• Co Rosja uważa na temat stacjonowania amerykańskich wojsk w Polsce?

    W: Polityka
    Siergiej Ławrow, minister spraw zagranicznych Rosji, w wywiadzie dla francuskiego tygodnika "Paris Match" wypowiedział się na tematy dotyczące stosunku Rosji do Europy i Syrii. Po frazesach o silnej i stabilnej Europie przeszedł do spraw militarnych. Stwierdził, że Rosja śledzi rozwój projektu "wojskowego Schengen", zatrzymał się też przy temacie Polski: "Polacy wpadli na pomysł zaproszenia amerykańskiego oddziału, co byłoby naruszeniem porozumienia między Rosją a NATO". Wyraził przy tym zaniepokojenie rozwojem stosunków NATO-Rosja, a sankcje wobec Rosji nazwał "zaspokojeniem kaprysu Ukraińców". Podkreślając dobre stosunki z Paryżem stwierdził, że USA "dolewają oliwy do ognia" w Syrii i odrzucił oskarżenia, że Rosja ingerowała w wybory w Stanach. Ciekawe, ile prawdy, a ile dyplomatycznych formułek było w jego słowach...
  • Premier jest za wyjściem Polski z Unii? O co tak naprawdę chodzi z zapytaniem Ziobry...

    W: Polityka
    Jakoś ze 2 tygodnie temu Zbigniew Ziobro jako Prokurator Generalny zadał pytanie polskiemu Trybunałowi Konstytucyjnemu o zgodność z naszą Konstytucją jednego z punktów traktatu o funkcjonowaniu Unii. Punkt, o który chodzi, dotyczy tego, czy sądom wolno zadawać pytania prejudycjalne do Trybunału Sprawiedliwości. Choć sprawa na pierwszy rzut oka wydaje się niewinnym pytaniem, jeśli sąd odpowie, że ten punkt jest niezgodny z Konstytucją, będzie to zakwestionowaniem podstawowej zasady nadrzędności prawa unijnego. A to może być wykorzystane jako argument na wyjście z Unii (która narzuca nam prawa niezgodnie z Konstytucją, tak by wychodziło), czyli tzw Polexit.
    Dziś Mateusz Morawiecki potwierdził w rozmowie z wp, nie tylko, że wiedział o inicjatywie Ziobry, ale i że była ona planowana. Jego zdaniem jednak nie ma mowy o dążeniu się do Polexitu. "Nie wiadomo, czy się śmiać, czy głęboko żałować, że ktoś może takie dywagacje snuć" stwierdził. Powiedział to, co myśli, czy ukrywa zamiary?
  • Morawiecki zostanie pozwany? Jego wypowiedź oburzyła władze Krakowa

    W: Polityka
    W niedzielę premier był na przedwyborczej konwencji PiS w Krakowie. Nie dziwi, że wyraził gorące poparcie dla startującej z listy Zjednoczonej Prawicy Małgorzaty Wassermann. Nie omieszkał też skrytykować obecnych włodarzy miasta, związanych ze środowiskiem Koalicji Obywatelskiej. Stwierdził, że jeśli Pani Wassermann wygra, będzie można przyspieszyć działania dotyczące przeciwdziałania smogowi. w tym temacie dodał, że "poprzednicy, w tym ci, którzy rządzili tym miastem, nie zrobili nic lub prawie nic".
    Władze Krakowa szybko zareagowały na to stwierdzenie, wydając komunikat, że "walka o czyste powietrze nadal trwa. Za jego złą jakość - zwłaszcza w okresie zimowym - odpowiadają przede wszystkim przestarzałe piece węglowe, w pozbyciu się których miasto od lat pomaga mieszkańcom". Dodają też, że NIK doceniła Kraków za dopłaty do wymiany piecy na proekologiczne, co jest jedynym takim instrumentem wśród badanych polskich gmin.
    Monika Chylaszek, rzecznik prasowa prezydenta Jacka Majchrowskiego, stwierdziła w rozmowie z Onetem, że trwają analizy prawników, czy złożyć w tej sprawie pozew w trybie wyborczym.
    Czyżby trochę "uderz w stół, a nożyce się odezwą"?
  • Żona Macierewicza złożyła sprawę do sądu. Poszło o upublicznienie informacji z życia prywatnego, jakich sobie...

    W: Polityka
    Hanna Natora-Macierewicz, żona byłego ministra Antoniego, skierowała pozew o przeprosiny, zadośćuczynienie i nie tylko. Poszło o biografię jej męża, jaką w tym roku wydali w Znaku Dzierżanowski i Gielewska. Chodzi m.in. o to, że w książce wykorzystano nagrania podsłuchów SB. Ta sprawa od czerwcowej premiery budziła kontrowersje - nawet Roman Giertych, ostatnio bardzo cięty na Macierewicza, nazwał to podłością i czynem sprzecznym z prawem. W wywiadzie dla Polskiego Radia 24 Antoni Macierewicz powiedział o autorach: "Nigdy ci ludzie się do mojej żony nie zgłosili, nigdy o nic nie zapytali, opublikowali esbeckie podsłuchy dotyczące wyłącznie spraw prywatnych mojej żony - po to by w nią uderzyć. To jest podłość". Cytowane w książce nagranie dotyczy gwałtownej reakcji żony na pierwsze dłuższe aresztowanie Antoniego.
    Żona pozwała autorów za wygrzebywanie bez pytania faktów z jej prywatnego życia. Domaga się też wycofania książki ze sprzedaży w obecnej formie oraz usunięcia z niej całego rozdziału dotyczącego rodziny.
    "Macierewiczom najwyraźniej chodzi jedynie o zdyskredytowanie książki, która z różnych względów jest niewygodna dla tego polityka". Tak podsumowali całą sytuację autorzy książki, dodając, że celem pozwu jest "aresztowanie" tej biografii.
  • Janusz Korwin-Mikke w formie. Na pytania podczas debaty prezydenckiej odpowiadał w swoim stylu

    W: Polityka
    Ze wszystkich kandydatów na prezydenta Warszawy zdecydowanie najbardziej oryginalne i charakterystyczne poglądy przedstawił Janusz Korwin-Mikke, najdłużej związany z partią UPR, obecnie w stronnictwie Wolność. Były poseł, znany z szokujących wypowiedzi i prowokacyjnych zachowań, nie zawiódł tych, którzy liczyli na urozmaicenie debaty.
    Janusz Korwin-Mikke stwierdził m.in., że kierowcy "są w Polsce prześladowani, także w Warszawie". Ogranicza się ich prawa, wyrzuca, zwęża ulice, a oni ciężko pracują – powiedział. Kwestię zmotoryzowanych udało mu się nawet połączyć z Marszami Równości - stwierdził, że w ogóle nie dopuści do organizowania w Warszawie jakichkolwiek wydarzenia blokujące ulice kierowcom. W tym punkcie został nawet silnie poparty tweetem Krystyny Pawłowicz, która chyba jednak nie do końca zrozumiała jego słowa, sugerując, że dotyczyły tylko demonstrowania homoseksualizmu...
    Na temat smogu słowa Janusza Korwina-Mikke były jeszcze bardziej kontrowersyjne: "Cała ta walka ze smogiem jest wymyślona po to, aby ludzi biednych zmusić do grzania gazem. Żadnego smogu nie ma. Jeśli durny rząd będzie dawał pieniądze na walkę z durnym smogiem, to oczywiście znajdę zielonych, którzy ten smog w Warszawie znajdą." Ciekawe, czy oddychamy tym samym powietrzem...
    Na pytanie, do kogo kieruje swój program: do rdzennych warszawiaków, czy wszystkich, także przyjezdnych, Korwin-Mikke odparł: "Kolejne pytanie reżimowej telewizji. Jak można dzielić mieszkańców. Co to w ogóle za pytanie?"
    Ponadto zdaniem JKM w Warszawie jest za mało zdrowego rozsądku, a za dużo korupcji, i w tych poglądach chyba najmniej wyróżniał się spośród kandydatów...
  • Zbigniewowi Ziobro puściły nerwy? Wyzwał tłumy w niepokojący sposób

    W: Polityka
    Kiedy minister sprawiedliwości przyjechał w czwartek do Kielc przedstawić kandydatów na miejskich radnych, przywitały go okrzyki zgromadzonych "Konstytucja!", "Wolne sądy!", a nawet "Będziesz siedział!". Ziobro nie okazał jednak spokoju, jak Andrzej Duda w Szwajcarii, tylko po wyjściu z limuzyny zaczął krzyczeć na tłum i wymachiwać rękami. "Przed odjazdem krzyknął do nas: Nie jesteście nadzwyczajna kasta, będziecie siedzieć" napisała na swoim facebookowym profilu Małgorzata Marenin, kandydatka SLD do rady miasta, która serwisowi Nasze Miasto zdradziła, że została też uderzona przez zwolennika ministra. Nieznacznie inaczej słowa ministra zapamiętał członek kieleckiego zarządu PO Krzysztof Sławiński: "Nie jesteście nadzwyczajną kastą, wszyscy będziecie siedzieć!". Jak sądzicie, czy osoba, której podlega wymiar sprawiedliwości, powinna mówić takie słowa?
  • Zjednoczona Prawica odniesie zwycięstwo w wyborach bo nie będzie fałszerstw? Ziobro wraca do dawnej retoryki

    W: Polityka
    Dziś w Kielcach minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro wziął udział w konferencji prasowej, która żywo przypomina o zarzutach, jakie przed laty PiS wysuwał wobec organizacji wyborów.
    Choć z pytania o konkretne przewidywania wyborcze Ziobro wykręcił się odpowiedzią, że cieszy go zainteresowanie ludzi wyborami, wkrótce przeszedł do dobrze znanej retoryki. Jak sam stwierdził, "wprowadzamy (...) transparentne, demokratyczne mechanizmy do polskiego systemu wyborczego, te których odmawiała wprowadzić PO i PSL".
    Jakby kontynuując wątek oskarżeń poprzedniego rządu o fałszerstwa, płynnie przeszedł do prognozy wyników. "Nie znam wyniku tych wyborów, o tym zdecydują wyborcy. Ja szanuję werdykt wyborców, ale jestem przekonany, że to będzie werdykt dużo, dużo lepszy niż cztery lata temu". Nie wiem, jak dla was, ale mi to brzmi jak przekonanie, że skoro zadecydują wyborcy, to wygra Zjednoczona Prawica. Czy się mylę?
  • Są wyniki nowego sondażu zaufania do polityków. Mimo ostatnich wpadek liderem jest... prezydent!

    W: Polityka
    Najnowszy sondaż Instytutu Badań Rynkowych i Społecznych nie pozostawia wątpliwości - mimo podpisywania u Trumpa deklaracji na stojąco, co stało się memem ostatnich tygodni, Andrzej Duda awansował na pierwsze miejsce w rankingu zaufania do polityków z 47,2% ufających. To wzrost o aż 6 punktów procentowych od ubiegłego miesiąca, można więc podejrzewać, że zamieszanie wokół wizyty w USA tylko prezydentowi pomogło.
    Na drugim miejscu ze stałym zaufaniem 42% pozostaje Donald Tusk, a po piętach depcze mu... Robert Biedroń z 41,9% i wzrostem o ponad 6 punktów procentowych.
    Dopiero czwarte miejsce zajął premier Mateusz Morawiecki, ale też z pięknym wynikiem 41,1%. Mimo wmieszania jego nazwiska w aferę podsłuchową zaufanie wzrosło o punkt procentowy.
    Co ciekawe, główni kandydaci do fotela prezydenta Warszawy, Rafał Trzaskowski i Patryk Jaki, mają dokładnie takie samo zaufanie respondentów - 33,2%. Jednak gdy spytano o to, komu ankietowani nie ufają, wyniki były jednoznaczne - ponad połowa Jakiemu, a tylko ok. 1/3 Trzaskowskiemu.
  • Kandydat PO rezygnuje. Poszło o seksistowskie wypowiedzi i prowadzenie strony z chamskimi dowcipami

    W: Polityka
    Karol Spieglanin, kandydat Koalicji Obywatelskiej w Gdańsku na wiceprezydenta miasta, nie weźmie jednak udziału w wyborach. Miesiąc temu "Gazeta Wyborcza" ujawniła, że nie był on tylko szefem Forum Rozwoju Aglomeracji Gdańskiej, ale też administrował stronami takimi, jak zwyr***.org, gdzie wyśmiewano takie zabawne sprawy, jak płeć, kolor skóry, narodowość, religię czy gwałty (ha ha ha? serio?). Wkrótce potem o sprawie wypowiedziała się miejscowa aktywistka Lidka Makowska, która już od dawna miała zwracać Spieglaninowi na niestosowność jego "prymitywnego seksizmu i homofobii".
    Trudno jeszcze powiedzieć, co dokładnie się stało, że Spieglanin nie weźmie biernego udziału w wyborach. On sam twierdzi, że rezygnuje z "powodów osobistych" i zapowiedział wydanie stosownego oświadczenia. Jarosław Wałęsa, kandydat PO i .N na prezydenta Gdańska stwierdził zaś w rozmowie z wPolityce, że "zdecydowanie odcina się od wszelkich wypowiedzi seksistowskich i nie będzie ich tolerował u osób w swoim otoczeniu". Twierdzi przy tym, że nie oznacza to jednak, że zamierza kończyć współpracę z architektami i urbanistami ze stowarzyszeniem Forum Rozwoju Aglomeracji Gdańskiej, choć same forum nieoficjalnie mówi o zakończeniu współpracy...
  • Kaczyński chwali Morawieckiego, ale jego ojca nie chciał na swoich listach wyborczych

    W: Polityka
    Kornel Morawiecki, ojciec premiera i lider Wolnych i Solidarnych w mocnych i otwartych słowach wypowiedział się o polityce PiSu w wywiadzie dla naTemat. Według niego Wolni i Solidarni nie startują z list Zjednoczonej Prawicy, gdyż weto postawił sam Jarosław Kaczyński! Prezes miał mu otwarcie powiedzieć, że jego otwarcie wyrażane poglądów na temat konieczności zbliżenia się do Rosji są nie do przyjęcia dla wyborców PiSu i niezgodne z linią polityczną partii. Kornel Morawiecki twierdzi, że nie żałuje swoich słów, choć jego partia nie może wystartować w całym kraju i - jak sam to określił - w Warszawie przeprowadzono wobec niej "trochę dywersyjną akcję". Tak ładnie opisał podpisy zmarłych osób na listach jego poparcia...
    Kornel nie odcina się jednak od syna, choć podkreśla, że nie zgadza się z nim we wszystkim. Aferę podsłuchową kwituje słowami, że tworzenie taśm i szantażowanie nimi to zachowanie "niegodne"...