• w temacie Porada w sprawie Kotów

    W: Porady
    koty jedzą to czego są nauczone.koty miałam jako dziecko i jako dorosła osoba i karmiłam je karmami dla kotów.byłam w szoku,jak przygarnełam swojego obecnego kota,co on potrafi jeść.frytki,chipsy i różne inne dziwne rzeczy...
  • w temacie Tatuaż u gimnazjalistki

    W: Hydepark
    Tris
    rudii Tris o to co starałam Ci się przekazać...zagrozeniem nie są tylko choroby przenoszone przez niesterylny sprzęt prowadzą do tragedii.

    proszę,poczytaj sobie...

    Rudii, przecież ja już to pisałam, że ja wiem..., ale wypisałam Ci też konkretnie co ja sądzę o tych innych zagrożeniach, proszę poczytaj dokładniej....
    choroby o których piszesz (niesterylność sprzętu) to tylko wierzchołek góry lodowej.przeczytaj sobie ten link (musisz sobie go skopiować i wkleić-bo niestety w innej formie nie mogę go dodać).to może w końcu zrozumiesz,że to tylko część zagrożeń jakie niesie ze sob a zrobienie tatuażuhttp://pl.ski(...)atuazy/
  • w temacie Tatuaż u gimnazjalistki

    W: Hydepark
    Tris o to co starałam Ci się przekazać...zagrozeniem nie są tylko choroby przenoszone przez niesterylny sprzęt prowadzą do tragedii.

    proszę,poczytaj sobie...

  • w temacie Tatuaż u gimnazjalistki

    W: Hydepark
    Tris
    rudii a czy Ty myślisz,że taki drobny efekt uboczny nie może skończyć się tragedią?mój tatuażysta,bardzo doświadczony człowiek opowiadła mi różne historie,które go spotkały.ludzie często nie zdają sobie sprawy z tego,że są uczuleni na różne środki.w ten sposób jego "kolega po fachu" o mało co nie doprowadził do śmierci człowieka.nie będę tu wywlekać całej historii,bo nie ma to najmniejszego sensu.
    co do decyzji matki...cóż.mogłą postawić warunek,że zrobi sobie tatuaż jak sama zacznie na siebie zarabiać,a nie godzić się.postawa jednej jak i drugiej w tym przypadku,do odpowiedzialnych wcale nie należy.też kiedyś miałąm naście lat i rodzice jakoś potrafili mi wypersfadować pewne rzeczy,za co dziś serdecznie im dziękuję
    Rudii nadal mnie nie rozumiesz..., ja wiem co to znaczy alergia i efekty uboczne, ale ja o tym nie piszę..., Ty mi zwróciłaś uwagę, że efekty uboczne występują wszędzie, kiedy ja pisałam o chorobach..., ja w następnym poście tłumaczyłam Ci, że wcześniej pisałam tylko o chorobach..., które mogą przenosić się przez niezdezynfekowany sprzęt, nic nie pisałam o efektach ubocznych, bo to powinien wiedzieć każdy człowiek czy jest alergikiem, na co itd..., badania alergiczne dzisiaj to podstawa, więc w ogóle nie biorę tego pod uwagę, więc przestań pisać o efektach, bo ja nie o tym pisałam i nie piszę...., pisałam i piszę o chorobach..., a to różnica....
    nie wiem kto kogo bardziej nie rozumie.choroby ,które mogą być przenoszone podczas tautażu są jeszce bardziej oczywistą sprawą,niż to o czym piszę.bo wielu ludzi nad tym się nie zastanawia.salony tatuażu nie wybiera się tylko pod względem sterylności,ale także pod innymi względami.
    kiedyś też (jak miałam mniej więcej tyle lat co Ty) myślałam podbnie.lepiej żeby rodzic pozwolili,bo przecież to nic złego.jesli chodzi o salon tatuażu,na pewno nie moze to być pierwszy lepszy.i nic mnie nie przekona,do zmiany zdania.tatuaż to nie sprawa dla 16-letniego dziecka.
  • w temacie Tatuaż u gimnazjalistki

    W: Hydepark
    zapomniałam dodać do poprzedniego postu,że to młodsze dziecko zwykle wszystko szybciej i czesto więcej może.bo rodzic nad pierwszym dzieckiem zawsze trzęsie się jak nad jajkiem,bo niedoświadczony.a przy drugim to już i doświadczenie się ma,i człowiek odpuszcza bo zmęczony itd.powodów jest wiele.jako ta młodsza,wiem co mówię,zwłaszcza że sama jestem matką.ale pewne rzeczy można zrozumieć,jak samemu się przez nie przechodzi ;)
  • w temacie Tatuaż u gimnazjalistki

    W: Hydepark
    Tris rudii a ja rozumiem jej obawy.sama jako mloda dziewczyna chciałam mieć tatuaż.tyle,że mama ze mną wygrała.i miała rację.nie dlatego,że mi się odechciało,a dlatego że dziś bym żałowałą wybranego wtedy wzoru.tatuaż zrobiłam i mam-ale jako już dorosła kobieta.wzoru żałować nie będę,bo jest to dla mnie bardzo ważny symbol.oczywiście mamie dalej nie podobał się ten pomysł,ale teraz już nie miała wyjścia tylko się z tym pogodzić.muszę go jeszcze skończyć i ku mojemu zdumieniu zapytała mnie czy będę to robić i czy w tym roku :D
    co do salonó itd. żaden tatuażysta nie da gwarancji,że nie wystąpią reakcje alergiczne i inne skutki uboczne.pamiętam,że gdy ja robilam swój,to na kilka godzin po robocie czułam się jakby mnie grypsko łapało.i to pieczenie później.samo robienie tatuażu było niczym w porównaniu z tym czo czułam dzień później (jak mocne poparzenie od słońca),a że tatuaż na brzuchu,gdzie jest delikatna skóra i nie zbyt mały,więc i ból przyjemny nie był :DAle ja rozumuję, że skoro jej matka się zgodziła, to na pewno, na jakiś warunkach oraz przedyskutowała to z nią, zaś Autorka..., czy ona cokolwiek wie, prócz tego, że jej siostra chce tatuaż..., nie..., wątpię, by matka, która starszej córce zabroniła robić tatuażu, młodszej pozwoliła na to ,,od tak"..., na pewno wcześniej z nią to omawiała i to bardzo....
    A co do salonu i efektów..., efekty uboczne można mieć po wszystkim, nawet po pomarańczy :D , a ja nie pisałam nic o efektach ubocznych, a o chorobach..., które przenoszą się przez np. krew, jeśli sprzęt nie został przed kolejnym zabiegiem zdezynfekowany...a czy Ty myślisz,że taki drobny efekt uboczny nie może skończyć się tragedią?mój tatuażysta,bardzo doświadczony człowiek opowiadła mi różne historie,które go spotkały.ludzie często nie zdają sobie sprawy z tego,że są uczuleni na różne środki.w ten sposób jego "kolega po fachu" o mało co nie doprowadził do śmierci człowieka.nie będę tu wywlekać całej historii,bo nie ma to najmniejszego sensu.
    co do decyzji matki...cóż.mogłą postawić warunek,że zrobi sobie tatuaż jak sama zacznie na siebie zarabiać,a nie godzić się.postawa jednej jak i drugiej w tym przypadku,do odpowiedzialnych wcale nie należy.też kiedyś miałąm naście lat i rodzice jakoś potrafili mi wypersfadować pewne rzeczy,za co dziś serdecznie im dziękuję
  • w temacie Tatuaż u gimnazjalistki

    W: Hydepark
    Tris Ja przyznaję rację Twojej mamie..., ponieważ z córką nie wygra..., ona i tak zrobi sobie tatuaż.., poza tym tatuaż zrobiony w dobrym salonie nic nie zaszkodzi...., tym bardziej skoro jest w 3 gimnazjum, to rozumuję, że ona już kończy 3 gimnazjum...., u mnie koleżanki w zawodówce mając po 17/18 lat śmiało robiły sobie tatuaże..., więc nie ma w tym nic złego i strasznego..., złe byłoby, gdyby córka zrobiła ten tatuaż sama na własną rękę..., bo w ten sposób można się zarazić różnymi chorobami...., dlatego lepiej jak matka pójdzie na kompromis i zgodzi się, ale ustali warunki....
    Poza tym Ty będąc w liceum miałaś już pewnie 18 lat..., albo niedaleko miałaś do tego wieku, więc nie rozumiem po co pytałaś się matki...., mogłaś przecież zrobić sobie tatuaż..., a jak brakło kasy, wystarczyłoby zdobyć jakąś chwilową pracę dorywczą i wtedy dopiero tatuaż...., przykro mi, ale w ogóle nie rozumiem Twojego oburzenia..., bo moim zdaniem jest ono niesłuszne..., wywołane przez zwykłą zazdrość....a ja rozumiem jej obawy.sama jako mloda dziewczyna chciałam mieć tatuaż.tyle,że mama ze mną wygrała.i miała rację.nie dlatego,że mi się odechciało,a dlatego że dziś bym żałowałą wybranego wtedy wzoru.tatuaż zrobiłam i mam-ale jako już dorosła kobieta.wzoru żałować nie będę,bo jest to dla mnie bardzo ważny symbol.oczywiście mamie dalej nie podobał się ten pomysł,ale teraz już nie miała wyjścia tylko się z tym pogodzić.muszę go jeszcze skończyć i ku mojemu zdumieniu zapytała mnie czy będę to robić i czy w tym roku :D
    co do salonó itd. żaden tatuażysta nie da gwarancji,że nie wystąpią reakcje alergiczne i inne skutki uboczne.pamiętam,że gdy ja robilam swój,to na kilka godzin po robocie czułam się jakby mnie grypsko łapało.i to pieczenie później.samo robienie tatuażu było niczym w porównaniu z tym czo czułam dzień później (jak mocne poparzenie od słońca),a że tatuaż na brzuchu,gdzie jest delikatna skóra i nie zbyt mały,więc i ból przyjemny nie był :D
  • w temacie Pytanie za kufel piwa.

    W: Hydepark
    wiosna2 rudii wiosna2 rudii wiosna2 Antonnia ~Piotr Tris ~Piotr Tris ~Piotr Tris Zapytaj się tej dziewczyny...., w prawdziwej miłości nie o kasę chodzi, a o to ,,coś" :) , więc próbuj...., może Wam wyjdzie i będziecie szczęśliwą parą, a może nie...., ale warto zaryzykować ;)Jesteś wolna? :)Tak...To świetnie :)Dlaczego.....? :PWzbudzasz sympatię. Jesteś interesująca :)Piotrze , do dzieła :))I majtki zdjeła.....:)hahahaha
    Wiosenk podałam!musiałaś przysolić :DA to chyba dobrze jest z dobrym humorem isć spać........:)ja mam dziś wyśmienity :D
    chętnie bym dupkę na jakieś party posłała :DA to u mnie dziś są młodzierz moją pponiosło a ja cieszę się luzem w chacie i ciszą tylko ta kobyła łazi mi pod oknem no i muszę isć ją zaprowadzic........ ha haa daj jej Ty poszaleć,a nie będziesz zaprowadzać:D
    ja muza na full i zaraz dupką sofę zetrę :D
  • w temacie Wybaczcie mi mój naprawdę głupi temat:)

    W: Uczucia
    bez kitu nie wiem :D
    moje wady zabijają zalety i zalety zabijają wady :D
    staram się być przyjazna dla wszystkich...no chyba,że ktoś zalezie mi za skórę.
    generalnie mam w dupie jak mnie postrzegają inni.chcą lubić to niech lubią,a nie chcą to ... im w ... :D