142
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń6 tys.
  • Odpowiedzi74
  • Ocen na +0
142 ppt ?

Wspólne mieszkanie przed ślubem - Tak czy nie? (75)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Re: Wspólne mieszkanie przed ślubem - Tak czy nie?

Napisał(a): gość -

Problem współczesnych małżeństw nie polega tak naprawdę na mieszkaniu lub nie razem przed ślubem.Problem polega na braku umiejętności rozwiązywania problemów.Najmniejszy kryzys kończy się rozwodem ,bo oczekujemy sielanki i bajki ,a życie niestety zazwyczaj nią nie bywa.Bezstresowe wychowanie młodego pokolenia powoduje brak umiejętności przezwyciężania problemów.Wszechpotężny egoizm ,szukanie tylko przyjemności ,brak zwykłej ludzkiej empatii i zrozumienia powoduje nie tylko coraz trudniejsze relacje między parami ,ale również coraz trudniejsze relacje ogólnie między ludźmi.Łatwiej napisać hej na facebooku czy też szukać porady na forach niż spotkać się twarzą w twarz i po prostu porozmawiać.
INTERIA.PL

Re: Wspólne mieszkanie przed ślubem - Tak czy nie?

Napisał(a): gość -

gość Pewnie, że warto, co sobie facet pociupcia, to jego.:D I wiem też co innego, żenić się nie warto! W kobiety po ślubie jakby diabeł wstępował:D Ile lat by się razem nie mieszkało z babiszonem na kocią łapę, one tak się kryją, tak udają, że nie dowiesz się, jakie mają "poślubne oprogramowanie" . Dopiero małżeństwo i dziecko potrafią wywołać demony i pokazać ciemną stronę kobiecości!:D przed ślubem miodzio, po ślubie dziegieć, taka prawda jest!!! :D
Oto całe wasze MĘSKIE EGO,które nie ma nic wspólnego z tzw.prawdziwą męskością.

Re: Wspólne mieszkanie przed ślubem - Tak czy nie?

Napisał(a): gość -

można oczywiście, ale jeśli sie chce ślubu, to radzę nie czekać długo, bo potem facet z różnych powodów ociąga się z tym.Jest mu dobrze jak jest, a może są inne powody. Ja do dzis nie wiem czemu mój nie chce sie żenić,choć pierścionek juz był, dzieci są, mieszkanie wspólne też, kochanka po drodze też, - jak książka pisze - a żenić sie nie chce. Może liczy na coś lepszego ? Jak się wkurzę, to odejdę, bo nie chcę być konkubiną.

Re: Wspólne mieszkanie przed ślubem - Tak czy nie?

Napisał(a): Gość -

gość Problem współczesnych małżeństw nie polega tak naprawdę na mieszkaniu lub nie razem przed ślubem.Problem polega na braku umiejętności rozwiązywania problemów.Najmniejszy kryzys kończy się rozwodem ,bo oczekujemy sielanki i bajki ,a życie niestety zazwyczaj nią nie bywa.Bezstresowe wychowanie młodego pokolenia powoduje brak umiejętności przezwyciężania problemów.Wszechpotężny egoizm ,szukanie tylko przyjemności ,brak zwykłej ludzkiej empatii i zrozumienia powoduje nie tylko coraz trudniejsze relacje między parami ,ale również coraz trudniejsze relacje ogólnie między ludźmi.Łatwiej napisać hej na facebooku czy też szukać porady na forach niż spotkać się twarzą w twarz i po prostu porozmawiać.
Ale przecież zamieszkanie przed ślubem jest też wyrazem tego o czym piszesz. Biorą sobie seks i wygodę, a nie biorą odpowiedzialności. To właśnie jest egoizm. Zamiast rozmawiać o problemie, można zepchnąć go pod dywan i pójść do łóżka "na zgodę". Brak empatii to myśleć, że po mieszkaniu razem można się rozstać tak samo łatwo jak po jednej randce.

Re: Wspólne mieszkanie przed ślubem - Tak czy nie?

Napisał(a): gość -

Oczywiście nie ma reguły, ale zawsze lepiej warto się poznać w codziennym życiu, dzieląc obowiązki itd. Na randkach jest super, same przyjemności i motyle w brzuchu, ale wspólne życie to nie tylko wypady do kina czy klubu. Ja mieszkam ze swoim facetem już prawie osiem lat i właściwie dopiero od niedawna jesteśmy gotowi do ślubu. Dużo razem przeszliśmy i chociaż gwarancji nie ma,że nam się uda to jednak myślę,że mamy spore szanse,bo wszystko,co wydarzyło się w naszym związku na przestrzeni tych lat tylko wzmocniło naszą miłość :)

Re: Wspólne mieszkanie przed ślubem - Tak czy nie?

Napisał(a): gość -

nic to nie daje.mam 60 lat i powiem ze pierwsze lata po slubie byly fajne.Pralismy sie ile wejdzie. byly awantury i pogodzenia,zlosc i milosc,teraz juz wychowalismy dzieci i wychowujemy wnuki.to co jest teraz to szok.Takiej milosci nie znalam.Oboje nie mozemy bez siebie zyc.Mysle ze przetrwalismy to wariactwo mlodosci .Ludzie musza sie do siebie dopasowac i teraz wiem ze trzeba zawsze troche ustapic.zAKOCHANA BABCIA

Re: Wspólne mieszkanie przed ślubem - Tak czy nie?

Napisał(a): Gość -

gość
gość Pewnie, że warto, co sobie facet pociupcia, to jego.:D I wiem też co innego, żenić się nie warto! W kobiety po ślubie jakby diabeł wstępował:D Ile lat by się razem nie mieszkało z babiszonem na kocią łapę, one tak się kryją, tak udają, że nie dowiesz się, jakie mają "poślubne oprogramowanie" . Dopiero małżeństwo i dziecko potrafią wywołać demony i pokazać ciemną stronę kobiecości!:D przed ślubem miodzio, po ślubie dziegieć, taka prawda jest!!! :D
Oto całe wasze MĘSKIE EGO,które nie ma nic wspólnego z tzw.prawdziwą męskością.
Zgadza się, ale gdy dziewczyna godzi się na seks i nie wymaga od faceta cierpliwości to ryzykuje, że trafi na takiego właśnie gościa.

Co do zmian zachowania kobiety po ślubie to akurat ma racje. Mieszkanie razem to próbowanie konkubinatu, więc niewiele mówi o życiu w małżeństwie. Jeśli dziewczyna po oddaniu się facetowi i mieszkaniu z nim razem prze do ślubu i staje na rzęsach to jest to zrozumiałe. Boi się, że okaże się, że została wykorzystana i będzie się musiała przyznać, że grubo rozminęły jej się wyobrażenia, z rzeczywistością. Wtedy nie patrzy już na wady przyszłego małżonka. Chce koniecznie wyjść z twarzą z tej sytuacji. To rodzi w niej frustrację, której nie ujawnia bo boi się, że on odejdzie. Jak już jej się uda go "złapać" wtedy frustracja z niej wyłazi i zaczyna się piekło.

Re: Wspólne mieszkanie przed ślubem - Tak czy nie?

Napisał(a): gość -

gość Ja mieszkałem przed ślubem i nic to nie dało. Po ślubie i pierwszym dziecku wiele się zmieniło na niekorzyść.
Popieram!!! Nie ma na to reguły!! Ja z kolei znam wiele par które mieszkały razem przed ślubem i było cacy a kilka miesięcy po ślubie już nie było to samo.....

Re: Wspólne mieszkanie przed ślubem - Tak czy nie?

Napisał(a): Gość -

gość
gość Ja mieszkałem przed ślubem i nic to nie dało. Po ślubie i pierwszym dziecku wiele się zmieniło na niekorzyść.
Popieram!!! Nie ma na to reguły!! Ja z kolei znam wiele par które mieszkały razem przed ślubem i było cacy a kilka miesięcy po ślubie już nie było to samo.....
Tydzień temu był taki wątek na forum. Dwa lata konkubinatu, a po roku małżeństwa "mąż mnie nie szanuje".

Re: Wspólne mieszkanie przed ślubem - Tak czy nie?

Napisał(a): Gość -

gość Oczywiście nie ma reguły, ale zawsze lepiej warto się poznać w codziennym życiu, dzieląc obowiązki itd. Na randkach jest super, same przyjemności i motyle w brzuchu, ale wspólne życie to nie tylko wypady do kina czy klubu. Ja mieszkam ze swoim facetem już prawie osiem lat i właściwie dopiero od niedawna jesteśmy gotowi do ślubu. Dużo razem przeszliśmy i chociaż gwarancji nie ma,że nam się uda to jednak myślę,że mamy spore szanse,bo wszystko,co wydarzyło się w naszym związku na przestrzeni tych lat tylko wzmocniło naszą miłość :)
Na razie to nie ma gwarancji, że jesteście gotowi i do ślubu w ogóle dojdzie. Są już jakieś kroki w tym kierunku, czy nadal tylko deklaracje? Jeśli nie dojdzie to chociaż formalnie jesteście wolni emocjonalnie będziecie mieli za sobą doświadczenie rozwodu. Tak samo będziecie też przez wielu postrzegani szukając sobie na nowo partnera.

Jak się kocha dziecko, to nikt nie wychowuje go na próbę i ewentualnie po roku czy dwóch oddaje do sierocińca, bo nie spełnia oczekiwań. Jeśli mężczyzna kocha kobietę, to nie musi też jej testować i w drugą stronę jest tak samo.

Re: Wspólne mieszkanie przed ślubem - Tak czy nie?

Napisał(a): gość -

Amerykańscy eksperci twierdzą, że wspólne mieszkanie przed ślubem stanowi poważne zagrożenie dla jakości oraz trwałości zawieranego w późniejszym okresie małżeństwa. Zjawisko to określa się jako „cohabitation effect” („efekt kohabitacji”).

Okazało się, że pary, które mieszkają razem przed ślubem, są mniej zadowolone z życia małżeńskiego i bardziej narażone na rozwód. Te negatywne rezultaty eksperci określają jako „cohabitation effect” („efekt kohabitacji”), czyli zależność między kohabitacją, a niską jakością małżeństwa. Wspólne mieszkanie przed ślubem może więc skutkować m.in. czerpaniem mniejszej satysfakcji z życia małżeńskiego, co w efekcie przyczyniania się do większej liczby rozwodów. - Założenia kohabitacji, które opierają się miedzy innymi na wygodzie, mogą także kolidować z procesem starania się o względy osoby, którą kochamy – twierdzi psycholog Mag Jay z University of Virginia w Charlottesville.

Nie jestem za lub przeciw mieszkaniu razem przed ślubem, ale chcę ustrzec młodych ludzi przed rozwodem i nieszczęściem oraz uświadomić, że czasem mogą przez popełnianie błędów stracić szansę na udany związek – tłumaczy psycholog Mag Jay z University of Virginia w Charlottesville.http://kobiet(...)=1106ea

Re: Wspólne mieszkanie przed ślubem - Tak czy nie?

Napisał(a): gość -

Mieszkałam z mężem przed ślubem 3 lata. Wiedziałam, że to jest ten jedyny:). Dzięki temu lepiej się poznaliśmy. To nie było tylko chodzenie za rączkę i na randki:). Nauczyliśmy się siebie wspierać nawzajem. Poznaliśmy swoje wady i zalety. Dbaliśmy o siebie w chorobie i zdrowiu. Po ślubie mieliśmy wiele trudnych sytuacji - co tylko wzmocniło nasz związek. Uważam, że to była bardzo dobra decyzja i nic bym nie zmieniła. Teraz mamy 2 dzieci i tworzymy rodzinę.
Każdy może mieć inne zdanie i opinie.
« Wróć do tematów
Do góry strony: Wspólne mieszkanie przed ślubem - Tak czy nie?