• w temacie Co trzeba mieć w głowie..

    W: Hydepark
    yeti48
    zbigniew1933
    yeti48
    ~gość
    yeti48
    zbigniew1933
    yeti48
    mrruuu
    yeti48 mrruuu Po pierwsze - Skąd miały wiedzieć, czym się różni pocisk uzbrojony od nieuzbrojonego?
    Po drugie - i czy to był niewypał czy niewybuch?
    Po trzecie - pociski się składuje i przewozi, nie wybuchają od tego same.
    Po czwarte - dziecka nie należy zostawiać bez opieki.
    Po kolejne - jakby zgłosiły to by ewakuowano pół dzielnicy i w ogóle byłby tam kocioł, a tak to kocioł mają policjanci. :-)
    Po ostatnie - wybuchło? Nie wybuchło. No to o co afera? ;-)))Po pierwsze, nie musisz wiedzieć czy pocisk jest uzbrojony. Tym bardziej nie ruszaj.
    Po drugie, to nie był ani niewypał, ani niewybuch.
    Po trzecie, pociski przewożone sa w specialnie przygotowanych pojemnikach wielowarstwowych, a żyroskopowo amortyowanej kryni, zapobiegającej wstrząsom.
    Nie wybuchają w transporcie zazwyczaj dlatego, że saperzy rozbrajaja zapalnik na miejscu.
    Po kolejne ( bez punktu ) pocisk może być zaopatrzony w różnego rozdzaju zapalniki. Nie tylko znane z "czterech pancernych" uderzeniowe. Mogą byc również czasowe, zbliżeniowe, ciśnienieniowe i inne wielofunkcyjne.

    Afera jest po to, by kolejny pomysłowiec ( dwa dni wcześniej 20 km od Bytomia, czyli w Katowicach, był opodobny przypadek), nie bawił się takim żelastwem.
    Niefrasobliwość w tym wypadku kosztuje więcej, niż sobie można wyobrazić.

    Słabo się na tym wynaję, tym bardziej bym nie tknął takiego wynalazka.
    Jak nie niewypał i nie niewybuch to co innego?
    Pociski artyleryjskie mają zapalniki czasowe? I jak to działa?
    Pociski są przewożone też w drewnianych skrzynkach. Jakoś nie słyszałem, żeby w czasie e ww2 były żyroskopowe pojemniki dołączane do haubic. ;-)
    Poza tym mogły wywieźć do lasu albo do śmieci wyrzucić, albo odpalić na grillu dla jaj. A tu widać postawę obywatelską i zwrot na policję ;-)

    Pociski do dział, moździerzy i innych wynalazków przewożone są bez zapalników.
    Ot, drobna różnica.
    Zapalnik czasowy w pocisku artyleryjski stosowano się głównie w artylerii przeciwlotniczej, ulubione dizecko 88 mm "flak". Amerykanie uzywali go też do pocisków odłamkowych w swoich "zapalniczkach". Kluczem wystarczyło obrócić zapalnik na odpowiedni skok.
    Mial sie rozerwać w okreslonym czasie nad ziemią, bez konieczności kontaktu z celem.
    Ani niewypal, ani niewybuch, to pocisk ( w tym wypadku caly nabój ) który nie został wystrzelony. Ten został uzbrojony, ale nie trzfił do komory działa.

    Kurde, przecież slabo się na tym znam, nooo..
    ;P
    Ciekawe kto wymyślił nazwę "flak" bo mi w żaden sposób flaka nie przypomina ;)
    No toś mnie z butów teraz wywalił.. :)
    Wrzuć sobie w translatora, to zobaczysz :))
    Może wie, że to nie polska nazwa? Może żartował zauważając homonimy? Nie ma powodu do wyskakiwania z butów.
    Zbig ma za sobą wojskową przeszłość. Fakt, akurat z tym Kruppem mógl nie mieć do czynienia :)
    Nawet ..lingwistycznie :)
    Wyobraź sobie artykuł w prasie z okresu wojny...Wermacht przyjechał z flakami i co tu o tym myśleć?
    Byłaby niezła zabawa.. jednak mam nieprzyjemne wrażenie, że alianccy i ruscy piloci mieliby jakoś mało do smiechu.
    Czołgisci zresztą też.
    Tę samą armatę zamontowano w Tigerze. Strzelając z takiego cacka, Wittmann spalił 21 jeden amerykańskich czolgów i transporterów ledwo w 20 minut..
    Ten kaliber mnie przerasta, największy jaki używałem to rewolwer 44 magnum Smith&Wesson.

    Trzeba mocno trzymać w garści żeby ramię z zawiasów nie wyskoczyło przy strzale.
  • w temacie Okropność, Konstytucja ważniejsza od ewangelii

    W: Polityka
    W tych słowach dostojnej tęgości można doszukać się puczu przeciwko obecnej władzy która pragnie powrócić do czasów świetności PRL, natomiast kościół łaknie średniowiecza.

    Jednak obie te opcje są do jednego zgodne...Konstytucja to obrzydliwość.
  • w temacie Co trzeba mieć w głowie..

    W: Hydepark
    yeti48 ~gość yeti48 zbigniew1933 yeti48 mrruuu yeti48 mrruuu Po pierwsze - Skąd miały wiedzieć, czym się różni pocisk uzbrojony od nieuzbrojonego?
    Po drugie - i czy to był niewypał czy niewybuch?
    Po trzecie - pociski się składuje i przewozi, nie wybuchają od tego same.
    Po czwarte - dziecka nie należy zostawiać bez opieki.
    Po kolejne - jakby zgłosiły to by ewakuowano pół dzielnicy i w ogóle byłby tam kocioł, a tak to kocioł mają policjanci. :-)
    Po ostatnie - wybuchło? Nie wybuchło. No to o co afera? ;-)))Po pierwsze, nie musisz wiedzieć czy pocisk jest uzbrojony. Tym bardziej nie ruszaj.
    Po drugie, to nie był ani niewypał, ani niewybuch.
    Po trzecie, pociski przewożone sa w specialnie przygotowanych pojemnikach wielowarstwowych, a żyroskopowo amortyowanej kryni, zapobiegającej wstrząsom.
    Nie wybuchają w transporcie zazwyczaj dlatego, że saperzy rozbrajaja zapalnik na miejscu.
    Po kolejne ( bez punktu ) pocisk może być zaopatrzony w różnego rozdzaju zapalniki. Nie tylko znane z "czterech pancernych" uderzeniowe. Mogą byc również czasowe, zbliżeniowe, ciśnienieniowe i inne wielofunkcyjne.

    Afera jest po to, by kolejny pomysłowiec ( dwa dni wcześniej 20 km od Bytomia, czyli w Katowicach, był opodobny przypadek), nie bawił się takim żelastwem.
    Niefrasobliwość w tym wypadku kosztuje więcej, niż sobie można wyobrazić.

    Słabo się na tym wynaję, tym bardziej bym nie tknął takiego wynalazka.
    Jak nie niewypał i nie niewybuch to co innego?
    Pociski artyleryjskie mają zapalniki czasowe? I jak to działa?
    Pociski są przewożone też w drewnianych skrzynkach. Jakoś nie słyszałem, żeby w czasie e ww2 były żyroskopowe pojemniki dołączane do haubic. ;-)
    Poza tym mogły wywieźć do lasu albo do śmieci wyrzucić, albo odpalić na grillu dla jaj. A tu widać postawę obywatelską i zwrot na policję ;-)

    Pociski do dział, moździerzy i innych wynalazków przewożone są bez zapalników.
    Ot, drobna różnica.
    Zapalnik czasowy w pocisku artyleryjski stosowano się głównie w artylerii przeciwlotniczej, ulubione dizecko 88 mm "flak". Amerykanie uzywali go też do pocisków odłamkowych w swoich "zapalniczkach". Kluczem wystarczyło obrócić zapalnik na odpowiedni skok.
    Mial sie rozerwać w okreslonym czasie nad ziemią, bez konieczności kontaktu z celem.
    Ani niewypal, ani niewybuch, to pocisk ( w tym wypadku caly nabój ) który nie został wystrzelony. Ten został uzbrojony, ale nie trzfił do komory działa.

    Kurde, przecież slabo się na tym znam, nooo..
    ;PCiekawe kto wymyślił nazwę "flak" bo mi w żaden sposób flaka nie przypomina ;)No toś mnie z butów teraz wywalił.. :)
    Wrzuć sobie w translatora, to zobaczysz :))Może wie, że to nie polska nazwa? Może żartował zauważając homonimy? Nie ma powodu do wyskakiwania z butów. Zbig ma za sobą wojskową przeszłość. Fakt, akurat z tym Kruppem mógl nie mieć do czynienia :)
    Nawet ..lingwistycznie :)Wyobraź sobie artykuł w prasie z okresu wojny...Wermacht przyjechał z flakami i co tu o tym myśleć?
  • w temacie Co trzeba mieć w głowie..

    W: Hydepark
    ~gość yeti48 zbigniew1933 yeti48 mrruuu yeti48 mrruuu Po pierwsze - Skąd miały wiedzieć, czym się różni pocisk uzbrojony od nieuzbrojonego?
    Po drugie - i czy to był niewypał czy niewybuch?
    Po trzecie - pociski się składuje i przewozi, nie wybuchają od tego same.
    Po czwarte - dziecka nie należy zostawiać bez opieki.
    Po kolejne - jakby zgłosiły to by ewakuowano pół dzielnicy i w ogóle byłby tam kocioł, a tak to kocioł mają policjanci. :-)
    Po ostatnie - wybuchło? Nie wybuchło. No to o co afera? ;-)))Po pierwsze, nie musisz wiedzieć czy pocisk jest uzbrojony. Tym bardziej nie ruszaj.
    Po drugie, to nie był ani niewypał, ani niewybuch.
    Po trzecie, pociski przewożone sa w specialnie przygotowanych pojemnikach wielowarstwowych, a żyroskopowo amortyowanej kryni, zapobiegającej wstrząsom.
    Nie wybuchają w transporcie zazwyczaj dlatego, że saperzy rozbrajaja zapalnik na miejscu.
    Po kolejne ( bez punktu ) pocisk może być zaopatrzony w różnego rozdzaju zapalniki. Nie tylko znane z "czterech pancernych" uderzeniowe. Mogą byc również czasowe, zbliżeniowe, ciśnienieniowe i inne wielofunkcyjne.

    Afera jest po to, by kolejny pomysłowiec ( dwa dni wcześniej 20 km od Bytomia, czyli w Katowicach, był opodobny przypadek), nie bawił się takim żelastwem.
    Niefrasobliwość w tym wypadku kosztuje więcej, niż sobie można wyobrazić.

    Słabo się na tym wynaję, tym bardziej bym nie tknął takiego wynalazka.
    Jak nie niewypał i nie niewybuch to co innego?
    Pociski artyleryjskie mają zapalniki czasowe? I jak to działa?
    Pociski są przewożone też w drewnianych skrzynkach. Jakoś nie słyszałem, żeby w czasie e ww2 były żyroskopowe pojemniki dołączane do haubic. ;-)
    Poza tym mogły wywieźć do lasu albo do śmieci wyrzucić, albo odpalić na grillu dla jaj. A tu widać postawę obywatelską i zwrot na policję ;-)

    Pociski do dział, moździerzy i innych wynalazków przewożone są bez zapalników.
    Ot, drobna różnica.
    Zapalnik czasowy w pocisku artyleryjski stosowano się głównie w artylerii przeciwlotniczej, ulubione dizecko 88 mm "flak". Amerykanie uzywali go też do pocisków odłamkowych w swoich "zapalniczkach". Kluczem wystarczyło obrócić zapalnik na odpowiedni skok.
    Mial sie rozerwać w okreslonym czasie nad ziemią, bez konieczności kontaktu z celem.
    Ani niewypal, ani niewybuch, to pocisk ( w tym wypadku caly nabój ) który nie został wystrzelony. Ten został uzbrojony, ale nie trzfił do komory działa.

    Kurde, przecież slabo się na tym znam, nooo..
    ;PCiekawe kto wymyślił nazwę "flak" bo mi w żaden sposób flaka nie przypomina ;)No toś mnie z butów teraz wywalił.. :)
    Wrzuć sobie w translatora, to zobaczysz :))Może wie, że to nie polska nazwa? Może żartował zauważając homonimy? Nie ma powodu do wyskakiwania z butów. Znacznie łatwiej wywalić z klapek niż z butów, taka dygresja ;)
  • w temacie Księga Rodzaju 4,1-3

    W: Religia
    Pozyh nieszczęśniku, niemiłosiernie gmatwasz słowo boże zaniechaj bo wielu maluczkich traci wiarę przez Ciebie.
  • w temacie Księga Rodzaju 4,1-3

    W: Religia
    Może wyjaśnij skąd wzięło się określenie "obcował", dal mnie sugeruje to lubieżne czynności z kimś obcym a nie ze swojakiem.

    Ewa nie mogła być kimś obcym dla Adama, prędzej już siostrą niż żoną.
  • w temacie Co trzeba mieć w głowie..

    W: Hydepark
    yeti48 mrruuu yeti48 mrruuu Po pierwsze - Skąd miały wiedzieć, czym się różni pocisk uzbrojony od nieuzbrojonego?
    Po drugie - i czy to był niewypał czy niewybuch?
    Po trzecie - pociski się składuje i przewozi, nie wybuchają od tego same.
    Po czwarte - dziecka nie należy zostawiać bez opieki.
    Po kolejne - jakby zgłosiły to by ewakuowano pół dzielnicy i w ogóle byłby tam kocioł, a tak to kocioł mają policjanci. :-)
    Po ostatnie - wybuchło? Nie wybuchło. No to o co afera? ;-)))Po pierwsze, nie musisz wiedzieć czy pocisk jest uzbrojony. Tym bardziej nie ruszaj.
    Po drugie, to nie był ani niewypał, ani niewybuch.
    Po trzecie, pociski przewożone sa w specialnie przygotowanych pojemnikach wielowarstwowych, a żyroskopowo amortyowanej kryni, zapobiegającej wstrząsom.
    Nie wybuchają w transporcie zazwyczaj dlatego, że saperzy rozbrajaja zapalnik na miejscu.
    Po kolejne ( bez punktu ) pocisk może być zaopatrzony w różnego rozdzaju zapalniki. Nie tylko znane z "czterech pancernych" uderzeniowe. Mogą byc również czasowe, zbliżeniowe, ciśnienieniowe i inne wielofunkcyjne.

    Afera jest po to, by kolejny pomysłowiec ( dwa dni wcześniej 20 km od Bytomia, czyli w Katowicach, był opodobny przypadek), nie bawił się takim żelastwem.
    Niefrasobliwość w tym wypadku kosztuje więcej, niż sobie można wyobrazić.

    Słabo się na tym wynaję, tym bardziej bym nie tknął takiego wynalazka.
    Jak nie niewypał i nie niewybuch to co innego?
    Pociski artyleryjskie mają zapalniki czasowe? I jak to działa?
    Pociski są przewożone też w drewnianych skrzynkach. Jakoś nie słyszałem, żeby w czasie e ww2 były żyroskopowe pojemniki dołączane do haubic. ;-)
    Poza tym mogły wywieźć do lasu albo do śmieci wyrzucić, albo odpalić na grillu dla jaj. A tu widać postawę obywatelską i zwrot na policję ;-)

    Pociski do dział, moździerzy i innych wynalazków przewożone są bez zapalników.
    Ot, drobna różnica.
    Zapalnik czasowy w pocisku artyleryjski stosowano się głównie w artylerii przeciwlotniczej, ulubione dizecko 88 mm "flak". Amerykanie uzywali go też do pocisków odłamkowych w swoich "zapalniczkach". Kluczem wystarczyło obrócić zapalnik na odpowiedni skok.
    Mial sie rozerwać w okreslonym czasie nad ziemią, bez konieczności kontaktu z celem.
    Ani niewypal, ani niewybuch, to pocisk ( w tym wypadku caly nabój ) który nie został wystrzelony. Ten został uzbrojony, ale nie trzfił do komory działa.

    Kurde, przecież slabo się na tym znam, nooo..
    ;PCiekawe kto wymyślił nazwę "flak" bo mi w żaden sposób flaka nie przypomina ;)
  • w temacie Co trzeba mieć w głowie..

    W: Hydepark
    ireneo zbigniew1933 yeti48 zbigniew1933 Strach przed śmiercią wpajany jest gawiedzi od dziecka, bezwzględnie należy się bać nieznanego.

    Choć dla wielu cierpiących właśnie śmierć jest wyzwoleniem.

    W niewolniczym systemie w jakim egzystujemy podstawowym zadaniem oprawców jest utrzymywanie i podsycanie strachu.

    Ktoś kto śmierć traktuje jako największą przygodę życia jest zgodnie potępiany i izolowany jako szaleniec choć za karę nie jest uśmiercany.OK.
    Chce się zabić, jej sprawa.
    Chce zabrać ze sobą przyjaciółkę.. już nie jest tak jednoznaczne.
    Gdy do tego dołożyć maleńkie dziecko.. karamba.

    ..ale co jej winni ludzie, którzy byli w pobliżu?Podobnie można powiedzieć o naszych bohaterach świadomie idących na śmierć w trakcie licznych wojen, ci traktowani są z szacunkiem graniczącym z uwielbieniem -zginęli za ojczyznę.

    Cywil z kolei to musi być wariat...

    Niezbadane są ścieżki pojmowania ;)Każdy z tych - bij zabij kto w boga wierzy, kalkuluje, że nie on zginie ale jego kolega. Kolega tez się za to modli, gdy prosząc by go kula ominęła. Bo jak jego ominie, no to wiadomo na kim się zatrzyma.Ten religijny okrzyk ..."...kto w boga wierzy" świadczy jedynie o braku ateistów w procesach zabijania i stanowi argument w dyskusjach z religiantami.
  • w temacie Kontrowersyjne słowa polityka na Twitterze

    W: Polityka
    ~zen Z czystej ludzkiej przyzwoitości powinien się czasem ugryźć w język.Jak definiujesz "przyzwoitość" nieszczęśniku?

    Jest to szablon wg. którego należy być ułożonym w społeczności, nieszablonowi są z miejsca potępiani przez gawiedź, drażnią poukładanych.