142
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń6 tys.
  • Odpowiedzi74
  • Ocen na +0
142 ppt ?

Wspólne mieszkanie przed ślubem - Tak czy nie? (75)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny
INTERIA.PL

Re: Wspólne mieszkanie przed ślubem - Tak czy nie?

Napisał(a): gość -

gość
gość Taaak ! To jedyny pewny sposób by poznać się dokładnie. Jak się dzieli obowiązki (nie tylko przyjemności) to życie od razu weryfikuje niektóre trudne sprawy. Jestem zdecydowanie na tak, zresztą sam to praktykowałem przez 8 lat.
Zgadzam się z przedmówcą. Zdecydowanie polecam pomieszkanie i to znacznie dłużej niż rok. Gdy już opadną emocje i euforia, jak nauczycie się żyć razem, to wtedy można pomyśleć o ślubie. Choć wtedy jest inny problem - ślub to już tak naprawdę tylko formalność.
Popieram w 100%. Sama mieszkam z chłopakiem już parę lat bez ślubu i naprawdę dopiero po dłuższym czasie niż rok można do kogoś się przekonać lub nie... po co później się rozwodzić , kłócić itd moja koleżanka wyszła za mąż po 4m-c znajomości a teraz często kłótnie, jest dziecko wiec mimo, że ich małżeństwo trwa dopiero 3 rok już kilka razy wyprowadzała sie z małym do swojej matki na kilka dni...
Ja z chłopakiem mieliśmy kilka zgrzytów ale póki co o dziwo przy 8latach razem (mieszkamy chyba ze 3 czy 4)bardzo rzadko się kłócimy..

Re: Wspólne mieszkanie przed ślubem - Tak czy nie?

Napisał(a): gość -

.właśnie to przerabiam.........było zamieszkanie..........wódka jest..sala i inne duperele też..............a ślubu nie ma..........wrzesień miał być tym miesiącem..............warto zamieszkać .warto............

Reklama

Re: Wspólne mieszkanie przed ślubem - Tak czy nie?

Napisał(a): gość -

Nikt nie da nam gwarancji trwałości małżnstwa. Zamieszkanie razem przed ślubem na pewno pomaga lepiej się poznać, w tym potrzeby seksualne, ale nad związkiem trzeba pracować, trzeba sobie zadawać często pytanie czego partner ode mnie oczekuje, tak jak robimy to na początku znajomości kiedy nam bardzo zależy, no i należy się nauczyć sztuki kompromisu i spokojnego dialogu.

Reklama

Re: Wspólne mieszkanie przed ślubem - Tak czy nie?

Napisał(a): Gość -

gość Ja swoją obecną żonę wziąłem przed ślubem na 3-letni okres próbny.Okazało się,ze wszystko jest OK,wzięliśmy ślub i już 11 lat nadal jest OK.
A byłeś pierwszym testującym, czy już wcześniej ktoś ją wziął na okres próbny? Chciałbyś taką po testach? Zawsze by mogła porównać cię z poprzednikami i wskazać miejsca, gdzie bardziej musisz się postarać.

A co by było gdyby nie przeszła testu? Jakieś wspólne sprawy i rzeczy we wspólnym domu chyba mieliście. Wykopałbyś ją od razu, czy dał czas na spakowanie się albo znalezienie chociaż nowego domu?

Towar do sklepu można oddać jeśli nie ma śladów użytkowania i na pewno po trzech latach nikt zwrotu nie przyjmie. Potraktowałeś dziewczynę gorzej niż buty testując ja przez 3 lata bez zobowiązań.

Re: Wspólne mieszkanie przed ślubem - Tak czy nie?

Napisał(a): Gość -

gość Mieszkałam z mężem przed ślubem 3 lata. Wiedziałam, że to jest ten jedyny:). Dzięki temu lepiej się poznaliśmy. To nie było tylko chodzenie za rączkę i na randki:). Nauczyliśmy się siebie wspierać nawzajem. Poznaliśmy swoje wady i zalety. Dbaliśmy o siebie w chorobie i zdrowiu. Po ślubie mieliśmy wiele trudnych sytuacji - co tylko wzmocniło nasz związek. Uważam, że to była bardzo dobra decyzja i nic bym nie zmieniła. Teraz mamy 2 dzieci i tworzymy rodzinę.
Każdy może mieć inne zdanie i opinie.
Skoro wiedziałaś, że to ten jedyny to po co były te 3 lata sprawdzania?

Reklama

Re: Wspólne mieszkanie przed ślubem - Tak czy nie?

Napisał(a): gość -

Guzik to daje, mieszkaliśmy długo przed ślubem, byliśmy szczęśliwi 6 lat po ślubie , a później weszła w nasze życie rodzinka żony i się pos....
Recepty nie ma, ale ważniejsze od mieszkania razem jest trzymanie się z daleka od teściów, choćby najlepszych, bo się współmałżonkowi może powalić co jest jego rodziną i jakie ma priorytety.

Re: Wspólne mieszkanie przed ślubem - Tak czy nie?

Napisał(a): gość -

gość Guzik to daje, mieszkaliśmy długo przed ślubem, byliśmy szczęśliwi 6 lat po ślubie , a później weszła w nasze życie rodzinka żony i się pos....
Recepty nie ma, ale ważniejsze od mieszkania razem jest trzymanie się z daleka od teściów, choćby najlepszych, bo się współmałżonkowi może powalić co jest jego rodziną i jakie ma priorytety.
Z tym się zgadzam w 100%!

Re: Wspólne mieszkanie przed ślubem - Tak czy nie?

Napisał(a): Gość -

gość Gdybym zamieszkała z moim ex, nigdy nie doszłoby do nieudanego małżeństwa.A tak musieliśmy przejść przez rozwód.
Randki to jednak nie proza życia.
To tylko twoje gdybanie i szukanie usprawiedliwienia dla swoich błędnych wyborów. Nie wiesz tego, czy mieszkając przed ślubem nie skończyłoby się to tak samo.

Re: Wspólne mieszkanie przed ślubem - Tak czy nie?

Napisał(a): Gość -

gość nie twoj zasrany interes, glupi pismaku!!
To chyba do mnie i chyba chodzi o to pytanie

Na razie to nie ma gwarancji, że jesteście gotowi i do ślubu w ogóle dojdzie. Są już jakieś kroki w tym kierunku, czy nadal tylko deklaracje?

Re: Wspólne mieszkanie przed ślubem - Tak czy nie?

Napisał(a): gość -

Grzesiek0
gość Gdybym zamieszkała z moim ex, nigdy nie doszłoby do nieudanego małżeństwa.A tak musieliśmy przejść przez rozwód.
Randki to jednak nie proza życia.
To tylko twoje gdybanie i szukanie usprawiedliwienia dla swoich błędnych wyborów. Nie wiesz tego, czy mieszkając przed ślubem nie skończyłoby się to tak samo.
Ale może by się ujawnił przed ślubem? Może by im nie pasowało? Nie zawsze jest tak, że każdy ukrywa się przed ślubem.
W poprzednich wpisach wypowiadała się Pani, która się rozstała z narzeczonym po zamieszkaniu mimo tego że mieli zaplanowany ślub - sala itp. Ale uchroniła się przed rozwodem, a gdyby pojawiły się dzieci? To wtedy też byś znał wyjaśnienie dla ich cierpienia?

Re: Wspólne mieszkanie przed ślubem - Tak czy nie?

Napisał(a): gość -

Kiedyś za czasów komuny, młodzież nie błazniła się tak i nie próbowali mieszkac przed slubem razem i jakos małzenstwa przetrwały do dziś a teraz mieszkają ale i tak się po dwóch latach po slubie rozchodzą. to nie ma nic do rzeczy w dodatku facet babe co noc bzyka i potem się rozstaja i ona idzie do innego probowac z nim mieszkac tak to waszym z daniem ma wyglądać?

Re: Wspólne mieszkanie przed ślubem - Tak czy nie?

Napisał(a): gość -

gość Kiedyś za czasów komuny, młodzież nie błazniła się tak i nie próbowali mieszkac przed slubem razem i jakos małzenstwa przetrwały do dziś a teraz mieszkają ale i tak się po dwóch latach po slubie rozchodzą. to nie ma nic do rzeczy w dodatku facet babe co noc bzyka i potem się rozstaja i ona idzie do innego probowac z nim mieszkac tak to waszym z daniem ma wyglądać?
No tak nie ma nic do rzeczy, mieszkają nie mieszkają i w takim wypadku są rozwody i w takim. To nie jest reguła na nic. A jak nie mieszkali razem przed, wzięli ślub, nie wyszło im i się rozstają on idzie do innej ona do innego jest wiele takich sytuacji (aż za wiele).
Ale to nie jest wina mieszkania ze sobą, tylko ludzi. Jednemu może to pomóc, drugiemu nie.
« Wróć do tematów
Do góry strony: Wspólne mieszkanie przed ślubem - Tak czy nie?