalonych

    W: Hydepark
    gwiazdkatoja75


    Dzień dobry Misza :-)
    Miłego poniedziałku życzę , nowego tygodnia póki co :-))
    Pozdrawiam słonecznie :-) Witaj Gwiazdeczko :-)
    Dziękuję za życzenia :-)
    Szczerz mówiąc z rana dzień zapowiadał się nie za wesoło, ale z biegiem czasu wszystko się "wyprostowało", ogólnie jestem zadowolony z dzisiejszego dnia :-)
    Tobie Gwiazdeczko życzę miłego tygodnia :-)
  • w temacie Podróż na antypody...

    W: Hydepark
    Na spotkaniu Jerzego z panem Karolem wspólnie ustalili, że będą się wzajemnie wspomagać w działaniach. Najważniejszym było udostępnienie Jerzemu fotografii z okresu świetności w celu porównania jaki był stan wcześniej, a jak wygląda obecnie.
    Ponadto doradził pan Karol jak się poruszać i jakie wybrać, aby jak najwięcej zobaczyć i podziwiać piękno krajobrazu, a było co podziwiać.
    Na rozmowie czas szybko mijał nawet nie obejrzeli się, gdy trzeba było iść na obiad, a po obiedzie Jerzy wyruszał zwiedzać okolicę, ze względu na powierzone zadanie do wykonania nie chciał korzystać ze zorganizowanych wycieczek,dawało to więcej swobody.
    Tak jak Jerzy ustalił sobie poznawanie okolicy rozpoczął od ogrodu zaczynającego się po wyjściu z budynków, w miarę oddalania się łagodnie przechodził w park, z którego łatwo można było wybrać najładniejsze szlaki na okoliczne plaże, oraz podziwiać morski brzeg.
    Widoki były zadziwiające, jednak na bliższe poznanie tego było za mało jednego. Jerzy porównywał stan obecny ogrodu z dawniejszym, w tym skupił się przede wszystkim na roślinności jaka dawniej dominowała. Zauważył, że, aby doprowadzić do dawnego stanu szatę roślinną ogrodu wystarczą prace pielęgnacyjne.
    Dalsze poznawanie okolicy przerwał zbliżający się wieczór, tak jak wczoraj jeszcze dał o sobie znać brak aklimatyzacji, Jerzy uważał, że już jutro wszystko powinno być w porządku...
  • w temacie klub szalonych

    W: Hydepark
    Jutro poniedziałek :-)
    Może ja zajmę właściwy punkt obserwacyjny i poczekam spokojnie na piątek :-)
  • w temacie KAWA czy HERBATA...?

    W: Hydepark
    madox66 Witam,u mnie właśnie burzowo więc wtrące się w wasz wątek.
    Czytałem kiedyś ciekawą książkę i okazuje sie że historycy udowodnili że Sienkiewicz kłamał--- nie było żadnej obrony Jasnej Góry,kilkaset szwedzkich i Polskich,zdemoralizowanych żołdakow którzy od miesięcy nie dostali żołdu liczyło na bogactwa klasztoru.
    Co ciekawe przeorKordeckiego okazal się zdrajcą bo chciał poddać klasztor.
    Całe szczęście że tam byli prawdziwi Polacy którzy mu na to nie pozwolili.
    Obecnie zdrajcą Kordecki jest czczony prawie jak święty a Sejm którejś kadencji ogłosił hołd obrońcom Jasnej Góry.Dla mnie to gloryfikowanie zdrajców.Na temat "obrony Jasnej Góry" zdania są podzielone, o czym napisałeś Sienkiewicz wspominał w "Potopie". Faktem jest, że do podjęcia obrony Jasnej Góry, przeora Kordeckiego po prostu zmusili ludzie szukający schronienia za jej murami...
    Jak również faktem jest wyolbrzymienie tego epizodu ...