• w temacie KAWA czy HERBATA...?

    W: Hydepark
    Dariyach o widzisz, tego nie wiedziałam. :-)
    Ja też stosunkowo późno się o tym dowiedziałem :-)
    Jak również o tym, że za im wydano drukiem "Trylogię" to publikowana była w odcinkach na łamach jakiejś codziennej gazety. Zimowe wieczory były długie, gospodynie zbierały się i wykonywały robótki ręczne (forma życia towarzyskiego) młoda dziewczyna umiejąca czytać, czytała te odcinki. W "Ogniem i mieczem" gdy doszło do opisu śmierci Longinusa Podbipięty, najstarsze panie zebrały pieniądze i poszły dać na mszę za jego duszę... Ksiądz odprawił tę mszę :-)
  • w temacie Podróż na antypody...

    W: Hydepark
    Po zaspokojeniu głodu Jerzy rozejrzał się o lokalu, jednak powtórnie zmęczenie podróżą, oraz sprawy związane ze zmianą klimatu dały o sobie znać. W takim wypadku uznał, że najlepiej zrobi gdy uda się do swojego pokoju i odpocznie, miał nadzieję, że do rana wróci dobra jego forma.
    Powrót do pokoju był dobrym posunięciem Jerzego, po wieczornej toalecie, nawet nie wiedział kiedy zasnął.
    Rano obudził się rześki i wypoczęty. Po śniadaniu postanowił spotkać się z panem Karolem, tak też i zrobił. około dziewiątej godziny doszło do spotkania. Został bardzo serdecznie przyjęty. Pierwsze co zrobił, to przekazał przesyłkę Zenka, pan Karol podał kawę, a sam przystąpił do czytania listu. Po przeczytaniu jego zapytał tylko: "Czy zna pan jego treść ?", na co Jerzy odpowiedział, zgodnie z prawdą...
    - Jestem zorientowany co do tego, jednak dokładnej treści nie znam.
    Pan Karol wyjął z szuflady album ze zdjęciami i rozpoczęli wspólne przeglądanie ich, co ciekawsze były komentowane.
    Na zakończenie oglądania pan Karol tylko skomentował...
    - Już nie mam tyle siły, żeby wszystkiego dopilnować, wydaje mi się, że najlepsze czasy pod moimi rządami dla tego ośrodka już się skończyły.
    Odpowiedź Jerzego była natychmiastowa...
    - Przyjeżdżając tu jestem pod wrażeniem całej okolicy i krajobrazu, musiałbym się rozejrzeć, żeby coś konkretnego powiedzieć...
    Na co odpowiedział pan Karol...
    - Teraz będę starał się być do pana dyspozycji i w miarę swoich możliwości umilić panu pobyt tutaj.
    Jeszcze jedno, czy wiedział pan, że Zenek ma przyjechać za dwa tygodnie ?
    Jerzy odpowiedział zgodnie z prawdą...
    - To że nosił się z takim zamiarem, to wiedziałem, ale nic po za tym...
  • w temacie KAWA czy HERBATA...?

    W: Hydepark
    Dariyach

    Znowu zagwozdka w Twoim wydaniu i tradycyjnie, poproszę o rozwiniecie myśli :-)
    Taka ciekawostka :-)
    Sienkiewicz pisząc "Trylogię" za męskich bohaterów brał autentyczne osoby, które żyły, oczywiście tylko zmieniał im nazwiska :-)
    Tak na przykład oryginał Jana Skrzetuskiego, nie był takim "kryształem" jak przedstawiony był na kartach powieści... Musiał uciekać za granicę Królestwa, na Litwę za "Rapt" :-)
    Po za tym występkiem wszystko by się z cechami charakteru zgadzało :-)
  • w temacie Podróż na antypody...

    W: Hydepark
    Na przygotowaniach do wyjazdu czas szybko mijał, po za spotkaniami roboczymi nie było za dużo czasu. Wreszcie nadszedł ten poniedziałek, z lotem do Teneryfy nie było żadnych problemów.
    Już po wylądowaniu widać było piękne widoki wyspy, przeplatała się stara architektura z nowoczesną. Ośrodek w którym Jerzy miał zakwaterowanie mieścił się w starszej części tego zakątka wyspy. Jednym słowem Jerzy nie mógł się oprzeć urokowi wyspy, nawet nie wiedział kiedy dojechał na miejsce.
    Kiedy już znalazł się w ośrodku wypoczynkowym musiał trochę poczekać na załatwienie formalności związanych z zakwaterowaniem. Pierwszeństwo miały zorganizowane grupy turystyczne. Trzeba jednak przyznać, że wszystkie sprawy bardzo szybko były załatwione, nawet się Jerzy nie zorientował jak został zakwaterowany, miał ochotę jeszcze dzisiaj zwiedzić najbliższą okolicę. Jednak po posiłku zmęczenie wzięło górę i Jerzy zasnął w swoim pokoju.
    Po krótkiej drzemce wyszedł z pokoju i poprosił pokojówkę o wskazanie pokoju właściciela ośrodka. Widział jak z niepokojem patrzyła na niego, ale uspokoił ją, zrewanżowała się pokazując drzwi gabinetu swojego szefa i dodała, że najlepiej jego spotkać w przedpołudniowych godzinach, teraz sprawami służbowymi się nie zajmuje.
    W zasadzie Jerzy stwierdził, że tak będzie i lepiej on będzie miał świeży i wypoczęty umysł, co za tym idzie łatwiej będzie załatwić powierzoną misję.
    W związku z tym skierował się do restauracji, ponieważ poczuł głód...
  • w temacie KAWA czy HERBATA...?

    W: Hydepark
    Mam niezbyt pocieszającą informację....
    Nie dawno minęła 102 rocznica śmierci Aloiza Alzheimera,,,,
    Nikt o tym nie pamiętał :-)
  • w temacie klub szalonych

    W: Hydepark
    gwiazdkatoja75

    Witaj Misza :-)
    Mi gdzieś dzisiejszy dzień uciekł....wciąż odnoszę wrażenie , że nie piątek a sobota :))
    Przyjemnego , pogodnego i dobrego weekendu życzę ....pozdrawiam :-)
    Witaj Gwiazdeczko :-)
    Jeśli Ciebie to pocieszy Gwiazdeczko to mnie tez się coś takiego zdarza :-)
    Czasem po kla razy sprawdzam jaki to dzień tygodnia :-)

    Nie dawno minęła 102 rocznica śmierci Aloiza Alzheimera,,,,
    Nikt o tym nie pamiętał :-)
  • w temacie KAWA czy HERBATA...?

    W: Hydepark
    madox66 Witam,wiesz co Dariyach ja też nie mam dobrej pamięci,przynajmniej tak twierdzi żona,pozdrowionka:))Cześć Madox :-)
    Ja to mam bardzo dobrą pamięć.... bo krótką :-)
  • w temacie KAWA czy HERBATA...?

    W: Hydepark
    aliada
    Miło Cię widzieć, Misza.
    Zaglądam tu m.in. dla Twojego opowiadania. A że ostatnio nie było kolejnych odcinków... :)Tak się złożyło, że odpłynęła gdzieś wena :-)
    Ale jak na razie jest jej przypływ :-)

  • w temacie KAWA czy HERBATA...?

    W: Hydepark
    Dariyach

    Nooo, Ty bardziej stały w uczuciach do swojego nicku jesteś :-)Tak jak w Sienkiewiczowskim "Potopie" ... "Ja jestem Kowalski, a to jest Kowalska" :-)
    Ponoć pierwowzorem Zagłoby był jego teść :-)
  • w temacie Podróż na antypody...

    W: Hydepark
    Od poniedziałku Zenek i Jerzy zaczęli intensywne przygotowania do wyjazdu.
    Jerzy przygotowywał rzeczy, które miał ze sobą zabrać, oraz sprawdzał sprawdzał aktualność potrzebnych dokumentów. Co do dokumentów to wszystko było w porządku, jeśli chodzi o potrzebne rzeczy to również nie było większych problemów, ponieważ tam też były sklepy.
    Z kolei Zenek przygotowania zaczął od skontaktowania się z panem Karolem, powiadomił go o przyjeździe Jerzego i poprosił o zachowanie dyskrecji w tej sprawie. Trzeba przyznać, że takie przedstawienie sprawy trochę zaskoczyło pana Karola, jednak informacja o pisemnym wyjaśnieniu takiego postępowania uspokoiła sytuację.
    We wtorek wieczorem przy kolacji Jerzy i Zenek przedstawili na jakim etapie są przygotowania, okazało się, że wyjazd mógłby nastąpić chociażby i jutro. Jednak pewnych procedur nie przeskoczy, należy jeszcze dać czas na przygotowanie i panu Karolowi.
    W czasie tej kolacji wypłynęła od Zenka propozycja, jak wcześniej było ustalone pierwsze dwa tygodnie pobytu w ośrodku na "Kanarach" finansował Jerzy, natomiast drugi okres miał finansować już Zenek. Mgliście wspomniał, że Jerzy może się spodziewać czegoś więcej niż tylko wniesienia opłaty za następny okres pobytu.
    Tą sugestią Zenek "zabił wieka" Jerzemu, nie bardzo orientował się co mogła oznaczać, jednak przyjaciel widząc zmieszanie uspokoił go wyjaśnił, że może tylko przyspieszy podjęcie decyzji w sprawie finalizacji całego przedsięwzięcia, co byłoby z pożytkiem dla obu stron.
    To wyjaśnienie całkiem uspokoiło Jerzego...
    Tydzień minął bardzo szybko, jeszcze w sobotę przy kolacji obaj przyjaciele odbyli wspólną naradę i czekali na wyjazd.
    Na wyspy Jerzy miał dolecieć samolotem, z lotniska do ośrodka już dojechać miejscowymi środkami transportu, żeby za bardzo się nie rzucać w oczy personelowi Zenek zrezygnował z propozycji pana Karola o zabraniu Jerzego z lotniska transportem z ośrodka...