• w temacie Kolizja na rondzie, kto sprawcą ?

    W: Męskie sprawy
    no cóż.jak już powiedziałam specjalistką nie jestem,bo dopiero się uczę,zresztą tu panują troszkę inne przepisy,więc racji mogę nie mieć,ale wydaje mi się,że zielony jest sprawcą a czerwony powinien dostać mandacik za przekroczenie prędkości.
    gdyby ruch był odwrotny to sprawcą w tej sytuacji byłby czerwony :D
  • w temacie Kolizja na rondzie, kto sprawcą ?

    W: Męskie sprawy
    znawcą jeszcze nie jestem (zwłąszcza polskich dróg)ale chyba czerwony powinien puścić ruch z lewej?tak mnie się wydaje.tu gdzie się uczę jeździć jest odwrotnie.prawa strona ma pierwszeństwo
  • w temacie Eutanazja - pomoc nieuleczalnie chorym , starym czy morderstwo ?

    W: Hydepark
    nie nam decydować o losie drugiego człowieka.takie mam zdanie w tym temacie,ale...
    jestem zwolenniczką jasnych sytuacji.i tak jak tu w UK,przy składaniu dokumentów na prawo jazdy podpisałam zgodę na pobranie organów w razie mojej śmierci,tak samo powinno się nosić dokument o zgodzie na eutanazję pod warunkiem,że się jej chce.czyli,ma wypadek moje szanse na przeżycie są marne,jestem sztucznie utrzymywana przy życiu,lekarz widzi podpisane przeze mnie oświadczenie,że wyrażam zgodę na dokonanie eutanazji.
    sama nie chciałabym zostać przez lekarza,czy ma pomóc umrzeć bliskiej mi osobie.ktoś może chcieć żyć mimo przeciwności losu (ciężkiego kalectwa itp)
  • w temacie (Nie)Normalni rodzice...

    W: Hydepark
    Szkodnik
    rudii
    Szkodnik nie bój nic, to tylko bezstresowe wychowanie:))
    żadne bezstresowe wychowanie!
    tutaj w niektrych przypadkach widać brak jakiegokolwiek wychowania,a nawet podstawowej wiedzy.
    wiadomo,że dziecko musi doświadczać różnych uczuć,ale zdecydowanie jestem zwolenniczką uczenia się na przypadkowych zdarzeniach losowych,rozmowach z dziećmi,a nie straszenie dzieciaka jak w drugim filmie.a później taka mamusia chodzi i płacze,że się nie wyspała,bo wstawała do dziecka,któremu koszmary się śniły w nocy.a już nie wspomnę,że takie doświadczenie może mieć na prawdę duży wpływ na psychikę dziecka
    w przyszłości mogą takiego osobnika wzmocnić:)
    dobra, nie znam sie na wychowaniu dzieciaków:))
    albo wręcz przeciwnie.kwestia wychowania i charakteru (czyt. wreażliwości) dziecka

    w każdym razie...ja swoim dzieciaczką nie będę zapewniałą takich atrakcji...
  • w temacie (Nie)Normalni rodzice...

    W: Hydepark
    Szkodnik nie bój nic, to tylko bezstresowe wychowanie:))
    żadne bezstresowe wychowanie!
    tutaj w niektrych przypadkach widać brak jakiegokolwiek wychowania,a nawet podstawowej wiedzy.
    wiadomo,że dziecko musi doświadczać różnych uczuć,ale zdecydowanie jestem zwolenniczką uczenia się na przypadkowych zdarzeniach losowych,rozmowach z dziećmi,a nie straszenie dzieciaka jak w drugim filmie.a później taka mamusia chodzi i płacze,że się nie wyspała,bo wstawała do dziecka,któremu koszmary się śniły w nocy.a już nie wspomnę,że takie doświadczenie może mieć na prawdę duży wpływ na psychikę dziecka
  • w temacie (Nie)Normalni rodzice...

    W: Hydepark
    no cóż,pierwszy film nie jest taki straszny.rodzice chyba chcieli dobrze,tylko że ja widząc reakcje wziełabym swojego dzieciaka przytuliłą i próbowała uspokoić.wytłumaczyć co i jak.rodzice mieli ubaw po pachy,nie dokońca zdając sobie sprawę z tego,że zwierze może nawet zaatakować.
    pozostałe...szkoda słow.ten drugi,może skończyć się dla dzieci traumą.trzeci to ewidentny brak szacunku dzieci do starszych,ale skoro mają taki przykład,no to co się dziwić.tylko,że to cała ameryka.tam podobno chodzenie do psychoterapeuty jest modne :D
  • w temacie wchodzę na forum...i co?

    W: Hydepark
    ~gosc Jakoś nie zgadzam się Z TOBĄ REALISTA W KAŻDYM CALU JAK PODPOWIADAM TO W JAKIEJŚ SPRAWIE po to aby nie błądzić i to wszystko .........za to tyle razy oberwałem ze szok a w jednym nigdy nie wypowiadam się w polityce bo ja nie lubię i to bardzo.........w/w/o ale są tu osoby co równo mieszają mnie z błotem nie raz czytałem ze jak tu się wchodzi to człowiek może być pokaleczony no ale jak forum dla 'swoich' tylko to nie ma się co dziwić.........w/w/oto znaczy,że jak?
    bo czegoś tu nie rozumiem.nie zgadzasz się ze mną,choć jesteś "kaleczony/a".to chyba taka właśnie osoba najbardziej powinna rozumieć o czym piszę.nie piszę nic wbrew gościom.choć Ci bywają różni.są ci co doradzą,ale i hołota się trafi.tak samo jak wśród zalogowanych.choć uwżam,że jako zalogowanego inaczej by Cię traktowano...
  • w temacie wchodzę na forum...i co?

    W: Hydepark
    rudii xenia11 Rudii, może kojarzysz, może nie - kiedyś byłam stałym bywalcem tego forum, pewnie nie w top 10 najaktywniejszych ani nie najbardziej lubianych (mam wrażenie że neutralnych), ale bywałam na nim niemal codziennie, często coś pisałam, czasem tylko swoje zdanie w jakimś temacie a czasem brałam udział w dysusjach, czasem choć rzadko nawet forumowych pogadankach, ale od dłuższego czasu mnie tu nie ciągnie, bo nie ma do czego, wchodzę czasem z ciekawości, ale widzę tematy polityka i religia lub o jakiejś osobie,przy czym nie chcące dysksji czy wymiany myśli a same w treści nawołujące do naśmiewanja, wyszydzania, obrażania.. do tego jeszcze tematy "spamy". ludzi którzy te tematy "produkują" i tych udzielających się jest sporo, co sprawia że forum wygląda jak wygląda,
    Jest pewnie grupa osób podobnych do mnie, którym jak mniie się "nie chce" brać w ty cyrku udziału, więc się niewypowiadają, chcąc uniknąć cyrku nie tworzą tematów - luźnych czy poważnych ale zwyczajnych, bo po co? I mamy efekt, każdy z Nas (mam nadzieję że niepoczujesz się urażona znalezieniem się ze mną w tej grupie) wchodzi tu i tak naprawdę nie ma zbytnio po co, nie ma się gdzie wypowiedzieć, z kim pogadać,
    Owszem tworzy się nieco błędne koło (ta garść osób nie pisze, nie tworzy wątków , nie odpowiada bo podobnym im - nie w sensie poglądów a celu przebywania- też się nie chce więc nas nie widać)
    Gdzie problem, w tym, że to forum zdominowali trolle i zawistnicy - było ich tu trochę odkąd pamiętam-
    Ale dlaczego tak bardzo to się nasiliło niewiem, dlaczego teraz i od kiedy tak naprawdę też nie. Ale przez to wykruszyła się społeczność pozytywnych lub zwyczajnie normalnych ludzi,
    Bo czy czasem i Ty nie masz wrażenia,że w sumie szkoda Twojego czasu online na takie miejsce?Pamiętam Cię dość dobrze i miło znó Cię widzieć:)
    mam nie podobne,a takie samo wrażenie.może to przez to,że sporadycznie tu bywamy i dostrzegamy to czego nie widzą ci którzy są codziennie.
    wchodzę-bach-wydawało by się,że fajny temat,który psuje się polityką.znó ding pokazuje wiadomości a więc czytam temaciki i znó widzę-taka i taka to jakaś tam (nie będę dokładnie cytować,bo jaki to ma sens a nie chodzi o to by kogoś urazić).i właściwie tak w koło macieju.
    nie raz w wolnej chwili,przysiądę z myślą...a może by coś uskrobać coś na forum tak...tylko gdzie.mieszać się w polityczne potyczki,by zostać zmieszaną z błotem,to samo jeśli chodzi o religię.zresztą gdzie by się nie weszło jadem naplute.
    założyłąm temat,by dowiedzieć się skąd to się wzięło,ale wyszło chyba na to że marudzę,że narzekam.a ja po prosttu widzę.widzę i nie wierzę,że tak tu się bardzo pozmieniało...PS.nie czuję się urażona,bo niby czym:)te same odczucia,a nawet jeśli by nie były te same to tylko dyskusja i jak widać (w nadzieji,że zobaczą to ci najbardziej kłótliwi) da się rozmawiać bez obelg,wyzwisk i różnych innych inwektyw :)