• w temacie Dziewczyna na motocyklu?

    W: Męskie sprawy
    Nie jestem osobą która zna się na motocyklach ale też mam prawko (z tym że kat. A,B bo samochodem też jeżdżę) i mam motocykl, właśnie typu ścigacz, moja mama od zawsze na temat motocykla ma jakieś uprzedzenia, większość rodziny i znajomych gdy kupowałam z wtedy narzeczonym motocykl reagowali albo "fajnie" albo"po co Ci to?!" ale ja to po prostu lubię, nie wydaje mi się też, że jest to nieodpowiedzialne czy nie odpowiednie jeśli tylko to lubisz,i siedząc na takim motocyklu dobrze się czujesz, a przy tym masz pieniądze to KUPUJ!;)
    Jedyne co mogę Ci doradzić, to nie kupuj od razu najmocniejszej maszyny, ale na pierwszy motocykl kup coś średnio mocnego o pojemności np 250?
    Jedyną wadą jaką mają motocykle jaką zauważyłam to : nie pojedziesz na zakupy, i w ciąży szybko robi się niewygodny- 5/6 miesięczny brzuszek, przy pozycji jaką trzeba na nim przyjąć już przeszkadza;)
    ps. chyba nie masz zamiaru jeździć motocyklem ubrana ,jak ta pani na zdjęciu,? bo w tych butach to niewygodnie,
    pozdrawiam i życzę dalekich podróży na dwóch kółkach;)
  • w temacie Co warto przeczytać?

    W: Hydepark
    Piszesz nie romansidło, ale nie piszesz co w zamian.
    Kryminał? Fantastyka? Biograficzna?
    " Trafny wybór" , " Pies Baskerville'ów" , " Księga wszystkich dusz"
  • w temacie Córka chce zostać modelką, powinnam się zgodzić?

    W: Babskie sprawy
    Myślę że nie powinnaś jej zabraniać a nawet nie masz do tego moralnego prawa!
    Oczywiście rozumiem strach o dorastającą dziewczynę i o trudy świata modelingu w jakim miała by się znaleźć, większość matek tak ma, że boi się o swoje dzieci, ALE uważam że nie powinnaś jej zabraniać dlatego, że to może być dla niej szansa, jeśli teraz jej pomożesz za dwa lata, jeśli jest wytrwała i zdolna zobaczysz ją na okładkach lub na pokazie mody, jeśli jej zabronisz lub ją ograniczysz za 2 lata, gdy będzie już dorosła, będzie też za późno by zaczynać, a nawet jeśli swoim zabranianiem zgasisz jej zapał, pomyśl kim były by sławne modelki a może aktorki czy piosenkarki gdyby ich rodzice nie pozwalali im się rozwijać od najmłodszych lat?chcesz zaprzepaścić karierę córki? a dodaj sobie do tego jak wiele stracą wasze relacje,a dlaczego nie masz prawa? dlatego że masz prawie dorosłą córkę a nie chcesz pozwalać jej na realizowani marzeń, bo może zniszczy to jej karierę.
    Zgódź się, ale pojedźcie zapisać ją do dobrej i sprawdzonej agencji modelek, nie byle jakiej, pozwalaj jej na rozwijanie tego co jest potrzebne, być może ona zrezygnuje, a może jej się uda tego nie wiesz, ale masz moralny obowiązek dać jej szanse, i jednocześnie mieć oko, czy np dbając o wygląd nie zachorowała na anoreksję, aa czy świat modelingu ją zepsuje? jeśli ją zobaczy da się jej rozwinąć, ona rozwinie skrzydła i wyfrunie z pod waszej opieki, ale będzie szczęśliwa, a jak to na nią wpłynie?zależy od środowiska w jakie trafi, jej charakteru i tego jak Ty wychowałaś ją przez ostatnie 16 lat i jakie wartości jej przekazałaś, więc pretensje do tamtego świata są nie do końca uzasadnione.
  • w temacie czy dopuszczasz seks przed slubem?

    W: Uczucia
    seks przed ślubem to indywidualna kwestia każdego człowieka i każdej pary, dlatego na to pytanie nie ma jednej odpowiedzi.
    Wielu ludzi w kontekście takich pytań, tak tu jak na wszystkich innych forach odwołuje się do wiary katolickiej, i owszem kościół neguje stosunki pozamałżeńskie, ale nie oszukujmy się, nasze życie, nawet jako osób wierzących nie jest w 100% dostosowane do spraw wiary, i mnie osobiście zdanie kościoła w tym temacie nie przeszkadzało.
    Na pewno nie można powiedzieć, że seks jest gwarantem lub zaprzeczeniem czegoś w związku, bo tak nie jest. Seks jest zupełnie naturalnym przeżyciem, ale i bardzo intymnym, co oznacza, że nikt nie ma prawa ani do niego zmuszać/zachęcać tych którzy tego nie chcą, ani negować tych którzy się na niego decydują, i to powinno być jedynym daniem na ten temat każdego człowieka/ pozwolenie na wolną wolę w tej sprawie na wolną wolę.
    Jeśli chodzi z kolei o moje prywatne zdanie i osobiste preferencje, do których nikogo nie zachęcam, seks jest bardzo przyjemnym zjawiskiem, i naturalnym wydaje się odkrywanie swojego ciała i preferencji seksualnych, nie widzę powodu by czekać z tym do ślubu czy zostawiać dla tego jedynego, człowiek przechodzi w życiu różne kresy w tym wiek dojrzewania płciowego i idealny do rozpoczęcia przygody z seksem, jasne że przynajmniej ten pierwszy lepiej zrobić z osobą zaufaną a nie byle kim, ale nie oszukujmy się, nie każdy związek przetrwa, dla mnie każdy kolejny partner seksualny był kimś wartym tego, niezależnie czy w kwestii krótkiego romansu czy dłuższego związku. Seks z różnymi partnerami, pozwala poczuć się pewniej, lepiej poznać samego siebie a do tego sprawia przyjemność, jeśli w relacji między ludzkiej pojawia się pożądanie nie widzę powodu by nie odbyć stosunku, chyba że akurat jest się w związku.
    Prawdziwy związek między ludźmi, powinien opierać się na czymś więcej niż dobrym seksie, i to jest oczywiste, nie mniej wydaje mi się, że gdy się z kimś poznajemy i zakochujemy pożądanie powinno się pojawić i pojawia się (martwił by mnie jego brak.) a właśnie okres poznawania, jest idealnym okresem by poznać się także w łóżku, i nie przeszkadza to - w przeciwieństwie do tego co ktoś tu napisał- poznaniu się w innych sferach i głębokiemu pokochaniu. I oczywiście że seks w związku nie jest najważniejszy, ale jest istotny, i to że pomimo niedopasowania seksualnego da się żyć razem, ale lepiej jest unikać rozczarowań i dać sobie czas na dotarcie, lub przynajmniej nie odmawiać przyjemności.
  • w temacie Czy zazdrość jest dobra dla związku?

    W: Babskie sprawy
    Moim zdaniem zazdrość to jakaś minimalna, i raczej na zasadzie "jestem o Ciebie zazdrosna bo Cię kocham, ale przy tym jesteś ze mną, więc ufam i tyle" a nie na zasadzie "znowu nowa kobieta w pracy?" " a kim jest ta dziewczyna z którą rozmawiałeś?" " nie spotykaj się z Basią!!!, masz z Nią romans albo chce Cie uwieść" kurde wybacz ale ile czasu mężczyzna będzie Ci miał siłę udowadniać że nie jest wołem?skoro i tak mu nie wierzysz?
    a jak Ty byś się czuła podejrzewana o zdradę, albo o to że ulegniesz podrywowi kolegi ze studiów, staremu przyjacielowi, znajomemu z pracy???
    Jeśli jesteś z kimś w związku, to mu ufasz, bo są 3 podstawy na jakich każdy związek trzeba zbudować : miłość, szacunek i ZAUFANIE, bez nich zamiast związku jest szarpanina!!!
    Pomyśl czy jeśli jesteś w związku to chcesz go budować na tłumaczeniu się partnera z nieswojej winy, na braku miłości, sprzeczkach i kłótniach a do tego braku pewności z Twojej strony i wzajemnym ograniczaniu??? myślę że powinnaś budować go bardziej na wzajemnym ufaniu sobie i braku ograniczania i powolnemu nabieraniu pewności, że skoro jest z Tobą to z miłości a nie dlatego że jest a przy okazji daje się uwieść pierwszej lepszej.
    Ja akurat czuła bym się źle, wiedząc że mój partner uważa, mnie za kogoś kto nie tylko jest tak niepewny w uczuciach że pójdzie do łóżka innymi będąc w związku,i że nie mam na tyle odwagi by się do tego przyznać i najpierw się z nim rozstać.
  • w temacie Dlaczego ludzie wierzą w zabobony?

    W: Męskie sprawy
    heh opisywane sytuacje co najmniej głupie, tzn zachowanie nie jest zbyt mądre...
    ja osobiście uważam,że zabobony i przesądy działają jak efekt placebo... widzisz w kalendarzu 13 piątek, i spóźniasz się na autobus więc zrzucasz na datę w kalendarzu, widzisz czarnego kota i wywrócisz się to wina kota, i nic to że gdyby nie kot i tak byś się i tak wywróciła. Weźmiesz ślub w maju, albo w innym miesiącu bez "r" i rozsypie Ci się małżeństwo, to będziesz odradzała innym ślub w maju bo to pechowy miesiąc, ale prawdą jest że ten ślub był z nieodpowiednim mężczyzną, a np. moja przyjaciółka wzięła ślub w maju przed 12 laty i jakoś jest szczęśliwa.
  • w temacie Jak sobie radzić z kobietą tuż przed okresem?

    W: Męskie sprawy
    sama po sobie widzę, że jak chodzę poirytowana to dostanę okres, te 3 dni przed są najgorsze, nosi mnie po całym domu, denerwuje się o byle co, a jem za dwóch... straszne;) tym bardziej współczuje swojemu mężowi, ale sobie ostatnio bardziej, bo mąż wie z czego to się bierze, więc jak się zdenerwuje i wyjdę trzaskając drzwiami, rzucę książką czy komórka albo walnę zamykając laptop, ewentualnie krzyknęli to bez powodu, to zrozumie ale dziecko nie bardzo.;)
    najlepiej nie wchodzić w drogę, pozwalać czasem czymś trzasnąć i czasem się nie irytować a do tego zabrać na spacer i kupić dużą czekoladę- ruch i słodycze wywalają dobre emocje;)
  • w temacie Czy on mnie dalej kocha?

    W: Babskie sprawy
    A czy Ty znasz jego przeszłość? może warto go spytać o to ile on miał partnerek i robić mu podobne wyrzuty (chyba że nie miał)
    Po za tym, powiedz temu swojemu chłopakowi, że jesteś z Nim bo to na Nim Ci zależy, a gdybyś kochała poprzednich mężczyzn , to nie dość że byś się z Nimi nie rozstała to tym bardziej nie związała z komuś nowym- czy to i fakt że przeszłość to przeszłość a żyć należy teraźniejszością i przyszłością jest tak trudne dla wielu do zrozumienia?
    To że miałaś poprzednich mężczyzn, podobnie jak to że nie przywiązujesz wagi do tego ile czasu trwały tamte związki jest dla Niego powodem do kłótni? On nie odkochał się w Tobie z tego powodu, On chyba zwyczajnie to zrobił, a to jest najwyżej pretekstem...
    Ale co On czuje do Ciebie wie tylko On. Może więc jeśli nie spodoba mu się Twoje zainteresowanie jego życiem seksualnym z przed 3lat usiądź i powiedz mu co Ci radziłam,że przeszłość jest zamknięta, że go kochasz i najwyżej- jeśli to dla niego takie istotne podaj liczbę (byle prawdziwą) i dodaj do tego, że nie ma prawa Cię ranić swoimi słowami, krzywdzić i posądzać o kłamliwość, bo TY nie zrobiłaś nic złego.
  • w temacie Dlaczego matki porzucają swoje dzieci?

    W: Polityka
    bodzik1 sarna xenia11 [

    Przeczytaj jeszcze raz to co napisałam, a po tym spróbuj napisać coś, co miało by sens i odwoływało się do mojej wypowiedzi, a ponieważ boje się że nie zrozumiesz, napiszę to prościej.
    1. Ani Ty ani ja nie napisałyśmy nic o aborcji,
    2. Piszesz, że kobieta albo NIE WIE jak się zabezpieczać, albo NIE ROBI TEGO z powodu SPRZECIWU KOŚCIOŁA!
    3. Ja pisze o tym że KOŚCIÓŁ JEST PRZECIWNY ANTYKONCEPCJI a dalej pisze że KOŚCIÓŁ JEST PRZECIWNIKIEM SEKSU PRZEDMAŁŻEŃSKIEGO. co oznacza że gdyby kobieta nie zabezpieczała się z powodu kościoła to nie uprawiała by seksu z tego samego powodu!! Miało być * antykoncepcji* Sorry!
    Nie ważne o mnie się nie martw , grunt, że Ty wszystko rozumiesz!czytam...i czytam...........
    i wnioskuję...:))))))))
    Aleści się zamieszały!!!:D:D:D:D
    Wygląda na to że poglądy macie podobne...a jakaś literówka narobiła zamieszania:))))))))))))

    Piszemy tu o świadomości , antykoncepcji....itp.......
    A pamiętacie może historię z przed jakichś dwóch lat, nagłośnioną w mediach, gdzie trzydziestoparoletnia kobieta zastrzeliła bociana?
    Na pytanie oburzonych dziennikarzy ''DLACZEGO?", odpowiedziała: bo mam już sześcioro dzieci, a ten sku............. przylatuje tu co roku!!!!!!!!

    no..............i czego oczekiwać................?
    mimowolnie zaśmiałam się czytając końcówkę, a po tym zastanowiłam się, czy to prawda czy anegdota ;p
    czy poglądy mamy podobne? obie zgadzamy się, że kościół jest przeciw antykoncepcji i uprawianiu seksu przed ślubem. Obie chyba też, nie jesteśmy tak pruderyjne w tych sprawach bo jak wnioskuję z wypowiedzi rozmówczyni, antykoncepcja i seks są dla nas dość naturalne, wydaje mi się, że obie też nie jesteśmy zachwycone takimi zbrodniami.
    Natomiast różnimy się w jednej kwestii... sarna uważa, że takie sprawy jak te tragedie są nijako winą kościoła bo sprzeciwia się antykoncepcji, ja uważam, że te kobiety nie stosują zabezpieczenia, nie z powodu KK, bo wtedy nie uprawiały by seksu a z powodu nieuświadomienie zawinionego przez inne sprawy niż kościół.
    pozdrawiam, i mam nadzieję, że Sarna nie będzie miała do mnie większej urazy, z powodu ostrej reakcji na tę literówkę i tego, że nasze inne poglądy spowodowały tu małą dyskusję...
  • w temacie Dlaczego matki porzucają swoje dzieci?

    W: Polityka
    sarna xenia11
    jeśli już mieszasz do tego kościół rób to umiejętnie!!! owszem ja Ty i Bodzik1 wiemy że można się zabezpieczyć, zostałyśmy o tym uświadomione, mamy fundusze, i wiedzę, a niektóre kobiety nie mają, ale uświadomienie tego nie jest gestią kościoła,podobnie jak to że jej nie ma lub jest kijowa nie jest winą kościoła a państwa!! ok, to jedna sprawa,dalej piszesz, że kobieta jeśli wie to boi się zastosować, bo KK jest przeciwny- G**** PRAWDA !!! KK jest też przeciw stosunkom przed ślubem, więc wybacz, ale jeśli kobieta boi się z powodu kościoła (co raczej się nie zdarza) to nie tylko nie zażyje antykoncepcji ale i nie będzie się z nikim kochać.KK nie jest przeciw aborcji? No chyba żartujesz!
    Kościół dopuszcza ale tylko możliwość stosowanie kalendarzyka małżeńskiego i nic innego.
    Reszty Twojego wywodu zostawiam bez kom. Przeczytaj jeszcze raz to co napisałam, a po tym spróbuj napisać coś, co miało by sens i odwoływało się do mojej wypowiedzi, a ponieważ boje się że nie zrozumiesz, napiszę to prościej.
    1. Ani Ty ani ja nie napisałyśmy nic o aborcji,
    2. Piszesz, że kobieta albo NIE WIE jak się zabezpieczać, albo NIE ROBI TEGO z powodu SPRZECIWU KOŚCIOŁA!
    3. Ja pisze o tym że KOŚCIÓŁ JEST PRZECIWNY ANTYKONCEPCJI a dalej pisze że KOŚCIÓŁ JEST PRZECIWNIKIEM SEKSU PRZEDMAŁŻEŃSKIEGO. co oznacza że gdyby kobieta nie zabezpieczała się z powodu kościoła to nie uprawiała by seksu z tego samego powodu!!